Jak się cofa konia cofanie konia?

/ 24 odpowiedzi
natalia-hamerni


Chcąc cofnąć konia, w stój działasz wodzą (nie ciągnietą ale barierą) i na początek lekko bat na łopatke i łydkami pukasz konia. Jeśli chcesz konia tego dopiero nauczyć będzie Ci ppotrzebny ktoś, kto pomoże Ci cofnąć go z ziemi. (2012/08/24 19:17)

Nanna


Odciągasz grzbiet i lekkie sygnały wodzą raz jedną raz drugą i łydka. (2012/08/24 19:21)

-Equus-


Ja się uczyłam tak: napinam wodze (nie ciągnę), daję łydkę, która cofa się do tyłu. Jak nie zadziała próbuję jeszcze raz, a później lekko pukam na łopatkę.

natalia-hamerni - co miałaś na myśli pisząc "puknąć łydką?

(2012/08/24 19:25)

natalia-hamerni


Miałam na myśli lekke pukanie konia na popręgu. Żeby nie było to jedno dłuższe tak jak np. do ruszania. Tylko PAMIĘTAJ ŻEBY ZA PIERWSZY RAZEM NIE ROBIĆ TEGO Z KONIEM SAMEMU!!! To bardzo ważne. Jeśli koń tego nie potrafi zadziałaj wodzą lekko odchylając się do tyłu działając najpierw łydką, pozniej palcatem na łopatke a ktoś niech go z przodu albo do tyłu popchnie albo lepiej "odgoni" Proponują znalexc filmiki w internecie jak to sie robi (2012/08/24 19:29)

Hrenna


Widzę, że przeróżne "metody" na cofanie konia.

Mnie uczono tak, że blokujesz konia w pysku wodzą, tak, żeby nie ruszył ci do przodu (jak mocno bd musiała wodze przytrzymać, zależy od konia) i dajesz łydki, obydwie na raz tak jakbyś chciała go ruszyć normalnie do przodu. I nie żadne popukiwanie łydkami, czy raz jedną raz drugą wodzą?!(wtf?)

Popukiwać łydkami i używać raz jednej wodzy, raz drugiej, można w kiepskiej rekreacji -.-

(2012/08/24 19:33)

-Equus-


Ja się uczyłam tak: napinam wodze (nie ciągnę), daję łydkę, która cofa się do tyłu. Jak nie zadziała próbuję jeszcze raz, a później lekko pukam na łopatkę.

natalia-hamerni - co miałaś na myśli pisząc "puknąć łydką?



"Pukam w łopatkę" oczywiscie bacikiem ;p (2012/08/24 19:39)

nana 33


W ujeżdżaniu cofanie jest manewrem wykonywanym w czasie zawodów i podlega specyficznej ocenie. Można użyć takich kryteriów oceny podczas poprawiania jakości cofania swojego konia. Podczas tego manewru, koń powinien iść prosto. Patrząc gołym okiem ma się wrażenie, że nogi poruszają się po przekątnej w parach, a podczas klasycznego treningu cofanie w rytmie czterotaktowym uważane jest za błąd. Lecz pamiętajmy, że każda z  przednich nóg jest podnoszona i stawiana tuż przed zadnią przekątną i więc na twardym podłożu słychać czterotakt, co jest prawie nie możliwe do dostrzeżenia.
W czasie cofania koń powinien być energiczny i zaangażowany. Jego nogi powinny być podnoszone i stawiane rozważnie, bez wahania, nie ciągnąc ich po ziemi. Zadnie nogi nie powinny być za szeroko rozstawiane. Cofając się wyobraź sobie, że twój koń przechodzi przez leżące drągi.

Uczenie cofania z ziemi

Większość koni odmawia ruchu do tyłu i zdesperowani jeźdźcy zaczynają szarpać za wodze i nie jest to za ładny widok! Kiedy natrafia się na zwierzę, które stawia opory przed ruchem do tyłu to można podzielić naukę cofania na kilka etapów.
Zaczyna się z ziemi kładąc rękę na  piersi konia lekko go popychając i mówiąc jednocześnie „do tyłu”. Jeżeli Kon zrobi krok wstecz od razu go pochwalmy poklepując po szyi, a nawet dając smakołyk np. kawałek marchewki.( Dobrym pomysłem jest także to, kiedy zajmujemy się koniem w stajni i możemy przyswajać mu komendę „do tyłu”). Następnie po kilku ćwiczeniach z ziemi przechodzimy na ćwiczenie z siodła. Zacznijmy z pomocnikiem z ziemi, który połozy rękę na piersi konia i powie „ do tyłu”. Pomocnik może stopniowo oddalać się od konia, kiedy ty z góry będziesz prosiła go o cofnięcie się. Po pewnym czasie w zależności także od konia będziesz w stanie uzyskać od niego cofania bez pomocy z ziemi, lecz nadal stosując komendę głosową w połączeni z pozostałymi pomocami z siodła. Aż w końcu koń będzie się cofał poprzez użycie twoich dyskretnych pomocy.

Cofanie z siodła

1.    Koń czekający na pomoce
2.    Cofanie po prostej
3.    Cofanie z lepszą jakością

Koń czekający na pomoce

Zdarzają się konie bardzo nadgorliwe, które przewidują co chcemy zrobić i nas w tym wyprzedzają. Tak samo może być w cofaniu, twój koń z góry może przewidzieć jaki manewr chcesz wykonać i stara się za bardzo zrobić to czego od niego wymagasz. Na taki kłopot najlepszym wyjściem jest robienie wielu przejść do stój bez proszenia go o cofanie.
Taki problem może być spowodowany przez jeźdźca, więc zawsze po zatrzymaniu poczekaj chwile zanim zaczniesz cofać. Podobny problem jest wtedy kiedy koń cofa za szybko. Aby mu pomóc delikatnie używaj pomocy do cofania się i wykonaj jeden lub dwa kroki po czym chwal konia po każdym dobrym kroku. Co jakiś czas dorzucaj cofanie w wykonywanych ćwiczeniach aby stało się to twoja rutyną.

Cofanie po prostej

Koń powinien cofać po prostej, lecz nie zawsze tak jest, a przyczyną tego jest unikanie podstawienia po kłodę słabszej zadniej nogi. Jeżeli zauważysz, że twój koń podczas cofania nie utrzymuje linii prostej to najpierw upewnij się czy masz równy nacisk na wodze. Jeżeli silniej przytrzymujesz prawą wodze to koń będzie skręcał w lewo. Trzeba wziąć także po uwagę, że celowo będziesz chciała poprosić konia o chód boczny podczas cofania. To ćwiczenie przydaje się koniom, które robią krok lub dwa w tył, a potem odmawiają dalszego ruchu w tył. W takim wypadku wypchnij konia w bok działając silniej jedną łydką przesuniętą w tył.

Cofanie z lepszą jakością

Często konie, które cofają robią to drobiąc, czyli stawiając małe kroki, lecz o to nam nie chodzi. Jeżeli tak się dzieje z twoim koniem, kontynuuj dalej cofanie, aż zwierzę zrobi pierwszy dłuższy wykrok. Jeżeli nie będziesz w stanie wyczuć tego dłuższego wykroku, ani uniesienia grzbietu to pomoże ci w tym obserwowanie szyi i głowy konia. Niższa pozycja głowy i szyi jest oznaką, że koń stawia dłuższe kroki.

na podstawie książki Jane Savoie

" Wszechstrone szkolenie koni" za zgodą wydawnictwa Galaktyka (2012/08/24 21:25)

natalia-hamerni


nie jestem za tym "poklepywaniem koni" a za samym głaskaniem. ale to juz taki szczegół :P  (2012/08/24 22:04)

natalia-hamerni


a i jeszcze co do tego, że konie nie cofają prosto. Koń ogolnie ze swej natury nie jest "prosty". Wynika to z tego, że konie nie chodzą w linii prostej. Są tego uczone dopiero później. najpierw naucz konia cofać, a później dopieszczaj szczegóły takie jak cofanie po prostej. Proponuje dwa baty ujezdzeniowe w kazda rękę, które pilnują zadu :) (2012/08/24 22:07)

Nanna


Widzę, że przeróżne "metody" na cofanie konia.

Mnie uczono tak, że blokujesz konia w pysku wodzą, tak, żeby nie ruszył ci do przodu (jak mocno bd musiała wodze przytrzymać, zależy od konia) i dajesz łydki, obydwie na raz tak jakbyś chciała go ruszyć normalnie do przodu. I nie żadne popukiwanie łydkami, czy raz jedną raz drugą wodzą?!(wtf?)

Popukiwać łydkami i używać raz jednej wodzy, raz drugiej, można w kiepskiej rekreacji -.-

Wiesz co każy umie inaczej więc nie musisz tego komentować.Zajeżdżam konie,trenuje i nawet jeden koń chodzi na zawody skokowe i ujeżdżeniowe.I co kiepska rekreacja ? gratuluje psychiki .Myślisz ,że jesteś najlepsza na świecie i ,że twoje sposoby są naj .A no i jak mocno bd musiała wodze przytrzymać, zależy od konia) i dajesz łydki najpierw łydka  bo to sygnał "uwaga coś się będzie działo" i dopiero wodze .Ważne żeby obciążyć przód ,a odciążyć tył ,żeby koniowi było wygodniej cofnąć się (szybciej załapie) .Mnie uczono raz lewa wodza raz prawa ale znam osoby które to robią obiema na raz./Odnosząc się o tego co zaznaczyłam należy dawać sygnały ,a nie ciągnąć owszem cofnie się ale  niezbyt będzie dobre to technicznie.

(2012/08/25 13:47)

Hrenna


A przepraszam bardzo, czy ja kiedykolwiek napisałam że wiem najlepiej i jestem najlepsza? Wcale tak nie uważam, bo jeszcze dużo nauki mnie czeka. Ja tylko napisałam to, czego mnie uczono i to nie u jednego instruktora/trenera usłyszałam, że nie robi się raz jedną wodzą raz drugą, ale oczywiście konia można nauyczć po swojemu, tylko gorzej jak ktoś inny wsiądzie na konia, bd dawał normalne sygnały jakie się daje a koń zgłupieje.

A właśnie co do tego "każdy umie inaczej" hahaha!!!! Inaczej ty to sobie możesz chodzić, nawet na czworaka. Każdy powinien umieć tak jak zostało to kiedyś tam ustalone, bo co by to było gdyby każdy ujeżdżał konia jak mu się żywnie podoba (załózmy koń na pochylenie się zagalopuje, a łydki ma w du... itp)?

"A no i jak mocno bd musiała wodze przytrzymać, zależy od konia) i dajesz łydki najpierw łydka bo to sygnał "uwaga coś się będzie działo" i dopiero wodze"  - jak już to najpierw półparada -.- , bo to jest sygnał tego typu, jak koniowi dasz najpierw łydki to on ci do przodu pójdzie geniuszu -.- . Poza tym co do odciążenia zadu - siedzimy prosto, normalnie, tym sposobem nie obciążasz koniowi zadu.

Oj i jak kiedyś jeździłam w rekreacji to też mnie uczyli, że raz lewa wodza, raz prawa -.-.  

(2012/08/25 15:56)

-Equus-


Widzę, że przeróżne "metody" na cofanie konia.

Mnie uczono tak, że blokujesz konia w pysku wodzą, tak, żeby nie ruszył ci do przodu (jak mocno bd musiała wodze przytrzymać, zależy od konia) i dajesz łydki, obydwie na raz tak jakbyś chciała go ruszyć normalnie do przodu. I nie żadne popukiwanie łydkami, czy raz jedną raz drugą wodzą?!(wtf?)

Popukiwać łydkami i używać raz jednej wodzy, raz drugiej, można w kiepskiej rekreacji -.-

Wiesz co każy umie inaczej więc nie musisz tego komentować.Zajeżdżam konie,trenuje i nawet jeden koń chodzi na zawody skokowe i ujeżdżeniowe.I co kiepska rekreacja ? gratuluje psychiki .Myślisz ,że jesteś najlepsza na świecie i ,że twoje sposoby są naj .A no i jak mocno bd musiała wodze przytrzymać, zależy od konia) i dajesz łydki najpierw łydka  bo to sygnał "uwaga coś się będzie działo" i dopiero wodze .Ważne żeby obciążyć przód ,a odciążyć tył ,żeby koniowi było wygodniej cofnąć się (szybciej załapie) .Mnie uczono raz lewa wodza raz prawa ale znam osoby które to robią obiema na raz./Odnosząc się o tego co zaznaczyłam należy dawać sygnały ,a nie ciągnąć owszem cofnie się ale  niezbyt będzie dobre to technicznie.




A gdzie Hrenna napisała, że jest najlepsza na świecie? Bo ja widzę tylko porządną wypowiedź, którą jak najbardziej popieram. Chyba ty się uważasz za najlepszą osobę naświecie, skoro się chwalisz, że trenujesz konie, a w niektórych twoich wypowiedziach pisałaś ujeżdżAnie zamiast ujeżdżEnie (i tak, chodziło o dscyplinę sportową, a nie o zajeżdżanie koni). Sygnał "uwaga coś się będzie działo" to półparada, a nie łydka.

Korzystając z okazji chciałam jeszcze poprawić moją wypowiedź, bo źle ją opisałam. Czyli: napinam wodze, mocno je przytrzymuję, ale nie ciągnę. Wtedy daję też łydkę. Jeżeli jakiś oporny koń nie będzie chciał się cofnąć lekko pukam palcatem na łopatkę konia, ale wciąż na napiętych wodzach, żeby nie ruszył czasem do przodu. Tak uczyłam się od mojej instruktorki.

(2012/08/25 16:15)

Hrenna


Dziękuje Equus za poparcie i tak samo ciebie uczono jak mnie, tylko ja troszeczkę inaczej napisałam ;)

(2012/08/25 16:31)

Nanna


Mnie uczono ,że półparada to wodza zewnętrzna i łydka ,a nie sama łydka "geniuszu" .... ja się nie  chwalę tylko mówię ,że nie praktykuję rekreacji i nie jestem "sweetaśną nastolatką dającą rady na galopuje "ale taka prawda ... same 14-16lat ... brak wiedzy u większości.Przepraszam ja się kłócić nie zamierzam bo każdego uczono inaczej i niech to zatrzyma dla siebie .Pozdrawiam. (2012/08/25 19:16)

Hrenna


No z tą półparadą to teraz napisałaś... brak słów... półparadę wykonuje się poprzez przytrzymanie konia na wodzy i jednoczesnemu daniu łydki (obie łydki), tak żeby koń ani nie zwolnił ani nie poszedł szybciej... naprawdę Nana brak słów... (2012/08/25 23:37)

Hrenna


Ale oczywiście ja już też się kłócić nie zamierzam bo i tak się nie dogadamy, i jeszcze dla sprostowania, na pewno nie jestem z tych dzieffcynek loffciających konisie, i proszę cię zapomiętaj to sobie ;)

(2012/08/25 23:39)

alicja1


Najprostszy sposób: napinasz łydki jak do stępa, ściągasz wodze jak to zatrzymania. (2012/08/27 10:15)

Delbana


dzięki za odpowiedzi :) (2012/08/28 11:01)

bukszpan


Brawo, czytam i się łapię za głowę.
Powinnaś zadać sobie podstawowe pytanie:
1- czy to Ty chcesz się nauczyć cofania na koniu (zadajesz pytanie jak to się robi więc zapewne chcesz)
2- czy to Ty chcesz nauczyć konia?

Jeśli nie potrafisz, nie pytaj w internecie jak nauczyć konia cofania, tylko radzę z czystym sumieniem lekcję u instruktora, każdy instr takie podstawowe sprawy zna, a przynajmniej powinien.
Jeśli już się nauczysz, możesz uczyć konia. Radzę najpierw z ziemi, potem z siodła, poza tym czasem są konie, do których przydaje się ktoś z ziemi gdy już na takim siedzimy. Często można jednak pomóc sobie głosem.
A odpowiedzi które tu czytać można, dotyczące samej techniki są rozbieżne i wołają o pomstę do nieba podpowiedzi by konia "ciągnąc za wodze jak przy zatrzymaniu"...
Nie wprowadzajcie  dziewczyny w błąd, bo potem i koń ma uraz do jazdy i jeźdźca trudno odzwyczaić od złych nawyków.
Instruktor się kłania. (2012/08/28 19:28)

viktoria-kusik


Ja tu widzę zażartą dyskusję na ten temat. A czy ktokolwiek słyszał coś takiego jak ganaszowanie. To jest PIERWSZYM i NAJWAŻNIEJSZYM krokiem aby w ogóle jeździć! Jeżeli koń jest nauczony cofania najlepiej najpierw go "zganaszować" i cofnąć łydkę lekko w tył i lekko ją dociskając. (2012/08/28 21:15)

bukszpan


O'k:
ganaszowanie nie jest wstępem do wymagania czegokolwiek...
Co to znaczy: jak jest nauczony to najpierw zganaszować?
Oj, cofanie jest stawianiem nóg po przekątnej i ruch po linii prostej.
By ułatwić go, wykorzystać można ogrodzenie ujeżdżalni. jeśli konia uczymy, nigdy wcześniej z siodła nie spotkał się z cofaniem, skupić go umiejętnie prowadzoną jazdą, wyczulić na sygnały i gdy postawi choćby pół kroku w tył, pochwalić i "do przodu". Nie powtarzać ćwiczenia za częto by nie zniechęcić, nie znudzić.
technicznie z miejsca jeźdźca powinno wyglądać to tak, by było niezauważalne dla obserwatora, jednak by uzyskać krok w tył, należy delikatnie odciążyć nasz własny zadeczek więc mniej, delikatnie działając miednicą w tył jednocześnie łydka lekko "wyciska" konia w tył a przekątna ręka nie ciągnie lecz "prosi" a ręka po tej samej stronie jest ręką zamykającą. I tak zamiennie. Zamienne działanie jest po to, by zachować linię prostą, inaczej koń wypadałby. Jeśli koń jest czuły, cofanie uzyska się za pomocą samego dosiadu i lekkiego działania łydką, ale obserwator powie wówczas  " co ty robisz, ze koń cofa?" bo niczego nie zauważy ;-) (2012/08/28 22:04)

milaswi


Napinasz wodze nie ciagniesz, i dajesz lydke. Jezeli nie zadziała próbuj dalej. (2012/08/29 12:14)

stajniadorado


Własciwie. nic dodac nic ująć.
  (2016/05/22 17:57)

MalwinaL


Dość szeroko pisałam o tym na moim blogu (http://jaklepiejjezdzickonno.blogger.com), zacytuję sięc siebie:

"Twoja ręka powinna [...] uniemożliwiać ruch konia do przodu.[...] Muisz przesunąć [łydki] lekko do tyłu (o ile cm zależy od konia, ja robię to na wyczucie) i zacząć łaskotać nimi boki konia.  Najpierw lekko, potem trochę mocniej. 

Możliwe, że Twój koń ruszy do przodu. Jeśli tak będzie, w żadnym razie nie szarp go, tylko spokojnie zatrzymaj i zacznij od poczatku. 

Jeśli poczujesz, że zad konia obniża się - jesteś na dobrej drodze. Możesz odpuścić pomoce i nagrodzić konia. Po chwili przerwy możesz zacząć znowu. Stukasz, łaskoczesz łydką i czekasz, aż zad konia zacznie się obniżać. Teraz pójdź o krok dalej. Nie przerywaj działania pomocy tak długo, aż koń wykona ruch wstecz."

Jeśli chcesz poczytać o tym więcej, możesz zajrzeć na mojego bloga (tam opisałam potencjalne problemy, skupiłam się na półparadach i szerzej wytłumaczyłam jak uniemożlwić za pomocą wodzy ruch konia).  (2016/10/18 18:54)