Cavaliada 2014 warszawa bilety

/ 10 odpowiedzi
Cześć,
Czy wiecie po ile są w tym roku bilety na Cavaliada 2014 Warszawa? Z tego co pamiętam to w zeszłym roku były drogie. Sobota i niedziela były chyba po 60zł? Ktoś wie jak jest w tym roku?
julka


Na stronie Organizatora masz podane ceny biletów. Niestety musze Cię zmartwić, bo są jeszcze droższe niż rok temu. Załączam tabelkę żeby nie trzeba było długo szukać. Biletów w przedsprzedaży już nie ma, więc należy zwrócić uwagę jedynie na prawą kolumnę (niestety)


Przedsprzedaż II

od 03.02.2014

TicketPro

Bilety w kasach

w dniu wydarzenia

Czwartek

15 20

Piątek

30
40

Sobota

60 70

Niedziela

60 70

KARNET*

od 10 lutego

140

150
(2014/03/11 13:37)

AgataP


MASAKRA! Jak oni chcą takimi cenami zachęcić ludzi do przyjścia na Cavaliadę? Już nawet nie wspominam o rodzinie z dziećmi, gdzie jeżeli taka zwykła rodzina chce przyjść na zawody jednego dnia i popatrzeć na koniki to musi wydać 280 zł.. a do tego jakieś jedzenie czy cokolwiek z części straganowej. (2014/03/11 13:48)

julka


Nie straganowej, tylko TARGOWEJ :P.
Jeżeli takie są ceny to znaczy, że są ludzie, którzy są gotowi tyle zapłacić i oglądać zawody w Stolicy:). ale masz racje - szkoda że PZJ nie przykłada się do popularyzacji jeździectwa, tylko chcą na tym zarobić. (2014/03/11 14:46)

AgataP


Dokładnie! No cóż, jeżeli ktoś będzie sprzedawał bilety tuż przed Cavaliadą bo nieco niższych cenach to plis o info na priv:) Ktoś mniej straci, a ja chętnie pójdę! (2014/03/11 15:44)

hanke


Nie straganowej, tylko TARGOWEJ :P.
Jeżeli takie są ceny to znaczy, że są ludzie, którzy są gotowi tyle zapłacić i oglądać zawody w Stolicy:). ale masz racje - szkoda że PZJ nie przykłada się do popularyzacji jeździectwa, tylko chcą na tym zarobić.


Trzy grosze na marginesie... W Niemczech opłata za wstęp na zawody jeździeckie dla widzów jest czymś normalnym. Wystarczy wejść na stronę poszczególnych niemieckich imprez, by porównać ich cenniki ;)Przed laty co roku chodziłem na zawody CSI we Wrocławiu - wstęp był darmowy. Nie wiem jednak, czy zdecydowałbym się na to, gdyby był płatny. Nie sądzę, że organizator zarobi na czysto na biletach wstępu - po prostu dzięki nim zwróci mu się część kosztów. Cóż - jeśli są ludzie, którzy płacą za to, żeby jeździć konno, znajdą się też tacy, którzy za oglądanie jeżdżących konno zapłacą. (2014/03/11 21:13)

Rafal


Myślę, że nikt nie neguje prawa organizatora do biletowania imprez natomiast zasadne jest pytanie o ceny i wartość jaką się za tą cenę zyskuje.
W Poznaniu w ramach cavaliady są odzielne bilety na część wystawienniczo-prezentacyjną i same zawody i oczywiście zbiorcze na całość. Każdy mógł wybrać na czym mu zależy. W Warszawie z braku warunków tego nie ma. Jeśli ktoś chce obejrzeć konkursy i tak musi przepychać się przez stragany ze wszystkim czym się da, od kiełbasy przez rzeźby po cukierki.  (2014/03/12 11:24)

hanke


Mnie mój tato kiedyś powiedział, że dana rzecz jest tyle warta, ile jest się za nią w stanie zapłacić :-)Nie wiem, czy dałoby się obiektywnie stwierdzić, jaka cena za wejście na Cavaliadę w stolicy byłaby obiektywna. Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że jest za drogo (raczej nikt, że za tanio ;) ). A przepychanie się przez "targowisko" - z tego, co piszesz (nigdy tam nie byłem) taki urok tego miejsca. Straganiarze na pewno się cieszą, bo efekt będzie taki, jak w hipermarketach - zanim się dojdzie tam gdzie chce i po co się chce, po drodze kupi się pięć innych rzeczy :D  (2014/03/13 10:02)

Michal85


Pytanie po co PZJ robi zawody jeździeckie w centrum miasta? Żeby zarobić, czy żeby popularyzować jeździectwo i przybliżyć je jak największej ilości osób?
Pozdrawiam! (2014/03/13 15:40)

Michal85


Z tego co widzę to może połowa miejsc jest zajęta. Czyli może jednak trochę za drogo.. (2014/03/15 14:46)

hanke


Z tego co widzę to może połowa miejsc jest zajęta. Czyli może jednak trochę za drogo..



A może po prostu nie ma co oglądać? Niemcy wystawili swoją 2.ligę i biją Polaków w skokach aż miło. O Felixie Hassmannie (brat nieco bardziej znanego "Springreitera" - Toniego) mało kto w Niemczech słyszał, a w Warszawie wygrywa co drugi konkurs. A Polacy na ogół poza podium. Ech, ta nasza jeździecka "elyta"... (2014/03/16 13:34)

Gorąca piątka