Kamizelka bezpieczeństwa - Kupić czy nie kupić?

/ 3 odpowiedzi
No więc cały ten wątek jest po to, żebym poznała wasze zdanie i sama w końcu podjęła decyzję...
Jakiś czas temu spadłam z konia. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Wielokrotnie lądowałam na ziemi, ale istniała taka zasada,że zaraz po upadku od razu wsiadasz. Tym razem popełniłam tak żałosny i popularny błąd, że samej mi się nie chce wierzyć, jaką idiotką w owym momencie byłam. Mianowicie, kiedy konik strzelił sobie baranka, POCHYLIŁAM SIĘ zamiast odchylić (brawa brawa), po czym według obserwatorów w zabawny sposób wyleciałam w powietrze, zrobiłam fikołka i walnęłam w ziemię z pełną mocą głową i po chwili plecami. No i spoko, pierwsze salto w życiu i w ogóle. Trochę mnie bolało, ale chciałam wsiąść, tylko że nie mogłam, bo instruktor powiedział, że zaraz zjadę czy coś jak już minie szok. No i nie wsiadłam, i myślałam że jest okej, gdy zniknęły moje siniaki. Do czasu. Za kolejnym razem zrozumiałam, że boję się nawet stępować i ciągle mam przed oczami moment spadania. Na tym koniu- masakra, bez dwóch zdań. Przy przejeżdżaniu przez to miejsce- lepiej nie pytać. Koleżanka, której zwierzyłam się, że myślę nad porzuceniem jeździectwa, poradziła mi, żebym spróbowała kupić sobie kamizelkę ochronną, dla poczucia bezpieczeństwa i realnej ochrony. Nikt u nas w takich nie jeździ i panuje przekonanie, że wygląda się w tym jak robokop. Ale kiedyś mi to pomagało. Kieruję do was następujące pytania:
1. Czy powinnam kupić kamizelkę i czy jest sens?Jeśli tak, to jaką?
2. Znacie sposoby na przełamanie lęku? Co mam zrobić, żeby się zmotywować?
3. Czy taka trauma może długo trwać? Aż do przełamania?
Z góry wielkie dzięki za wypowiedzi z sensem i proszę bez hejtów. Przepraszam za literówki czy coś, ale o tej porze w wolne średnio kontaktuję przy klawiaturach.
Klaczkkaa
Kitty Kate


Witaj,
Świat jeździecki bywa okrutny, jest w nim sporo osób zwracających uwagę na wygląd i szydzących z osób, które mimo pasji mają lęki. A po upadkach lęk, nawet najmniejszy, jest całkiem naturalny. Od razu uprzedzam, że nie podpowiem Ci, jaką kamizelkę kupić, ale jeśli poczujesz się w niej bezpiecznie - proszę bardzo, kupuj, zakładaj i heja na konia! :D
Najlepszym sposobem na przełamanie lęku jest stanięcie z nim "twarzą w twarz", ale też nie oznacza to, że musisz od razu galopować - możesz zaczynać stopniowo, od stępa, potem dodać trochę kłusa, trochę więcej, potem troszkę galopu... Z autopsji wiem, że nie warto przechodzić w wyższy krok, jeśli nie czujesz się całkiem pewnie i nie czujesz, że w pełni kontrolujesz konia. Możesz nawet poprosić instruktora, aby był w pobliżu, jeśli Ci to pomoże, przejeżdżaj obok miejsca, w którym spadłaś, oddychaj głęboko i utrzymuj rozluźnienie, a wszystko będzie dobrze. W utrzymaniu rozluźnienia mogą Ci też pomóc ćwiczenia wykonywane w siodle :) Czy trauma może trwać długo? Zależy od osoby. Jedni na drugi dzień zapominają o tak bolesnych upadkach, inni potrzebują pracować nad sobą latami. I to nie jest jedynie kwestia tego, ile razy spadłaś, dużo zależy od Ciebie i siły Twojej psychiki.
Tak więc nie słuchaj innych, bo jak trzeba, to się założy kamizelkę i wygląd na koniu nie jest istotny, pomyśl sobie, że to jest Twoja pasja i dla niej możesz się przełamać, ja trzymam kciuki i życzę powodzenia :) (2015/04/21 11:00)

Kilimka1


Jeśli kamizelka ma ci pomóc w psychicznym odblokowaniu się.. to kup. Podstawą jest jednak kask, bo głowa obrywa pierwsza i jest najbardziej narażona na wstrząsy czyli mózg, zawiadowca programu .. podobnie jak kręgosłup - wykonawca itp. Cóż, nie spadają tylko ci, którzy nie jeżdżą ;) Zacznij podjazdki na koniach, które są pewniakami, bez odpałów co do zrzucania, jak tego będziesz pewna po koniu, a są takie konie.. blokada będzie z czasem ustępować. Wiedz,że nie ty pierwsza ani ostatnia zaliczasz gleby średnio- fortunne :-D i masz cykora, my też miewamy, ale wio i do przodu, a strachy chowamy ,,pod pachy" i jadą z nami :) przypominając się w postaci instynktu samozachowawczego.. kiedy odpuścić, kiedy przycisnąć, a kiedy wyluzować na koniku lub i konikowi.  (2015/04/21 18:46)

Alexandra Hall


Cześć.
Odpowiem na pytanie co do kamizelki, bo psychologiem nie jestem i nie mam pojęcia jak Ci pomóc do do blokady (sama czegoś takiego nie miałam, pomimo poważnych upadków, ale rozumiem i szanuję)... Jednak co do kamizelek, to mam jedną, świetną, mega sprawdzoną. Co prawda cena - myślę, że przesadzona... No, ale jeśli ma Ci to pomóc to czemu nie? Polecam kamizelki Helite. Mam taką: http://kamizelkiochronne.pl/dlajezdzcow/produkty/kamizelka-z-poduszka-powietrzna-helite-air-jacket-black/ i sprawdza się świetnie.
Koszt samej kamizelki to około 2200zł, ale na prawdę warto. Trzeba się tylko liczyć, że każdy upadek to "koszt" ok. 100zł (taka motywacja, żeby nie spadać :D) bo niestety kamizelka jest dmuchana i potrzebne są kartridże-wkłady do niej. Wygląda to tak, że przypinamy się specjalnym "sznureczkiem" do siodła i przy upadku wyrywamy zawór w naboju który napełnia kamizelką.
No, ale moim zdaniem warto inwestować w bezpieczeństwo. ;)

PS. Poszperaj na stronie Helite, mają bardzo ciekawą ofertę m.in. sprzedają dmuchane fraki, więc myślę warto poszukać.
Pozdrawiam. :) (2015/04/27 23:22)