Jak podstawić zad?Jakie bryczesy na zawody?Co zrobić kiedy koń ciągle przyspiesza?

/ 19 odpowiedzi
1.Jak podstawić zad i po czym poznać że koń ma ten zad podstawiony?Bo czasami czytam gdzieś o jakimś tam ćwiczeniu w gazecie i pisze że żeby to zrobić trzeba podstawić zad.

2.Czy na KAŻDE zawody ZAWSZE trzeba mieć białe bryczesy?

3.Co zrobić żeby koń ciągle nie przyspieszał jak się jedzie w dużych odległościach?Bo ten na który zwykle jeżdżę to jak się jedzie w odległościach to za wszelką cenę chce lecieć do reszty koni.I nie da się go zatrzymać.To znaczy może się da ale mi nie wychodzi.Wcześniej był spokojny,reszta koni mogła nawet galopować a on szedł by stępem,a teraz jak konie są troche dalej i ruszą kłusem to leci jak opętany...
Kilimka1


Odnoszę wrażenie,że jesteś na tyle początkująca ,że pytanie jak podstawić zad na razie jest poza możliwością twych umiejętności i ta wiedza nie przyda ci się na razie.. bo za wiele szumu zrobi przy braku doświadczenia..przyjdzie czas, będziesz umiała to zrobić. ;) Po czym wnioskuję,że jesteś nowicjuszem?  Zdradza to twoje trzecie pytanie..co zrobić aby koń nie ciągał.. cię gdzie chce i jak chce, to absolutne podstawy, jeśli ich nie ogarniesz, nawet nie dumaj jak podstawić zad , bo łabędzia szyjka automatycznie nie znaczy ,że to jest zebrany koń ,a tylko zrolowany na ręku ..to tak na zapas dla twej wiedzy. Podstawy wirtualnie nikt tu nie wytłumaczy, tobie potrzebny nie wirtualny instruktor i dobry koń :) (2014/05/12 16:56)

kamyczek


jak podstawić zad tego nie wiem, ale z tego co kiedyś czytałam jest takie ustawienie konia żeby nogi miał postawione pod kłodą, jego przód jest wówczas wyżej niż tył.

pytałaś o to instruktora(o konia). może ma dużą potrzebę przebywania z innymi końmi i stąd jego gonienie gdy zaczynają się one od niego oddalać. nie zapominaj, że konie mają bardzo rozwinięty instynkt stadny.
(2014/05/12 19:05)

Dollfy


A więc uważasz że jestem początkująca...Hmmm...Masz rację,jestem początkująca,ale z ciekawości chciałabym wiedzieć JAK podstawić zad i JAK rozpoznać to z siodła.
Czasem  instruktor daje nam 5 min. takiej jazdy gdzie sami wymyślamy sobie ćwiczenia np.ruszamy ze stój kłusem,zatrzymujemy z kłusa do stój,
i czytałam że do ruszenia kłusem ze stój koń musi mieś podst. zad.
Mniej więcej stojąc obok konia widzę czy ma podstawiony zad czy nie.
I nie mówię nic o koniach ze zgiętą szyją bo widziałam wiele koni które stukały zębami o szyję i nie miały podst. zadu.
Koń mnię słucha we wszystkich sytuacjach oprócz dwóch : kiedy się spłoszy lub kiedy jedzie w odległościach,to są dwie sytuacje kiedy nie umiem nad nim zapanować.Normalnie to mogę robić wolty,półwolty itd. samymi łydkami albo zatrzymać na samo "prrr". (2014/05/13 20:07)

Hrenna


Bardzo fajnie, że konia zatrzymujesz od samego "prr" jak w powozie ;p, szkoda, że nie od samego dosiadu, bądź z dodatkiem delikatnie zamkniętej dłoni :) (2014/05/13 20:50)

jestemzlasu


Podstawienie zadu u konia można osiągnąć pracując z nim według piramidy ujeżdżeniowej. Dochodzi się do niego stopniowo, doskonaląc kolejne stopnie piramidy i jednocześnie wyrabiając koniowi niezbędną muskulaturę.
Jeśli są z góry określone sytuacje, w których koń cię nie słucha, to znaczy, że cię nie słucha. Tak ogólnie. Koń nie ma być posłuszny czasami, ma się podporządkować zawsze. Żeby to osiągnąć trzeba się nauczyć prawidłowo i skutecznie działać pomocami w każdej sytuacji. Najlepiej w praktyce, bo online raczej trudno. (2014/05/13 21:30)

Dollfy


Generalnie,Hrenno,powiedziałam że koń zatrzymuje się na samo prr,ale nie znaczy to że tylko tego używam do zatrzymania konia.A kwestii dosiadu nikt nigdy mi nie wytłumaczył. (2014/05/14 16:43)

Hrenna


Dolfy, ile juz jeździsz? Bo raczej od samego początku sie mówi początkującym, że żeby zatrzymać konia, trzeba odchylić się, kolana do siodła i wodze. (2014/05/14 18:42)

Kilimka1


Słuchajcie ;) sprawa podstawowa: dobrze ułożony koń, a to się równa układaniu go przez osobę z ,,głową" ;) nie wyrwie ani z ręki ani z pod jeźdźca do koni..nawet pod początkujacymi, nie ma takiej opcji w stos. do jeźdźca, bo koń ma do niego : szacunek i zaufanie, wyryte w trakcie pracy  z osobą zajmującą się nim.. a tego nie zbuduje się fragmentami wiedzy jak podstawić zad  bo to nie sprzęgło, jak wrzucisz tak będzie..  a fakt: aby koń się słuchał trzeba go tego nauczyć, aby go tego nauczyć trzeba mieć trzy podstawowe rzeczy spełnione: w przyzwoitym stopniu opanowaną techn. jeździecką i znać psychikę konia i opanować mowę ciała wobec niego, jeśli  któryś z tych warunków zawodzi jest klapa..jeśli koń wyrywa spod człowieka tzn ma go w zadzie, a drugi twierdzi, że winny instynkt stadny to znaczy oboje nie mają pojęcia, że jazda konna to nie przycisk gazu.. nie można tego wytłumaczyć wirtualnie, bo zbyt wiele składowych wchodzi w tłumaczenie, tu tylko praktyka-pokazywanie jak i że można..zmieńcie instruktorów ,jeśli wciskają ciemnotę ,że to normalne jak koń ponosi i goni bez opamiętania za innym koniem mając w zadzie siedzącego nań. Żaden koń nie pofrunie bo zobaczy konia na horyzoncie, stoi jeśli kazano mu stać, idzie tempem na jaki mu się przyzwoli, ba.. ogląda się na jeźdźca i strzyże uszami nasłuchując jego głosu..   (2014/05/14 19:33)

Dollfy


Jeżdżę od ponad półtora roku,o wodzach mi powiedziano,o odchyleniu się słyszałam,a o kolanach nie miałam pojęcia. (2014/05/14 19:33)

Kilimka1


Dolfy, ile juz jeździsz? Bo raczej od samego początku sie mówi początkującym, że żeby zatrzymać konia, trzeba odchylić się, kolana do siodła i wodze.

No super tłumaczenie.. i co z tego wynika? Co znaczy: kolana do siodła i wodze.. co? wodze ? dokładnie? Owinąć w koło szyi, zaciągnąć.. ? puścić..Kolana nie są do zaciskania na tybinkach. Co to znaczy: odchylić się? Jak tak się mówi początkujacym to nic dziwnego ,że konie ich ponoszą, wiozą gdzie chcą, uskakują ,tak bronią się przed siedzącymi na grzbietach..ciągnącymi za wodze i odchylającymi się do tyłu. Precyzyjniej prosimy bo tak nieścisłe określenie to dla laików jeździeckich  prosta droga do zrozumienia: zaprzeć się ,przysiąść tzn ciężarem nery i zaciągnąć wodze. Proponowałabym przy zatrzymaniu: jak najgłębiej wsiąść w siodło, jak najbardziej obciągnąć nogi wzdłuż siodła, jakby takie dwa balasty równoważne po bokach ;) a kolana same przylgną. Usiąść prosto tułowiem jak w poz. stój, luźno, ramiona luźno, przedramiona lekko zgięte, dłonie już zamknięte, ale nie siłowo, trzeba wyczuć kiedy oddać konikowi jak już stanie..pierś lekko ku przodowi, pokazać ,,cycki" :) w zatrzymywaniu dosiadamy konika ,,lekko" swym ciężarem , obciągamy nogi jak najgłębiej , przyłożone łydki już nie dają impulsów, a jakby już ,,biernie" przylegają równo do boków, zamykają je , w tym samym momencie: dosiad/ pupa/ spina pośladki i już nie wysyła biodrem, dosiadem konia do przodu, jak dociskanie kości łonowej w kier. przedniego łęku ..coś jak zatrzymanie huśtawki i w tym samym momencie łydki zamykają boki i w tym samym momencie dłonie zamykają wodze ,nie podążają już z rytmem ruchu szyi konia i tu najważniejsze ! nie ciągną wstecz co wraz z  dziwnie odchylającym się ciałem morda końska rozdziawia się zdziwiona.. za co mnie ciągniesz  i gnieciesz grzbiet ? 

(2014/05/14 19:51)

Dollfy


Czyli usiąść w siodło,jak to nazywam"rozlać się po siodle",nie dodawać łydki,ale trzymać nogi przy siodle,lekko przyciągnąć wodze do siebie,wyprostować się i starać się nie dać wypchnąć siodłu?Dobrze zrozumiałam?Bo generalnie w ten sposób nikt mi nigdy nieczego nie tłumaczył,więc nie wiem czy dobrze zrozumiałam :-p Heh,zaczęło się niewinnym pytaniem a skończyło tłumaczeniem jak zatrzymać konia.Ale przynajmniej uzyskałam fachową odpowiedź :-D
(2014/05/14 20:31)

Kilimka1


Tak, usiąść w siodło, do/siada się zawsze przy ruszaniu, podtrzymywaniu tempa czyli kiedy czujesz, że koń ci gaśnie, przy zwalnianiu tempa, zmianie chodu i przy zatrzymywaniu, praktycznie prawie zawsze :) takie ,,rozpłyniecie" się po siodle daje dobry kontakt  z grzbietem konia co za tym idzie: on cię  czuje i odbiera sygnały przede wszystkim od  dosiadu, zasadniczo 3/4 pracy wykonuje się od dosiadu i odpowiednich impulsów łydkami, wodze pełnią rolę ,,pomocniczą" w sterowaniu koniem, przytrzymaniu lub posyłaniu naprzód.. tak obrazowo piszę ;)  aby mu bardziej ,,unaocznić" nasze komendy z siodła. Te pomoce w użyciu muszą być zsynchronizowane : dosiad/ balans ciała-łydki- ręce/wodze , jeśli łydka daje impuls jak do kłusa, jednocześnie tyłek podskakuje, latasz po siodle, łapiesz , ściągasz wodze.. koń czuje się zdezorientowany otrzymując sprzeczne sygnały od pyska zatrzymujące ? a od łydki- ponaglające, co w efekcie jego konsternacji daje ponoszenie, brykanie, itp odruchy obronno-agresywno-uciekające .Nam kiedyś stary trener  kadry jeździeckiej powiedział: siedzenie musi przylgnąć do siodła ,,jak naleśnik" . Im głębiej siedzisz tym stabilniej i pewniej panujesz nad koniem  ;)    (2014/05/15 11:42)

Tina 26


Za dUżo filozofii za mało konia. Zostaw siodło i wskakuje na oklepane. Twoje problemy same się rozwiążą. Potem przemyśl czemu Zleciałaś.powodzenia z ekspertem u mnie działa. (2014/05/15 18:50)

Dollfy


Tina 26,o jakim upadku mówisz?I czy jazda na oklep sprawi że koń nie będzie leciał do reszty koni?Mimo że specjalnie nie jestem jakoś wielce najmądrzejsza,bo moja wiedza to póki co 10% tego czego mogę się nauczyć o koniach,ale nie rozumiem związku między szacunkiem konia do mnie a jazdą na oklep. (2014/05/15 20:12)

Tina 26


Wielu jeźdźców zalatuje z konia jak jeździ na oklep. Więc pewnie zlecisz też, ale poczujesz konia pod sobą bardziej niż w siodle. Przewidzisz, poczujesz kiedy będzie chciał Ci się wyrwać do innych koni. Zareagujesz  dpowiednio przed samym zdarzeniem i koń po kolejnej nie udanej próbie zacznie Cię szanować i nie będzie Cię zwodzić na manowce. Ale musisz wyczuć moment przed, nie w trakcie, bo będzie Ci trudniej. Za pierwszą lekcją możesz robić wiele błędów, ale przemyśl kiedy i w jakich sytuacjach je robiłaś, a na następnej popraw i nie daj się spryciarzowi. Pamiętaj to ty jesteś "szefem" konia. Nie on Twoim :-D (2014/05/15 21:34)

Kilimka1


i PRAWDA..  dodatkowe jazdy na oklep są dodatkowym ćwiczeniem na polepszenie równowagi, balansu i dosiadu..są świetną zabawą :-) ale pytanie DO TEJ konkretnej sytuacji: Jaki ma sens jazda na oklep dziewczyny/kobiety :) która nie czuje się pewnie w umiejętnościach w siodle ;) na koniu, a który nie jest koniem dla niej pewnym ,powiedziałabym : profesorem? . Jazdy na oklep na takich koniach zostawmy ludziom dobrze panującym nad swym ciałem i niesfornym zwierzem, nieważne już z jakiego powodu to inny temat ;) bo spadanie dla spadania.. nie ma sensu edukacyjnego ani dla niej ani dla takiego konia.. gleba sprowokuje konia do ugruntowania w nim przekonania: jak fajnie pozbywać się jeźdźca. Taka edukacja z wyrabianiem szacunku mija się z celem. Jazda no oklep jest bardzo dobrym dodatkowym ćwiczeniem dla każdego i dla osób uczących się i chcących dobrze jeździć, ale te konie muszą być stabilne psychicznie, które jeszcze nastawią ,,barku" aby delikwenta podtrzymać na sobie kiedy ten się zsuwa z mega wygodnego dodanego kłusa :) Jeździec ma już wystarczająco dużo ,,problemów" :) siedząc bez siodła, i dokładanie pod nim szajbusa nie znajduje aprobaty w zadym szanującym się ośrodku ..  

Czasem brak jakiejkolwiek filozofii jest gorsze niż ociupinka wyobraźni :) (2014/05/16 11:35)

Dollfy


jestemzlasu czy piramida ujeżdżeniowa to to:
 https://www.facebook.com/photo.php?fbid=251882141640281&set=a.251882154973613.1073741828.229063530588809&type=1&theater             ??? (2014/05/27 15:49)

SrokatyArab


Zgadza się. Tylko często bardziej początkującym jeźdźcom trudno jest samym ocenić czy dany etap jest już zaliczony (poprawnie wykonany) i potem wychodzą różne dziwactwa. (2014/05/27 18:27)

koniarka13


Dolfy, ile juz jeździsz? Bo raczej od samego początku sie mówi początkującym, że żeby zatrzymać konia, trzeba odchylić się, kolana do siodła i wodze.


Odchylić się możesz,ale i tak nie będzie to prawidłowe zatrzymanie.Jak chcesz to zrobić prawidłowo,to musisz wykonać paradę.Wzmocnić dosiad,przestać podążać za ruchem konia. (2014/06/26 16:10)

Gorąca piątka