Dwa pytania co do techniki TTOUCH

/ 6 odpowiedzi
Od pewnego czasu zaczęła mnie interesować ta technika porozumiewania się z koniem. Słyszałam wiele, czasami bardzo zdumiewających skutków jej używania, więc chciałabym sama spróbować jej w pracy z końmi. W styczniowym "Gallopie" trochę napisali, ale ja jak zwykle czujkę niedosyt XD Stąd me pytania:
1. Czy macie jakieś ciekawe strony, skany, książki, materiały, filmy itp. dotyczące TTOUCH? Będę wdzięczna za każdy link, zarówno w postach, jak i na mojej skrzynce.
2. Od pewnego czasu pracuję z pewną klaczą. Pomimo to, że często ją spotykam, a ona już mnie zna i raczej nawet zapamiętała, stawia pomiędzy nami barierę. Raczej niechętnie przyjmuje zabiegi pielęgnacyjne, wydaje się, że drażni ją mój dotyk i głaskanie, a nawet niezbyt ciekawią ją moje przysmaki. Pomyślałam o technice TTOUCH, ponieważ wzmacnia ona więź zwierze-człowiek. Czy to dobry pomysł? Czy pomoże mi w zdobyciu zaufania tego konia i czy jest szansa, że klacz przestanie tworzyć między nami barierę? Wiem, że nie będzie błyskawicznego efektu, ale jestem gotowa do regularnej pracy z tym koniem ( klacz ma swojego właściciela, który udostępnia mi ją na jazdy).
Dziękuję, za wszelką pomoc, Zuzanna.
patience


1. Poczytaj sobie książkę Heartland, wiesz co no wpiszesz w Googlach i wyskoczą ci różne książki o tym, po prostu trzeba dłużej posiedzieć w internecie ;)
2. Skoro drażni ją twój dotyk ciężko będzie wykonać na niej masasz TTouch, radzę ci na początek join up ! Naprawdę świetna technika nawiązania więzi z koniem, poczytaj o niej bo jest to możliwe, że klucz do tego co chciała byś osiągnąć ze swoim koniem. Jest to naturall, poczytaj o tym, na pewno ci pomoże ;D  (2014/01/19 20:42)

RedScissors


Co do drugiego pytania, to wydaje mi się, że 7 gier będzie fajne. Zwłaszcza gra w przyjaźń czy jeżyka. (; (2014/01/19 22:33)

Honeonna


Z Heartlandu to akurat lepiej się za dużo nie uczyć.  (2014/01/22 16:21)

Zenek


Z Heartlandu to akurat lepiej się za dużo nie uczyć.


Też tak myślę. Nie żebym obrażała autorkę, albo miłośników tej książki, ale po przeczytaniu kilku tomów przestałam wierzyć, że mogę się czegoś z nich nauczyć. To też taka moja dygresja co do "nauki" sposobów uczenia konia na podstawie tej książki. Autorka czasami pomija w niej niektóre fakty, pewnie ze względu na to, by nawet jeździecki "laik" mógł ją zrozumieć i każdemu czytało się lekko, łatwo i przyjemnie. Niktóre dziewczynki pewnie zachwycone tym, jak dzielna Amy ratuje niechciane koniki pobiegną do stajni z przekonaniem, że każdego konia można wyleczyć przez tydzień, głownie miłością i miętówkami. Może to się źle kończyć, bo to nie jest przecież książka naukowa ani poradnik.
Ale to moja dygresyjka :D
Dziękuje za dotychczasowe odpowiedzi i czekam na następne. (2014/01/22 20:04)

rumel


rzuć okiem na ten wpis na galopuje:

http://www.galopuje.pl/konie,masaz-ttouch-dla-konia-linda-tellington-jones,10316.html

masz tam link tez do filmiku - potraktuj to jak wstęp do tematu :)
Tak na marginesie - u większości zwierząt, także człowieka masażem można osiągnąć dobre efekty - ale nic nie dziej sie od razu, minimum wiedzy i praktyki - niezbędne także. (2014/01/22 20:41)

Saphira


Od pewnego czasu zaczęła mnie interesować ta technika porozumiewania się z koniem. Słyszałam wiele, czasami bardzo zdumiewających skutków jej używania, więc chciałabym sama spróbować jej w pracy z końmi. W styczniowym "Gallopie" trochę napisali, ale ja jak zwykle czujkę niedosyt XD Stąd me pytania:
1. Czy macie jakieś ciekawe strony, skany, książki, materiały, filmy itp. dotyczące TTOUCH? Będę wdzięczna za każdy link, zarówno w postach, jak i na mojej skrzynce.
2. Od pewnego czasu pracuję z pewną klaczą. Pomimo to, że często ją spotykam, a ona już mnie zna i raczej nawet zapamiętała, stawia pomiędzy nami barierę. Raczej niechętnie przyjmuje zabiegi pielęgnacyjne, wydaje się, że drażni ją mój dotyk i głaskanie, a nawet niezbyt ciekawią ją moje przysmaki. Pomyślałam o technice TTOUCH, ponieważ wzmacnia ona więź zwierze-człowiek. Czy to dobry pomysł? Czy pomoże mi w zdobyciu zaufania tego konia i czy jest szansa, że klacz przestanie tworzyć między nami barierę? Wiem, że nie będzie błyskawicznego efektu, ale jestem gotowa do regularnej pracy z tym koniem ( klacz ma swojego właściciela, który udostępnia mi ją na jazdy).
Dziękuję, za wszelką pomoc, Zuzanna.



Sama często używam tej metody - wobec psów i koni, bo to metoda wszzechstronna -  ja po raz pierwszy spotkałam się z nią w Świecie Koni, gdzie były opisane także metody TTeam i Connected Riding. Jak na razie mam możliwość jedynie TTouch. Poczytaj w Świecie Koni, teraz też jest w Gallopie.

Co do Twojego drugiego pytania. Koniom niektóre techniki, te mniej inwazyjne, jak np. Mglista Pantera, która jest wstępna i każdy koń powinien przez nią przejść, można wykonywać nawet w czasie czyszczenia, stępowania, stania - te dwa ostatnie z siodła. Ja dzięki TTouch i jeszcze innym masażom ( takim jak "łamanie karku", aczkolwiek nie polecam tego na sam poczatek dla koni, które dotyk drażni ) przekonałam do siebie drogą mi klacz. Widok, gdy niezbyt wylewny koń zaczyna niepewnie chodzić za Tobą po boksie, byś jeszcze go pieściła, ejst bezcenny !

Co do Heartlandu - to nie jest poradnik, tylko powieść, gdzie są elementy TTouch.

Jeśli wachasz się co do TTouch z tą klaczą - spróbuj ! Polecam :) (2014/01/31 20:06)

Gorąca piątka