koń zwalnia na drążkach

/ 3 odpowiedzi
cześćmam pytanie, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi, mimo że instruktorka wbija mi do głowy ciągle te same wskazówki, które ponoć powinny pomóc, a nie pomagają. Mianowicie kiedy robię ćwiczenie na drążkach, (z reguły są to cztery drążki ewentualnie z krzyżakiem na koniec) koń zwalnia, tzn. najeżdżam na nie spokojnym galopem a już na pierwszym drążku, czyli tuż po zakręcie, zwalnia do kłusa mimo, że już przed pierwszym drążkiem dodaję łydkę i staram się mieć kontakt z koniem (nie ciągnę za wodze więc nie koń nie czuje oporu w pysku). Czasem stracę równowagę i pochylę się za bardzo do przodu, co może też być dla niego dodatkowym ciężarem i jest mu niewygodnie, co skutkuje zwolnieniem i przekłusowaniem tych drążków. Mam wrażenie, że tak się dzieje nawet, gdy mam opanowane wszystkie pomoce jeździeckie jednocześnie, tzn. łydka przy koniu, pięta wyciśnięta, wodze nie ciągną za pysk, równowaga też jest i ładny półsiad. Dodam, że koń chętnie galopuje przez drążki jeśli jeździ na nim bardziej doświadczona osoba (obserwowałam niektórych. Jednemu panu nawet udało się to zrobić za pierwszym razem, a mnie dopiero za piątym albo w ogóle :( ) Co jeszcze powinnam zrobić, żeby Fryga była posłuszna? Z góry dzięki za odpowiedź 

kejt55


Jeśli, jak sama mówisz, koń pod innymi jeźdzcami robi to bez problemu to jedynym wyjściem z sytuacji jest jazda, jazda i jeszcze raz praktyka ;) Mogę Ci napisać, że to niestabilna ręka, spięcie oraz nieprawidłowe pomoce ale nawet nie wiem jak wygląda Twój najazd;) Z praktyki wiem, że takie zwalnianie u konia bardzo często można spotkać u jeźdzców którzy tak do końca nie są pewni tego co robią ;) Jako małą podpowiedz mogę Ci napisać abyś miała cofniętą zewnętrzną łydkę tak aby koń nie przechodził do kłusa ale nadal utrzymywał galop.  To, że tracisz równowagę jest na pewno utrudnieniem dla konia ale jeśli będziesz działała prawidłowo łydką oraz chociaż po części prawidłowym dosiadem to powinno się udać;) Najbardziej pomoże Ci trenerka na miejscu ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i trzeba je przepracować:) (2015/12/07 13:55)

Espatiz


Spróbowałabym troszkę poeksperymentować :) Np. raz przejechać je w pełnym siadzie, wyraźnie pchając dosiadem, do tego łydka. Może zbyt słabo respektuje łydkę? Swoją drogą ja niemal zawsze przejeżdżam przez drągi w pełnym siadzie. Zgadzam się z kejt55 - jeśli sama będziesz podjeżdżała niepewnie, koń tym bardziej będzie się wachał :) Nie wiem na jakim jesteś poziomie, i możesz się śmiać z moich banalnych rad, albo nie być jeszcze w stanie usiąść dobrze w siodło podczas galopu, aby to wykonać :) (2016/03/13 14:19)

MalwinaL


Piszesz, że najeżdżasz spokojnym galopem. Co dla Ciebie znaczy "spokojny" galop? Z doświadczenia wiem, że często zbyt mało energiczny najazd powoduje odmowę (skoku/przejścia przez drążki). Łydkami muisz ciągle pracować, żeby pobudzić zwierzę do aktywnej pracy nogami. 

Po drugie, piszesz, że nie ciągniesz konia za wodze. To jest bardzo pozytywne, ale sprawdź, czy nie popadasz w skarjność - i nie powodujesz, że koń zostaje na luźnych wodzach.  (2016/10/25 20:32)

Gorąca piątka