Czy wróce do formy po latach

/ 10 odpowiedzi
Czesc pisze poniewaz zastanawiam sie czy po 3 letniej przerwie bede mogla wrocic do formy , mianowicie , jezdzic zaczelam od 10 roku zycia pierw na koniach taty nastepnie gdy mialam lat 14 z trenerem moja jazde zakonczylam gdy mialam 17 lat z powodow kosztow utrzymiania koni , jezdziłam ujezdzenie startowalam w zawodach klasy C byly 3 miejsca raz i 2 , robilam to co kochalam z wielka pasja , po szkole od razu jechalam do stajni i siedzialam tam do ciemnej nocy , jednak niestety sprawy materialne przerosyly i moj kochany wałach został sprzedany a ja zostałam postawiona przed faktem dokonanym ze jezdzic juz nie bede .... potrafiłam wykonywac piaffy pasaże łopatki zmiany nog w galopie . Teraz gdy mam ponad 20 lat dostalam oferte pracy w stajni w niemczech ktora polega na tym ze za prace z konmi typu lazowanie zajezdzanie karmienie plus pieniazki ktore pozwola mi sie tam utrzymac i wyzywic . Zastanawiam sie czy dam rade ,psychicznie wiem ze wszytsko pamietam , ale boje sie ze moje ciało mnie zawiedzie , wiec prosze o rade czy do tego da sie wrocic i bedzie tam samo dobrze jak bylo kiedys ? Pozdrawiam
SrokatyArab


Więc mówisz, że po 3 latach treningów osiągnęłaś klasę C... Skoro masz tak ogromny talent i po tak krótkim czasie umiałaś wykonywać piaff, czy pasaż to powrót do formy powinien zająć ci jakieś 2 dni. Nie sądzisz, że to trochę dziwne, że osoba o takich umiejętnościach i zdolnościach zadaje takie pytanie? (2014/01/27 15:08)

donperignon


Moze bez złosliwosc bo nie o to chodzi , jezdziłam 7 lat wiadome, do 13 roku zycia jezdziłam rekreacyjnie , ale uwierz tak to mozliwe zeby od 13-14 lat do 17 lat osiagnac klase C majac wspalaniałego konia "profesora " ktory piaffy i pasaze juz potrafi wczesniej oraz doskonalego trenera. W tym poscie chcialam uslyszec opinie ludzi ktorzy mieli taka przerwe i jak sie po niej czuli po powrocie (2014/01/27 17:22)

SrokatyArab


ok, po prostu twoja historia wydaje się mało realna, a w internecie (i na tym forum) bajkopisarzy nie brakuje, stąd moje wątpliwości.
Co do twojego pytania, to oczywiście, że powrót formy jest możliwy, tylko zupełnie inną sprawą jest jazda na świetnie wyszkolonym koniu profesorze, a praca z młodymi i trudnymi końmi oraz uczenie ich wszystkiego od podstaw. To, że potrafiłaś wykonać dany element na swoim koniu, nie oznacza, że wykonasz go na każdym. Myślę, że problemem nie jest wcale ta przerwa, a właśnie brak doświadczenia w pracy z różnymi końmi (nie mówię o rekreacji).
Tak całkiem bez złośliwości - czy możesz udowodnić, że faktycznie potrafiłaś wykonywać piaffy i pasaże? Trudno czasem traktować kogoś poważnie, nie mając żadnej pewności, że nie opowiada bajek. (2014/01/27 18:03)

jestemzlasu


Te piaffy i pasaże robiłaś w ramach klasy C? Ciekawie zestawiasz elementy - piaff i pasaż z łopatką (do wewnątrz, jak rozumiem), czyli GP z pograniczem P i N oraz zmiany nóg - jakie zmiany? Zwykłe, lotne? Czyli pomieszanie z poplątaniem.Siedemnastolatka jeżdżąca na poziomie GP, z własnym koniem dla którego piaff to pestka - nie wzięli cię do kadry narodowej? To nie żart, pytam poważnie.
A co do pytania - posadź tyłek na konia w pierwszej lepszej rekreacji, pojeździj codziennie przez tydzień i się dowiesz jak ci z tym. Dużo zależy od twojej codziennej aktywności fizycznej, kondycji, stanu zdrowia.  (2014/01/27 19:30)

izapyza


Jesli jezdziłas sportowo to prawodpodobnie dasz rade, ale musiałabys zaczac jezdzic co dzien, sama zobaczysz. Ja miałam mase przerw róznego typu, jako dziecko jezdziłam dosc intensywnie kilka lat po 3-4 razy w tygodniu,  po 2  - letniej przerwie w jezdzie (rekreacyjnej) pojechałam od razu w teren, siedziałam pokracznie, ale juz druga połowa jazdy była znacznie lepsza, potem z godziny na godzine robiłam ogromne postepy. POtem był jakis czas, ze doszłam do siebie, znów kilka lat jezdzenia góra raz w tygodniu, i 5 lat przerwy... Po której juz niestety musiałam sie uczyc prawie od nowa. Tzn pamietałam nadal jak sie cos wykonuje, dałam rade na pierwszej jezdzie zagalopowac, nawet skoczyłam mala stacjonate, ale wyglądało to strasznie, nie mogłam usiedziec w kłusie cwiczebnym, nogi lataly na boki... Zaczełam jezdzic raz w tygodniu po tej przerwie, i po wielu tygodniach dopiero zdołałam nie latac w cwiczebnym po siodle, kłopot z wysiedzeniem zwyklego galopu pozostawał jeszcze dłuzej.. (2014/01/28 23:18)

kalola97


Po każdej dłuższej przerwie proponowałabym przed powrotem do jazdy poćwiczyć mięśnie. Jeśli podstawy pamiętasz to pozostaje tylko kondycja. Najlepiej wzmocnij mięśnie nóg i brzucha, nie będziesz miała aż tak dużych zakwasów. (2014/02/08 22:06)

Luna


U mnie było inaczej, zaczęłam jeździć w wielu 7 lat, skończyłam gdy miałam 21/22. Przez ten czas jeździłam na pograniczu sportu i mocnej rekreacji. Zajeżdżałam młode konie, pracowałam z trudnymi końmi, ale nie startowałam bo nie miałam własnego konia i możliwości  finansowych. Wróciłam do jazdy po bagatela 10 latach !!!! i wiecie co? Fakt, nie pamiętam jak wykonać zwrot na zadzie, ale zagalopowania, wysiadywanie, łopatkę, zmianę nogi, paradkę umiem zrobić z marszu, tego się nie zapomina, bo to siedzi w nas, prawie jak z nauką chodzenia. No może przy skokach (LL) było trudniej z odskokiem ( źle wyliczyłam moment odbicia) i przysiadłam konia, ale w końcu to 10 lat! Nie oczekujmy cudów :)  Inna sprawa, że na następny dzień nie mogłam się ruszać przez zakwasy :) (2014/02/09 22:24)

macieku2001


Myślę, że Ci się to uda, jeżeli tylko będziesz mieć silną wolę.   (2014/02/11 10:31)

aleksandra-boro


Uwierz w siebie, musi Ci się udać. :) Nawet po kilku letniej przerwie możesz wrócić do formy. Powtarzaj regularnie i spędzaj z końmi dużo czasu, kontakt z nimi pozwoli Ci na lepsze kontakty z nimi. Potem jazdy też będą świetne! :)

PAMIĘTAJ! WIĘŹ Z KONIEM TO NAJISTOTNIEJSZA RZECZ W JEŹDZIE KONNEJ! (2014/05/30 13:23)

Grillzy


Zaczełam jeździć w wieku 11 lat, jeździłam rekreacyjnie, ale dość często (w roku szkolnym 2 razy w tygodniu, w wakacje obozy jeździeckie, wakacje w mieście, można powiedzieć ze kiedy tylko się dało). Skończyłam w wieku 18 lat (błędy gówniarstwa, za które teraz cierpie). Potem zdarzyło sie 1/2, że wsiadłam (teren), ale nie mogłam się czasowo zgrać, wiec odpuściłam. W zeszłe wakacje po 2 latach poszłam na porządną jazde z instruktorem i naprawde, o ile pamięta się wiele rzeczy, tak kondycja jest zerowa. Czułam się jak na 1 jeździe w życiu, siodło gniotło, mięsnie wysiadały już po 10 minutach, wodze obcierały palce, łydka na łopatce konia, a na drugi dzien zakwasy takie, ze nie mogłam chodzić (trwające aż tydzien !!) 
Uważam, ze kazda osoba, która przestała jeździć nawet na 2 lata powinna najpierw zapisać się na jakieś jazdy rekreacyjne, z instruktorem, koniecznie na ujeżdżalni i napewno nie dzien w dzien. Trzeba pamiętać, że nasz organizm musi miec czas sie przystosować, tak samo jak początkujacy jeźdża 1xtygodniowo na lonży, tak i zaawansowani po przerwie powinni na spokojnie sobie wszystko przypomnieć w PRAKTYCE, co naprawde nie jest proste.  (2014/07/11 13:55)

Gorąca piątka