Jak pomóc chorej klaczy?

/ 4 odpowiedzi
W małej stadninie blisko Sieradza znajduje się owa klacz ze zdjęcia. Od pewnego czasu ZNACZNIE schudła, większość czasu leży w boksie, z którego jest na siłę podnoszona przez właścicieli i prowadzona na jazdy bądź w kilku godzinne tereny. Myślicie, że zgłoszenie tego do jakiejś fundacji coś da? inne konie z tej stajni nie wyglądają aż w tak opłakanym stanie jak ta klacz, warunki nie są najgorsze, jednak konie nie są wgl wypuszczane z boksów, źrebaki od urodzenia spędzają tam każdą chwilę. Poza sianem konie prawdopodobnie nie dostają żadnego treściwego pokarmu. Weterynarza nikt tam nie widział od lat. Jeśli ktoś z was ma pomysł w jaki mogę jej pomóc lub wie jak działają fundacje i czy istnieje choć cień szansy, że ją od nich zabiorą to proszę o odpowiedź.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Sweet 08


Ja radziłabym Ci najpierw na 100% upewnić się, że klaczka wymaga pomocy i chcesz aby odebrano ją właścicielowi. Jeśli już będziesz pewna możesz zgłosić to na policję (znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem), albo zwrócić się do fundacji. Z tych mi znanych są to Fundacja Centaurus i Fundacja Pegasus. Możesz najpierw napisać do nich maila, nawet anonimowo, oni powinni poradzić Ci co dalej. Pamiętaj dobro konia jest najważniejsze!
Napisz koniecznie co postanowiłaś. :) (2015/06/08 15:38)

Honeonna


Ja bym radziła najpierw spróbować zawiadomić (nawet anonimowo) TOZ albo Straż dla Zwierząt, oni mają wprawę w takich przypadkach i powinni dalej poprowadzić to tak, żeby udało się rozwiązać sprawę jak najlepiej dla koni. Zaniedbaniami zajmuje się też powiatowy lekarz weterynarii i policja, ale nie wiadomo, na ile konkretnie ci z Twojej okolicy są obeznani i na ile będą chcieli pomóc. Może uda się odebrać klacz, jeśli trzeba, albo przynajmniej właściciele dostaną poważne ostrzeżenie, że ktoś się tymi końmi interesuje i to, co robią, nie jest w porządku. Wykupienie przez fundację albo osobę prywatną to raczej ostateczność, kiedy zwierzakowi naprawdę trzeba szybko pomóc, a próby wyciągnięcia go od właściciela się przedłużają albo skończyły się niepowodzeniem, a jest ktoś, kto chce dać mu dom. Jeśli koń jest tak zaniedbany, że kwalifikuje się do odebrania, to jeszcze właściciel miałby dostać za niego pieniądze? No chyba że znajdziesz fundację, która po pierwsze spróbuje zadziałać prawem, a nie od razu rzuci się zbierać kasę na wykup.


PS Centaurusa bym kijem nie dotknęła.



(2015/06/09 13:55)

Sweet 08


Ja tylko napisałam fundacje jakie znam, więc dzięki za info o tym że centaurus taki zły. A tak właściwe to czemu? (2015/06/09 14:33)

Honeonna


Ok, rozumiem. :) Z Centaurusem były już niejasności, zbiórki na konie, o których nie można powiedzieć z pewnością, że istniały, konie, które najwyraźniej nie potrzebowały pomocy, zbiórki kwot, które były dużo zawyżone w stosunku do wartości (nawet rzeźnej) koni. Bałabym się dać im swoje pieniądze, za dużo akcji już było. Jak ktoś jest bardziej zainteresowany, to zapraszam do neta, sporo się znajdzie. (2015/06/09 19:08)

Gorąca piątka