Dzierżawa a odpowiedzialność

/ 3 odpowiedzi
Hej ;)Mam kilka pytań dotyczących dzierżawy konia od osoby prywatnej. Najważniejsze - kto ponosi odpowiedzialność za wypadek podczas jazdy niepełnoletniego dzierżawcy na wydzierżawionym koniu - jeździec/rodzic, czy właściciel konia?Jak wygląda kwestia podatków - czy od płaci się je za dzierżawienie komuś konia?Umowę dzierżawy podpisuje się z niepełnoletnim jeźdźcem, czy jego rodzicem?
Ulungu


Nieletni nie może podpisywać tego typu umów. Umowę sporządza się z osobą mogącą podejmować czynności prawne czyli prawnym opiekunem. Rodzicem, dziadkiem, wychowawcą etc.
Odpowiedzialność za poczynania nieletniego ponosi jego rodzic, tak samo jak właściciel wydzierżawionego mieszkania nie poniesie odpowiedzialności za to że pozwolisz dziecku poparzyć się od kuchenki.
Tak, osoba która uzyskuje przychody z tytułu dzierżawy, musi rozliczyć się podatkowo jeśli przekracza kwotę wolną.
Pozostałe kwestie dot odpowiedzialności ustala umowa. (2015/05/18 23:04)

jedrzej-michale


Każdą umowę - czy to o pracę, o czynsz, o dzierżawę podpisują osoby pełnoletnie. Odpowiedzialność za konia ponosi osoba, którą ową umowę podpisała. Wszystko zależy od umowy, więc warto ją negocjować, chociażby dlatego, abyś nie ponosiła/twój rodzic kosztów związanych z weterynarzem/kowalem, a znajdą się osoby, które wcisną Ci coś takiego i jeśli byś tego nie dopilnowała to by było źle.Niech się lepiej tym zajmie osoba dorosła, pełnoletnia np: twój rodzic, jeśli się na to zgadza.

Pozdrawiam! (2015/05/23 12:03)

Ulungu


Tzn w jakim sensie "nie ponosiła kosztów związanych z weterynarzem i kowalem"?
Jak się chce jeździć na koniu to trzeba o niego dbać. Jeśli koń u osoby, której go wydzierżawiamy, straci dobry stan kopyt (np przez nieodpowiednie podłoże, nie dość częste sprzątanie lub brak środków zabezpieczajacych) to nie widzę powodu, dla którego osoba, ktora do tego dopuściła, nie miałaby z własnej kieszeni pokryć leczenia.
Podobnie jeśli osoba, której wydzierżawiamy konia, poda mu żyto i koń zachoruje, również odpowiedzialność spoczywa na niej. Wyobraź sobie że ktoś nie czyści konia przez cały sezon, koń nabawia się pasożytów i choruje. Ewidentnie wina osoby, która ma konia pod opieką. Dlaczego więc właściciel powinien ponosić odpowiedzialność?

Inaczej: Wydzierżawiasz komuś mieszkanie, ten ktoś potłukł ci meble, powiercił dziury w ścianach, stłukł szybę -kto ponosi odpowiedzialność? Ten, kto doprowadził do szkód, czy właściciel mieszkana (a niech ma menda za swoje) ? Mało tego, wszelkie koszty związane z utrzymaniem takiego mieszkania (środki czystości, rachunki za wodę, prąd, gaz) ponosi lokator.
Nie widzę powodu, żeby w przypadku konia robić z właściciela jelenia bo "ktoś tam chce sobie pojeździć". Osoba, na której spoczywa obowiązek opieki nad powierzonym zwierzęciem, jeśli doprowadzi przez zaniedbanie do jego choroby czy śmierci, może się spodziewać pozwu ze strony właściciela.

Z tego co wiem można prawnie podważyć umowę, która z założenia ma być krzywdząca dla jednej ze stron. Umowa, która zakłada, że właściciel konia odpowiada za wszystko, a opiekun tylko sobie jeździ, jest w tym wypadku krzywdząca dla właściciela. Warto w umowie rozsądnie zawrzeć sytuacje, w których odpowiedzialnosć ponosi właściciel, i te w których odpowiedzialność spoczywa na osobie opiekującej się koniem.
Strony zawsze mogą się umowić, że każda ponosi część kosztów.

Właściciel powinien ubezpieczyć konia - oszczędza to dodatkowych, niepotrzebnych przykrości po obydwu stronach, i jasno zamknie temat ewentualnych zdarzeń losowych. Podobnie zresztą powinien się ubezpieczyć każdy jeździec, niezależnie czy konia kupił, wydzierżawił czy jeździ u znajomych, bo koń to tylko zwierzę, może nadepnąć na nogę, zrzucić z grzbietu, złamać nos zbyt entuzjastycznie się witając, a nawet kopnać i ugryźć. (2015/05/29 03:17)

Gorąca piątka