Kastracja koni - kiedy i za ile?

udostępnij: 

Zastanawiam się nad kastracją swojego konia. Wielokrotnie słyszałam i czytałam, że to najlepszy sposób na ukrócenie jego temperamentu, tak aby bardziej nadawał się do jazdy itd. Wiem, że to może mało przyjemny temat, ale chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat : ) Jeśli mieliście już z tym do czynienia mozecie podać mi orientacyjne koszty. Nie chcę ani przepłacić, ani zrobić koniu krzywdy, a słyszałam, że płacąc mało i stawiając na byle jaku zabieg ; (

Karolina KKK
IMPERO
(2010/03/08 19:27) 0

Witam jeśli to dobry sposób na ukrócenie jego temperamentu ale jest jedno pytanie czy ogier osiągnął już pełną dojrzałość (wiek ok. 6 lat)Jeśli nie to lepiej żeby ogier osiągnął swoją dojrzałość. Jeżeli koń jest strasznie temperamentny, że nie nie da się na nim usiedzieć i sprawia poważne zagrożenie życia to jak najbardziej trzeba go wykastrować. Najlepiej kastrować konie zimą zanim nie zalęgną się w stajni muchy i inne owady. Po wykastrowaniu powinno się konia codziennie lonżować żeby nie doszło do złego zrśnięcia rany po kastracji ponieważ rana nie jest zaszywana tylko sama musi się "skleić". Orientacyjnie koszty wynoszą ok. 500 zł. zależy to od weterynarza w tym zazwyczaj są koszty środków dezynfekujących. Jeśli koń ma wnętra to drugie jądro trzeba usunąć operacyjnie. O zabieg wolałabym pytać doświadczonego specjalisty a nie "żółtodzioba", który mało zna się na kastrowaniu. Myślę, że odpowiedziałam na pytanie:)

Pozdrawiam

Karolina

Agnieszka Kossakowska
deHerblay
(2011/12/14 11:06) 0

Blagam. nie piszcie takich rzeczy, że konia kastruje się po osiągnięciu pełnego rozwoju (w wieku 6 lat). Kastracja jest zabiegiem hodowlanym i ma ułatwić chów i pracę z koniem - to co, będziemy czekać aż skończy 6 lat, żeby pracować z wałachem? W mojej praktyce spotykam się zwykel z kastrację ogierów 2-3 letnich i to, że zostają wałachami na prawdę nie utrudnia im ukończenia kostnienia kręgosłupa! Nie ma co czekać, bo im starszy ogier tym dłużej po kastracji utrzymują się zachowania właściwe ogierom i tym większa szansa nabycia nawyków behawioralnych związanych z wysokim poziomem hormonów, czego u wałacha nie ma!

Marzena Kulicki
Wikusioweziowata
(2011/12/14 17:32) 0

Popieram deHerblay . Mój weterynarz na przykład mówi, że jeśli jest konisko w stajni dużej gdzie są klacze, to lepiej "kłaść" od razu jak jądra "zejdą". No i najlepiej kastrować za tą większą kasę, już wyjaśniam dlaczego:

- tańsza wersja (u nas około 200 zł/ Warmia) - kładą konia środkami usypiającymi (narkoza). ale przy wybudzaniu, koń jest nimi jeszcze na tyle otumaniony, że niejednokrotnie przewraca się niekontrolowanie i robi sobie poważną krzywdę. Jedyny plus - jest tanio. Ale cóż z tego, jeśli koń się np. połamie, albo ponaciąga/ poobija i leczenie będzie nas kosztowało 3 razy więcej, + cierpienie konia?

-droższa wersja (u nas około 300-350zł/ Warmia) - kładą konia również środkami usypiającymi, z tym że są one lepsze (pod względem składu, jaki on dokładnie jest, nie powiem bo nie wiem). Ale mój wet mówił, że po tym środku koń budzi się tak jakby spał, a nie był nieprzytomny. Po prostu wstaje, kilka chwiejnych kroków i nawet może normalnie chodzić. (bez zataczania się, przewracania itp.) No to tu są same plusy, bo w sumie wychodzi taniej ;) (jeśli pomyśleć że konia trzeba by było leczyć ze złamania itp...)

Pozdrawiam
Marzena

użytkownik22000
użytkownik22000 (2012/01/05 12:23) 0

Może sprawdź w internecie (google) ile to kosztuje u Twojego hipiatry?

"Nie chcę ani przepłacić, ani zrobić koniu krzywdy, a słyszałam, że płacąc mało i stawiając na byle jaku zabieg ; ("

W tym przypadku piszemy "koniowi", nie "koniu".

 

                                                                                                Pozdrawiam

Agnieszka Kossakowska
deHerblay
(2012/01/05 14:35) 0

W internecie nie znajdziesz cen zabiegów lekarsko-weterynaryjnych, bo jest to prawnie zabronione.

Aleksandra Majewska
kimilove
(2012/01/05 16:47) 0

Ja także zgadzam się z deHerblay.
U mnie w starej stajni wykastrowali jednego dość późno i mu po prostu zostały nawyki . Więc lepiej wcześniej

Aneta
Warka
(2012/06/03 18:55) 0

Ja kastrowałam ogiera wczoraj... 400zł . Ogier ma rok. Już próbuje pokazac że to on jest facetem na podwórku. Dzisiaj przy spacerze jeszcze próbował sie stawiac ale ból mu nie pozwolil na stawienie sie.

Aneta
Warka
(2012/06/03 18:57) 0

Ja kastrowałam ogiera wczoraj... 400zł . Ogier ma rok. Już próbuje pokazac że to on jest facetem na podwórku. Dzisiaj przy spacerze jeszcze próbował sie stawiac ale ból mu nie pozwolil na stawienie sie.

I jeszcze jedno, mojemu konikowi założono po dwa szwy na ciecie, żeby nie było wypadu.

Roksana Katulska
Rokatynka
(2012/06/03 19:29) 0

Kastrację możesz przeprowadzić ogierowi już jak jest źrebakiem. To jest akurat kwestia tego, czy chcesz zajeżdżać młodego ogiera, czy wolisz wałaszka.
Najlepiej jednak nie zwlekać z tym za długo, bo mogą być problemy i wałach cały czas może czuć się jeszcze ogierem.

Chociaż, znam przypadek- ogiera arabskiego wykastrowano w wieku 3 lat, a i tak nadal ogierzył i jak klacze się grzały, to jego zachowania się jeszcze bardziej nasilały. Co dziwne, bo wykastrowany itd., a i tak czuł popęd.
Ale dość o tym.

Wróćmy do tematu,
Co do ceny, to lepiej nie wybierać pierwszego lepszego weta, a już na pewno nie tego najtańszego !
Najlepiej jakiegoś sprawdzonego przez znajomych itp.
 

Aneta
Warka
(2012/06/03 19:41) 0


Ale dość o tym.

Wróćmy do tematu,
Co do ceny, to lepiej nie wybierać pierwszego lepszego weta, a już na pewno nie tego najtańszego !
Najlepiej jakiegoś sprawdzonego przez znajomych itp.
 
Wet do kastracji był wybierany wśród wetów znajmych. Wspaniałe podejście i dyspozycyjnośc. Uśpił ogierka i wykastrował. Podał również dodatkowe informacje że jak bedzie sie kładł to trzeba trzymac jego głowę. Założył dwa szwy na jedną rane i dwa na druga. Przestrzegł nas tez przed opuchlizną której nawet nie było. Roczny ogier to według mnie (zależy od rasy) to za późno bo zdążył poczuc ruję u klaczy i zaczęły utrawalac się instykty samcze. Próbuje teraz pokazac że on jest samcem i ni ma zamiaru zrezygnowac z walki o klacze. Mam nadzieje że to z czasem minie. 



Asia Rom
pannajoanna
(2012/06/04 19:46) 0

Ja 3 lata temu w woj. opolskim placiłam 500zł . Obcięcie jajek zmniejsza 'charakterek' konia ponieważ nie jest produkowany testosteron :)

Aneta
Warka
(2012/06/20 07:01) 0

Jak to wygląda u mnie dzisiaj po kastracji ( 3 tygodnie) wałaszkowi "opadły uszy" jest potulny i zachowuje sie jak małe dziecko. Przybiega do wyciągniętej ręki i nie gryzie i nie kopie (a miałam z tym problem). Do stajni z łąki idzie prowadzony za kantar bez poskoków i podbijania przodem. Ale jak to czasem bywa miewa zły humor czasami i potrafi zadem się jeszcze obrócic. Ale i na to jest spoób. Chłopina teraz widząc klacze sąsiadów tylko je pozdrawia ( brzmi to czasem jak świński kwik) a nie nawołuje. Nie biega pobudzony w kółko tylko spokojnie się pasie. Wet powiedział że jeszcze może przez pewien czas miec odpały dopóki nie wypali mu sie cały testosteron. Nawet dzieci akceptuje i już nie próbuje je gonic ze swojego terenu. Ja osobiście polecam kastrację jak  najszybciej. 

Joanna Bibik
joanna-bibik
(2012/06/20 07:47) 0

Blagam. nie piszcie takich rzeczy, że konia kastruje się po osiągnięciu pełnego rozwoju (w wieku 6 lat). Kastracja jest zabiegiem hodowlanym i ma ułatwić chów i pracę z koniem - to co, będziemy czekać aż skończy 6 lat, żeby pracować z wałachem? W mojej praktyce spotykam się zwykel z kastrację ogierów 2-3 letnich i to, że zostają wałachami na prawdę nie utrudnia im ukończenia kostnienia kręgosłupa! Nie ma co czekać, bo im starszy ogier tym dłużej po kastracji utrzymują się zachowania właściwe ogierom i tym większa szansa nabycia nawyków behawioralnych związanych z wysokim poziomem hormonów, czego u wałacha nie ma!


Zdecydowanie popieram. Trzy miesiące temu kastrowaliśmy ogiera 7-letniego. Koń ma już tak utrwalone nawyki ogiera wynikające z tych nieszczęsnych hormonów, że po przyłączeniu do stada zrobił się z niego prawdziwy gangster. Konie się go boją, on ustanowił sobie pozycję przy najstarszej klaczy i nie odstępuje jej na krok a zbliżenie się do niej innego konia kończy się tym, że Gantes rzuca się na niego z zębami niemal natychmiast... Problemy z tego wynikające objawiają się też przy wyprowadzaniu i sprowadzaniu z padoku. Jest to ogromnie męczące. Zastanawiam się jak tego pana nieco poskromić. Co ciekawe... jako ogier sprawiał mniej problemów i nie miał zapędów despotycznych. Jeśli chodzi o koszt u nas to było 900zł, przy czym po pierwsze wet jechał do nas z Sopotu, a po drugie koń był kastrowany na stojąco i miał po kastracji jeszcze tarnikowane zęby, więc sama kastracja zapewne wyniosłaby około 500-600zł.

Agnieszka Kossakowska
deHerblay
(2012/06/21 18:43) 0

joanna-bibik -po kastracji zachowania ogierze utrzymują się zwykle do 6 miesięcy, u niektórych wałachów do roku po kastracji. Jeśli po tym czasie nie przejdzie to zwykle już nie przechodzi. Pewną metodą tymczasowego "poskromienia" jest - niestety - jeszcze przez pewien czas wypuszczanie byłego ogiera tak, jak zwykłego ogiera - czyli oddzielnie od klaczy.
Podejrzewam, że problemy z zachowaniem, które zaczęły się po kastracji są związane z tym, że "pan" wcześniej nie był wypuszczany z klaczami i nie miał się o kogo bić, a teraz to się zmieniło.