Chcę źrebię po swoim ogierze brakuje klaczy.

/ 18 odpowiedzi
Chciałabym potomstwo po swoim ogierze problem w tym, że nie mam klaczy. Wiem, iż ogiera można bez problemu znaleźć - stanówki. Czy jest możliwość wydzierżawić klacz czy coś tylko do rozrodu? Klacz powinna być pełnej krwi angielskiej najlepiej taka która kiedyś brała udział w wyścigach.
Honeonna


Na pewno można wydzierżawić klacz półkrwi i arabską, a wydaje mi się, że chodzi o zbyt dużą kasę, żeby u folblutów tego nie było. Oczywiście rzadziej się to zdarza niż dzierżawa ogiera albo stanówka, ale jednak. Trzeba po pierwsze dobrze sformułować umowę, żeby było absolutnie jasne, że to dzierżawa w celu hodowli, na czyją własność i kiedy przechodzi źrebak, kto co ma zrobić, jeśli wystąpią zwykłe choroby albo jakieś komplikacje przy ciąży lub porodzie (aż do tragicznych w skutkach dla klaczy i źrebaka, niestety) i tak dalej. W folblutach są jeszcze dodatkowe utrudnienia w stylu tylko naturalnego krycia, więc na Twoim miejscu zadzwoniłabym do Księgi Stadnej (nie prowadzi jej PZHK, tylko PKWK), wypytała, jak to zrobić, żeby było dobrze i ruszyła na poszukiwania klaczy.

Po pierwsze jechałabym do jakiejś większej stadniny państwowej albo prywatnej (więcej koni do obejrzenia w jednym miejscu; większa szansa, że spośród tylu klaczy którąś będą mogli odżałować na ten sezon; klacze i tak głównie chodzą po pastwisku, rzadko kiedy pod siodłem, więc właścicielowi na pewno nie będzie zależało na pokazaniu konia w zawodach albo szczególnym treningu), chociaż oczywiście pojedyncze konie prywatnych właścicieli też byłyby nie od rzeczy, zwłaszcza że nie wiem, czy w Twojej okolicy są więksi hodowcy. (2014/02/18 18:58)

jestemzlasu


Pierwsze pytanie - czy ogier ma licencję?
Właściwie wcześniej powinno być pytanie "po co?", ale zadawanie go zapewne mija się z celem. (2014/02/18 20:36)

dodka89


Pytam narazie tylko teoretycznie, może kiedyś uda się zrealizować mój plan, który jest odpowiedzią na pytanie "po co ?". Przyszła mi taka myśl do głowy i zaczęłam po prostu się zastanawiać jak to działa w drugą strone i czy jest możliwe :) (2014/02/19 10:03)

bazyl-lewko


Pytam narazie tylko teoretycznie, może kiedyś uda się zrealizować mój plan, który jest odpowiedzią na pytanie "po co ?". Przyszła mi taka myśl do głowy i zaczęłam po prostu się zastanawiać jak to działa w drugą strone i czy jest możliwe :)

myślę więc jestem
myśl idzie do głowy ,to jest gut,czy jest mozliwe w drugą stronę
plan jest hitry mocno (2014/02/19 20:35)

rumel


Zawsze można rozważyć kupno klaczy...
Co do tego "wynajmu kobylego brzucha" i "kobylej opieki", aż do wieku odsadzenia malucha - to mogłoby się okazać droższe niż kupno źrebaka /odsadka/. jak ogier jest z licencją to przecież kryje - wiec jest i potomstwo po nim do kupienia...

Bazyl - nie pisz "masakra" - bo Cię kopnę.. w jaja! (2014/02/19 23:26)

dodka89


raczej nie ma licencji bo nie kryje, dlatego tak mnie to zaciekawiło. Właścicielem konia nie jestem, pomyślałam, że chciałabym mieć po nim źrebaka. I nie po żadnym innym tylko konkretnie po nim. (2014/02/20 14:35)

Honeonna


A ogier jest jakiej rasy? Jakoś automatycznie założyłam, że to też xx. Jeśli to folblut, to tak naprawdę może kryć folblutki z racji samego faktu bycia folblutem-nie potrzeba dla niego robić prawdziwej licencji, wystarczy, że właściciel załatwi zezwolenie na dany sezon (czysta formalność, trzeba się zgłosić i zapłacić chyba pięć dych).

Jeśli chodzi o półkrew, jest trochę trudniej. Matka folblutka powinna bez problemu zostać zaakceptowana (po zbonitowaniu, spełnieniu podstawowych wymagań-wszystko jest w programach), ale ojciec musi mieć licencję na daną rasę, inaczej źrebak będzie bez połowy pochodzenia. I to nie jest źle dlatego, że wszyscy jesteśmy po prostu snobami, oprawiamy rodowody naszych koni w ramki i wieszamy na ścianie-zwyczajnie koniowi jest w życiu łatwiej, jeśli ma pełne pochodzenie, jest wpisany jako koń jakiejś rasy. Najczęściej podnosi to trochę jego wartość w porównaniu z takim samym NN, zwiększa ilość osób, które takiego konia chciałyby kupić dla siebie. Mało kto poza zawodowymi hodowcami o tym myśli, kupując czy wyhodowując Swojego Kochanego Konika, a przecież każdy może zachorować, każdego może spotkać wypadek, każdy może stracić pracę czy choćby zakochać się do szaleństwa i wyjechać za granicę, żeby zamieszkać z miłością życia albo, bardziej prozaicznie, pracować czy uczyć się dłuższy czas. Pomijam już inne aspekty. Za dużo już jest koni od początku bez dużych szans, żeby produkować ewentualnego następnego.

Kupienie konia jest oczywiście tańsze, prawie nie ma opcji, żeby przy dobrej opiece od ciąży klaczy do trzylatka wpakować w młodego mniej niż dziesięć tysięcy, a często i kilkanaście. To już jest cena, za jaką można kupić coś naprawdę ciekawego, a ma się mniej stresu i dużo większe pojęcie tym, co można z koniem zrobić. Zwłaszcza jeśli interesujący Cię ogier nie ma w ogóle źrebaków, trudno przewidzieć, co z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że to sama wiesz. (2014/02/20 19:46)

Szary Pielgrzym


Nie podoba mi się Twój pomysł z kryciem klaczy ogierem bez licencji , źrebak z takiego związku będzie miał tylko częściowe pochodzenie od strony matki , ojciec będzie NN. Słyszałem także opinię że źrebaki z takich związków są całkowicie NN. Dlaczego pochodzenie jest takie ważne ? Mamy kryzys gospodarczy oraz nadprodukcję koni , nawet konie z dobrym i pełnym pochodzeniem trafiają do rzeźni a taki koń NN bardzo łatwo może trafić do rzeźni. Ponieważ konie z pełnym i dobrym pochodzeniem są chętniej kupowane i używane w hodowli ,sporcie od koni NN . Nie mów mi że swojego NN nigdy nie sprzedasz, życie jest okrutne i sytuacja życiowa może cię zmusić do sprzedaży konia . Jak się będziesz czuła wiedząc że twój koń najprawdopodobniej zostanie sprzedany do rzeźni .

(2014/02/20 22:12)

rumel


raczej nie ma licencji bo nie kryje, dlatego tak mnie to zaciekawiło. Właścicielem konia nie jestem, pomyślałam, że chciałabym mieć po nim źrebaka. I nie po żadnym innym tylko konkretnie po nim.

Jeżeli zależy Ci na źrebaku nie na papierach - to problem z tym jeszcze mniejszy - ale to już nie na forum :) (2014/02/21 00:58)

dodka89


Zależy mi na pochodzeniu źrebaka aby miał pochodzenie obu rodziców. Dlaczego akurat po konkretnym ogierze ? Bo ma świetnych przodków dobrze sobie radził na służewcu niestety po kontuzji jego właściciel sprzedał go, gdyby nie wziął go obecny właściciel koń by trafił do rzeźni.  Obecnie konik ma sielskie życie, pomyślałam że chciałabym mieć po nim źrebaka ( jeśli przyjdzie odpowiedni czas że mogłabym mu zapewnić godne życie) nie wiem czy do realizacji moich planów dojdzie w odpowiednim czasie ( czyli za życia tego ogiera ) czy ogólnie mi się to uda. Po prostu przyszła mi taka myśl i zaczęłam się zastanawiać nad formą mego planu czy jest realny.
 Czyli z tego co rozumiem trzeba najpierw zrobić mu licencje tak? Bądź bo jest Folblutem tylko na dany sezon ? I wtedy już tylko załatwić matkę ?
      Co do kosztów to zdaję sobie sprawę, że koszt wyhodowania źrebaka jest dużo większy niż kupna, ale mi bardziej zależy na genach danego konia. Bo jak bym miała sobie kupić źrebaka to już bym wolała kupić wyszkolonego konia do rekreacji których jest dużo. (2014/02/21 10:23)

Honeonna


Tak, jeśli jest folblutem, to zgłaszasz się do księgi po zezwolenie, płacisz za nie 50zł i możesz nim kryć folblutki przez cały sezon. Tutaj zezwolenie to czysta formalność.

Jeśli miałby iść na półkrew, trzeba mu zrobić licencję-możesz sprawdzić wymagania dla folblutów w każdej rasie w jej programie hodowlanym na stronie PZHK, ale to może być droga i trudna impreza.

Jeśli miałabyś jakieś pytania do folblutów, radzę zadzwonić bezpośrednio do księgi, będą wszystko wiedzieć. Numer na stronie PKWK. (2014/02/21 12:58)

dodka89


Dziękuję bardzo za wszystkie informacje. Mam nadzieję, że mój plan a zarazem marzenia kiedyś się spełnią i dojdą do realizacji. Na pewno o tym napiszę :) (2014/02/21 13:14)

bazyl-lewko


A ogier jest jakiej rasy? Jakoś automatycznie założyłam, że to też xx. Jeśli to folblut, to tak naprawdę może kryć folblutki z racji samego faktu bycia folblutem-nie potrzeba dla niego robić prawdziwej licencji, wystarczy, że właściciel załatwi zezwolenie na dany sezon (czysta formalność, trzeba się zgłosić i zapłacić chyba pięć dych).

Jeśli chodzi o półkrew, jest trochę trudniej. Matka folblutka powinna bez problemu zostać zaakceptowana (po zbonitowaniu, spełnieniu podstawowych wymagań-wszystko jest w programach), ale ojciec musi mieć licencję na daną rasę, inaczej źrebak będzie bez połowy pochodzenia. I to nie jest źle dlatego, że wszyscy jesteśmy po prostu snobami, oprawiamy rodowody naszych koni w ramki i wieszamy na ścianie-zwyczajnie koniowi jest w życiu łatwiej, jeśli ma pełne pochodzenie, jest wpisany jako koń jakiejś rasy. Najczęściej podnosi to trochę jego wartość w porównaniu z takim samym NN, zwiększa ilość osób, które takiego konia chciałyby kupić dla siebie. Mało kto poza zawodowymi hodowcami o tym myśli, kupując czy wyhodowując Swojego Kochanego Konika, a przecież każdy może zachorować, każdego może spotkać wypadek, każdy może stracić pracę czy choćby zakochać się do szaleństwa i wyjechać za granicę, żeby zamieszkać z miłością życia albo, bardziej prozaicznie, pracować czy uczyć się dłuższy czas. Pomijam już inne aspekty. Za dużo już jest koni od początku bez dużych szans, żeby produkować ewentualnego następnego.

Kupienie konia jest oczywiście tańsze, prawie nie ma opcji, żeby przy dobrej opiece od ciąży klaczy do trzylatka wpakować w młodego mniej niż dziesięć tysięcy, a często i kilkanaście. To już jest cena, za jaką można kupić coś naprawdę ciekawego, a ma się mniej stresu i dużo większe pojęcie tym, co można z koniem zrobić. Zwłaszcza jeśli interesujący Cię ogier nie ma w ogóle źrebaków, trudno przewidzieć, co z tego wyjdzie, ale mam nadzieję, że to sama wiesz.





MASAKRA


kopaj se rumlu kopaj se (2014/02/24 21:30)

bazyl-lewko


Tak, jeśli jest folblutem, to zgłaszasz się do księgi po zezwolenie, płacisz za nie 50zł i możesz nim kryć folblutki przez cały sezon. Tutaj zezwolenie to czysta formalność.

Jeśli miałby iść na półkrew, trzeba mu zrobić licencję-możesz sprawdzić wymagania dla folblutów w każdej rasie w jej programie hodowlanym na stronie PZHK, ale to może być droga i trudna impreza.

Jeśli miałabyś jakieś pytania do folblutów, radzę zadzwonić bezpośrednio do księgi, będą wszystko wiedzieć. Numer na stronie PKWK.



CUDO ŚWIATA


rumel dołki kop (2014/02/24 21:38)

rumel


Bazyl - za TO akurat nie...  ;) (2014/02/24 21:45)

Apokalipsa


Witaj! Ja posiadam taką źrebice, ma już 6 lat. Jeszcze nie była kryta żadnym ogrem. Posiada licencje, jednak jej rasa jest typowo polska. Mogę przesłać zdjęcia Jaskry, bądź obejrzyj na moim portalu. Informuje, że to ona wybiera konia, nie On ją. Rasa powinna być pełna z rodowodu i pochodzenia. Mój tel 788118201. Woj. lubelskie. (2014/03/01 14:07)

jestemzlasu


Apokalipsa, dobry nick - tak można by określić twój post.Sześcioletnia źrebica? Coś jej się dzieciństwo przedłużyło.Nie kryta ogrem? A ogierem?Rasa typowo polska? Czyli? Konik polski? Pod folbluta idealny...Ona wybiera konia? Jak? Pokazujesz jej zdjęcie czy trzeba zaaranżować randkę?To zdanie o rasie - co oznacza? Co to znaczy pełna rasa z rodowodu i pochodzenia?Podaj adres tego portalu, chętnie zobaczymy zdjęcia sześcioletniej źrebicy typowo polskiej. (2014/03/01 19:18)

rumel


Witaj! Ja posiadam taką źrebice, ma już 6 lat. Jeszcze nie była kryta żadnym ogrem. Posiada licencje, jednak jej rasa jest typowo polska. Mogę przesłać zdjęcia Jaskry, bądź obejrzyj na moim portalu. Informuje, że to ona wybiera konia, nie On ją. Rasa powinna być pełna z rodowodu i pochodzenia. Mój tel 788118201. Woj. lubelskie.



Bazyl, tym razem nie kopnę tylko sama napiszę  MASAKRA... to jakiś humor w krótkich majteczkach miał być, czy coś??? (2014/03/01 21:29)