Jak jeździć z poprawnym dosiadem ??

/ 11 odpowiedzi
Jeżdżę juz jakiś czas, ale nigdy nie zastanawiałam się jak powinno się jeździć z prawidłowym dosiadem. Więc chciałabym się dowiedzieć jak dosiadem (oczywiście nie samym) :
- przejść do kłusa
- do galopu
- na oklep do kłusa
- na oklep do galopu




 Z góry dzięki ; ))
ADI6464


Nie do końca rozumiem pytanie ... przecież dosiad jest zawsze taki sam ( jest jeszcze półsiad ) ale takie rzeczy robisz w normalnym zwyczajnym dosiadzie czyli linia prosta " ucho, bark, biodro, pięta łydki za popręgiem i pięty w dół w strzemionach ;) (2011/06/20 08:28)

secretlove


według mnie dosiad zawsze jest taki sam! i nie ważne czy jeździsz w siodle czy na oklep! (2011/06/20 08:55)

laura65


może chodzi jej jak dokładnie działać dosiadem, żeby przechodzić z stępa do kłusa i z kłusa do galopu ?

ze stępa do kłusa
to jedziesz sobie normalnie stępem. pięta oczywiście w dole, plecy wyprostowane itp (to pewnie wież :P) dociskasz do konia łydki i mocno wypychasz konia biodrami. robisz to tak długo, aż nie za kłusuje :) nie odrywaj łydki od konia "kopiąc go", bo to jest błąd, łydka ciągle ma być przy koniu, ale gdy chce się przyśpieszyć po prostu ją się mocniej przykłada i trzyma ją tak długo, aż koń nie przyśpieszy. (mnie na początku źle uczono, bo kazali mi kopać -.-)dokładnie ze stępa do kłusa przechodzi się w taki sam sposób jak ze stój do stępa. pierwsze kroki w kłusie wysiadujesz, żeby po chwili anglezować na dobrą nogę.

z kłusa do galopu
nie znam twojego stopnia zaawansowania, ale jak dla początkujących to najlepiej zagalopować z narożnika. oczywiście galopujemy z kłusa wysiadywanego. zewnętrzna łydka za popręg, wewnętrzna na i dajemy łydkę i koń wtedy powinien nam zagalopować :) taka, a nie inna pozycja lydek potrzebna jest, aby koń zagalopował na dobrą nogę.


mam nadzieje, że pomogłam :) (2011/06/20 11:29)

ADI6464


Ja tam pukam łydkami i też jest dobrze bo do kłusa te konie na samo przyłożenie łydki nie reagują ... ja żeby zakłusować to muszę puknąć ale według teorii jak najbardziej prawidłowe jest przyciskanie tyle że ja na tych koniach nie ścisnę mocniej ale do stępa i w stępie ściskam a do kłusa pukam ;)
A działanie dosiadem do stępa i do kłusa to wypychanie konia biodrami ;) (2011/06/20 15:16)

Julia Koniara


Ja też nie za bardzo kumam, o co Ci chodzi... Prawidłowego dosiadu uczysz się na każdej jeździe - doskonalisz go. Przecież jak kłusujesz, galopujesz, zmieniasz chody to cały czas wykorzystujesz pomoce jeździeckie, które składają się na prawidłowy dosiad :) (2011/06/20 15:26)

ADI6464


Może jej chodzi o samo działanie dosiadem ... a działanie dosiadem polega na wypychaniu konia biodrami i jest bardzo pomocne przy słabej łydce czyli tak jak u mnie ... działanie dosiadem bardzo wspomaga łydki ;) (2011/06/20 15:43)

laura65


Ja tam pukam łydkami i też jest dobrze bo do kłusa te konie na samo przyłożenie łydki nie reagują ... ja żeby zakłusować to muszę puknąć ale według teorii jak najbardziej prawidłowe jest przyciskanie tyle że ja na tych koniach nie ścisnę mocniej ale do stępa i w stępie ściskam a do kłusa pukam ;)
A działanie dosiadem do stępa i do kłusa to wypychanie konia biodrami ;)



No jak to konie szkółkowe i nie działają od poprawnej lydki bo są troche wyklepane to nie ma nic w tym zlego. (2011/06/20 18:20)

Zelatynka544


Źle napisałam początek. Chodziło mi o to działanie dosiadem xD
DZiekuje za odpowiedzi i przepraszam za błędy ; )) (2011/08/01 20:47)

jagienka


Nie da się napisać jak powinno się siedzieć. Trzeba pokazać, i to i tak parę razy bo nie od razu wszystko do człowieka dochodzi. Proponuję wykupienie jazdy w ośrodku jeździeckim lub porady u kogoś kto BARDZO DOBRZE jeździ. (2011/08/01 21:21)

konija


Napisać się da :) Opisać co, jak i z czym też. Inną zupełnie sprawą jest jednostkowe przyswajanie wiedzy - są wzrokowcy (jak zobaczą to uwierzą jak się siedzi :), są dotykowcy (trzeba prawie że jak plastelinę ułożyć w prawidłowej postawie) i (ja ich tak nazywam) - inteligenci (muszą poczytać, podumać i przełożyć w głowie zanim usiądą jak trzeba). Zgadzam się z Jagienką - niezbędnym do dobrej nauki jest znalezienie dobrego instruktora. Tylko osoba obok Ciebie jest w stanie wyłapać czy robisz co trzeba, czy są błędy o poprawienia. 
Jednak za każdym razem przy nauce czym jest praca krzyżem - sprawdza się zsadzenie z konia, żeby delikwent zrozumiał, co to znaczy "przyciąganie krzyża" (działanie krzyżem/biodrami - nazewnictwo tu jest dość szerokie, co instruktor to inaczej). Jest kilka ćwiczeń pomagających:- huśtawka (wprawianie jej w ruch, tak oczywiste, kiedy się bujamy, to dokładnie ten sam ruch co "wysyłanie konia do przodu krzyżem/biodrami) - sprawdzają się też krzesła na kółkach, należy spróbować "przepchnąć" je do przodu z uniesionymi do góry, zgiętymi w kolanach nogami (pozycja jak w siodle),- przesuwanie książki na krawędzi stołu (książkę kładziemy tak żeby wystawała za krawędź i ruchem bioder/dołem brzucha przesuwamy ją w głąb/na stół),- całkiem zwyczajne ściskanie pośladków - towarzyszy temu wypchnięcie bioder do przodu. Ćwiczenie nie najgorsze, ale wykonywane w siodle często prowokuje początkujących do jednoczesnego unoszenia tyłka z siodła (taki efekt "wynoszenia się" w górę z siedziska), dlatego trzeba pilnować by na koniu koniecznie ruch kierowali lekko w dół i do przodu.- rewelacyjna jest piłka rehabilitacyjna - tam nie dość, że po uniesieniu nóg (pozycja jak w siodle) można doskonale pracować nad równowagą to jeszcze po jej opanowaniu można przejść do kołysania się na piłce/wypychania krzyżem (rewelacyjnie uczy wyczucia w pracy krzyżem, jak się przesadzi z "wypychaniem" to się po prostu ląduje na tyłku - tyle że bezpiecznie i nisko jest do ziemi a to z kolei sprzyja rozluźnieniu i spokojnej pracy nad sobą).
Wracając do pierwotnego pytania - w przejściach między chodami w ramach dosiadu w klasycznej szkole jazdy obowiązuje tzw. półparada. Za każdym razem jest to przyciągniecie krzyża z jednoczesnym lekkim przyłożeniem łydek tuż przy popręgu (nie ponaglające wysyłanie do przodu, raczej takie upomnienie - "TU są moje łydki"). Przyjmuje się też że powinno temu towarzyszyć lepsze nawiązanie kontaktu z końskim pyskiem, co niektórzy niepotrzebnie uznają za ściągnięcie wodzy - raczej powinno to być lekkie sprawdzenie czy koński pysk jest gotowy na kolejny sygnał. Jak to zrobić to kwestia wyczucia jeździeckiego - które przyjdzie z czasem.Po półparadzie następuje sygnał zmiany chodu - inny dla kłusa, inny dla galopu. Przy czym nie ma różnicy czy siedzi się w siodle czy na oklep - sygnały są dokładnie takie same dla tych samych chodów! Co do sygnałów - jak co gdzie przyłożyć, to też się da opisać, ale nie da się przez internet sprawdzić czy robisz dokładnie to co jest napisane, dlatego też tu zgadzam też się z Jagienką - bez dobrego instruktora ani rusz.  (2011/08/02 09:55)

Stajennica


Na poprawe dosiadu polecam jazde na oklep. :)) Ja dużo tak jeździłam i naprawdę pomogło. (2011/08/03 20:02)

Gorąca piątka