Koń dostaje wariacji

/ 37 odpowiedzi
Nene


hmm z tym lonżowaniem bez siodła, to się nie zgodzę do końca... lonża nie powinna służyć "wybieganiu", poza tym, potem i tak będzie musiała osiodłać i tak, a klaczka może raczej pomyśleć "ok, nie osiodłała mnie, założyła tylko ogłowie, więc wygrałam! dałam jej ostatnio tak do wiwatu, że teraz nawet nie próbuje z tym siodłem!" i potem może być jeszcze gorzej. (2012/01/17 23:13)

horselover


a jak ci się ją już uda osiodłać, to jak się zachowuje? Bryka, fika itp? Czy normalnie chodzi? (2012/01/18 13:58)

Zuzia83


To jest mój pierwszy post na tym forum.
Czytałam temat z zaciekawieniem.
Koń mógł odzwyczaić się od jazdy, ale to dobrze. Jeżeli wcześniej był grzeczny a teraz nie jest to może oznaczać to tylko 2 rzeczy:
1. Albo ktoś podczas jazdy, siodłania zrobił mu krzywdę,
2. Podczas czasu, który koń miał dla siebie zrozumiał, że wcześniej został zmanipulowany (konie nie są głupie), wykorzystany a teraz dochodzi do siebie i się buntuje. I w sumie ma rację, bo przecież konie nie są z natury stworzone do tego, aby nas ludzi wozić na grzbiecie.
Masz 2 wyjścia:
1. Przestać jeździć,
2. Zmanipulować konia ponownie, aby uwierzył w coś co nie jest rzeczywistością, a więc w to, że urodził się po to aby zostać wykorzystanym przez człowieka. (2012/01/18 14:55)

Weronika001


a spróbuj ją w boksie ubrać
moja koleżanka ma młodziutką arabke, no i taki facet jakiś do niej przyjeżdżał to on robił to w boksie i tak przy ścianie żeby nie miała gdzie uciec no i na siłe tak naprawde to zakładał ale poszarpała się chwilkę i przestawała (oczywiście nic jej nie robił, nie bił idp. mówił tylko stanowczym głosem Ramona) a z czasem było coraz lepiej no i teraz to normalnie ją już ubiera. (2012/01/18 16:27)

horselover


Ja bym spróbowała ją na siodło odczulić. Ewidentnie koń nie chce iść na jazdę, a przynajmniej być siodłanym. Na początku bierz siodło na ręce, podejdź do niej i daj jej siodło powąchać. Jeżeli nie zacznie się rzucać to odkładasz siodło i dajesz pochwałę. Następnego dnia bierzesz siodło, dajesz powąchać i zaczynasz głaskać nim konia. Jeżeli się nie rzuca, to odkładasz siodło, dajesz pochwałę. Trzeciego dnia bierzesz siodło, dajesz powąchać, głaszczesz nim i unosisz tak, jakbyś chciała je założyć. Jeżeli koń się nie rzuca dajesz pochwałę (a jeżeli się rzuca, to wracasz do głaskania siodłem i tak do skutku). Czwartego dnia możesz DELIKATNIE, BARDZO DELIKATNIE siodło założyć, ale najpierw daj je klaczy powąchać, pogłaszcz ją nim i wtedy załóż. Jak będzie stała grzecznie to pochwała. Dopiero następnego dnia spróbuj delikatnie (nie na maksa) podpiąć popręg. Stoi? To pochwała. Następnego dnia podpinasz mocniej i tak aż będziesz mogłą całkiem zapiąć :)Metoda małych kroczków ;) Sprawdziłam i wiem, że działa, na większość koni :)

Pozdrawiam :)

(2012/01/18 19:57)

Kejjroll



Ja bym spróbowała ją na siodło odczulić. Ewidentnie koń nie chce iść na jazdę, a przynajmniej być siodłanym. Na początku bierz siodło na ręce, podejdź do niej i daj jej siodło powąchać. Jeżeli nie zacznie się rzucać to odkładasz siodło i dajesz pochwałę. Następnego dnia bierzesz siodło, dajesz powąchać i zaczynasz głaskać nim konia. Jeżeli się nie rzuca, to odkładasz siodło, dajesz pochwałę. Trzeciego dnia bierzesz siodło, dajesz powąchać, głaszczesz nim i unosisz tak, jakbyś chciała je założyć. Jeżeli koń się nie rzuca dajesz pochwałę (a jeżeli się rzuca, to wracasz do głaskania siodłem i tak do skutku). Czwartego dnia możesz DELIKATNIE, BARDZO DELIKATNIE siodło założyć, ale najpierw daj je klaczy powąchać, pogłaszcz ją nim i wtedy załóż. Jak będzie stała grzecznie to pochwała. Dopiero następnego dnia spróbuj delikatnie (nie na maksa) podpiąć popręg. Stoi? To pochwała. Następnego dnia podpinasz mocniej i tak aż będziesz mogłą całkiem zapiąć :)Metoda małych kroczków ;) Sprawdziłam i wiem, że działa, na większość koni :)

Pozdrawiam :)





i tak chyba będę robić,
w boksie probowałam siodłać, ale pcha sie na mnie 'idzie taranem xd'
hmm no tak zmanipulowanie? raczej dążyłam do zaufania żeby koń lubił chodzić pod siodłem żeby nie sprawiało mu to ciężaru, sama przychodziła z pola do mnie szłyśmy siodłałyśmy jeździłyśmy i normalnie było (2012/01/18 20:11)

Zuzia83


No smutna jest ta prawda ale taka jest prawda....
Gdyby koń został stworzony po to aby na nim jeździć lub wykorzystywać go w jakikolwiek sposób to po pierwsze dzikie konie nie wymagałyby oswajania, po drugie koni nie trzeba by było odczulać, przyzwyczajać do jazdy, bo jeśli w naturalny sposób przez Pana Bozię były do tego stworzone to miałyby to we krwi, nie potrzebne byłyby siodła, ogłowia, wędzidła, nachrapniki, różnego rodzaju pomoce. Wsiadałoby się na dzikiego konia i jechałoby ot tak po prostu.
Każda metoda która prowadzi do posłuszeństwa zwierzęcia wględem nas nie jest naturalna. Zawsze staramy się robić wszystko tak, żeby zwierzę było szczęśliwe. A koń chodzący pod siodłem, który wydaje nam się szczęśliwy to koń zmanipulowany, któremu wydaje się, że tak właśnie być powinno.
Koniowi, któremu da się do wyboru wolność lub podporządkowanie, to zawsze wybirze wolność. Taka już ich natura.
Szkoda tylko, że występuje powszechnie znane twierdzenia, że koń musi na siebie zarabiać lub jest po to, aby dostarczać nam rozrywki.
Powodzenia z klaczką. (2012/01/18 23:30)

kopytox3


przed jazda daj jej obwachac porzadnie siodlo oraz uzde. jesli tak dlugo nie jezdzila to mogla sie poprostu odzwyczaic. jesli dalej bedzie sprawiala problemy to polecam technike join up Monty'iego Roberts'a ; ) (2012/01/19 20:42)

horselover


Zuzia83 - moja klacz stoi w stadninie, gdzie panuje chów bezstajenny. Konie 24/7 przez CAŁY ROK sa na pastwiskach. Ale jak wejdziesz na pastwisko to większość koni do ciebie lgnie.. Jeżeli masz taką teorię, to czemu mieszkasz w domu/bloku, chodzisz do szkoły/pracy, jeździsz samochodem itp? Wg twojej teorii - do jaskini i szyć ubrania ze skóry zwierzęcia, które twój mąż jaskiniowiec zabił. Bez urazy, chce żebyś zrozumiała o co mi chodzi :) (2012/01/20 22:55)

maslanka


miałam podobny problem, a zrobiłam to tak, że raz bezmyślnie za mocno dopiełam popręg,a koń to panikarz jak się patrzy więc troche mi zajęło odzwyczajanie jej od wariowania przy zakładaniu siodła ;)

na wszelki wypadek weź bezpieczny uwiąz i bądź cały czas w gotowości też z tyłu-gdy koń się odsadza i już wisi na kantarze to lepiej pogonić od tyłu, bo może się przewrócić

zakładaj wszystko delikatnie-jak wrzucasz na nią siodło to szczerze nie dziwie się takiej reakcji, jeszcze raz sprawdź czy nie boli ją grzbiet, czy nie jest zapoprężona, obtarta...

(2012/01/23 10:37)

użytkownik22489


Znajdź kogoś kto umie więcej niż Ty - znarowisz konia i jeszcze Tobie zrobi krzywdę. (2012/01/23 20:15)

Gorąca piątka