Dlaczego ostatnio nie wychodzi mi na jazdach? Stres?

/ 4 odpowiedzi
Witam! 
Mam ostatnio spory problem. Jakoś w styczniu \'wypadłam z formy\'. Nie wiem, co się stało. Ogólnie chodzi o to, że wcześniej dość dobrze mi wszystko wychodziło. Przynajmniej nie narzekałam za bardzo. Ale nagle zauważyłam, że coraz trudniej wychodzą mi proste rzeczy, podstawy. Winą jest to, że się spinam. Pytanie: dlaczego? Czy to możliwe, że nagle pogorszyły się tak drastycznie moje umiejętności? 
Myślałam nad tym dość długo, bo jednak to mnie wręcz smuci. Doszłam do wniosku, że może to przez stres. Jestem w 3 klasie w gimnazjum, martwię się egzaminami, chcę dostać się do jednego z najlepszych liceów, dodatkowo zakwalifikowałam się do finału olimpiady z języka polskiego, co oczywiście też mnie stresuje. Czy prawdopodobne może być to, że te wszystkie sprawy, które mam teraz na głowie tak przeżywam, że siedząc na koniu też zaczynam się zbytnio denerwować, nie panuję trochę nad emocjami i - zamiast spokojem i rozwagą - reaguję zbyt panicznie na każdą sytuację?
Może mieliście kiedyś podobnie? Co wtedy zrobiliście? I czy moje teorie mogą być prawdziwe? 
Z góry wielkie dzięki :)
siskiss


wiesz co, u mnie jazda konna działa odprężająco, jak tylko wchodzę na teren stajni, zapominam o problemach. jestem ja i koń ;) możliwe, że przez egzaminy, może nie masz tak jak ja, za bradzo się stresujesz. Sama musisz to ustalić (2014/03/02 15:30)

emolkaa


W jeździe konnej tak jak w życiu - są wzloty i upadki. Raz jest wszystko dobrze przez długi czas, potem zaczyna się sypać. Ale nie przejmuj się - to przejściowe ;) Tylko zacznie się robić cieplej, świecić Słońce itp a będziesz miała więcej chęci i energii do jazd.  (2014/03/02 19:35)

LoveBarwa


Ja zaczęłam jeździecką przygodę w takim okresie mojego życia jaki jest teraz u Ciebie - też byłam tuż przed egzaminami gimnazjalnymi i brałam udział w olimpiadzie, tyle że z biologii. Jazda konna pomogła mi odpocząć od tego natłoku nauki i właśnie mnie odstresowywała, mimo że to były dopiero początki i bywa wtedy całkiem odwrotnie. Jazda pozwala choć na chwilę zapomnieć o wszystkim co w szkole czy w domu. Mi udało się połączyć szczęśliwie jazdę z nauką, bo zdałam super egzaminy i zostałam laureatką z tej biologii, a jednocześnie opanowałam sporo nowych umiejętności w siodle.

Gdy znajdziesz się na końskim grzbiecie, nie myśl ani o egzaminach, ani o konkursie, ani o innych stresujących sytuacjach. Ciesz się chwilą, wrzuć na luz, a wszystko od razu zacznie lepiej wychodzić. Trzeba rozgraniczyć szare życie codzienne od niezwykłych chwil z koniem, kiedy nic innego się nie liczy, tylko to co tu i teraz. Taki psychicznie wypoczęty i zmotywowany po jeździe człowiek dostaje przypływu energii oraz ambicji i znacznie lepiej i chętniej wpycha info do głowy :D Przynajmniej u mnie tak było. Jak się uczyłam to się uczyłam, ale jak szłam na konie, to na chwilę zapominałam o tym wszystkim i w siodle mogłam się odprężyć. A chyba nie muszę podkreślać że rozluźnienie to w jeździectwie podstawa :)

Pozdrawiam :) (2014/03/03 19:07)

becia


Potraktuj jazdę konną jak odskocznię od egzaminów, olimpiad i reszty codziennych spraw. Wiem, łatwo się mówi. Przebywanie z koniem ma sprawiać przyjemność. Podejdź do tego jak do przerwy od tych wszystkich spraw. Kiedy jesteś w stajni, na jeździe niech to będzie te przysłowiowe 5 minut dla Ciebie na wzięcie głębokiego oddechu i nabranie sił na to wszystko co Cię czeka poza stajnią. Nie zapominaj, że koń doskonale wyczuwa nasze nastroje, napięcie i strach. On również wtedy zaczyna zachowywać się inaczej.
Być może to tylko kwestia zimy, spadku sił i wyczerpaniem tym wszystkim co się wokół dzieje. Jednak uwierz, że koń jest najlepszym lekarstwem na większość naszych bolączek, a na pewno na to co się dzieje w naszych głowach. (2014/03/04 20:29)