Hickstead (1996-2011) nie żyje

/ 58 odpowiedzi
Maryyyysia


Zgadzam się - tylko się jeźdźca czepiają, myślą że to dla niego takie łatwe było ? W szoku był i tyle ...  (2013/05/12 18:56)

Ravel


NIE to nie zawał, tylko pękła mu aorta serca. (2013/05/22 17:12)

Ravel


Hickstead nie umarł na zawał.... pękła mu tętnica... co było najprawdopodobniej wywołane narzuceniem zbyt dużego tempa... krew za szybko krążyła i stało się....


Nie tętnica (płucna) tylko aorta... To co innego ale to aorta mu pękła (2013/05/22 17:15)

jestemzlasu


Ravel aorta to według ciebie nie tętnica? Więc może żyła? Nie ma czegoś takiego jak aorta serca.
Poza tym po co odgrzebywać nieaktualne wątki, lepiej byłoby pozwolić Hicksteadowi spoczywać w spokoju.
Zazwyczaj się nie odzywam w wygrzebanych z niebytu watkach, ale aorty - nie tętnicy pominąć się nie dało. (2013/05/23 13:25)

Kasia172


Co do "zasmuconego jeźdźca"
Najpierw szarpał konia za wodze, a potem dźgał batem w pysk :( (2013/05/25 15:45)

TheShenille12


Co do "zasmuconego jeźdźca"
Najpierw szarpał konia za wodze, a potem dźgał batem w pysk :(

Ciekawe co Ty byś zrobiła na jego miejscu. Skąd miał wiedzieć co się stało?  (2013/05/25 23:18)

Kasia172


No raczej wątpię, żeby koń glebnął i dostal skurczów dla zabawy (2013/05/26 10:59)

Honeonna


O ile widziałam na filmach, przecież on mu chyba nic złego nie zrobił? W sumie normalną reakcją kogoś próbującego postawić konia na nogi jest wzięcie wodzy. Weź pod uwagę, że on przecież nie wiedział, co się dzieje, że koń zaraz zejdzie. Trudno mi tam nawet zobaczyć uderzenie palcatem, bardziej dotknięcie albo lekkie klepnięcie. Sam jeździec pewnie spanikował, nie krzywdziłby go przecież dla zabawy albo żeby się poznęcać. Nie wiem, kim by trzeba być, żeby nie przejąć się koniem nagle upadającym i dostającym drgawek. W takich sytuacjach czasami samemu się nie pamięta, co się działo. (2013/05/26 14:46)

Gorąca piątka