Jazda konna, a uwagi młodzieży...

/ 82 odpowiedzi
użytkownik14872


inniejsza- to fakt, ostatnio rozmawiałam z taka tępą dzidą (dorosła, wykształcona osoba a głupia jak but) i nie dała sobie wyłumaczyć ile wysiłku trzeba włożyć w to aby choćby utrzymać się na poruszającym koniu (np. pczątkujący), mam nadzieję że przyjdzie kiedyś do mnie żeby ją powozić na koniu.....dostanie najgorszego lenia i zobaczymy kto ma racje. Już nie jednego niedowiarka wyprowadziłam z błędu, często rodzice patrzą jak dziecko się uczy jeździć i komentują widząc, ze słabo mu idzie to na koniec wsadzam takowego rodzica i szybko wymięka zwracając honor. Innego sposobu na przekonanie nie znalazłam. (2011/01/23 11:30)

Hella


Proste a skuteczne. Muszę wypróbować :) (2011/01/23 11:45)

Hella


Proste a skuteczne. Muszę wypróbować :) (2011/01/23 11:45)

MaryJane


Mam ten sam problem... Cały czas tlumacze że kon to nie samochód który prowadzi sie go o wiele prościej. (2011/01/23 19:48)

użytkownik13426


Dokładnie, zachowanie samochodu można zawsze przewidzieć, a zachowanie konia nie zawsze i każdy koń jest inny. Jedne są łatwiejsze w prowadzeniu a do innych trzeba włożyć sporo wysiłku i pracy, żeby uzyskać jakiś efekt.

Znam takiego jednego co się strasznie panoszy, bo w dzieciństwie był na obozie konnym i stwierdza, że to nic trudnego jeździć konno. Oczywiście przed tym obozem i po nim nic nigdy wspólnego nie miał z końmi i on to niby się zna. A w życiu nie dali mu jakiegoś trudniejszego konia, bo na tym obozie to pewnie były takie konie, co za jeźdźca zgadują co robić ;P

I w rodzinie w ogóle to tak o jeździe konnej myślą jak o jakimś wybryku, który jest tylko krótką przygodą. Wkurza mnie to, że aż......... (2011/01/23 21:34)

użytkownik13426


Chciałabym im coś kiedyś odpalić takiego, że się zamkną i już nie będą gadać tych wszystkich głupot, bo już słuchać tego nie mogę. (2011/01/23 21:36)

użytkownik13755


to by może coś dało,ale nie mam pojęcia czy na długo
;/ (2011/01/24 15:36)

patrycja95


u mnie to sobie raz na jakiś czas żartują ale ogólnie za każdym razem obracałam to w żart i nauczyłam się nie rozmawiać o koniach w pobliżu tych konkretnych osób, choć strasznie mnie korci żeby opowiedzieć jak mi ostatnia jazda poszła xd Jeśli się czepiają to nie poruszać tematu koni przy nich. To moim zdaniem trochę zazdrość, że oni tylko po imprezach latają a ja mam coś bardzo wartościowego, pasje :) (2011/01/24 15:36)

użytkownik13268


Kiedy zaczęłam jeździć konno, zrozumiałam, że to nie jest tak hop, jak mówią niektórzy (zresztą to jakieś dziwne osoby). Jazda konna to nie jest coś, czego się można nauczyć w jedną lekcję. Pamiętam swoje niedawne początki, kłus anglezowany czy moja zmora, kłus ćwiczebny,to było coś nieosiągalnego. Teraz, no cóż, nadal walczę z kłusem ćwiczebnym, ale jestem na dobrej drodze do opanowania. Pamiętam, jak Tata patrząc na moje wysiłki stwierdził: "E tam, ja jak wsiądę to od razu pogalopuję!". Jasne, jasne. Z czasem się przekonał, że nawet taki kłus anglezowany, gdzie trzeba się unieść w siodle to nie przelewki. Tak naprawdę większość ludzi w dzisiejszych czasach nie ma zielonego o sportach jeździeckich, coś im tam dzwoni, przejechali się kiedyś na kucyku i tej wiedzy im starczy. Naprawdę, można się załamać. A niby jesteśmy krajem, o którym mówiono, że "stoi koniem". Ech, gdzie te czasy... A wyśmiewaczy trzeba robić metodą moich przedmówczyń - "zglebić" i wyśmiać. To zawsze działa. Dobra riposta nigdy nie jest zła... Pozdrawiam Was! (2011/02/11 12:29)

użytkownik15664


92horsegirl  jest strasznie dużo osób , które myślą , że jazda konna to żadna sztuka . A takie osoby przeważnie nie wiedzą nawet jak się wsiada .Ja mam kolegę , który właśnie tak gadał . Zabrałyśmy go z koleżankami do stadniny no i się rzeczywiście popisał . Trafił na najmniej sympatyczną instruktorkę . Nic mu nie wychodziło , a ona podnosiła już na niego głos ; o Jak wróciliśmy , powiedział że już nigdy nie wsiądzie na konia :D (2011/02/12 07:40)

użytkownik13268


klysia258, to nieźle mu pognałyście kota. Czasem po prostu nie ma wyjścia. Jedno co muszę powiedzieć, to to, że Tata patrząc na mnie i chcąc udowodnić, że to nic takiego jeździć konno. U mnie w klasie czy w szkole problemów jako takich nie ma, może dlatego, że chodzę juz do ostatniej klasy LO i z młodszych nikt nie podskoczy, a z równolatków to większości w ogóle nie obchodzi. Pozytywne były życzenia na Wigilię od jednej czy dwóch osób, właśnie żebym sobie konia kupiła i itp. Takie chwilę sa miłe... (2011/02/12 10:39)

gusiaa12


Proste a skuteczne. Muszę wypróbować :)

 

ja również. ; D

(2011/02/19 22:15)

adka66


U mnie w klasie są dwie dziewczyny, które przy każdej okazji mówią, że np. konie śmierdzą, są głupie i robią to specjalnie...nie wiem dlaczego...wydaje mi się, że z zazdrości :( (2011/04/11 19:17)

Karolla


Wczoraj moja przyjaciółka spytała się czy idę w weekend na koncert.

Ja odparłam, że nie, bo jadę koniem w teren.

A ona wyjechała mi z tekstem: "Ty to tylko na tym koniu jeździsz.."

Natomiast kolega stojący obok nas powtórzył : "Karolina na koniach ciągle jeździ"...

a ja: "Ty byś chciał, żeby ktoś na twoim jeździł, ale jakoś nikt się nie kwapi"

i tym tekstem trafiłam w dżondra ;D

(2011/04/11 19:47)

konikowa13


Moja koleżanka "mistrzyni biegania" zawsze ma takie głupie teksty. np. kiedy mówię że w weekend majowy jadę na działkę i pojadę w teren, to ona taaaa, raz na pół roku pójdzie na konie i się podnieca, albo mówi że mam obsesje, a ja po prostu chcę komuś poopowiadać o tym jak mi idzie na koniach, albo że znalazłam fajną stronę w internecie o koniach.... Strasznie mnie tym denerwuje... Na szczęście mam też koleżankę, która mnie rozumie i chociaz nigdy nie jeździła bardzo ją fascynują konie i uwielbia kiedy jej o nich mówię... (2011/04/11 20:18)

Halusia


ja biorę tych co muwią że jazda konna to łatwy sport na podstęp muwię żeby przyszli do mnie po lekcjach ładuję ich do samochodu i muwię że jadziemy to sklepu jak zobaczą stajnie to się dziwią idziemy po konie siodłamy i idziemy na ujeżdżalnię po jeździe niedość że zmieniają zdanie  to jeszcze rozpowiedzą w szkole że to nie taki łatwy sport moja kolerzanka jak pojechała na konie to wogule wsiadła z innej stroni i jeszcze niedopieła popręgo i jej siodło w czasie jazdy się przekręciło (2011/04/12 14:02)

użytkownik13426


He he! dobre Halusia xD Niezły sposób i w dodatku po takim czymś już mało kto później palnie jakąś głupotę na temat jeździectwa :) Ja nie mam tak, żeby Ci co dogadują na temat koni, pojechali ze mną na nie. Siłą by nie dało się ich zmusić, bo gdyby stanęli przed stajnią to nawet pieszo by uciekali, żeby tylko na konia nie wsiadać. Ale za to mądrują jak się da. Na przykład taki jeden (on mądrością to chyba nie grzeszy) jak usłyszał, że zdaję na brąz, to powiedział, że brąz to mnie uprawnia do jazdy 20/h !!! Co za osioł, zgryźliwe to jak nie wiem, on się chyba z tym chamstwem urodził..... (2011/04/12 14:32)

Hella


Jejku wiedziałam że zdarzają się chamy na tym świecie ale widzę że ja dotychczas żyłam w jakimś innym świecie bo żadne naprawdę niemiłe sytuacje nigdy mi się nie zdarzyły. Wręcz przeciwnie ludzie są nastawieni raczej przyjaźnie. (2011/04/12 15:05)

Koniara-Isia


U mnie w klasie są dwie dziewczyny, które przy każdej okazji mówią, że np. konie śmierdzą, są głupie i robią to specjalnie...nie wiem dlaczego...wydaje mi się, że z zazdrości :(


taaaa.... masz zupełną rację! u mnie to samo. tylko dodają jeszcze,że one juz dawno CWAŁOWAŁY i ,że to nudne. taaa....(po raz 2 mówię taaaa... sorry) wtedy im mówię ,że morze w takim razie pojdą ze mna na jedną lekcję, a one, że ( z  mina typu "co robić?") jeśli tam nie ma arabów to one innych koni nie tkna. I zawsze tym komentem psują sobie reputację ,bo chłopacy się z nich śmieją, że one są takie lalusie i w ogóle...:) (2011/04/12 15:16)

użytkownik14321


U mnie nei ma docinek, a jak są to tylko takie, z których ja też się śmieje :P Klasa jest ogólnie pozytywnie nastawiona na to, że jeżdżę konno :P  (2011/04/12 19:37)

M-koniara-29


Wiem coś o tym... Ze mnie też się nabijają. Ale nie tak, że "konie śmierdzą", tylko się naśmiewają ze mnie.
Najgorszy był tekst "waliłaś kiedyś konia?"

Też nie wiem, o co im łazi... Zazdrość? Chęć zaimponowania, że "o, wyzywam ją, nabijam się z niej, więc ja to jestem ktoś!" czy coś tego typu?
Nie mam pojęcia...
(2011/08/05 17:46)

wilejkaa


U mnie w szkole sporo osób jeździ konno, w mojej klasie są takie 4.

Nigdy nie spotkałam się z żadnymi żartami na temat koni i mojej jazdy. Jedyne, co mnie doprowadza do furii, to jak rodzice mówią, że moja jazda konna to 'słomiany zapał' i szybko mi się znudzi. Dobrze, może faktycznie szybko się wszystkim nudzę, ale jazda konna to zupełnie coś innego.

(2011/08/22 15:15)

użytkownik19437


Na mnie ludzie dziwnie patrzą ,bo po lekcji mama odbiera mnie ze stajni i po drodze wchodzimy do marketu a ja brudna ,zapach koni. Co do zapachu ludzie mówią ,że konie śmierdzą. Koleżanki udają Bóg wie jakich koniarzy i ,że też jeżdżą ale nie tam gdzie ja ,a jak im powiem ZGRZEBŁO to robią wielkie oczy. Tak to już bywa... (2011/08/22 16:03)

Dorota


ze mnie się tylko mój brat i siostra śmieją np. (na chodniku leży końska kupa) -Dorota, twoi tu byli! ale sie tym nie przejmuje i się razem z nimi śmieję albo ich ignoruję. pogodziłam się z tym że nigdy nie zrozumieją tego sportu :(

a w mojej klasie prawie nikt nie wie, tylko kilka fajnych osób

(2011/08/22 17:09)

użytkownik19437


"Dorota ,twoi tu byli" to mnie rozwaliło ! (2011/08/22 21:42)

Gorąca piątka