Kulawizna u konia

/ 3 odpowiedzi
Mam bardzo duży problem i nie wiem co robić. Dzisiaj pojechałam kupić klacz (swoją droga właściciel powinien zostać przeze mnie podany na policję), jednak okazało się, że kiedy jak codzień przywiązał ją na łącę na lince zaplątała sobie lewą tylną nogę i wywróciła się. Przy próbie podnoszenia jeszcze bardziej nadwyrężyła staw. Teraz kuleje, noga jest spuchnięta, a przy okazji jakby 'lecą' jej przednie nogi. Chodzi mi o to, że stawia nogę, a kiedy ją obciąży to bardzo, że tak powiem 'przysiada'. Poza tym traci równowagę. Weterynarz będzie prawdopodobnie jutro, ale chciałabym chociaż wiedzieć mniej więcej co się stało. Możliwe, że przyjedzie za kilka dni dopiero, bo mieszkam w takiej cholernej dziurze, że jest tylko jeden lekarz, który jest aktualnie 70 km dalej, bo 'coś tam'. Noga na pewno nie jest złamana. I jeszcze! Klaczy zarówno teraz, jak i wcześniej bardzo 'strzykają stawy'.  Nie ma sensu czepiać się właściciela. Typowy rolnik, ledwo wiążę koniec z końcem. 
rumel


Siwa...
określ się jakoś - czego Ty teraz potrzebujesz?
Chodzi o to strzykanie - czy coś jeszcze? i le ta klacz ma lat? co robiła dotychczas? jak była żywiona? jak eksploatowana? jaka to rasa?
No i zasadnicze pytanie - czy klacz jest twoją własnością?
co do tych skarg na Policję - nie bierz aż tak dużego rozpędu- bo się możesz rozbić o twardą rzeczywistość... (2014/04/06 21:25)

siwa77


Potrzebuję porady - co może mieć z nogą (skręcenie, stłuczenie), co znaczy strzykanie w stawach i niesubordynacja przednich nóg.Klacz ma 14 lat, jest moją własnością, do tej pory żyła u pewnego pana, który miał plany sprzedać ją na mięso. Udało mi się wyciągnąć tylko tyle, że chodziła swego czasu na Służewcu w kłusakach. Rasa prawdopodobnie sp, nie mam paszportu. :/ (2014/04/06 21:44)

rumel


Kochana - nie pisz nigdy, że kupiłaś konia bez paszportu - bo to grozi mandatem. Paszport po prostu trzeba wyrobić bez względem na to, czy poprzedni właściciel był kompletnym idiotą czy tylko zwykłym dupkiem.
Co do tych objawiów - bez dwóch zdań woąłj wetai niech zbada kobyłe, a jak uzna za konieczne  - zrobi przeswietlenie. Trzeba poczekać - trudno, poczekaj ale nie lecz jej na własną rękę i doradzani e na odległość, bo to może być wszystko od nieleczonego zapalenia stawów, poprzez przebyty ochwat, aż po wszelkiego rodzaju urazy mechaniczne z trwałymi zmianami wewnętrznymi. Na pewno - kobyle daj spokój i mały bezpieczny spacerniak do skubania trawy, tak by przy ewentualnym spłoszeniu nie eksploatowała nadmiernie nóg - jeżeli widać, że chce wrócić do boksu aby położyć się o odpocząć - trzeba jej to umożliwić - idealne byłoby pozostawienie jej otwartego boksu, aby mgła wyjść i wejść kiedy chce, bo zmykanie jej na całe dnie w stajni.
Strzykające mocno stawy i jak to nazwałaś "niesubordynacja" przednich kończyn to dowód na długotrwałość tegoż stanu, który skutkował brakiem ruchu i nadmiernym nierównym obciążaniem przednich kończyn z powodu bólu odczuwanego w tylnych kończynach. tak na mój gust to zaplątanie w linkę to "srały muchy - będzie wiosna....".
A tak na marginesie z zawodowej ciekawości - jaki masz dowód zakupu tego nieszczęsnego zwierzęcia? mam nadzieję, ze pisemną umowę? (2014/04/07 11:42)