barany

/ 9 odpowiedzi
Mam od 2 mc 3 latke.Od jakiegos tygodnia jak machne batem,uwiazem to zaczyna kulic uszy,debowac,strzelac barany i obraca sie zadem do mni ei chce mnie kopnac!!! jak ja tego oduczac? Dodam ze mam dwie starszeklaczki z którymi nie ma takich problemów
jestemzlasu


Starsze są wychowane. Młoda wychowuje ciebie, skutecznie jak widać. Aktualnie oducza cię machania batem.Musisz ją sobie podporządkować. Nie dać wejść na głowę. Jeśli nie wiesz jak, to nie spodziewaj się instrukcji. W postępowaniu z takim koniem liczy się konsekwencja, pewność siebie, odpowiednie reakcje w odpowiednim momencie, co do sekundy. To się nabywa po latach pracy z końmi, znajdź sobie pomoc, bo inaczej koń sobie ciebie ułoży. (2014/11/06 20:05)

agata-chrubasik


czyli nie mam jej wg gonić,lonzować?do tej pory nie spotkałam sie z takim koniem i nie mam pojecia jak ja zdominowac (2014/11/09 19:15)

patrycjaW


uważam, że przeganiać pracować na lonży, linie jak najbardziej!! Nie można dać się wystraszyć, zaczyna kopać np podczas przeganiania na hali to konsekwentnie gonić ją dalej aż załapie że masz panowanie nad jej ruchem ( jak to mówią kontrolujesz nogę konia , kontrolujesz go całego ). Jak kupiłam mojego konia miałam dosłownie to samo, było to lata temu i można powiedzieć jako dziecko musiałam się starać :) akcja-reakcja jest najważniejsza (2014/11/11 19:49)

patrycjaW


o jeszcze sb przypomniałam, dużo ćwiczeń typu stój i cofnij- uczy konia myślenia, dobry element żeby "ukarać",  zawsze skuteczny a na nerwowe konie szczególnie się sprawdza (2014/11/11 19:52)

Mojkondemona


Zatrzymaj ją i uderz batem, niech sie nauczy że nie może (2015/01/30 16:57)

Angelikam0097


Taa, jak zatrzyma i uderzy batem to na pewno sie nauczy ... (ironia) (2015/03/21 19:15)

Ulungu


Dowiedz się jak uczony był koń u poprzedniego właściciela. Na pewno nie bezstresowo bo koń to nie dzieciak z ADHD. Jeśli nie boi się bata, sprawdź czy nie reaguje lepiej np na witkę wierzbową. Koń nie musi odczuć bólu, ale musi mieć respekt i bać się konsekwencji nieposłuszeństwa. Jeśli nic nie pomaga i koń robi sobie co chce to moja poniższa instrukcja nie będzie przyjemna ani dla ciebie, ani dla konia.
Tylko uważaj bo zbyt ostrym traktowaniem znarowisz konia. Jeśli zechcesz zastosować metodę eskalacji czyli za gorsze przewiny gorsza kara, nie uda się. Nie wszystkie zwierzęta udaje się w ten sposób uczyć i to jest kolejny przykład braku podobieństwa charakteru psa i konia. Na konia trzeba mieć metody. Więcej zdziałasz cierpliwością i powtarzalnością niektorych zjawisk ponieważ konie głównie wyciągają wnioski z rutynowych zachowań.
 I teraz bardzo ważne. Jeśli koń wyprowadza w twoją stronę próby kopnięć i ustawia się do ataku, musisz zachować zimną krew i pozycje w której na pewno nic ci nie zrobi, ale nie możesz okazać strachu bo uzna że wygrał czyli zrób to rozsądnie. Najlepiej jeśli chcesz ukarać konia za próbę kopnięcia, czymś szpiczastym odsuń jego tyłek od siebie, i wtedy go klepnij batem, i bardzo wyraźnie użyj jakichś słów dezaprobaty które koń zna. Po tym zastosuj metodę poniżej.
Koń to zwierzę i jak każde zwierzę wychowasz go bazując na jego instynktach. Koń robi głupoty - koniec "rozrywek", konia do boksu, i zero owsa. Nie pomoże, zostaw bez kolacji. Nie możesz zostawić konia bez jedzenia na długo a wodę zawsze musi mieć ale kilka razy taka metoda i koń zaraz zmieni zdanie. Jak zostawisz bez kolacji, rano przy karmieniu koń może się "mścić", próbować gryźć i takie tam. Wtedy pokaż wiadro z jedzeniem, odstaw je zaraz tak, żeby je widział i wyjdź i idź karmić pozostałe, przetrzymaj cały dzień o pustym brzuchu. To młody koń możliwe że po prostu sprawdza co może. Jak się zorientuje że nie może, przestanie. Klacz nie zdaje sobie sprawy że może dostać batem to zda sobie sprawę że władasz michą. Poeksperymentuj, zobacz co najbardziej na nią działa. Jeśli wiesz o jakichkolwiek znanych koniowi słowach związanych z jedzeniem i karmieniem, i słowach które dotyczą zakończenia czegokolwiek albo braku to też to podkreśl. Postaraj się pokazać koniowi ze się z nim komunikujesz i mu tłumaczysz coś. Konie też rozumieją bardzo dużo. Na pewno nie oduczysz jej prób kopania za pierwszym razem. Trochę cierpliwości i się uda.
Pamiętaj że zwierzę to nie maszyna, ma swoje emocje i myślenie, i każde się różni. Dla niego równiez jest upokarzające jeśli musi to jedzenie wyprosić. Skuteczne jest też podczas takiej kary przetrzymanie konia w zamknięciu. Nie wszystko trzeba rozwiązywać agresją, wystarczy czasem pokombinować by pokazać koniowi w dotkliwy dla niego sposób że rządzisz.
Pamiętaj że niektóre zwierzęta choć rzadko mają takie coś w charakterze jak zapiekanie się i że do nich przestrachem nie dotrzesz, musisz sam stwierdzić czy ten twój koń należy do tego typu. I niech koń jak najwięcej widzi pokazowe tresowanie i traktowanie poleceniami innych koni. Postaraj się zauważyć w stajni czy któryś z koni jest traktowany przez tą klacz jako przywódca albo silniejszy, i niech obserwuje go przy pracy, żeby widziała na ile jest posłuszny. (2015/03/22 17:54)

DressageTraining


czyli nie mam jej wg gonić,lonzować?do tej pory nie spotkałam sie z takim koniem i nie mam pojecia jak ja zdominowac


Gonić? Nie, to nie jest dobry pomysł. Lonżuj jak najbardziej, ale staraj się uzywać bardziej głosu niż bata.Jak chodzi o kopanie to tu zabawa się kończy. Koń robi coś niebezpiecznego dla Ciebie, co jest najgorszym przewinieniem. Za to nie możesz jej pogłaskać i uciec, musisz konsekwentnie używać bata! (2015/06/04 17:36)

Ulungu


Przecież ten koń ma dopiero 3 lata, pewnie nawet nieujeżdżony. Nigdzie nie jest powiedziane że konia trzeba codziennie trenować na lonży.
Jeśli koń kopie i rusza na ciebie to lonża jest w tym wypadku wręcz niebezpieczna.
Najpierw klacz wychowaj, później trenuj - inaczej nie ma to żadnych szans powodzenia. I jak mówię, niech widzi inne twoje klacze przy pracy, choćby i na lonży, szczególnie jeśli ma do nich respekt. Konie więcej niż z doświadczenia własnego, czerpią z obserwacji stada. Musi widzieć, ze pozostałym koniom praca z tobą sprawia przyjemność i że słuchają poleceń. Trzylatek to przecież jeszcze końskie dziecko, nie będzie się zachowywała jak ujeżdżony dorosły i wytrenowany koń. Na naukę też ma czas. Nie jestem zwolenniczką treningu bez bata, to marzenie ściętej głowy. ALE. Bat nie jest panaceum na wszystko i nie wolno z nim przesadzić. Na pewno styl wychowawczy "będę ją okładał aż zrozumie" to krótka droga do wychowania niebezpiecznego i głupiego zwierzęcia, bojącego się wykonywania poleceń.
Koń na lonży jest "dziki", zachowujecie dystans, więc gdy jest karcony na odległość to dla niego sygnał albo do ucieczki albo do ataku. Jeśli boisz się skarcić konia na krótki dystans to w ogóle nie ma o czym mówić.
Jeśli popełnisz już taki błąd że koń złapie takie narowy na skarcenie na odległość, trzeba popełnić już ten większy błąd wychowawczy i go obłaskawić nieco rozpieszczaniem, by koniowi silniejsze pozytywne wrażenie zatarło twój błąd wcześniejszy. Oszczędzisz sobie nerwów. Koniowi też. Bo inaczej niezależnie czy z twojej winy czy z winy konia, ta współpraca może się wam nie udać. A skutki bywają opłakane.

Jeśli sobie nie radzisz, daj konia do specjalisty który ci w miesiac konia ułoży. Pamiętaj że to młody i najpewniej nietrenowany koń, nic nie zrobisz w jeden dzień.
I nic jej się nie stanie jeśli w wieku 3 lat nie będzie wytrenowana bo pozostałe jeśli nie są bardzo stare zapewnią jej niezbędne minimum ruchu, ludzie kiedyś z dziczy odławiali dorosłe konie i jakoś je ujeżdżali ;)
Nic też nie wiemy o tym jak uczysz konia, czy tylko lonża czy np spacery w ręku, zabawy, ani o tym jak wtedy reaguje. A to przecież bardzo ważne dla takiego końskiego podrostka, by z nim zbudować jakąś relację, bo w tym wieku ona może jeszcze nie zdawać sobie sprawy z zależności od człowieka.

Co ja bym zrobiła:
Podczas lonżowania druga osoba prowadząca konia "na krótko", bat jako wskazówka a nie straszydło czy narzędzie mordu ;). Koniecznie pochwała, choćby poklepanie po szyi za każdy, nawet najmniejszy sukces i dezaprobata (nie bicie) za brak wyników.
Na początek krótkie, kilkuminutowe próby, z czasem coraz dłuższe, i koń coraz luźniej. To pozwoli koniowi zrozumieć, że tobie chodzi o coś, a nie o machanie batem bez ładu i składu podczas gdy on jest 'uwięziony'. Po dobrze wykonanej lekcji bonusowa garść owsa czy kawałek jabłka, i puszczenie konia luzem do innych. Po źle wykonanej lekcji brak garści owsa. Konie wbrew pozorom to inteligentne bestie, sposobem zdziałasz więcej niż nerwami ;) (2015/06/05 20:08)