Koń boi się wiatru

/ 3 odpowiedzi
Mój koń bardzo boi się wiatru. W wietrzną pogodę jest po prostu nie do opanowania. Staram się go zmęczyć, ale widać że bardzo się denerwuje i pędzi do przodu mimo, że już jest na prawdę zmęczony. Macie jakiś pomysł?
Dollfy


Możesz spróbować przyzwyczaić go do hałasu,robić takie coś jak Monty Roberts z reklamówką,albo kłaść na folii marchewki żeby szelest kojarzył mu się z czymś fajnym.Możesz robić zabawę w przyjaźń ze wszystkimi przedmiotami jakie wpadną ci do głowy,bo im więcej rzeczy koń zaakceptuje tym mniej będzie się płoszył.W mojej stajni jest taki jeden koń co jak był młody to się bał wszystkiego.Masakra,mówię serio!Mogło być spokojnie,nic się nie dzieje i nagle bez powody wpadał w panikę i galopczył jak szalony.Przywiązywali mu butelki z kaszą w środku (żeby hałasowało) do nóg i dawali wtedy marchewki.Teraz-płoszy się rzadko tylko czasami rwie się do galopu ale raczej nie ze strachu. (2014/05/15 20:24)

rumel


Mój koń bardzo boi się wiatru. W wietrzną pogodę jest po prostu nie do opanowania. Staram się go zmęczyć, ale widać że bardzo się denerwuje i pędzi do przodu mimo, że już jest na prawdę zmęczony. Macie jakiś pomysł?



Oczywiście warto popracowac nad odczuleniem konia na hałas - jednak pamiętaj, że taka reakcja konia jest absolutnie naturalna. geneza tego strachu bierze się stąd, że koń bardziej polega na słuchu niż wzroku - kiedy szum wiatru zakłóca działanie i skuteczność tego zmysłu - budzi sie koński niepokój, a to reakcja na bezbronność wobec potencjalnych zagrożeń. Pomyśl tak - nagle gaśnie światło i robi się zupełnie ciemno - w każdym z nas wzrasta choć na chwilę poziom niepokoju, irracjonalne, prawda? Przecież ludzie mają rozum a jednak przez pierwsze minuty poddają się tym "behawioralnym odruchom" . Jeżeli jest tak okropnie jak dziś - lepiej zrezygnować z jazdy w terenie i zabrać konia na lekka lonże, czy tylko na padok. Taka pogoda bowiem nie pozwala skupić sie, bo max czujności koń poświecą na badanie wszelkich potencjalnych bodźców "ukrytych" pod dźwiękiem wiatru. Obserwuję konie tyle lat - dochodzę też do wniosku, że część z nich - jak ludzie - poddaje się "nastrojom meteo" sa wtedy bardziej pobudzone, nerwowe, rozkojarzone - ja to znam z własnego doświadczenia, tym bardziej potrafię odpuścić bez żalu pracę z koniem w taki dzień, choćby dlatego, że jeżeli mnie coś negatywnie nakręca od środka, to koń to odczyta i zaraz mu się to udzieli.
Generalnie jednak zgadzam sie, że konie od maluszków trzeba przyzwyczajac do wszystkiego - hałasu, kształtów, kolorów itp różnych-różności, bo taki koń wejdzie za zufana osbą nawet do dyskoteki pełnej decybeli i błysków :) /no... przegięłam... nie każdy,bo generalnie  konie są zbyt delikane i kulturalne, aby tam bywać ;P (2014/05/16 11:19)

Kilimka1


Głosuję za dołożeniem przez moderatorów opcji pod postami z hasłem: LUBIĘ TO ;)  (2014/05/20 21:02)

Gorąca piątka