Jak rozruszać leniwego konia ?

/ 1 odpowiedzi
Jakie ćwiczenia polecacie aby rozruszać leniwego konia aby byl chętny do pracy i żywszy ? 
Honeonna


Przyczyn problemu mogłoby być wiele-to, że np. po prostu po paru godzinach pracy (w szkółce choćby) koń jest zmęczony, że nie dostaje wystarczająco jeść i nie ma siły, że ma jakieś niedobory lub choroby powodujące ospałość i mniejszą chęć do ruchu, że tak stara się przetrwać jazdy, bo coś go boli i generalnie wcale nie jest w nastroju dawać z siebie wszystkiego, że to jeździec go nieświadomie zwalnia... Jeśli cokolwiek z tego będzie miało miejsce, to samodzielne ćwiczenia oczywiście mogą trochę pomóc, ale nie rozwiążą sedna problemu. Taka uwaga na początek, bo niektórym naprawdę takie rzeczy nie przychodzą do głowy same. ;)

Nie można jednak ukryć, że całkiem często takie problemy rzeczywiście wynikają z tego, że koń po prostu jest znudzony jazdą, ćwiczeniami i jeźdźcem albo nie uważa, że tak naprawdę musi to wszystko robić. W obu przypadkach u części koni może się to objawiać brakiem chęci do pracy, robieniem zadań 'na odwal się', powolnymi reakcjami na pomoce, nastawieniem konia w stylu 'noż co znowu chcesz...' Na to lekarstwem jest zajęcie konia, stawianie przed nim ciągle zadań, brak odcinków jechania bez celu po ścianie. Zmiany kierunku, wolty, wężyki, serpentyny, jazda na drugim śladzie, jechanie jak najbardziej starannych, prostych linii, dokładne wyjeżdżanie narożników-wszystko tak, jak chcesz, po takim torze, jak chcesz, a nie tak, jak koń łaskawie odwali. Przejścia między chodami, zmienianie tempa w obrębie jednego chodu, zatrzymania, ruszanie aktywnie od razu i zatrzymywanie się od razu, a nie po namyśle, kilka metrów po sygnale (oczywiście trzeba dopasować stopień trudności, bo przeciętny tuptaczek rekreacyjny po prostu nie potrafi się np. natychmiast zatrzymać z galopu). Podstawą absolutną jest odpowiadanie konia na łydkę i to, że konia 'do pchania' jedzie się trochę szybciej i energiczniej, niż on by sam chciał. Niech koń cały czas spodziewa się czegoś do zrobienia, niech cały czas zwraca uwagę, czy nie dajesz następnego zadania. To powinno skupić go na Tobie i przekonać, że nie może Cię ignorować. Każde przejście i każdy zakręt to okazja dla Ciebie, żeby zdobyć punkty jako dowódca tej drużyny. Warto też spróbować wprowadzać nowe zadania, takie, żeby koń musiał pomyśleć, aby je wykonać, żeby nie znał ich na pamięć przez powtarzanie do znudzenia, np. drągi ułożone nie w linię, a w szeroki wachlarz albo na dużym kole, przegalopowywanie przez pojedynczy drąg, małe przeszkody (albo same drągi na ziemi albo same stojaki) jechane np. po ósemce albo serpentynie zamiast pojedynczej przeszkody na środku, nowe ćwiczenia ujeżdżeniowe, np. ustępowanie od łydki, zwroty czy żucie z ręki-w zależności od poziomu zaawansowania i dostępu do ogarniętego trenera lub instruktora. Koń nie ma w stajni Eurosportu, żeby sobie pooglądać, to my musimy mu pokazać, że w jeździe konnej jest jeszcze całe mnóstwo ciekawych rzeczy do zrobienia poza snuciem się po ujeżdżalni i że dla niego to też może być zabawa. Za dobrze wykonane zadanie oczywiście należy mu się też nagroda-chwila luźnego stępa, pogłaskanie, marchewka, pochwała czy cokolwiek innego, co pokaże mu, że zrobił coś dobrze i że na jeździe bywa fajnie.

Jeśli brak chęci konia jest dalej duży, to może też pomóc zaskoczenie go i zrobienie czegoś (zwłaszcza czegoś, co on lubi), co normalnie robi rzadko, np. spokojne 'osiołki' dla dzieci czasami dostają skrzydeł po przeskoczeniu paru krzyżaczków albo po pracy w żywym galopie w środku jazdy zamiast schematu 'stęp, kłus, kółko umierającym galopkiem na jedną nogę, kółko umierającym galopkiem na drugą nogę, stęp'. Ogólnie warto wykorzystywać to, co koń lubi robić. Tereny też mogą okazać się pomocne, jeśli i Ty, i koń jesteście na siłach-na otwartej przestrzeni wiele koni chętniej idzie do przodu, jest też zwykle więcej miejsca, żeby pozwolić koniowi się (bezpiecznie) otworzyć w kłusie czy galopie, żeby poczuł, że jednak fajnie jest pobiegać. A w terenie też można wykonać wiele ćwiczeń normalnie znanych z ujeżdżalni i wcale nie musi to być pod tym względem czas stracony. (2016/08/20 14:11)

Gorąca piątka