Jak przekonac rodzicow na kupno konia? Blagam pomozcie!

/ 3 odpowiedzi
Mam 13 lat. Jezdze konno od kad pamietam. Znam sie na koniach i mam doswiadczenie. 3 razy w tygodniu pomagam w stajni w ktorej jezdze po ok 5-6 h. Kon stalby w pensjonacie. Mialby tam opieke weterynaryjna i kowala. Z czasem tez nie byloby problemu. Dobrze sie ucze, a nie bardzo sie do tego przykladam wiec pogodzilabym obowiazki z koniem. Wiem, ze to zywe zwierze, a nie zabawka i potrzebowalby duzo czasu. Z calych sil staralabym mu zapewnic ten czas. Wzielabym jeszcze kolezanke do wspoldzierzawy, zeby np jak bym wyjechala na wakacje, zeby mial opieke. Na studiach tez bym miala czas, bo z opowiesci wiem, ze na studiach jest duzo wolnego, bo np miedzy wykladami masz 2 godz przerwy, albo cos w tym stylu. Poza tym duzo ludzi godzi np dziecko ze studiami, wiec dlaczego ja bym sobie miala nie poradzic z koniem na studiach? Jedynym problemem sa rodzice. Mama mowi, ze to jest obowiazek i, ze szkola jest najwazniejsz... . Z tata jest gorzej, bo on ma sporo kasy, ale mowi, ze pieniadze nie rosna na dzewie i, ze to nie zabawka, ze mi sie znudzi. No sorry, ale jezeli przez tyle lat mi sie nie znudzily konie to dlaczego teraz ma byc inaczej. Moja mame bardziej rozumiem, bo nie ma az tyle kasy, ale tata ma, bo ma swoja firme projektowa (za jeden projekt kupil samochod, co prawda to byl duzy projekt...). On ze mna nie mieszka wiec nie placi za duzo za moje utrzymanie w przeciwienstwie do mamy. Moglby sie zgodzic. :(A wiec robilam juz wszystko:pomagalam w domu, zarobilam na konia i sprzet, nadal odkladam z kieszonkowego, ze wszystkich sil i sposobow jakie wpadly mi do glowy pokazuje, ze konie to dla mnie wszystko i, ze jestem odpowiedzialna, ze zasluguje na swojego rumaka. Pomóżcie! Nie wiem co mam dalej robic i jak naklonic rodzicow (szczegolnie tate). P.STylko nie piszcie mi, ze to moje widzi mi sie i, ze mi przejdzie, ze jestem nie odpowiedzialna itp. ;)
jestemzlasu


"Na studiach jest duzo wolnego, bo np miedzy wykladami masz 2 godz przerwy"


Hahaha, bardzo mnie to rozbawiło...


Masz rozsądnych rodziców, chociaż w tej chwili raczej cię to nie cieszy. Cóż, chyba pozostało ci poczekać parę lat, zdobyć wykształcenie, pójść do pracy, zarobić i kupić sobie wymarzonego konia, a potem go utrzymywać.

To nie tak długo jak się wydaje, a teraz lepiej zainwestuj w swoje umiejętności jeździeckie. (2014/08/21 19:00)

Novocaine


Masz dopiero 13 lat. Nie wiesz, ile dokładnie zarabiają twoi rodzice i na co idzie ta kasa. To nie jest wydatek - kupić konia i potem 600zł pensjonatu co miesiąc. To też choroby, na przykład. Odpukać w niemalowane, kolka - operacyjna. Masz do wydania 20 tysięcy? Na już? 
Studia. W wieku 13 lat nie wiesz, co będziesz studiować, a jeśli wiesz, to zaufaj, zmieni ci się. Nie wiesz, czy będziesz miała czas zajmować się choćby rybkami akwariowymi... moja kumpela na weterynarii ma czas wrócić do domu, coś zjeść i iść spać. Cały czas się uczy.
Nie lepszym wariantem byłaby dzierżawa? (2014/08/21 21:50)

Eqinestra


Tak naprawdę nie wiesz,na co twoi rodzice przeznaczają te pieniądze i ile dokładnie zarabiają.To nie jest 600 złotych miesięcznie pensjonatu,ale też pieniądze na np. operacje. OK.Miałabyś pecha jeżeli konieczna byłaby operacja konia,ale takie przypadki są częste.A odłożone pieniądze nie wystarczą na pełne utrzymanie konia! Uwierz mi,nie wiesz,czy na studiach będziesz miała choć trochę czasu i ledwie zrobisz rzeczy,które zrobić musisz.Tak może być. Do tego,własny koń to nie jest tylko potrafienie dobrze jeździć konno,ale także rozpoznanie wielu chorób i td. Zadaj sobie pytanie,czy znasz się na tym idealnie i czy na pewno nie powinnaś jeszcze się uczyć,bo im więcej wiesz,tym lepiej.A co do rodziców,skąd wiesz,czy twój tata ma pieniądze na konia? Może ma wiele innych wydatków,które są ważniejsze. I plany na studia,na pewno zmienią ci się jak dorośniesz.  (2014/08/25 13:08)