Klaczy wystaje pęcherz z odbytu

Witam. Posiadam 10 letnią klacz która była zaźrebiona 40 dni temu. 5 dni temu miała badanie i weterynarz stwierdził, że jest źrebna. Wczoraj rano (4 dni po badaniu ) zauważyłem, że klacz leży zamiast stać i jeść a z odbytu (choć nie jestem pewny na 100% ponieważ się nie przyjrzałem) wystaje jej różowy pęcherz wielkości zaciśniętej pięści. Zanim przyjechał weterynarz klacz wstała a pęcherz znikł. Myślałem, że poroniła. Weterynarz nie odnalazł ani samego pęcherza ani płodu i potwierdził, że to mogło być poronienie, chociaż w słomie tego pęcherza także nie znaleźlismy. Dał tylko antybiotyk. Dziś rano sytuacja się powtórzyła, z tym że tym razem na pewno pęcherz wystawał z odbytu i nie był to jeden a dwa mniejsze wielkości piłeczek do pingponga. Znów przyjechał weterynarz, znów klacz wstała zanim dotarł i znów nic nie znalazł. Mam tylko obserwować co się będzie dalej działo. Klacz ostatnio chudła dlatego była odrobaczona 10 dni temu, poza tym często się kładzie, nie chce jeść podstawowych rzeczy jak sieczka czy siano tylko jedynie trawę i ziarno. Kolejnym objawem są częste gazy i towarzyszące im bulgotanie. Wczoraj przy wydostaniu się pęcherza na zewnątrz obecna była krew w niewielkich ilościach. Dziś już jej nie było. Co może jej dolegać, czy przy badaniu klacz została w jakiś sposób uszkodzona, podrażniona? Czy to co wystaje kiedy klacz leży to fragment jelita czy coś innego? Czy jest szansa, że jeżeli nie poroniła to przy takich objawach utrzyma ciążę? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam.

Gorąca piątka