Dziegieć czy siarczan miedzi na gnijącą strzałkę

/ 27 odpowiedzi
Katarzyna Werkowacz


wg moich obserwacji-
dziegiec totalnie do bani, nie likwiduje niczego, tylko capi i daje zludne poczucie ze "sie cos robi dla dobra konia" :) nie znam ani jednej osoby, ktora by potwierdzila lecznicze dzialanie dziegcia... ow srodek byl stosowany, kiedy nie bylo srodkow specjalistycznych do pielegnacji kopyt...
spreye dezynfekujace, najbardziej polecam GOOD HOOF- zabija bakterie, grzyby i drozdze rozwijajace sie zarowno w strzalkach jak i scianie oraz podeszwie kopyta...
Niektorzy polecaja SAV-A produkty... ale ja nie mam udokumentowanych przypadkow udawadniajacych jakiekolwiek dzialanie lecznicze tego srodka. lekko przereklamowane...

Nie mniej jednak- jesli konik cierpi na chroniczne gnicie strzalek, musisz zwrocic uwage na srodowisko w jakim on zyje. Jesli spedza duzo czasu w boksie, gdzie chcac niechcac stoi we wlasnym moczu i kupkach, badz na zewnatrz w bardzo wilgotnych warunkach- to zaden spray, kowal, werkowacz ani dziegiec nie pomoze. Kopyta musza miec szanse wyschnac! i to sporo takiej szansy :) nadmierna wilgoc jest ogromnym wrogiem kopyt... poza tym, kopytka powinny byc conajmniej 2x dziennkie wyczyszczone zwykla kopystka... samo dostarczenie tlenu do infekcji (gnijaca strzalka to nic innego jak infekcja bakteryjno- grzybicza) czyni cuda z racji charakteru mikroorganizmow bedacych przyczyna owegoz stanu.
mam nadzieje, ze to pomoze
pozdrawiam (2014/12/27 22:44)

Gorąca piątka