Gryzący koń

/ 3 odpowiedzi
Dzierżawię Malinę od kwietnia bieżącego roku. Nie jest to koń trudny, jednak w obsłudze- m a s a k r a. Malina stoi w boksie wiecznie wkurzona. Gdy tylko ktoś do niej podejdzie, od razu kładzie uszy i gryzie. Jako, że zajmuje się nią już od pół roku toleruje mnie. Jednak ciągle jest pomiędzy nami granica, której nie mogę przełamac. Nie da się wejśc do jej boksu, a co dopiero założyc jej kantar. Gdy ją czyszczę i ubieram to stoi grzecznie, jednak każda dodatkowa \\\'czułośc\\\' np.pogłaskanie, poklepanie wywołuje u niej furię... Parę razy rzuciła się na mnie w boksie. Jestem pierwszą osobą, która podjęła się wyzwania jej dzierżawy. Nikt nigdy nawet się na nią nie patrzy bo od razu uszy do tyłu i zęby na wierzch. Mi w miarę nie robi krzywdy w porównaniu do obcych, dla których nie ma litości. Pomóżcie, jest może jakiś sposób uspokojenia jej, żeby chociaż mnie zaakceptowała?
rumel


Przede wszystkim - gratuluje odwagi i stanowczości.
Co do zaakceptowania Ciebie - ona już Cię przynajmniej częściowo akceptuje.
Co do tych czułości - uwierz, wielu koniom do niczego nie są potrzebne - szczególnie klepanie - nie wiem skąd u ludzi ten nawyk.. spokojne konie to znoszą, ale mniej spokojne - mają racje. Przeanalizuj - jak to jest z głaskaniem - opisz jak to wygląda /akcja-reakcja/
jeżeli chodzi o takie zachowania - zawsze staram się obserwować konia w rożnych sytuacjach, aby szukać odpowiedzi na pytania - nie CO koń robi, ale DLACZEGO. szukaj przyczyn, bo jej zachowanie to skutek. czy ona jest TAKA tylko w boksie, przy obsłudze? jak jest w czasie jazdy? Jezeli masz mozliwość - podpytaj kogoś w stajni - od kiedy tak swiruje? Ile klacz ma lat? Ja.. stawiam na to, ze sie tego nauczyła na mało stanowczych ludziach, a pewnie generalnie lubi mieć swiety spokój - więc jest to jej metoda dążenia do wygody - takie końskie "spadaj, nie przeszkadzaj..." Jeżeli to jest to, to teraz praca nad jej zachowaniem powinna odwócić jej przekonanie, ze takie zachowanie prowadzi do swietego spokoju, a wrecz przeciwnie takie zachowanie ma jej sie kojarzyc z "niewygodą" - generalnie na tym polega oduczanie konia od złych nawyków, a to jest zły nawyk, wyuczony i wytrenowany na frajerach... na ten przykład - teraz od listopada br mam kobyłke, która powitała mnie kłapaniem dziobem i rzutem głowy w kierunku tego, kto sie do niej zbliza - wystarczyło tylko to wypielegnowac - a miałabym zamiast konia -smoka. Uwierz, wystarczyło trochę stanowczości i kobyła już tego nie robi ani wobec mnie, ani wobec żadnej innej osoby. (2013/12/30 22:29)

lorde


Klacz ma 12 lat i w stajni jest od 5 lat. Wszyscy ją dobrze tu traktujemy, ale już przed przybyciem do stajni była agresywna. Świruje tylko w boksie ale przy obsłudze jest grzeczna. (2013/12/31 15:06)

rumel


ooo - to całkiem "duża baba" i nabrała przekonania, że "mój boks to moja twierdza". Da się to zmienić - ale najwazniejsze, aby zachowac przy takim koniu max. bezpieczenstwa. Proponuje metode polegająca na zmianie boksu z jednoczesnym pokazaniem jej, że boks jest jej domem, ale to człowiek decyduje także w tej przestrzeni o losie konia, a nie odwrotnie.  Do boksu powinna być prowadzona - ida oczywiście bez wysuwania sie przed prowadzacego. To prowadzacy wchodzi do boksu i pozwala jej tam wejść. Przy karmieniu - nie może sie pchac do żarcia - ona ma czekac mimo, że "podano do stołu". Z wychodzeniem z boksu - tak samo - to człowiek nie kon ma decydowac co i jak. Jest jeszcze przy takich koniach wskazane tzw. zabieranie ich przestrzeni w boksie. Generalnie polega na tym, że nie dotykasz konia - ale swoim zachowaniem wejsciem do boksu dajesz do zromienia, że ma Ci zrobić miejsce - kazdy kon to rozumie - to nie jest sztuczka wyuczona tylko czysto behawioralny odruch. Większośc koni robi miejsce, ale problem jest z TAKIMI jak ona. Działac trzeba ostroznie, ale bez strachu - pamietaj, ze ona juz zna pewien schemat, który jak opisałas wielu ludzi utrwala wobec niej swym zachowaniem typu "schodzenie jej z oczu". Sama widzisz, ze twoja stanowczośc przynosi efekty - myśle, że dasz radę - nie obiecuję, że będzie lekko i szybko. Nie obawiaj się tez - o ile będzie to konieczne zadac jej fizyczny ból w odpowiedzi na jej atak - nawet klacz potrafi tak skubnąc nieposłuszne źrebie, że az skura strzela! Dorosłe konie tez się piorą. Staraj się jednak wyprzedzać jej agresję ostrzegając gestem i wzrokiem - tak jak to robia konie. Ty masz jeszcze do dyspozycji głos - ale go nie naduzywaj. Nie zapominaj jednak, ze mimo wszystko - boks jest azylem konia, w którym ma on prawo do minimum swej porywatności /swiętego spokoju/ twoja nauka ma na celu wyuczenie poprawnych postaw konia wobec człowieka w boksie, a nie jej totalnego zdominowania w tej przestrzeni, bo to doprowadziłoby tylko do pogłebienia jej frustracji. Powodzenia w Nowym Roku - na pewno  będzie "do przodu" (2013/12/31 18:56)