Jaka atmosfera jest w Waszej stajni?

/ 41 odpowiedzi
Opowiedzcie tu o atmosferze, jaka panuje w stajni, gdzie się uczycie jeździć :) Czy znacie wszystkich, czy ich lubicie, a może czy nikt Was nie zna albo panuje dość napięta atmosfera?

Możecie tu wpisywać różne przygody w towarzystwie innych koniarzy :P

No to może ja zacznę:

U nas w stajni są takie dziewczyny które pomagają instruktorce, no i ja właściwie większość z nich znam :) Oprócz tego łatwo nawiązuję znajomości z osobami, z którymi jeżdżę :)

A najśmieszniejsza przygoda, to jak "wykradałyśmy" z hali stojaki i wynosiłyśmy je na maneż :P
emolkaa


Nasza stajnia jest dość mała, ale to jest plusem. Wszyscy się znają i raczej lubią. ;) Panuje miła atmosfera, i na jeździe i po niej. Czasem chodzimy z końmi na spacery, zaplatamy im grzywy no i po prostu - wspólnie się bawimy (np. jazda na oklep - dużo śmiechu, oj dużo ;p) (2012/04/24 13:31)

buba


Stajnia w której się uczę bardzo mi się podoba ponieważ są tam mili , rozważni i bardzo fajni instruktorzy =) Wszyscy których tam spotkałam okazali się mili i pomocni.Każda jazda to dla mnie przyjemność.Konie również pomimo tego , że czasem sprawiają problemy to i tak bardzo lubię na nich jeździć i spędzać z nimi czas:) Uwielbiam stadninę do której jeżdżę! (2012/04/24 13:53)

doma27


u nas w stajni jest super. wszyscy się znają i lubią:) no cóż może z wyjątkiem paru osób..-.- są to osoby które mają swojje konie i przez to się strasznie chełpią-.-* co chwila jakieś teksty typu:
"a ja mam nowy czaprak z estragonaaaaaa....!"
"- a mój Tata kupił mi nowe siodło ze skóry
- pff... a ja dostałam od mamy siodło skokowe, będę w nim jeździć na zawody i tp."
- O.M.G! jak mi was żal.. możecie mieć tylko jedno siodło, a ja mam 3 I uniwersalne, II skokowe, i III ujeżdżenioweee!
i wszystkie są z najwyższej klasy skóry kosztowały 9000 każde bo były szyte na miaree!"
 
przechodzą obok obok np. mnie gdy czyszczę konia szkółkowego i mówią:

"el-o-el (lol) nie wierze że ty możesz dotykać tą starą szkapę, przecież ona się do niczego nie nadaję! hahaha! no chyba że na talerz!" (i w tym momencie dwie pozostałe dziewczyny zaczynają głupio chichotać....)   
no po prostu żal dupę ściska jak się słyszy takie teksty -.-* (2012/04/24 14:07)

Adowa


Ja jeździłam w pewnej stajni przez prawie 4 lata. Konie, koleżanki i miejsce super. Ale właścicielka była ******** u musiałam niestety to wszystko zostawić. :( Teraz jeżdżę na prywatnych konia pewnego bardzo miłego Pana :). (2012/04/24 15:59)

M-koniara-29


doma27 tacy ludzie nie powinni się w ogóle zbliżać do koni, bo prawdziwi koniarze kochają wszystkie konie, a nie tylko swoje :/ Ale możesz na nich potrenować swoją ciętą ripostę :D (PS najlepsze teksty przychodzą w nocy...)

U mnie jest raczej luźna atmosfera, a właściciele koni są raczej dorośli, a jedyna w moim wieku jest bardzo sympatyczna :) jedyny jest minus, że ci jeżdżą na hali, wtedy, kiedy my jeździmy i często podjeżdżają bardzo blisko śladu, a konie mogą się skopać :/ (2012/04/24 16:27)

MissJulliard


coś takiego jest żałosne :/
tacy ludzie szczycą się tym, że mają w ch*j kasy i myślą, że są świetni.
traktują te konie jak zabawki...
zero empatii -.- (2012/04/24 18:00)

M-koniara-29


MissJulliard dokładnie :/ Konie to dla nich szpan w najczystszej formie. To żenujące -.- (2012/04/24 18:05)

shiningami


U nas jest typowa stajnia sportowa, nie ma rekreacji, więc nikt nam nie włazi pod nogi (bez urazy) trenujemy z różnymi trenerami, są zawodnicy startujący tylko w regionie, ale większość jeździ na ogólnopolskie, parę osób tez na ogólnokrajowe. Nie jest tak jak myślą niektórzy że wielki sport to mamy poprzewracane w tyłkach jesteśmy chamscy i lepiej nie podchodzić, jesteśmy dla siebie mili, po treningach razem spędzamy czas przy herbatce czy kawie, kiedy ktoś potrzebuje pomocy to zaraz parę osób jest chętnych. Niestety mamy drogi sprzęt jak to przy ambitniejszej jeździe bywa, ale kochamy swoje konie mimo tego że sama posiadam 3 siodła i 7 czapraków Eskadrona i 2 Mattesa. Więc nie każdy kto jeździ w drogim sprzęcie jest beznadziejny i traktuje konia jak przedmiot.
Stereotypy można odłożyć na bok, wszyscy sa bardzo serdeczni, czy to skoczkowie, czy pingwiny, a wkkw-iści to już w ogóle chodząca sympatia : ) (2012/04/24 18:20)

M-koniara-29


shiningami oczywiście nie napisałam, że wszyscy co mają swoje konie są zadufani w sobie, to są raczej rzadsze przypadki :)

Osobiście znam koniarzy, którzy są sympatyczni i chętni do pomocy :) (2012/04/24 18:56)

korona2001


Jeżdżę w nie dużej stajni jest to plus :D Panuje tam bardzo miła atmosfera, wszyscy się znamy, każdy na każdego może liczyć. Jeździmy sobie razem w tereny i wg sobie pomagamy:)Jest super :DD (2012/04/24 19:38)

Palerma


Do tej pory jeździłam w dwóch stajniach. Jedna, to zupełne przeciwieństwo drugiej. W pierwszej stajni - żeby się dowiedzieć czegoś, trzeba było niemalże kłaniać się przed szanownymi pracownikami, prezesem i kilkoma trzynastoletnimi dziewczynkami uważającymi się za "elitę" stajni <tutaj żadna z nich nie miała swojego konia - jeździły tak jak wszyscy inni> . Wszyscy niesamowicie faworyzowali "pomocnice". Instruktorzy - brak słów. Moja pierwsza jazda na lonży - pani x rozmawia przez telefon całą moją lekcję, a  rzekomy trening sportowy chłopca, który jeździł ze mną to 15 minut stępa i 45min kłusa...Stajenny - wiecznie nietrzeźwy. Czasem ledwo trzymał się na nogach...Warunków koni nie będę kwestionować. Brak jakichkolwiek padoków, konie pracujące po 4 h w hipoterapii i kolejne 3h na jazdach...
Za to w drugiej - niesamowita atmosfera :-) Konie mają kilka padoków, jest hala,piękne tereny, stajnia marzenie :) Wracając do panującej tam atmosfery - wszyscy uprzejmi, bardzo dobrzy instruktorzy, profesjonalnie podejście pracowników, brak jakiejkolwiek faworyzacji, tak jak już pisałam - zupełne przeciwieństwo pierwszej stajni :D (2012/04/24 19:51)

Rpodkowa


Nasza stajnia jest mała , lecz nie wszyscy się znają (znam tylko parę osób).Instruktorzy , właściciele mili i sympatycznie.Można z nimi pogodać.Dbają by jak najmniej było upadków z konia (ja nie miałam żadnych).Rzadko się zdarza tak , że dwie osoby mają jazdy w tym samym czasie(tylko raz się tak zdarzyło , ale to dlatego , że taka pani co miała konia po prostu wzieła tam kuzynke na konia i ona już jeźdźiła trochę i przyjechał samochód koń na którym była ta dziewczynka zaczoł strzelać baranki , moja instruktorka kazała zejść by koń się nie spłoszył , a tamto dziewczyna spadła , lecz nic się jej nie stało ona miała z 7 lat więc wiadomo przestraszona była bardzo , potem instruktorka wsiadła na konia szkółkowego i pojeźdźiła nim trochę (pokazała mi jakie błędy pepełniałam - niektóre jeszcze głównie to z ręcami , że są za wysoko).Ale tak to dobrze wszystko jest!Lubię moją stadnine!Coż jest super!Na razie nie mam powodów na narzekanie no może jeden szkoda , że nie ma hali.Ale po za tym jest OK! (2012/04/24 19:59)

Poziomka97


Nasza stajnia jest dość mała, ale to jest plusem. Wszyscy się znają i raczej lubią. ;) Panuje miła atmosfera, i na jeździe i po niej. Czasem chodzimy z końmi na spacery, zaplatamy im grzywy no i po prostu - wspólnie się bawimy (np. jazda na oklep - dużo śmiechu, oj dużo ;p)









Tak zgadzam się z Tobą. Dużo jest śmiechu dużo.Ja- Spadam spadam spadam. A jednak nie. Oj wgl jazdy na oklep są zawaliste :0 (2012/04/28 10:05)

wedelka


Ja jeżdżę w stajni sportowej połączonej ze szkołą jazdy konnej. Chociaż czasem małe dzieci są denerwujące to atmosfera jest świetna. Wszyscy się znamy, gdy ktoś nowy zaczyna jeździć od razu się sobie przedstawiamy. Konie przed jazdą każdy przygotowuje sobie sam lub z pomocą doświadczonej koleżanki. Ogólnie jest u nas grupa dziewczyn starszych (zaawansowanych) i grupa młodszych dzieci (po 9 - 11 lat), ale to nie jest tak, że dzielimy się na dwa obozy. Jak przyjeżdżamy do stajni to wszyscy na przynajmniej kilka godzin. Wtedy organizujemy sprzątanie siodlarni, świetlicy. Zamiatamy stajnię i grabimy przed nią. Wszystko oczywiście przy dużej dawce śmiechu. Instruktorka także wspaniała. Właściciele prywatnych koni jak i ci szkółkowi jeźdźcy świetnie się dogadują chociaż jest to młodzież jak i dorośli. A jak jedziemy z końmi na zawody to najbardziej lubię podróż w samochodzie :D (2012/04/28 10:53)

wedelka


A jak zleciałam na ostatniej jeździe dwa razy pod rząd, wszyscy razem się śmialiśmy :D (2012/04/28 10:54)

Kor


U mnie koło działki jest bosko. Jest jedna pani instruktorka która jest chamska ale albo jest na koniach albo w domu. Ogólnie kupa śmiechu i pozytywności <3333333 (2012/04/28 21:26)

milaswi


U nas w stajni jeździ dużo ludzi dlatego ze jest to jedyna stajnia w okolicy Koszalina a inne są daleko. Ale to nie jest zle. Co prawda nie wszystkich znam ale mam dużo tam koleżanek i swietnie sie razem bawimy. Robimy ogniska i rozne zabawy. ;) czasem są jakieś małe zawody. Niektóre dziewczyny są nie miłe. Są to tak zwane pupilki naszej instruktorki. Ale i tak jest dużo śmiechu i zabawy xDOpiekujemy sie razem końmi i pomagamy w stajni (2012/08/18 12:47)

milaswi


u nas w stajni jest super. wszyscy się znają i lubią:) no cóż może z wyjątkiem paru osób..-.- są to osoby które mają swojje konie i przez to się strasznie chełpią-.-* co chwila jakieś teksty typu:
"a ja mam nowy czaprak z estragonaaaaaa....!"
"- a mój Tata kupił mi nowe siodło ze skóry
- pff... a ja dostałam od mamy siodło skokowe, będę w nim jeździć na zawody i tp."
- O.M.G! jak mi was żal.. możecie mieć tylko jedno siodło, a ja mam 3 I uniwersalne, II skokowe, i III ujeżdżenioweee!
i wszystkie są z najwyższej klasy skóry kosztowały 9000 każde bo były szyte na miaree!"
 
przechodzą obok obok np. mnie gdy czyszczę konia szkółkowego i mówią:

"el-o-el (lol) nie wierze że ty możesz dotykać tą starą szkapę, przecież ona się do niczego nie nadaję! hahaha! no chyba że na talerz!" (i w tym momencie dwie pozostałe dziewczyny zaczynają głupio chichotać....)   
no po prostu żal dupę ściska jak się słyszy takie teksty -.-*


Nie martw sie tez tak często mam lecz nie zwracam na nie uwagi ponieważ nie jeżdżą lepiej ode mnie co prawda może trochę są lepsze ode mnie w jeździe I maja własne konie xD ale ja wiem ze to nie jest najważniejsze. Wazne jest czy naprawdę kochasz konie czy robisz to tylko dla sławy i pieniędzy i żeby sie chwalić przed wszystkimi... Dlatego ja zazwyczaj wole polezec razem z końmi na pastwisku niz podlizywac sie naszej instruktorce jak inne niektóre dziewczyny... Ale przynajmniej widać ze ty (mowie do ciebie teraz)naprawdę kochasz te konie i nie przeszkadzają ci żadne wady koni bo każdy z nich jest cudowny i wyjatkowy :) (2012/08/18 12:53)

asiix


Moja stajnia jest mała i wszyscy się znają.Atmosfera jest super, wszyscy pomagają wszystkim. (2012/08/18 17:11)

Julia Koniara


U mnie w stajni atmosfera jest genialna, ja znam prawie wszystkich, ale to dlatego, że już długo tutaj jeżdżę. Jak przychodzi nowa osoba, to wiadomo, że w jeden dzień wszystkich nie pozna ;) Bardzo mi się podoba w stajni, w której jeżdżę.

(2012/08/19 08:45)

dudusiakowa


Moja stajnia do małych nie należy bo mamy 59koni, ale pracują w niej tylko 3 osoby plus właściciele, także jest jak w rodzinie :-) wspólne obiadki, grille a później się dziwimy, że z dniana dzień coraz bardziej tyjemy :D (2012/08/19 14:33)

dudusiakowa


No i nie prowadzimy żadnych jazd, także jest cisza i spokój :) (2012/08/19 14:34)

Hrenna


Ja mam swoje 2 prywatne stajnie, u koleżanki, oczywiście super atmosfera, u rodziny, wiadomo też i ostatnio byłam w Bydgoszczy w Myślęcinku i muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona, bo atmosfera super, wszyscy mili i pomocni :) (2012/08/19 14:49)

TouchTheDreams


Ja jeżdżę prywatnie, tzn. mam...znajomego który ma konie i jeździmy tam praktycznie tylko ja z koleżanką. Ona trzyma tam swojego wałacha, a ja zawsze jeżdżę na takiej klaczy. Opiekuję się nią praktycznie. Przychodzimy w godz. 14-19 i pracujemy z końmi, dajemy im jeść. Można powiedzieć, że prawie się wszystkim opiekujemy. Niedługo bierzemy jeszcze jedną klacz. Atmosfera jest..fajna. Często w wakacje przychodzą różne osoby pojeździć, teraz uczę takie dwie osoby jeździć od podstaw, ale przychodzą też inni znajomi. Fajnie jest, w wolne dni jeżdżę codziennie. Można powiedzieć, że daje to realny obraz posiadania koni... Dobra, rozpisałam się trochę za dużo-,- (2012/08/19 20:19)

Lys Royal


Ja mam swoją prywatną stajnię. Atmosfera jest fajna chociaż jestem tylko ja i koń no i oczywiście 3 psy i kotek :) Ale często przyjeżdża do mnie przyjaciółka ze swoim koniem i rodzicami i sobie wieczorami siedzimy :) Cudownie :) No i nie ma mnie kto męczyć podczas jazdy bo jest tylko rodzina, ale to tylko czasami :) Tak to mam 100 % spokój :D  (2012/08/19 21:34)

Gorąca piątka