» » » » ★ Obserwuj★ Obserwujesz✕ Nie obserwuj

sprzęt do hipoterapii



utworzony: 2014/02/15 00:01

witam wszystkich. zalogowałam się tutaj, ponieważ znajoma poprosiła mnie o zrobienie zestawienia kosztów wymaganych do zakupu czterech kompletów sprzętu do hipoterapii i osprzętu do utrzymania czterech koni. raczej rzeczy z wyższej półki cenowej, koniecznie nowych (dofinansowanie z UE). niestety moje doświadczenie kończy się na użytkowaniu tego, co mi dali, więc zwracam się o pomoc do was. chodzi o wszystko co potrzebne, sprzęt do czyszczenia, to co na głowę i grzbiet, pasze i wszystko inne dla (najprawdopodobniej) koników przewalskiego.

 


zgłoś naruszenie
#106647
wysłano: 2014/02/15 00:36
Co za problem - jest multum sklepów internetowych: porównaj ceny sprzętu, wybierz najdroższy, wpisz w kosztorys. I tak pewnie trzeba będzie przedstawić ofertę cenową albo kilka (jeśli kilka, to nie wybieraj najdroższych jakie znajdziesz).
Tylko z końmi Przewalskiego możesz mieć kłopot, bo one występują na azjatyckich stepach i generalnie nie są udomowione, ale jak dobrze uzasadnisz w projekcie, to może wam pokryją koszty odłowienia, transportu i treningu.



zgłoś naruszenie
#106651
wysłano: 2014/02/15 09:38
Hehehe - uśmiałam się przy koniach przewalskiego :D Raczej nikłe szanse na ich pracę w hipoterapii - chyba chodziło ci o koniki POLSKIE ;)
Co do cen - jeden pas z wyższej półki kosztuje ok. 800zł. Dalej jest ogłowie ok. 150zł, jakiś czaprak (150zł), zestaw do czyszczenia (ok. 100zł) i wiele innych rzeczy, które pewnie wyjdą w praniu. Najłatwiej po prostu zrobić sobie listę rzeczy do kupienia i popatrzeć w internecie na ceny ;)



zgłoś naruszenie
#106652
wysłano: 2014/02/15 11:22
jestemzlasu - myślałam że dałam jasno do zrozumienia że nie wiem co jest potrzebne. więc "porównanie cen w internecie" może być trudne, jeśli nie wiem czego szukać

koniara554 - nie, nie chodzi o polskie, tylko przewalskiego. po raz kolejny - lista powstanie jak będę wiedziała co jest potrzebne.

ona tylko poprosiła o listę sprzętu, a jakie konie wybierze i co zrobi jest w jej gestii.



zgłoś naruszenie
#106653
wysłano: 2014/02/15 12:29

Szerze mówiąc przy tak małym Waszym pojęciu o hipoterapii nie zabierałabym się za tworzenie bazy terapeutycznej. Praca z pacjentami niepełnosprawnymi niestety rzadko wygląda tak jak na kursach. Zdarzają się pacjenci zupełnie nie trzymający pozycji siedzącej, którzy na koniu muszą leżeć, autystyczne dzieci wpadające w panikę w najbardziej niespodzianym momencie, chorzy z szeregiem aparatów, które trzeba ciągnąć za sobą przez całą trasę terapii, tacy co krzyczą, płaczą, wołają, biją konie i chcą z nich schodzić w trakcie zajęć. Praca z niepełnosprawnymi to praca bardzo satysfakcjonująca, ale ciężka, dla ludzi z powołaniem, takich którzy mają chęć i serce poświęcić się pacjentom, polubić ich, przytulić, a w razie potrzeby i przewinąć. Najlepsze do tego są osoby po pedagogice specjalnej, albo fizjoterapii. Osoba z takim wykształceniem jest potrzebna do kierowania bazą, mało prawdopodobne, aby podołała temu osoba po zwykłym kusie, takowa może udzielać się w charakterze pracownika, ale w ciężkich przypadkach, albo przy doborze programu ćwiczeniowego niezbędna jest konsultacja specjalisty po studiach. Nawet największa kasa z Unii nie zastąpi wiedzy i doświadczenia, a tym bardziej nie pomoże nawiązać dobrego kontaktu z pacjentem, który ma ogromne(!) znaczenie w leczeniu, często i większe niż ćwiczenia fizyczne.

Jeżeli jednak nic nie jest w stanie odciągnąć Was od projektu to już teraz zbierzcie jak największą wiedzę na ten temat. Odwiedzajcie ośrodki i hipoterapeutyczne i przyglądajcie się ich pracy.

Co do koni to podzielam zdanie poprzedniczek, że jeśli chcecie ściągać konie Przewalskiego to lepiej poszukacie gdzieś pegazów lub jednorożców, bo dostępność w Polsce dość podobna, a będą miały większe wzięcie.
A tak na poważnie: koniki polskie, bo to zapewne o nie chodzi, są bardzo przereklamowane jeżeli chodzi o przydatność do hipoterapii (hucuły także). Konie te może i są mułowate i "miśkowate" oraz zdawają się nie bardzo reagować na zmianę otoczenia, ale są też uparte, chamowate i momentami nieprzewidywalne. Kiedy taki koń już postanowi kogoś zrzucić to wali z zadu do skutku, po czym spokojnie wraca do swojego starego trybu życia, gdzie ciężko go ruszyć z miejsca. Z mojego doświadczenia polecam: haflingery i fiordy, w takiej pracy są niezawodne. Definitywnie potrzebny będzie Wam jeden duży, pogrubiany koń, bo zdarzają się często pacjenci z dużą nadwagą, czego kuce niestety nie przerobią na swoich grzbietach.

Pamiętajcie, że konie do hipoterapii muszą być proste i równe (jest multum koni krzywych na którąś stronę). Nie powinny też być kute.

To, co jest używane u nas przy dość dużym ośrodku hipoterapeutycznym ze sporym stażem (cen poszukaj w internecie):

(1) pasy do hipoterapii- ważne, aby stajnia posiadała oprócz pasów z rączkami po boku, które są najpowszechniej stosowane i najlepsze z punktu widzenia terapeutycznego (równy rozkład ciężaru pacjenta na ręce) choć jeden z pojedynczą rączką na środku, gdyż u niektórych pacjentów występuje dość spory przykurcz nóg i rączki po bokach mogą w ten czas uwierać.
(2) czapraki- nie za grube, bo ciepłota konia także ma swój udział w terapii, najlepiej w żywych wesołych kolorach, ale bez wzorków aby nie rozpraszały kuracjuszy.
(3) ogłowia- zwykłe, proste, na klasycznych wędzidłach, niepotrzebne są nachrapniki.
(4)  strzemiona i puśliska- rzadko, ale jednak używa się ich, z punktu widzenia terapeutycznego te nie najlepsze rozwiązanie, ale zdarzają się pojedynczy pacjenci, którzy potrzebują podparcia pod nogę.
(5) kolorowe piłeczki, obręcze, gumeczki patyczki- wykorzystywane w terapii, głównie dziecięcej.
(6) osprzęt do pielęgnacji i obsługi konia (zakładając, że będzie stał w pensjonacie, więc wszelkie miotły, widły itp. opadają- koszt pensjonatu to od 500 do 1000zł miesięcznie)- szczotki, zgrzebła, kopystki, gąbeczki, ściągaczki, kantar, uwiąz, lonża, nożyk do kopyt, tarnik, owijki, wcierki, bandaże, opatrunki, maści chłodzące, rozgrzewające, płyny na owady, szampony, płyny na ranki, wazelina i setki innych "pierdół" niezbędnych do utrzymania konia w zdrowi i czystości, rzeczy, o których powinnyście doskonale wiedzieć, jeżeli nie wiecie to wróć do początku mojego postu i weź go sobie do serca.
(7) sprzęt do jazdy wierzchem- konie nie mogą chodzić tylko w hipoterapii, bo szybko ich energia skumuluje się na tyle, że zaczną odwalać i zagrażać pacjentom, muszą być jeżdżone, co najmniej raz- dwa razy w tygodniu z pożądanym galopem, pod osobą jeżdżącą, która je zwyczajnie zmęczy.
(8) chusty lub kocyki- w przypadku pacjentów niesiedzących trzeba czymś przykrywać zad konia.
(9) potrzebna jest rampa z podjazdem dla wózków inwalidzkich i barierkami do wygodnego wsiadania na konia, łazienka z dostosowaniem do niepełnosprawnych, pokój socjalny dla rodziców, opiekunów i czekających na zajęcia, zimą także hala, drogi wokół stajni muszą być równe i utwardzone, bo o kulach czy na wózku ciężko poruszać się po leśnej ścieżce, nie da się też ciągnąć aparatów tlenowych/aparatury.

Podsumowując- potrzebne są lata pracy wielu ludzi znających temat, zarówno koński jak i pedagogiczno-terapeutyczny, godziny pracy włożone w dostosowywanie przestrzeni, zwierząt i pracowników. Taki interes to nie stragan na bazarze i potrzeba wiedzy, by się za niego brać. Trzeba trzeźwo przeanalizować swoje umiejętności i możliwości, by nie skrzywdzić pracowników, którym zależało, zwierząt, i,co najgorsze, chorych ludzi, którzy krzywdy od losu zaznali i tak w nadmiarze.



zgłoś naruszenie
#106654
wysłano: 2014/02/15 13:12
Ja w takim przypadku szukałabym kompetentnych porad i podpowiedzi w odpowiednich ngo - najlepiej fundacjach i stowarzyszeniach praktykujących w temacie hipoterapii od lat - na pewno /może nie za pierwszym trafieniem/ Koleżanka znajdzie tam życzliwą osobę, która nie tylko podsunie taką listę sprzętu, ale podpowie sporo od strony praktycznej co jest potrzebne, co potrzebniejsze, a co mega-potrzebne, w co warto zainwestować biorąc z wysokiej półki cenowej, a co można teraz odpuścić i kupić później we własnym zakresie. Życzę powodzenia i trzymam kciuki



zgłoś naruszenie

Reklama

#106655
wysłano: 2014/02/15 14:02
jestemzlasu - myślałam że dałam jasno do zrozumienia że nie wiem co jest potrzebne. więc "porównanie cen w internecie" może być trudne, jeśli nie wiem czego szukać

koniara554 - nie, nie chodzi o polskie, tylko przewalskiego. po raz kolejny - lista powstanie jak będę wiedziała co jest potrzebne.

ona tylko poprosiła o listę sprzętu, a jakie konie wybierze i co zrobi jest w jej gestii.

W 100% zgadzam się z Shango :)
Ale z tymi przewalskimi, to jakaś prowokacja czy co...? Zdajesz sobie sprawę w ogóle co to za konie? W ogóle wiesz na czym polega hipoterapia? Bo ja osobiści powoli zaczynam w to wątpić....



zgłoś naruszenie
#106656
wysłano: 2014/02/15 14:08

Shango tak z ciekawości pytam czy u Ciebie w ośrodku prowadziło się hipoterapię dla osób pod aparaturą? Bo wydaje mi się że jest to przeciwskazanie do hipoterapii. Szczególnie że wspomniane aparaty tlenowe podtrzymują życie i w razie ich odłączenia następuje zatrzymanie pracy serca/ oddechu.


Ja jestem pedagogiem specjalnym oraz jeżdżę konno i szczerze powiedziawszy jak przeczytałam pierwszy post chwyciłam się za głowę. Czemu koleżanka poprosiła Cię o zrobienie takiego kosztorysu jak się na tym nie znasz? Czy ona zna się choć trochę na hipoterapii? Czy jeździcie konno? Ja jeżdżę od 3 lat a wiedzę na temat koni i osób niepełnosprawnych mam sporą a nie czuję się na siłach aby prowadzić hipoterapię.




zgłoś naruszenie
#106657
wysłano: 2014/02/15 14:34

Shango tak z ciekawości pytam czy u Ciebie w ośrodku prowadziło się hipoterapię dla osób pod aparaturą? Bo wydaje mi się że jest to przeciwskazanie do hipoterapii. Szczególnie że wspomniane aparaty tlenowe podtrzymują życie i w razie ich odłączenia następuje zatrzymanie pracy serca/ oddechu.


Ja jestem pedagogiem specjalnym oraz jeżdżę konno i szczerze powiedziawszy jak przeczytałam pierwszy post chwyciłam się za głowę. Czemu koleżanka poprosiła Cię o zrobienie takiego kosztorysu jak się na tym nie znasz? Czy ona zna się choć trochę na hipoterapii? Czy jeździcie konno? Ja jeżdżę od 3 lat a wiedzę na temat koni i osób niepełnosprawnych mam sporą a nie czuję się na siłach aby prowadzić hipoterapię.


Zacznijmy od tego, że aby prowadzić hipoterapię, trzeba ukończyć kurs, a biorąc pod uwagę to co napisano w pierwszym poście...wątpię, by autor tego tematu miał takowy kurs ukończony....


zgłoś naruszenie
#106658
wysłano: 2014/02/15 14:50
Shango jaką aparaturę widziałaś ciągnioną za pacjentem na koniu?

kawawmieście napisałaś, że użytkujesz, więc zakładałam, że wiesz co. Jeśli koleżanka wie jeszcze mniej, to doprawdy - z czym do Unii?
A pasze na jakiś konkretny okres? Pod "wszystko inne" można podciągnąć naprawdę wszystko, łącznie z opieką kowalską, dzierżawą pastwisk, halą namiotową czy nawet murowaną - nie da się w projekt wpisać wszystkiego, w pewnym momencie trzeba się ograniczyć. W jakim programie składacie ten wniosek?

Jeszcze co do koni - z kp nie pracowałam, ale hucułów w hipo miałam kilka i naprawdę - dobrze przygotowany do tej pracy (do jakiejkolwiek pracy) koń nie będzie "walił z zadu do skutku" ani sprawiał innych problemów. Problemy pojawiają się, jeśli ktoś założy, że sama przynależność do danej rasy decyduje o przydatności do hipoterapii. I tak jak nie skreślam rodzimych koni prymitywnych, tak nie rzucałabym się na każdego fiorda czy haflingera tylko dlatego że jest fiordem lub haflingerem. Przydatność do hipoterapii to sprawa indywidualnych cech i odpowiedniego przeszkolenia, nie rasy, choć pewne rasy mają oczywiście większe predyspozycje. Poza tym z haflingerami trzeba uważać, bo miewają za szerokie grzbiety.
No ale założycielka wątku tak czy inaczej będzie mieć konie Przewalskiego, to będzie ewenement na skalę światową.



zgłoś naruszenie
#106659
wysłano: 2014/02/15 16:00
Shango jaką aparaturę widziałaś ciągnioną za pacjentem na koniu?

kawawmieście napisałaś, że użytkujesz, więc zakładałam, że wiesz co. Jeśli koleżanka wie jeszcze mniej, to doprawdy - z czym do Unii?
A pasze na jakiś konkretny okres? Pod "wszystko inne" można podciągnąć naprawdę wszystko, łącznie z opieką kowalską, dzierżawą pastwisk, halą namiotową czy nawet murowaną - nie da się w projekt wpisać wszystkiego, w pewnym momencie trzeba się ograniczyć. W jakim programie składacie ten wniosek?

Jeszcze co do koni - z kp nie pracowałam, ale hucułów w hipo miałam kilka i naprawdę - dobrze przygotowany do tej pracy (do jakiejkolwiek pracy) koń nie będzie "walił z zadu do skutku" ani sprawiał innych problemów. Problemy pojawiają się, jeśli ktoś założy, że sama przynależność do danej rasy decyduje o przydatności do hipoterapii. I tak jak nie skreślam rodzimych koni prymitywnych, tak nie rzucałabym się na każdego fiorda czy haflingera tylko dlatego że jest fiordem lub haflingerem. Przydatność do hipoterapii to sprawa indywidualnych cech i odpowiedniego przeszkolenia, nie rasy, choć pewne rasy mają oczywiście większe predyspozycje. Poza tym z haflingerami trzeba uważać, bo miewają za szerokie grzbiety.
No ale założycielka wątku tak czy inaczej będzie mieć konie Przewalskiego, to będzie ewenement na skalę światową.


Hehe, jak konie te przyjadą, to koniecznie złóż fotorelację - chętnie zobaczę jak się w hipoterapii sprawują..... XD A tak w ogóle, jeśli autorka wątku bierze ich kupno na poważnie, to ciekawe skąd je wytrzaśnie....? Nie wydaje mi się, by ich kupno należało do najłatwiejszych... W sumie po za tym, to dobry chwyt marketingowy - z pewnością będą o tym pisać w gazetach "Pierwsza hipoterapia w Polsce na koniach Przewalskiego!" XD


zgłoś naruszenie

Reklama

#106663
wysłano: 2014/02/15 18:33
@jestemzlasu Aparatura jakaś była, jaka nie wiem, bo jestem tylko wolontariuszem do prowadzenia koni/pomagania przy wsiadaniu/asekuracji z boku itp.. Tak trudne przypadki bierze oczywiście kadra, sprzęt jechał na kółkach obok konia, wyglądał na oddechowy, ale głowy nie dam. Ten pan przyjeżdża do nas co roku na turnusy rehabilitacyjne.

Co do hucułów i koników- oczywiście kwestia przystosowania i treningu: podstawa. Ale z doświadczeń moich i przynajmniej paru znajomych wiem, że zdarzały się z nimi wypadki częściej niż z innymi końmi, choć może jest w tym trochę zbiegu okoliczności, nie zaprzeczam. U nas praca najlepiej przebiega z haflingerami i fiordami, w zaprzyjaźnionych ośrodkach również. Może to stereotyp,ale tak ja odbieram tę pracę, podobnie kadra i, co najważniejsze, pacjenci, którzy wolą konie tych ras (fiorda obecnie mamy 1/2 z jakimś większym kucem także nie zawsze "ras").





zgłoś naruszenie
#106666
wysłano: 2014/02/15 18:56
widzę że muszę wyrazić się jeszcze bardziej precyzyjnie

a więc tak:
- kobieta - nie koleżanka a pracodawca, starsza ode mnie ze trzy razy - chce dodać do swojego ośrodka możliwość prowadzenia hipoterapii, a że nie chodzi o Polskę i tutaj takich miejsc praktycznie nie ma, nie ma też gdzie zapytać i popatrzeć;
- nie mam pojęcia w jakim programie składa akurat ten wniosek, dotychczas dostawała z pieniędzy na rozwój terenów wiejskich;
- jestem absolutnie pewna że chodzi o koniki PRZEWALSKIEGO, nie sądzę że ona w ogóle wie że jest coś takiego jak konik polski, a koniki przewalskiego zaoferowali jej przyjaciele w prezencie;
- nie użytkuję, a użytkowałam, robiłam w ośrodku hipoterapii, niestety krótko i dawno;
- mnie jedynie poproszono o zrobienie zestawienia sprzętu;
- ona zdaje sobie sprawę, że do tego trzeba profesjonalistów, psychologów i wykształconych terapeutów, zresztą nawet jakby nie wiedziała, to formularz wniosku nie pozostawia wątpliwości;
- pytanie nie dotyczyło koni tylko sprzętu potrzebnego do obsługi koni i dzieci na nich jeżdżących, kwestia koni jest już omówiona.



zgłoś naruszenie
#106667
wysłano: 2014/02/15 19:01
Shango dziękuję za odpowiedź, dokładnie tego mi było trzeba. pzdr



zgłoś naruszenie
#106668
wysłano: 2014/02/15 19:14
Dalej ponawiam prośbę, by kiedyś wstawić zdjęcia koni przewalskiego chodzących w hipoterapii (XD). Osobiście koniki te widziałam raz w życiu - w ogrodzie zoologicznym, nigdy nie widziałam, by były używane do jazdy wierzchem, już nie mówiąc o hipoterapii, gdzie potrzeba naprawdę łagodnych i z natury "miłych" (nie wiem jak to inaczej ująć) koni, a konie przewalskiego bynajmniej do takich nie należą. Także czekam na zdjęcia - może mnie kiedyś zaskoczysz....


zgłoś naruszenie
#106795
wysłano: 2014/02/21 16:09
Polecam choć nie jestm pewna czy tam znajdziesz www.ostroga.pl , www.allegro.pl ,sklap jeździecki www.galopuje.pl  :) :D *^* mam nadzieje że coś znajdziesz :*^


zgłoś naruszenie

 

strona główna forum


polityka prywatności