Kłus ćwiczebny

/ 2 odpowiedzi
Trenując jazdę konną na pewno nie robi się rzeczy do niczego nie potrzebnych, ale zastanawiam się po co jest kłus ćwiczebny? Słyszałam, że to wprowadzenie do galopu, itp. ale czy ma jeszcze jakąś funkcję? No i jak w ogóle w ten sposób kłusować? Czy to właśnie o to chodzi, żeby czuć się jak worek kartofli ;)? No i co ze strzemionami, które cały czas wypadają od podskoków?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Koniuu


Kłus ćwiczebny jak sama nazwa wskazuje służy do wykonywania ćwiczeń. Aby wykonać poprawny kłus ćwiczebny trzeba mieć naprawdę dobrą harmonię z koniem aby w 100% podążać za jego ruchem a nasz szanowny tyłeczek nie podskakiwał na siodle tylko był do niego niczym przyklejony. Jest to pewnego rodzaju wstęp do galopu ponieważ w galopie również siedzimy w siodle i podążamy za ruchem konia a nie skaczemy po nim. Kłus ćwiczebny jest stosowany głównie w ujeżdżeniu oraz na zawodach. Jeśli osiągnie się harmonię z koniem to o wiele łatwiej jest używać łydek i robić np. wolty, koła czy ustępowanie od łydki (ćwiczenia) i stąd jego nazwa (in. kłus wysiadywany). Wielu instruktorów uczy zaczynających jeźdźców najpierw kłusa anglezowanego każąc im wstawać na strzemionach podczas stępa. Jest to idiotyczne bo uczymy go wtedy stawania na strzemionach a nie poprawnego anglezowania grze strzemiona są tylko po to, aby utrzymać się rzez kilka sekund w powietrzu i delikatnie usiąść w siodło. (2014/02/28 14:28)

patrycjakonik3


Człowiek, który już trochę jeździ, wie że koń powinien prawidłowo chodzić na łydki oraz dosiad. 
Zależy też co dokładnie masz na myśli...Teraz udzielę się patrząc na mnie. Aktualnie nie widzę jazdy bez kilku minut (przynajmniej) kłusa ćwiczebnego. Dla mnie jest to o wiele lepszy kontakt z koniem, ponieważ mogę dosiadem regulować tempo, lepiej podstawić konia i skręcić. Oczywiście jeżeli osoba już potrafi "spokojnie" trzymać tyłek w siodle w kłusie, nie ma wtedy problemów z uciekającymi strzemionami i nie odczuwa miotania się. Zazwyczaj do ćwiczebnego przyzwyczajamy się po kilku latach jazdy (zależy od osoby), kiedy to podstawy mamy opanowane i chcemy wymagać od konia czegoś więcej niż tylko stęp, kłus i galop. 
W kłusie żeby zrobić ustępowania, dodania czy przejścia wyższe, niższe musisz posadzić tyłek w siodle aby element był prawidłowo wykonany, bez łydkowania czy ciągania za pysk. Fakt, anglezując można skracać, dodawać w kłusie za pomocą łydek i tempa naszego anglezowania.
Sądzę, że dla osób trochę bardziej zaawansowanych kłus ćwiczebny przynosi pożytek i efekty w dalszej pracy z koniem :)   (2014/02/28 14:33)