Ostrogi
Porady
Społeczność
Sport
Wiadomości
Wróć na główną stronę forum strona główna forum Odpowiedz załóż nowy wątek

Szukaj na Forum: wyszukaj na forum szukaj


Ostrogi


Porady Strój jeździecki

utworzono: 2010/03/08 11:33

śledź ten temat

Zastanawiam się nad tym jakie macie stanowisko w kwestii ostróg do jazdy konnej? Mój koń jest strasznie niepokorny podczas jazdy, w ogóle nie da się go zdyscyplinować. Niestety podejrzewam, że to w jakimś sensie moja wina, bo go za bardzo rozpuściłam ; ) Ale co teraz mam robic? Jedni mi doradzają ostrogi, inni odradzają, mówiąc że to bardzo szkodliwa i agresywna forma obchodzenia się z koniem. Jak myślicie?



#20497 wysłano: 2010/03/08 19:50

Moim zdaniem ostrogi nie będą szkodliwe, jeśli bedziesz ich odpowiednio używać. Bardzo istotne jest, czy masz dość dobry dosiad, a najważniejsze czy masz "spokojną" łydkę.

Ja jeździłam w ostrogach tylko dwa razy i trochę się bałam, że będę obijać klacz i sprawiać jej ból, ale z tego powodu się bardzo pilnowałam i było ok.

Jednak ja bym nie polecała jeździć w ostrogach cały czas, bo jeśli koń się na nie znieczuli, to już cięzko będzie wymyślić coś nowego.



#20505 wysłano: 2010/03/08 20:59
zgadzam sie z Przedmowca. ostrogi uzywane umiejetnie i odpowiednie nie sa szkodliwe, ale wazna jest stabilna lydka, bo jesli bedziesz caly czas "jezdzic" ostroga po konskim boku, to za wesolo dla konika nie bedzie. mozliwe, ze przez np. kopanie znieczuliles konia na lydke, ale na to jest bardzo szybki i skuteczny sposob (za ktory zaraz przez czesc osob mozliwe, ze zostane "zjechana"), mianowice na poczatku jazdy sprawdzamy jak kon jest czuly na lydke. dokladamy ja deliktanie. jesli nie zareagowal dokladamy jeszcze raz, ale mocniej. jesli kon znow to zignorowal bierzemy wodze w jedna reke, w drugiej trzymamy bat i rownoczesnie uderzany batem za lydka i dokladamy lydki. 2-3 razy zazwyczaj starczaja. kiedy kon zareaguje za ktoryms nastepnym razem poprawnie klepiemy, chwalimy i mozemy zaglaskac na smierc :)

#20510 wysłano: 2010/03/09 07:25
Ja uważam, że ostrogi i bardzo dobry wynalazek, ale dla doświadczonego jeźdźca. Żadnego patentu nie należy nadużywać. Po ostrogach koń powinien stać się bardziej czuły na łydkę. A jeżeli nie jesteś na tyle doświadczonym jeźdźcem to radziłabym kupić sobie bacik ujeżdżeniowy i działać nim zaraz za łydką. Efekt powinien byc dobry. Możesz też poprosić, kogoś bardziej doświadczonego (np.instruktor, trener), żeby raz na jakiś czas wsiadał na twojego konia. To naprawdę dobrze mu zrobi. 

#21996 wysłano: 2010/05/08 11:26

Ostrogi?? tym można nawet i nie świadomie zrobić krzywde koniu. a może czarna wodza albo wypinacze??

jeden facek dla swojej klaczy stosował coś nie pamiętak jak to sie nazywa przyczepiał do ogłowia żeby uciskało na pysk żeby był z nią lepszy kontakt to krzywdy nie robi ale może by pomogło??



#22003 wysłano: 2010/05/08 14:13


Mhoork
Dodaj Mhoork do swoich znajomychWyślij wiadomość do Mhoork5
Ja powiem tyle -  ostrogi na nieodpowiedniej nodze to coś co miejsca mieć nie powinno. Kiedyś sądziłam, że ostrogi są fe i ble u wszystkich, ale z czasem zmieniłam zdanie...  Dlaczego? bo dzięki nim można dawać sygnały mniej widoczne, a umiejętnie używane nie krzywdzą ani nie przeszkadzają- wręcz przeciwnie pomagają. Ostrogi używane w celu wyczulenia konia na łydkę... z jednej strony tak, z drugiej nie... Tak - o ile są to najdelikatniejsze ostrogi (zaokrąglone i krótkie), nie jeśli jakiekolwiek inne... Trzeba uciekać jak najbardziej od rozwiązać typu "założę ostrogi, trochę pojeżdżę to się koń nauczy chodzić" i szukać błędu w tym co się robi i próbować go i jego konsekwencje naprawić zamiast pomagać sobie w sposób negatywny dla konia (wg mnie ostrogi powinny służyć tylko i wyłącznie osobom które wykonują figury ujeżdżeniowe w których taka pomoc ma rzeczywiście jakiś sens bądź dla skoczków)...



#22005 wysłano: 2010/05/08 15:14


Kamila
Dodaj Kamila do swoich znajomychWyślij wiadomość do Kamila17
Jak nie umiesz panować nad tym by łydka Ci nie latała to nie polecam. Tak właściwie to jezeli jest tak, że gdy zakładasz je na jazde to jesteś tak nimni zaabsorbowana-a nie koniem to to tez nie ma sensu. Po prostu wez bat ujezdzeniowy i jak cos to...

#22007 wysłano: 2010/05/08 15:39


Montana
Dodaj Montana do swoich znajomychWyślij wiadomość do Montana45
Czytałam już wiele na temat ostróg, nie zmienia to faktu, że nie są bezbolesne. Można zakładać delikatniejsze i ostrzejsze, ale jeśli je już masz założone to na pewno UŻYJESZ! Nie używam i nie używałam. Jako narzędzie kary bat jest lepszy. Ostrogi nawet te delikatniejsze są BOLESNE, a niespokojna łydka jeszcze to potęguje.Uważam że jeśli autentycznie kocha się konie to nie robi się takiego psikusa!Widziałam kiedyś zawody ujeżdżeniowe w podwarszawskiej miejscowości, panienka dźgała ostrogą  konia w otwartą ranę, niestety mimo to staneła na podium.Ponury żart,ponoć ujeżdzniowcy mający się za elitę, to kulturalni ludzie, ale najwyraźniej to tylko poza!Dla mnie był powód żeby ja zdyskwalifikować.


#22015 wysłano: 2010/05/08 22:01


Kamila
Dodaj Kamila do swoich znajomychWyślij wiadomość do Kamila17
Podobno niektórzy ludzie jak są na zawodach a nie umieją używać ostróg to żeby nie było widać ran na bokach konia smarują je pastą do butów 

#22025 wysłano: 2010/05/09 11:50


Mhoork
Dodaj Mhoork do swoich znajomychWyślij wiadomość do Mhoork5
Montana - ja Cię baaardzo przepraszam, ale gdy ma się ostrogi na sobie NIE trzeba ich używać ponieważ są one z tyłu a nie na łydce!... mnóstwo razy jeździłam w ostrogach (impulsach) na koniach, które były cholernie wrażliwe na łydkę - jeździłam tylko dlatego, a że znam swoją łydkę i wiem, że
nie użyję ostrogi gdy tego nie chcę -naprawdę przez dobrze używane ostrogi nikomu się krzywda nie dzieje. Nie popieram i nigdy nie poprę używania ostróg w celu ukarania konia... jednak jako pomoc? jak najbardziej... Nie raz jeździłam w ostrogach i NIGDY koń nie reagował na nie źle, bo gdy tylko dał mi jakikolwiek sygnał, że mu to nie pasuję - zdejmowałam... Więc proszę - nie uogólniaj! Znam dziewczynę która używała ostróg na każdą jazdę na swojego konia, nawet na oklep przez co często ją krytykowałam, jednak naprawdę mniej szkodzą ostrogi na ODPOWIEDNIEJ nodze niż namolne kopanie piętą przez osobę niedouczoną itd.





#22030 wysłano: 2010/05/09 20:56


Montana
Dodaj Montana do swoich znajomychWyślij wiadomość do Montana45
Nie uznaje za konieczne używanie ostróg i nie ważne jak rozległą ideologię do tego dostanę, a tak między nami mówiąc jak duża jest rzesza tych doskonale jeżdżących, którzy tak umiejętnie, finezyjnie i skutecznie używają ostróg?  Wydaje mi się ,że jednak znikoma.A wracając do umiejscowienia ostróg to jest mi znane i nie zmienia to faktu, że anatomicznie tak zwany obcas jest jednak przedłużeniem łydki.W związku z tym niespokojna łydka działa bezpośrednio na ostrogi. Co do uogólnień, myślę, że robienie z ostróg leku na wszelkie dolegliwości czyli niedouczenie i znikome wyszkolenie jeźdźca jest popularne i wygodne. Niestety nie dla koni! Konie można użytkować, ujeżdżać i doskonalić treningowo bez tego wynalazku. Pozostaną czułe i reagujące na czuły dotyk, ale bez wątpienia ważne kto ujeżdża (układa) te konie i kto je później trenuje. Proponuję zrobić małe doświadczenie, stanąć tyłem zamknąć oczy.Wtedy niech jakaś osoba znienacka wciśnie palce pomiędzy żebra.Prawda,że MIŁO! Koń też się tego nie spodziewa. A element zaskoczenia bywa bardzo nieprzyjemny.


#22034 wysłano: 2010/05/09 22:03


Mhoork
Dodaj Mhoork do swoich znajomychWyślij wiadomość do Mhoork5
Montana - okej. Tylko czy Ty czytasz co ja piszę? NIE wszyscy używają ich jako LEKU! lecz pomocy pomocy do nauki by dać delikatny sygnał w konkretnym miejscu. Jak myślisz dlaczego sportowcy używają (fakt nie wszyscy poprawnie!) ale używają ostróg? Wątpie czy dlatego że muszą tuszować swoje nie doskonałości tego typu złem, skoro  tak to używasz. Nie próbuję Cię nawrócić na ostrogi - jestem od tego jak najdalej. Ale nie próbuj zwalać na mnie winy za wszystkich nie umiejętnie ich używających!
I niestety to doświadczenie na mnie nie wyjdzie (od kilku lat nie czuję bólu z bodźców zewnętrznych) jednak pamiętam jak je można odczuć. Nie wiem jakie masz  doświadczenie z ostrogami i osobami ich noszącymi, ale czemu wg Ciebie ostroga = WBICIE koniu kolca w bok? przecież można ją użyć tak by koń odczuł ją delikatniej niż łydkę... Fakt można zrobić nimi krzywdę ale nie trzeba. Możesz wziąć igłę - czy przyłożona od razu Cię skaleczy? -nie. Dopiero przyciśnięta Cię zaboli, a dociśnięta zrani.

I powtórzę tak jak w każdej wypowiedzi: nie jestem "za" co do używania ostróg jako leku czy też ucieczki od problemu wychodzącego od jeźdźca jednak jako pomocy na odpowiedniej nodze nic nie mam.
zacytuję kilka fragmentów z Twoich wypowiedzi:
"Czytałam już wiele na temat ostróg, nie zmienia to faktu, że nie są bezbolesne." - a bat jest bezbolesny gdy go użyjesz?
"Uważam że jeśli autentycznie kocha się konie to nie robi się takiego psikusa!" - z takim podejściem to nie powinnaś mieć w ręce nigdy bata ani nic w tym stylu.

Powiem Ci tak - bardzo, ale to bardzo wiele wyciągnęłam z naturalnej jeździectwa... i ani bat ani ostroga nie posłużą mi za narzędzie kary, szczególnie, że pracuję z młodymi końmi, aktualnie jednym koniem. Dzięki ostrogom na niej znacznie szybciej mi udało się naprawić to co ktoś delikatnie mówiąc zepsuł podczas ujeżdżania jej - reagowała na łydkę całkowicie cofniętą, w złym miejscu tak więc... wszystkiego dałoby się dokonać bez ostróg - ale jest to pomoc która nie musi szkodzić. Szkoda, że używają ich ludzie którzy krzywdzą i ranią przez to konie, bo przez to ludzie tacy jak Ty widzą ich tylko czarną stronę. - kiedyś też ja. Ale dzięki trenerom a zasadniczo jednej zawodniczce i trenerce zobaczyłam w nich również jakąś pozytywną stronę. Dlaczego? bo nigdy nie uwierzę, że zrobiłaby cokolwiek co by skrzywdziło jakiegokolwiek konia.


#22035 wysłano: 2010/05/09 22:19


Mhoork
Dodaj Mhoork do swoich znajomychWyślij wiadomość do Mhoork5

korekty:
pierwszy akapit - skoro tak to UWAŻASZ*
ostatni akapit - NATURALNEGO jeździectwa*


#22036 wysłano: 2010/05/10 08:11


Montana
Dodaj Montana do swoich znajomychWyślij wiadomość do Montana45
Ta dyskusja zaczyna być nudna. Wracając do tematu, nie używam osobiście ani bata,ani ostróg, uładam konie moje i cudze metodami naturalnymi.  Jeżdżę na samym halterze,również w teren, moje konie są naskakane i potrafią skakać solidne przeszkody w dobrym stylu również na halterach. Ponieważ padło pytanie co do używania ostróg, przedstawiam swoje stanowisko. Co jest lepsze ostrogii czy bat- odpowiadam bat! Sama nie używam ani jednego ani drugiego, skoro lubisz Mhork naturalne metody i podobno (??) je stosujesz, i jak piszesz " dużo wyniosłam z naturalnych metod" powinnaś wiedzieć, że nie ma tam miejsca ani na ostrogi ani bat. To sprzeczne z ideą. nawet lonżuje się za sprawą wirującej linki i na język ciała. Otóż BATA MOŻNA UŻYWAĆ  DELIKATNIE, nie było mowy o chłoscie tylko o muśnięciu. Jak podkreślam, ja nie używam, ani jednego ani drugiego. A co do sportu i sportowców, sport służy do zaspokojenia ambicji jeźdzców, nie koni, nie ma tam miejsca na zgłebianie natury konia. Musisz zagrac konia i zrobić wynik. jak to wyglada w praktyce? Konia sie nie prosi o wykonanie, koń MUSI! Liczy sie czas i wynik- bat i ostrogi to NORMA, a na subtelności nie ma miejsca jest Na......lanie. Cieszę się, że masz jakieś ideały i nie chce ich niszczyć, ale dobrze znam zaplecze sportu i nie dam sobie wmówić, że jest tak wspaniale i etycznie. Jeśli ktoś w to wierzy jest nieświadomym naiwniakiem. Chyba każdy rozsądnie myślący człowiek wie co sie dzieje jeśli wrzuci się do jednego kotła wybyjałą ambicję, znikomy czas i emocje pt. musze być pierwszy! Wystarczy popatrzeć co się dzieje na rozprężalni. KOŃ MUSI -W KOŃCU SĄ OSTROGI. A poranione boki konia no cóż, zbyt bardzo sie opierał, nierozumne bydle nie ma świadomości, że jego jeździec musi zaspokoic chore ambicje i cała reszta się nie liczy.Pozdrawiam!


#22039 wysłano: 2010/05/10 12:58


Kamila
Dodaj Kamila do swoich znajomychWyślij wiadomość do Kamila17
POLECIAŁAŚ!!!
PS: Kurcze umiesz przekonać człowieka do swoich racji-wyszło super!!! XD

#22063 wysłano: 2010/05/10 21:39


Mhoork
Dodaj Mhoork do swoich znajomychWyślij wiadomość do Mhoork5
Ja nie wiem z jakimi ludźmi Ty się spotkałaś w życiu, że masz takie złe zdanie... No patrz... a kto tu mówi o mocnym dźganiu konia ostrogami? niiiikt. więc proszę Cię. nie czepiaj się nie wypowiedzianych i nie pomyślanych słów.
Tak dużo wyniosłam z naturalnych metod. Ale nie nimi tylko tworzę, bo każda szkoła ma błędy a w tym i ta. Skakałam bez jakiegokolwiek osprzętu na koniu naprawdę nie małe przeszkody, ale to nie znaczy, że wszyscy zaczną jeździć naturalnie. I poproszę po raz ostatni - NIE UOGÓLNIAJ, bo to to jest nudne! Wkurzające jest sprzeczanie się z upartą osobą która nie potrafi wysłuchać, bo jest ślepo zapatrzona w to co zauważyła nie widząc wszystkiego. Nie będę Cię przekonywać do swoich racji, więc Ty nie wjeżdżaj na moje, bo wybacz, ale nigdy nie skrzywdziłam w żaden sposób konia... Zresztą... Naprawdę nie rozumiem jak możesz sądzić że Ci PRAWDZIWI western'owcy ranią i krzywdzą konie, bo przecież noszą OSTROGI! Największe zło jakie zaobserwowałaś! Może kiedyś zmienisz zdanie, a może i nie. Mam jedynie nadzieję, że nie będziesz ranić ludzi użytkujących ostróg nieuzasadnionymi oskarżeniami tylko dlatego, że Ty źle to kojarzysz i masz o tym złe zdanie.
Ja skończyłam. Bo to Ty zaczęłaś ciągnąć dyskusję, a ja nie mam czasu jej kontynuować.


#22064 wysłano: 2010/05/10 22:06


Montana
Dodaj Montana do swoich znajomychWyślij wiadomość do Montana45
Pozostawiam bez komentarza bo trudno się odnieść  do bredzenia kogoś o znikomym doświadczeniu.


#22065 wysłano: 2010/05/10 22:35


Mhoork
Dodaj Mhoork do swoich znajomychWyślij wiadomość do Mhoork5
nie masz pojęcia jakie mam doświadczenie a jakiego nie, więc jakbyś mogła to nie oceniaj czegoś czego nie masz podstaw oceniać, bo każda wypowiedź, nawet najbardziej jasna nie poświadczy o tym kim jest dana osoba i czego w życiu doświadczyła.


#22070 wysłano: 2010/05/11 08:34


Montana
Dodaj Montana do swoich znajomychWyślij wiadomość do Montana45
Widzę, że są znikome szanse, abyś zakończyła temat. W takim razie pozwalam sobie na udzielenie odpowiedzi. Forma i sposób prowadzenia wypowiedzi jest podstawą do oceny danej osoby,na forum nie ma innej możliwości. A co do doświadczeń ( chodzi w tym wypadku o jeździeckie) również WIEK osoby wypowiadającej się na dany temat. Rozumiem,że wydaje Ci się, że wiesz już mnóstwo ( za sprawą trenerki), ale niestety tak nie jest. Oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie i stosować zasady, które wydają Ci się skuteczne. Ale wybacz - jeździectwo i ujeżdżanie koni są dziedzinami gdzie właśnie osobiste doświadczenie jest niezwykle cenne i pożądane. Ponieważ daje możliwość szerokiego spojrzenia na zaistniały problem. Na razie jesteś w fazie zdobywania i gromadzenia doświadczeń, wielka rolę w Twoim życiu odgrywają ideały i autorytet osób dysponujących wiedzą i doświadczeniem. A więc zbieraj doświadczenia, a jeśli przyjdzie czas na Twoje osobiste wnioski  i konkluzje, jeśli popracujesz na poważnie z końmi (ujeździsz kilkanaście minimum!), jeśli zdołasz z trudnych i agresywnych koni zrobić chętne do pracy wierzchowce, to będzie właściwy moment, aby wrócić do naszej dyskusji. Chętnie poczekam i we właściwym momencie podejmę temat. Czytaj Pata Parellego i Monty Robertsa i zgłębiaj ich doświadczenia, to zadanie na kilka ładnych lat! Ktoś kto chce ujeżdżac konie " naturalnie " musi latami zgłebiać zagadnienie, nie da sie tego nauczyć w krótkim czasie to nie przepis na ciasto.Tylko ktoś o otwartym umyśle i wielkim doświadzczeniu może zrozumieć rozległość dziedziny jaką jest ujeżdżanie koni. Kimś takim w Polsce jest pan Mickunas, ma otwarty umysł i rozumie naturę konia. Pozdrawiam!


#22072 wysłano: 2010/05/11 11:20


Kamila
Dodaj Kamila do swoich znajomychWyślij wiadomość do Kamila17

Może to troche nie na temat, ale czy ten Pata Parellego i Monty Robertsa czy coś to książki do kupienia? Bo szukałam w necie ale wszystko po angielsku i choć znam ten język dobrze to troche czasu nie mam by się w to bawić poza tym chora jestem i mi z myśleniem gorzej! XD

Bo jeżli to jakieś artykuły czy książki to pierwszy raz o nich słyszę ale bardzo chciałabym je przeczytać.

Pozdrawiam i dzięki



#22079 wysłano: 2010/05/11 11:55


Montana
Dodaj Montana do swoich znajomychWyślij wiadomość do Montana45
Wejdź w google na wwr shop - w materiałach szkoleniowych ostatnio były ciekawe pozycje, część była tłumaczona na polski, podejrzewam, że coś dla siebie znajdziesz,)


#22080 wysłano: 2010/05/11 11:57


Kamila
Dodaj Kamila do swoich znajomychWyślij wiadomość do Kamila17
Dzięki, super jesteś

#22214 wysłano: 2010/05/15 12:37
według mnie ostrogi to nic złego ...
a bat ujeżdżeniowy  to nic nie daj przynajmniej w przypadku konia na którym jeżdżę ... on wogole nie reaguja na bata nawet jak mu sie porządnie przywali to ma to gdzieś
ale to wiesz zależy od konia
wyproboj narazie bacik ujeżdżeniowy a jak to nie pomoze to ostrogi :)))


#22223 wysłano: 2010/05/16 11:48
Myślę, że możesz spróbować i bacika i ostróg. W końcu po to takie rzeczy istnieją aby były używane ;) Twój koń powinien wiedzieć, że podczas jazdy obowiązuje dyscyplina. Zawsze trzymaj go na napiętych wodzach. Miej z nim ciągły kontakt.


#22226 wysłano: 2010/05/16 23:30


AgnesC
Dodaj AgnesC do swoich znajomychWyślij wiadomość do AgnesC18
Może jestem początkującym jeźdźcem, ale kontakt z końmi mam od dawna. Szczerze mówiąc jestem przeciwniczką ostróg. Sam widok ostróg jest dla mnie nieprzyjemny, a co dopiero, gdy ktoś ich używa. Co do bata...warto spróbować, ale trzeba pamiętać o tym, że to nie gra w baseball, a koń czuje. Sama używam palcata, bo dość często jeżdżę na koniach, które są kimś w rodzaju profesora, który ma zawsze rację i mu się nie śpieszy lub druga opcja...olać jazdę widzę żarcie, wtedy bat przydaje się raczej jako motywacja. Koń ze świadomością, że ów sprzęt posiadam szybciej się rusza i zamiast jazdy olewa żarcie. Poza tym, gdy się nie ma palcata, bata itd. wystarczy gałązka(serio). Aha i jeżeli chodzi o dyskusję między Montaną i Mhrook to w stu procentach zgadzam się z Montaną(opieram się na wiedzy wujka, który ma swoje lata, a konie są w jego życiu od dawna- sam jest trochę jak Monty Roberts). 

#22474 wysłano: 2010/06/06 11:05


Kamila
Dodaj Kamila do swoich znajomychWyślij wiadomość do Kamila17

Ja tam mysle, ze ostrogi to troche dla szpanu, oczywiscie sa ludzie, którzy uzywajá- bo potrafia i sie na tym znaja-pomagaja im w pracy. Bo to jest (moim zdaniem) tak jak tez musztuk dziala-  na zwyklym wedzidle tez zganaszuje konia, ale moze sie bedzie sprzeciwial-moze bedzie walczyl," a ja nie mam na to czasu, po za tym nie chce mu mamalac w pystu", wiec zakladamy ten musztuk i on nam pomaga- tak samo ostrogi- dam lydke kon zrozumie, ale na wszelki wypadek zaloze ostrogi, bo moze cos odwalac. Wiec mysle, ze jezccy dziela sie na grupy:

0. Nie, nie , nei przeciez to krzywdzi konia

1. A co to??? (XD)

2. Nie, bo nie mam wystarczajacych umiejetnosci

3. Oczywiscie, przeciez ja juz tak dobrze jezdze, ze zaloze je zeby sie pochwalic

4. Tak, ale sporadycznie i tylko dla niektorych koni dla zachcety

5. Zawsze

 








Wróć na główną stronę forum strona główna forum

Ostatnie posty w tym pokoju:



© Copyright 2009. All rights reserved. Społecznościowy Portal Jeździecki www.galopuje.pl