Dziwne uczucie po upadku

/ 3 odpowiedzi
Witam. Mam problem bo tydzień temu na jeździe spadlam 2 razy z konia. Koń ktory zawsze był spokojny super jeździł stal sie zdenerwowany i płoszyl sie . Jeden facet zbieral kupy i kon mi sie spłoszył i spadlam. Od razu wsiadlam bo nic mnie nie bolało ale drugi raz spadlam z galopu , po prostu chcial mnie zrzucic. Niewiem moze  jest chory a nagle go wystawili i chca go sprzedac. Od tego czasu dziwnie sie czuje na koniu tak jakbym byla tam 1 raz. Boje sie wszystkiego nie chce jezdzic po drązkach a jak kon troche przyspieszy przed przeszkoda panikuje i garbie sie. Niewiem o co chodzi chcialabym zeby bylo tak jak dawniej zebym niczego sie nie bala. Co robic mowic o tym instruktorce? prosze odpowiadajcie!!!
Hrenna


Powiedziałabym instruktorce. To leży w Tobie. Trzeba to zwalczyć, bo niestety jest to bardzo uciążliwe i utrudnia, a wręcz uwstecznia naszą dalszą edukację. Tutaj nie wystarczy powiedzieć nie myśl o tym itp, bo to po prostu nie działa. Porozmawiaj z instruktorką, bo to trzeba zwalczać małymi kroczkami, bo tak od razu niestety nie zniknie :)/Pozdrawiam i życzę powodzenia! :) (2014/10/12 20:55)

Honeonna


Wszystko się da zrobić, tylko spokojnie i powoli. Powiedz instruktorce, jak wygląda sytuacja, powinna zrozumieć. I nie łam się, na każdej jeździe spróbuj zrobić coś może strasznego, ale w zasięgu Twoich możliwości-im więcej razy Twój mózg przekona się, że nic złego się nie dzieje, tym szybciej dojdzie do wniosku, że w sumie alarmuje Cię bez potrzeby i może przestać :)

Rób tyle, ile możesz-przejedź parę razy przez jeden drąg, a jeśli będziesz się czuła na siłach, to potem przez trzy i pogratuluj sobie sukcesu. Wsiądź na konia, na którym czujesz się pewnie, zagalopuj, przejedź z cztery, pięć foule i przejdź do kłusa. Skocz jedną malutką przeszkódkę i nie daj sobie wmówić, że MUSISZ więcej. Musisz dokładnie tyle, ile możesz. I to działa w dwie strony-nikt nie może wymagać od Ciebie czegoś niemożliwego, a Ty powinnaś dawać z siebie tyle, ile tylko jesteś w stanie :) Wtedy dużo szybciej wszystko odrobisz. Ja osobiście parę lat temu po historiach z ponoszeniami przez rok albo dłużej bujałam się ze strachem przed prędkością nawet w szybkim kłusie, bo przecież co ja zrobię, jeśli koń mi zagalopuje. Problem zniknął po kilku jazdach. Na pierwszej zagalopowałam raz króciutko i nawet nie zdążyłam się przestraszyć, na następnej kilka razy, na kolejnej przez całą krótką ścianę, aż doszłam do galopowania całego koła tyle czasu, ile chciałam. Także da się! (2014/10/13 13:04)

patrycja64


Wiem  że to co napiszę to może wydawać się głupie ale rozluźnij się na koniu . Jazda konna ma być dla ciebie przyjemnością a nie karą . Rozluźnianie się w tej sytuacji pomaga ale co prawda jest trudne ponieważ cały czas boisz się że znowu spadniesz . Bądź dla konia stanowcza i nie pozwalaj mu na takie wybryki . Drugą rzeczą jest to że może konia coś boli ? może ma jakieś dolegliwości ? Czy pod innymi zachowuje się inaczej ? Jeśli tak to znaczy że jest to koń który woli jeźdźców doświadczonych ( są takie konie :) ) ? Być może nie powinien być w rekreacji o ile jest. Napisałaś że chciała byś by było jak dawniej po pierwsze niech dadzą ci innego konia , spokojnego ( może zraziłaś tamtego do siebie nwm czym ? ) i na tym spokojnym się wyluzuj . Weź tamte 2 upadki obróć w żart i o nich zapomnij . Cały czas masz te upadki w myślach i to cię najbardziej stresuje i wykonujesz podstawowe czynności źle :( . To tyle ode mnie , próbuj . Pozdrowionka ...

(2014/10/13 14:06)