Koń bez stada

/ 9 odpowiedzi
Który koń nie potrzebuje mieć towarzystwa chodzi mi o konie. Ja bym cały czas z nim siedziała bawiła się z nim i jeździła na nim tylko potrzebuje takiej rasy  która nie potrzebuje stada
Klaczkkaa


Nie ma takiej rasy konika. To są zwierzęta s t a d n e, więc potrzebują tzw. stada. Przykro xd (2015/05/15 14:21)

Ulungu


Każda rasa może być trzymana w pojedynkę ale to nie jest polecane. Ta panika koniarzy jest mocno przesadzona bo dużo osób izoluje byki, capy czy trzyma samotnego osła i nikt nie podnosi alarmu a jak usłyszą że ktoś ma samotnego konia, płaczą jak dziecko nad pękniętym balonikiem.
Koń jest stworzeniem stadnym, i to stado motywuje go do ruchu i nauki zachowań. Jednak wiele koni jest trzymanych samotnie i nic im się nie dzieje (przynajmniej pozornie). Pies też jest stadny a żaden nie cierpi gdy jest sam na sam z człowiekiem. Ale tak jak pies straci zachowania psie i stadne, tak samo koń zapomni wtedy jak to jest być koniem a zacznie się uczyć jak to jest być człowiekiem. Nauka skazana na niepowodzenie bo nie wyłączy swojej natury guzikiem.

Koń potrzebuje ruchu jak ryba wody więc mam nadzieję że twoja kondycja jest na wysokim poziomie. Jak chcesz z nim biegać to twój wybór, ale łatwiej byłoby załatwić sobie chociaż darmową dzierżawę od kogoś kto nie ma miejsca sił albo funduszy na dalsze utrzymywanie konia, albo chce zapewnić koniowi spokojną emeryturkę. Wyżywienie to też nie problem bo na pewno ktoś w okolicznych wsiach chętnie wymieni słomę i siano na koński obornik.

Jeśli odrzucisz naszą radę i jednak kupisz konia do samotnego chowu, oto z czym się musisz liczyć.
To nie jest tak że stawiasz sobie konia w stajni, siedzisz na krzesełku i podajesz marchewkę. Tak możesz się bawić jeśli koń jest wypuszczany z innymi końmi. I nie jest tak że pobawisz się z koniem przez godzinę i mu to wystarczy.
Hodowcy sprzeciwiają się trzymaniu koni samotnie z prostej przyczyny. Koń pozbawiony stada traktuje człowieka jak swoje stado, ze wszystkim co się z tym wiąże, jak podgryzanie, przepychanie się a nawet próby kopnięć. Mam nadzieję ze jesteś na to gotowa.
W ostateczności kon może miec towarzystwo kozy albo duzego psa, chociaż jest to rozwiązanie zastępcze.
Koń w stadzie zawsze jest w takim czy innym ruchu, nie stoi jak samotne konie jak cieć na środku padoku pilnując pogody. Inaczej rzuca mu się taki zastój na zdrowie i to na całe zdrowie, więc nie wystarczy przeprowadzić konia przez łąkę ani pobawić się z nim raz dziennie.
Czasami bywa tak, że koń odrzuca stado wybierając samotność i wtedy rolą człowieka jest zastąpienie mu stada, ale nie da się tego zrobić przez godzinę dziennie, jak chcesz przebywać z koniem w ten sposób może się to nie udać jeśli uczysz się lub pracujesz bo to codzienna praca nad jego odruchami. Koń pozbawiony towarzystwa wykazuje zachowania depresyjne, przestaje biegać, bawić się, jest niechętny do nauki. W niektórych przypadkach staje się agresywny. To naprawdę nie jest zabawa dla nowicjusza a jesteś nim skoro zadajesz takie pytanie.
Koń nie zadaje sobie pytania czemu masz dwie nogi zamiast czterech, uznając cię za stado spróbuje podnieść pozycję stadną, i nie będą to miłe próby. W stanie "konie to konie a człowiek to człowiek - ręka karmiąca". Jak nie ma stada koń widzi w tobie drugiego konia, albo rządzi albo ty rządzisz, nie ma nic pośrodku.

Konie to nie cudowne jednorożce z bajek, potrafią być brutalne i bezmyślne i to nie ze złej woli ale nieświadomie, źle wychowane są również niebezpieczne, więc nie kupuj konia nie znając koni, bo jak koń kopnie albo ugryzie drugiego konia to nic się nie stanie, ale jeśli kopnie czy ugryzie człowieka to bywa różnie. Wykup sobie najpierw lekcje jazdy, pomóż weekendowo w jakiejś zaznajomionej stadninie i naucz się dobrze końskich zachowań, bo inaczej ty w końcu trafisz do szpitala a koń na psią karmę. Każdy twój błąd i każdy twój sukces odbiją się na zachowaniu tego konia.
Kupa ludzi kupuje konia bo podobał im się film lub książka o zaklinaczu i uznali że sobie poradzą, a po pół roku czy roku sprzedają za bezcen świetne ale popsute konie bo sobie nie poradzili. Łatwo szlachetne marzenie zmienić w łzy.

Podsumowując da się, ale trzeba umieć i mieć cholernie dużo czasu. I szybko biegać. Jak nie umiesz będzie to albo z krzywdą dla ciebie albo dla konia. (2015/05/15 19:46)

Honeonna


Takie akcje mają szansę się w pełni udać chyba tylko z końmi z jakiegoś powodu aspołecznymi, nietolerującymi innych koni albo odrzucającymi stado, czyli z bardzo małym odsetkiem. Najczęściej wynika to z jakichś traumatycznych przeżyć-bo koń został stratowany przez stado jako źrebak, bo był terroryzowany przez inne, bo nie wykształcił normalnych zachowań i tak naprawdę nie do końca potrafi się odnaleźć w grupie itp., ewentualnie czasami, bo po prostu jakoś ten konkretny koń ma od początku słaby instynkt stadny (w naturze pewnie by zginął zjedzony, pod opieka człowieka nie ma to znaczenia). Zdarza się to bardzo rzadko, żeby koń z własnej woli chciał być sam. Jeśli normalny koń będzie stał osobno, to oczywiście przeżyje, tylko czy o to chodzi, żeby jakoś przeżył? Może jednak o to, żeby przeżył ORAZ czuł się dobrze? 
Koń jest domyślnie psychicznie ustawiony na stado-nawet jeśli nam wydaje się, że konie po prostu snują się po padoku z głową w trawie, to tak naprawdę widzą bardzo dużo i kontrolują otoczenie, między innymi przez to, że obserwują inne konie wokół. Zwierzęta roślinożerne zbierają się w stada, żeby móc łatwiej skutecznie uciekać przed drapieżnikami, ostrzegać się, przekazywać trochę doświadczenia, wykształcać normalne zachowania gatunku i, co bardzo ważne, zmniejszać nawzajem swoją szansę na to, że akurat to konkretne zwierzę stanie się celem ataku. Dlatego konie mają naturalne dążenie do stworzenia stada, a odbywa się to za pomocą kary i nagrody wymierzanej przez własny mózg-"jestem sam-jest mi źle, denerwuje się (bo jestem wystawiony na widok, bo muszę sam na wszystko uważać i nie mam chwili spokoju, bo nie mam z kim się podrapać po grzbiecie, bo muchy latają mi koło głowy, a nie ma innego konia, żeby mnie od nich opędzić); kiedy znajduję stado-jest mi dobrze, czuję się bezpiecznie, jestem mniej narażony."

W praktyce strach, ból i wszystkie takie rzeczy funkcjonują po to, żeby zwierzę unikało tego, co zagraża jego życiu i zdrowiu. Jeśli zwierzę jest wciąż poza stadem, to ciągle czuje, że coś jest nie tak, że powinno coś zrobić, bo jest w niebezpieczeństwie, które wywołuje nieprzyjemne doznania. Odpowiedz sobie na pytanie, co się dzieje z koniem, który ciągle jest w pewnym napięciu, ciągle w stresie. Może niczego nie będzie widać, a może już po kwadransie stanie w rogu pastwiska i zacznie tkać z nerwów, a może będzie biegał po padoku, rżąc, a może zacznie być bardzo płochliwy, a może będzie łatwiej chorował, bo stres zmniejsza intensywność funkcjonowania układu odpornościowego, a może schudnie, bo nerwy przystopowują też układ pokarmowy i generalnie mogą zwiększyć zużycie energii, a może się zatnie umysłowo i ciągle będzie tylko chciał odejść w jakiejś spokojne miejsce. A może zacznie atakować. 
Kolejna kwestia to to, że koń zdążył nauczyć się pewnych (normalnych, prawidłowych!) zachowań, które chce wykazać. Chciałby pobawić się jakoś, podrapać z innym koniem, powalczyć dla zabawy, popaść obok z innymi przez parę godzin, położyć się w cieniu, podczas gdy inny koń pilnuje terenu. Z Tobą ma się ganiać? Ciebie ma podgryzać? Tobie ma przykopać dla zabawy, bo dla niego to takie śmieszne i nie naprawdę? Ty go dogonisz, jak będzie chciał się bawić w uciekanie? Powinnaś w ogóle tolerować to, że koń od Ciebie ucieka? Tobie przytknie nos do nosa, żeby się przywitać? Ty będziesz z nim chodzić jakieś dziesięć godzin dziennie po pastwisku? Będziesz z nim zostawać w stajni i upewniać go, że może się położyć i zasnąć głęboko, bo Ty przecież też potrafisz Was obronić?
To nie jest tak, że koń absolutnie ani minuty nie wytrzyma sam, ale nie można kupować konia już z założeniem "oj tam, mam nadzieję, że jakoś wytrzyma." Ja rozumiem, jak ktoś już ma konia i się zdarzy podbramkowa sytuacja, to koń postoi trochę sam albo z kozami czy coś, ale żeby z taką myślą brać zwierzę, chociaż nie masz dla niego warunków? "Mam w domu małe akwarium kulę, a chcę mieć złotą rybkę, to sobie taką kupię, chociaż akwarium ma tylko dziesięć litrów, a w ogóle w kuli nie powinno się trzymać ryb." "Mieszkam w kawalerce, nie chcę wychodzić z psem na więcej niż pół godziny dziennie, ale kupię sobie psa Border collie, bo mi się podobają, chociaż są bardzo inteligentne i potrzebują godzin ciekawych ćwiczeń, przestrzeni i wybiegania się." Brzmi paskudnie, prawda? "Nie mam miejsca na dwa konie ani nie wstawię konia do pensjonatu, i tak sobie kupię jednego, jakoś da radę" to przecież ta sama sytuacja. Jeśli kupujesz zwierzę, to spełniaj jego potrzeby. (2015/05/17 02:11)

misio


Każdy koń potrzebuje stada, ale powiem ci szczeżę ja mam kuca on też jest sam na pastwisku no ale nie długo będzie mieć towarzystwo 2 fryzy źrebaki bo teraz chcemy kupić bo w stadninie w której jeżdżę właź nie na wiosnę się urodzą i instruktorka chce je sprzedać no a jak nie komu jak zaufanym jeźdzcą no tylko ci naprawdę radzę jak chcesz kupić konia z internetu to uważaj bo ten kucyk jest kupiony z internetu no i można powiedzieć że mały rozbrykany gryzący kucyk co jak mu się coś nie podoba tupie nogą, próbuje uciec za każdym razem kiedy jest to możliwe  a jak widzi że ktoś nie daje sobie z nim rady to zawsze go sobie owinie wokół kopytka no to jest mniejszy problem no ale jeszcze wspomnę że już w ogóle nie wspomnę o siodłaniu do niego z siodłem to nie dalej jak na pół metra no ale to jest kucyk to jeszcze pół biedy bo jak to był by taki koń no to inna sprawa bo to był by problem i to duży.


                                                                                                 No to był opis mojego                                                                                                 kuca Lukasa ale ja                                                                                                  sobie na szczęście daje                                                                                                  radę. (2015/10/31 15:48)

Dollfy


A jak to jest z trzymaniem konia razem z kozami, mułami, osłami itp.? Czy taki koń faktycznie cierpi czy "wisi mu to" czy w stadzie jest koń czy osioł? (2015/11/05 18:46)

Ulungu


@Dollfy Muł, osioł, kucyk, zebra, to też są konie i koń będzie się z nimi czuł dobrze. Koń jest w stanie zaprzyjaźnić się z krową, kozą, psem. Ale najlepiej czuje się z innymi koniowatymi bo rozumie ich zachowania z wzajemnością. @misio nie każdy koń. Widziało się i takiego który od żrebięctwa był sam, bawił się i zasypiał tylko w obecności człowieka, a po dostawieniu do stada z rozrywkowego, zdrowiego konia w ciągłym ruchu zrobił się osowiały, wypłowiały szkap z nerwicą który nawet nie zasnął normalne ale jak mówi Honeanna to są wyjątkowe przypadki i szansa na trafienie takiego konia w handlu to 1 do miliona. (2015/12/14 12:49)

SylwiaAmazonka


Mam konia, który jest sam. Rzeczywiście traktuje ludzi jak stado tzn. ocieranie, podgryzanie. Trzeba cały czas się pilnować, żeby nie spaść w hierarchii, dlatego jest dużo trudniej. I wierz mi, że nie będziesz w stanie poświęcać mu całego czasu. To nie jest kieszonkowa zabawka. Opieka nad koniem jest bardzo trudna i możesz być bardzo zawiedziona mając własnego wierzchowca. Wiele rzeczy potoczy się zupełnie inaczej niż to sobie wymarzyłaś.  (2016/01/11 16:36)

SylwiaAmazonka


Mam konia, który jest sam. Rzeczywiście traktuje ludzi jak stado tzn. ocieranie, podgryzanie. Trzeba cały czas się pilnować, żeby nie spaść w hierarchii, dlatego jest dużo trudniej. I wierz mi, że nie będziesz w stanie poświęcać mu całego czasu. To nie jest kieszonkowa zabawka. Opieka nad koniem jest bardzo trudna i możesz być bardzo zawiedziona mając własnego wierzchowca. Wiele rzeczy potoczy się zupełnie inaczej niż to sobie wymarzyłaś.  (2016/01/11 16:40)

Love Haflingers


Koń jako zwierzę stadne powinien mieć towarzystwo. Nie musi, ale wtedy powinnaś z nim spędzać dużo czasu. Może mieć także do towarzystwa np. kozę. A jeśli chcesz, żeby uznał Cię za przewodnika musisz mu poświęcać odpowiednio wiele czasu, ale nie tylko na siedzeniu przy nim, ale trenowaniu z nim itp. (2016/02/20 23:19)

Gorąca piątka