Jak uzbierać kasę na konia? - forum opinie porady test galopuje.pl


utworzono: 2011/11/04 14:37

Jak uzbierać kasę na konia?


Od zawszę marzę o własnym koniu. Wierzę ,że moje życzenie się spełni. Ale marzeniom trzeba dopomóc ,bo koń mi z nieba nie spadnie. Większość z Was ma ten problem ,że nie udaje się namówić rodziców na kupno konia. Ja mam tę część prawie za sobą. Długo by opowiadać więc od razu przejdę do tego ,że przedwczoraj rozmawiałam z mamą o tym. Udało mi się przekonać ją ,że dałabym radę się nim zaopiekować i zgodziła się. Niestety na zgodzie się skończyło. Brak funduszy na utrzymanie :( Choć właściwie myślę ,że stać nas na konia (przy pomocy dziadków ,którzy mi obiecali niedawno ,że mi w razie W pomogą) ,ale chcę jeszcze bardziej udowodnić ,że ja też mogłabym na niego zarabiać. Przestałam wydawać kasę na byle co i zaczynam odkładać. Bo grosz to grosza i będzie koń. Chcę jak najbardziej pokazać rodzicom, że mi zależy więc nawet zrobiłam taką skarbonkę i przykleiłam kartkę "Na konia". Wyskrobałam jakieś grosze pochowane w pudełeczkach i wrzuciałam. Ale samo to nie wystarczy. Moje pytanie brzmi:
Jak mogę w wieku 12 lat zdobyć taką sumę?
Myślałam już nad sprzedażą ubrań ,w których nie chodzę i tych zabawek ,które tylko zajmują miejsce. Rozważam też puszki. Co jeszcze?

A jak mi się uda zebrać to na utrzymanie (chociaż połowę ceny pensjonatu) musiałabym się też dołożyć. Macie jakieś propozycje? No ,bo do zwykłej pracy mnie nie przyjmą ...

 


zgłoś naruszenie
#58571
wysłano: 2011/11/04 15:06

Mam dokładnie taki sam problem.. brak kasy ; /

Czekam na jakieś pomysły ;D




zgłoś naruszenie
#58573
wysłano: 2011/11/04 15:14
wiedziałam ,że nie jestem jedyna :D
ja właśnie wywaliłam z szafy trochę 
za małych ubrań ,a zaraz chyba wezmę 
się za zabawki ;)



zgłoś naruszenie
#58578
wysłano: 2011/11/04 15:57
Od razu Ci mówię, że samej trudno będzie Ci konia utrzymać... Osobą pracującym już na pełny  etat jest trudno konia utrzymać. Weź pod uwagę ile w to pieniędzy wchodzić!
Między innymi: pensjonat (500-900 taki z tańszych), dodatki paszowe (100-200), kowal co 6 tygodni, weterynarz, sprzęt (na początku to kwota jest nieziemska!) etc... Jeżeli Twoi rodzice umywają ręce od spłacania Twojego konia to mówię, że to jest niemożliwe by uzbierać taką kwotą, w Twoim wieku do tego.

Pewnie, możesz roznosić ulotki, zostać konsultantką, wyprowadzać psy, sprzątać ludziom w domu, opiekować się dziećmi, dawać korepetycje... Ale to ciągle mało.
A dobrze jeździsz konno?

Me.



zgłoś naruszenie
#58580
wysłano: 2011/11/04 16:06
Co do dodatków paszowych to nie ma problemu. Dziadek ma taką pracę ,że załatwi cały worek bez problemu ;)
Co do tego ,że rodzice umywają od tego ręce to chciałabym iść z nimi na taki układ ,ze po prostu będziemy razem go (konia) opłacać. Jeśli się nie zgodzą to klapa...



zgłoś naruszenie
#58590
wysłano: 2011/11/04 16:51
Przede wszystkim (wiem, żę to dość nieładnie, ale lepsze to niż nic ;p) powiedz całej rodzinie, że zamiast prezentów na najbliższe święta to chcesz pieniądze, bo na coś zbierasz. Ja tak zrobiłam. Bo szczerze? Wole zamiast całej sterty ciuchów, których nigdy nie założę i książek, które mnie nie intersują dostać pięniadze (nawet mała kwota wspomaga twoje konto ;p). Ja tak robię od roku - zamiast prezentów dostaję od rodziny pieniądze i mam od miesiąca konia (dzierżawa na wyłączność) i dałam radę zakupić sobie siodło, ogłowie i te wszystkie rzeczy. Trochę kasy mi jeszcze zostało, więc na moje końskie zachcianki jest ;p 


zgłoś naruszenie

Reklama

#58594
wysłano: 2011/11/04 17:13
Wow... chyba tak też zrobię... bo ja co roku dostaje od dziadków jakieś głupie książki ,których nie czytam.


zgłoś naruszenie
#58597
wysłano: 2011/11/04 17:28
ja co roku dostaje najczęściej rzeczy dot. jazdy konnej ,lub cudowne książki ( o koniach ) kocham czytać !!! więc nie zrezygnuje z tych prezentów 

jestem strasznym dusigroszem ( szczęście w nieszczęściu ) szkoda mi wydać nawet na batonika w szkole ,ale na figurkę konia = 26 batoników nie xD i tak mam od dziecka ,więc się kasy nazbierało ,bo nie mieszkam w średnim mieście ,więc ciężko znaleźć coś oprócz pluszaków z końmi

trochę nie do tematu sorka





zgłoś naruszenie
#58604
wysłano: 2011/11/04 19:08
Ja sobie tak myślę, po co takim małym dzieciom koń? Masz dopiero dwanaście lat, te pieniądze wolałabym zainwestować na twoim miejscu w lekcje jazdy konnej, kupno sprzętu dla ciebie (coraz lepszego), jak i sprzętu końskiego.
* Na jakim poziomie jesteś?
Jeśli jesteś początkująca, nie ma sensu kupna. Lepiej jest się uczyć w szkółce, a konia kupić/dzierżawić jak już się będzie miało duuże umiejętności i szansę efektywniejszej pracy z nim. Ponadto jeśli zaczynasz pracę z koniem, może być to chwilowa zachcianka.
* Zdawałaś już jakieś odznaki? Masz jakieś osiągnięcia?
Mając np. BO masz automatycznie większe możliwości pracy z koniem, co już pisałam. Takie podstawowe umiejętności (kłus, galop, skoki) spokojnie możesz ćwiczyć na koniach szkółkowych, którym pewnie będzie dobrze szło.
* Ile razy w tygodniu jeździsz?
Z pewnością jeśli już chcesz zbierać pieniądze na sprawy końskie, część z nich dobrze przeznaczyć na lekcje. 3 razy w tygodniu przynosi najlepsze efekty, choć częściej i rzadziej też może być.
* Do jakich celów koń?
Chodzi Ci raczej o konia na którym chcesz jeździć na zawody, czy takiego którego można wyprzytulać, w każdej chwili do niego przyjść... [patrz: inna opcja].
* Inna opcja.
Już nie raz się z taką spotkałam. Dziewczyny głównie, ogromne koniary, kupują sprzęt koński (czaprak, ochraniacze, szczotki, kopystki, uwiązy, kantary) i mając swojego ulubionego konia w stajni, korzystają z tego wszystkiego z nim. Dodatkowo one tylko w tym sprzęcie jeżdżą. To dobra opcja dla tych, którzy nie mają funduszy na własnego konia, a mają własne przybory i do konia w każdej chwili mogą przyjść, wziąć na lonże czy uwiąz, pospacerować - po prostu z nim przebywać.
* Wydatki.
Koszt utrzymania konia miesięcznie to ok. 1000 zł. To naprawdę dużo. Zapytaj rodziców prosto z mostu, czy są w stanie takie coś zapłacić. Z pieniędzmi zamiast prezentów to dobry pomysł, ale czy uroczystościami kilka razy w roku zarobisz 12 tys. zł?






zgłoś naruszenie
#58608
wysłano: 2011/11/04 20:08


ja zbieram makulature :) za 1 kg. to 35 groszy i wiesz jak moja babci codziennie zycie na gorąco i inne 3 kg śmieci to sie uzbiera miesiecznie z 10 /15 zł


zgłoś naruszenie

 

#58611
wysłano: 2011/11/04 21:09
ja zbieram makulature :) za 1 kg. to 35 groszy i wiesz jak moja babci codziennie zycie na gorąco i inne 3 kg śmieci to sie uzbiera miesiecznie z 10 /15 zł

ale za  10 zł miesięcznie konia nie utrzymamy. :)
Mówimy tu chyba teraz ogólnie to zbieraniu pieniążków, bo takie wydatki z koniem nie mają nic wspólnego.



zgłoś naruszenie

Reklama


OFICERKI PETRIE PERFECT

OFICERKI PETRIE PERFECT - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Opis:Wykonane z wysokiej jakości skóry wołowej, podszycie ze skóry cielęcej.Gumowa, szyta podeszwa.Różnica wysokości 4cm.Model wszechstronny.

cena: 1 060,00 PLN


#58646
wysłano: 2011/11/05 15:32

Ja utrzymuje konia za niecałe 400 zł miesięcznie, ale spoko...

Dziewczyna chyba wie co się wiąże z posiadaniem konia.. Zresztą każdy kiedyś zaczyna ;)

Mi się wydaję, że 12 lat to za mało na posiadanie konia, ale powiedzmy sobie szczerze - joanna76 czy myślisz, że serenada uzbiera kasę w ciągu miesiąca? Co najmniej 2 lata jej to zajmie, jak nie dłużej, więc zdąży się poduczyć, jeżeli czegoś nie potrafi itp ;p




zgłoś naruszenie
#58649
wysłano: 2011/11/05 15:41
tak, ale 400 zł miesięcznie to chyba tylko za pensjonat.
Ale jeśli połączyć pieniądze za kupno konia, sprzętu (takiego dobrego to duży koszt), paszy, kowala, i pensjonatu i rozłożyć na 12 miesięcy to by wyszło ok. 1000 zł w pierwszym roku posiadania.




zgłoś naruszenie
#58651
wysłano: 2011/11/05 15:46

ok. 400 zł za pensjonat i paszę, smakołyki i takie bzdurki ;p

Sprzęt to wydatek, ale taki w miarę "jednorazowy", bo siodło na jakiś czas starczy, ogłowie itp też. (Oczywiście jeżeli jest dobre.. ;p)

Kowal - kopyta robi mi kolega, który się na tym zna, mnie też przyucza i niedługo sama będę robić. :)




zgłoś naruszenie
#58672
wysłano: 2011/11/05 23:36

Serenada- czyli chodzi o pensjonat? Bo jakbyście mieli warunki na przydomową stajnię, to podobno utrzymanie konia bywa tańsze niż duzego psa. 

Nie zarobisz na pensjonat bo nie mozesz jeszcze pracowac. Jakbyś była nieco starsza, to moze mogłabyś dorobic sobie udzielając czasem lekcji na tym koniu. Tylko wiem z doświadczenia, że jak masz 12 lat to na razie jestes na to za młoda, z tego względu, że ludzie raczej wolą zeby ich uczyły starsze osoby.. Raz widziałam że ktoś dawał ogłoszenie na allegro że udziela takich lekcji indywidualnych za 40 zł na h, jak koń jest prywatny i niezmanierowany, dobrze wyszkolony to jest to jakiś atut. TYlko nie wiem jak to od strony prawnej wtedy wygląda... :(

Co do sprzetu to wg mnie idzie znalezc tani, uzywany, tylko trzeba uwazac żeby nie był kradziony.




zgłoś naruszenie
#58695
wysłano: 2011/11/06 16:17
Uzbierać kasę na koni ? Mi się wydaje że skarbonka świnka będzie najlepszym rozwiązaniem :P



zgłoś naruszenie
#58913
wysłano: 2011/11/10 19:25
Będąc nieco starszym można nawet prowadzić jazdy na swoim koniu, ale to też nie jest jakiś wielki zarobek. Takim czymś to można pokryć jedynie połowę wydatków na konia. Choć i to już coś, jednak trzeba mieć doświadczenie i na pewno więcej lat.

Bardzo dobry pomysł ktoś tu miał, żeby zamiast jakichś niepotrzebnych prezentów, które tylko zajmują miejsce i są na kurz otrzymywać od znajomych czy rodziny pieniądze zbierając sobie na dobry sprzęt jeździecki, który też jest drogi, ale jakże konieczny w tym sporcie ;) Bez sprzętu, odpowiedniego stroju itp. nie warto nawet myśleć o posiadaniu konia.

Świetny pomysł miała joanna76, że jeśli istnieje możliwość opiekowania się jakimś koniem w stajni to jest to tak jak posiadanie własnego tylko nie ponosi się wydatków związanych z utrzymaniem konia :) Super sprawa!



zgłoś naruszenie
#58952
wysłano: 2011/11/11 17:55
Jeśli kupiłabyś u nas konia nieujeżdżonego w stajni na Mazurach. Zapłaciłabyś za pensjonat 100-200 zł więc też nie przesadzajmy z ceną pensjonatu bo stajnie są różne. Możesz znaleść sobie pracę np. przy owocach jeśli ktoś cię przyjmie, być konsultantką , ulotki , może pomagać w jakiejś stajni i np. nie dostawać za to jazdy tylko pieniądze jeśli stadnina by pozwoliła na taki układ. Lub tak jak ktos wspominał pieniądze na gwiazdkę , urodziny itp. wszelkie reszty z np. szkolnego sklepiku, np. pieniądze dostane od dziadków, ciotek , wujków itp. sprzedać różne swoje rzeczy. Możliwości jest dużo, tylko gorzej z utrzymaniem konia. Polecałabym dzierżawę lub współdzierżawę na początek jeśli na razie nie masz środków na utrzymanie. Zależy też na jakim poziome jazdy jesteś. Możesz też się opiekować koniem, nawet nie dostawać za to pieniędzy lub za to płacić i wtedy zobaczyć na własnej skórze jak to by było gdybyś miała konia.



zgłoś naruszenie
#59017
wysłano: 2011/11/12 19:45
Konik, to sporo kasy : ) źrebaka możesz dostać zdrowego za 1800 zł, ale no jak konik dla Ciebie, (jeszcze zależy czy jeździsz, czy nie), to cenowo myślę, że koło 5 tys minimum, bo też trzeba uważać, czy z pozoru tanie koniki są oby na pewno w pełni zdrowe ; )

Uzbierać kasę hmmm gdybyś była starsza poleciłabym Ci wyjazd za granice w wakacje, może do jakiejś rodziny i tam gdzieś byś sobie dorobiła, czy też bycie kelnerką w pobliskim barze/restauracji w weekendy, a obecnie w Twoim wieku, to chyba polecam roznoszenie ulotek i innych. Utrzymanie konika, to lekko 350 zł miesięcznie więc spora sumka - życzę powodzenie w zbieraniu i realizacji marzenia : )



zgłoś naruszenie
#59018
wysłano: 2011/11/12 19:50
Co do utrzymania konia, to nie taki diabeł straszny, bo w szkółkach jeździeckich można utrzymać konia za 350 zł! Tylko trzeba dobrze poszukać, a jak coś, to nawet można zobaczyć u sympatycznego rolnika, który zna się na koniach, aczkolwiek, no szkółka, to szkółka... w sumie w mojej okolicy konia mogę utrzymać za 350 zł, byłby 12 km ode mnie, natomiast gdybym miała chodzić na treningi do stajni kilka km bliżej, to za jedną jazdę zapłaciłabym 50 zł, więc w przeliczeniu bardziej opłacałoby mi się posiadanie własnego konia z uwagi na pewną niezależność. Oczywiście wiąże, to się z różnymi ryzykami, ale co swoje, to swoje... jeśli chodzi o kowala, to mówi się, że co 6 tyg, ale okazuje się, że niekoniecznie kowal musi być tak często, bo to wszystko zależy od tego jak my dbamy o kopyta i jak rozwija się róg kopytowy :) a standardowe odrobaczania, to nie taki diabeł straszny, bo grosze kosztują :)



zgłoś naruszenie
#59019
wysłano: 2011/11/12 19:55
Co mogę jeszcze dodac na pozytywna myśl ; )

Jeśli miałabys dobry układ w stajni, to mogłabyś pomagać w postaci sprzątania boksów, czyszczenia koni itd i tak "dorabiać na utrzymanie konia, oraz "dać" swojego konia na jazdy i pieniądze, które by zarobił zostałyby Ci odjęte od utrzymania konia : )

Ja w wieku 11 lat pracowałam tak przy konikach, więc nie jest to nic strasznego i piekielnie trudnego : ) A zaczynałam od opieki nad 6 końmi : ) Potem dorobiłam się tak 16, ale prawie stałą liczba było 13/4 koni na głowie



zgłoś naruszenie

 

strona główna forum


polityka prywatności