Gra w jeża

/ 5 odpowiedzi

Od niedawna zaczęłam interesować się naturalem, i wraz z moją klaczą zaczęłyśmy robić siedem gier. Dwa tygodnie temu zaczęłyśmy zabawę w jeża, i w tym właśnie tkwi problem...

Gdy wywieram nacisk na zad klaczy ona zamiast ustąpić zadem rusza stępem do przodu,oczywiście zatrzymuję ją ale gdy po żar kolejny wywieram presję dzieje się dokładnie to sam. Identycznie się dzieje z ustępowaniem przodu... Nie wiem już co robić. Może wy mi pomożecie? Z góry dziękuję 😊

misio


zrub to brzy belce. (2015/03/13 14:53)

jaszko


Cierpliwie, konsekwentnie. Jak rusza do przodu spokojnie zatrzymaj, cofnij dwa kroki i znowu poproś o ustąpienie. Nagradzaj za każdą pożądaną reakcję i głęboko oddychaj. Na nic się nie zda nerwówka i szarpanie "bo koń tępy/złośliwy i nie rozumie". Pierwszą pożądaną reakcją będzie brak ruchu do przodu, następną przeniesienie ciężaru ciała na drugą nogę i wreszcie wykonanie kroku w bok. (Super, dobry koń, o to nam chodzi!) To Ci może zająć naprawdę dużo czasu, więc zdejmij zegarek i uzbrój się w anielską cierpliwość.
Aha, oczywiście nagrodą nie musi być marchewka. Jako nagroda świetnie sprawdzi się chwila przerwy, kiedy stoisz obok konia i nie dotykasz go, ani nie patrzysz na niego - brak presji, ewentualnie możesz go łagodnie głaskać. Lepiej, żeby koń nauczył się szukania wygody i braku presji, niż gmerał pyskiem po kieszeniach.
Jasne, przy belce też można, ale koń może się wycwanić i przeciągnąć Cię po niej parę razy. Poza tym, dla mnie to trochę pójście na łatwiznę. Na pewno więcej satysfakcji da nauczenie konia ustępowania bez pomagania sobie takimi patentami ;) Zyskasz sobie również większy szacunek konia, skoro całkowicie panujesz nad jego nogami w każdej sytuacji.

I jeszcze jedno. Zanim stracisz cierpliwość, zrób sobie i koniowi przerwę i pospacerujcie sobie przez chwilę. Niektóre konie łapią ustępowanie już za trzecią próbą, a niektóre potrzebują godzinę (a czasem nawet parę dni) zanim załapią, że trzeba tą łapkę w bok postawić i przestanie człowiek męczyć.Niczego konia nie nauczysz jak będzie zestresowany i zagubiony, a emocje przejmuje od Ciebie. Powodzenia :) (2015/04/01 22:16)

Ulungu


Do postu jaszko dopisywać nic nie zamierzam ale wszystkim którzy chcą się bawić w naturala poradzę po pierwsze.. naturala. Zanim przeczytacie sto poradników, co zrobić by być naturalnym, warto najpierw sprawdzić, co to jest ta naturalność. Natural powstał nie jako alternatywna lista koniecznych do wykonania przepisów, ale jako szkoła "zgodna z samym koniem". To nie jest tak, że jak napiszą w książce, że trzeba sie bawić w jeżyka tego a tego dnia, kolejnego przynieść żółtą piłkę w białe groszki a następnego skakać na lewej nodze trzymając się za ucho, to jest to świętość. Traktowanie naturala w ten sposób nie prowadzi do niczego innego, jak innego nazewnictwa tych samych metod treningowych.
Pospędzaj czas z koniem. Siądź na łące, jak masz problem z cierpliwością weź sobie książkę (tylko nie przesadź, bo brak kontaktu wzrokowego z luzem biegającym koniem nie jest najlepszą metodą a na pewno nie bezpieczną). Koń sam ci wskaże czego jest w stanie się nauczyć a co mu sprawia problemy bo tutaj najważniejsza jest komunikacja. Chodzi o to by pokazać koniowi że go rozumiesz i że on jest w stanie zrozumieć ciebie. I ty i koń zachowajcie własną przestrzeń. Ten koń ma chcieć się uczyć i sam przyjść po polecenie. I zrobi to jeśli dostanie na to szansę. Nieważne czy koń pójdzie w lewo czy w prawo, czy wykona sztuczkę za pierwszym czy za dwudziestym pierwszym razem. Ważne by go do nauki nie zniechęcać i nie wracać w razie niepowodzenia do punktu wyjścia.
Bardzo dobra jest rada z robieniem przerwy na spacer. Koń który zauważy że stoicie obok siebie na równych prawach może się zirytować nadmiarem kontaktowej zabawy i zechcieć sprawdzić na ile te prawa są równe. Lepiej do tego zirytowania nie dopuścić bo wtedy relacja trener - trenowany może ulec nieoczekiwanej zmianie.
Jeśli masz problem z sugerowanymi zabawami, możesz wymyślić kilka własnych, podobnych co będzie dobrym wstępem i w jakiś sposób uświadomi koniowi czego się od niego wymaga. W końcu nikt nie zna swojego konia lepiej niż jego opiekun a koń jest koniowi nierówny.
W sieci jest pełno instruktarzy pseudo-naturalsów którzy są tak bardzo skupieni na wykonaniu wszystkich naturalnych punktów swego planu, że gdzieś po drodze gubi im się koń, którzy nigdy nie użyją bata ale przed oszalałym szarpaniem za pysk nie mają oporów, albo robią z konia idiotę bo co z tego że zareagował poprawnie i zgodnie z naturą lub wolą trenera, skoro w książce coś było inaczej. Lepiej dla was i dla waszych koni ignorować takie materiały i ufać tylko sprawdzonym źródłom podpisanym nazwiskiem autora bo niezależnie jaką metodą uczymy konia, musi to być metoda konsekwentna a nie oparta na frustracji, płaczu i bezradności. (2015/04/02 14:18)

Julie


Zaraz zaraz... ja czegoś nie rozumiem.
Napisałaś, że nie umiesz przesunąć zadu swojego konia. Nie wiesz co robić i prosisz o radę.
A następnie piszesz jakieś "rady" dla wszystkich którzy chcą się bawić w naturala.
To kto w końcu potrzebuje pomocy? :) (2015/04/07 11:14)

Ulungu


Czy coś mnie ominęło? Problemów z przesuwaniem zada nie miewam odkąd regularnie biegam. :) (2015/04/09 01:34)