Natural - prowadzenie konia

/ 5 odpowiedzi
Cześć 
Niedawno wróciłam z obozu na którym był natural. I już na początku dowiedziałam się, że gdy koń nie chce za nami iść to nie powinniśmy go szarpać (z czym się oczywiście zgadzam),a ciągnąć, cały czas z taką samą siłą. Ale nie ciągnąć i odpuścić nawet gdy koń nawet nie zareagował; nie ciągnąć i nawet gdy koń ustąpił ciągnąć dalej. Tylko ciągnąć i jak koń ustąpi, to musi zadziałać nasz reflex i musimy natychmiast przestać ciągnąć i pogłaskać konia.
 Co myślicie o tej metodzie? Ja uważam że koń ustępuje bo kantarek sznurkowy ma mocne działanie i go po prostu boli, a nie ustępuje bo chce być z nami (a wydaje mi się że o to chodzi w tym "naturalu"...) ;)
  ZawszeInna
Kilimka1


No cóż :) i natural zakłada dominację w tym partnerstwie.. jak w stadzie, nie ma  nim totalnej demokracji, z resztą i u nas się nie sprawdza.. bo tak zarządziła natura, zawsze jest ustalana hierarchia, jak nie ,,wprost" czyli kop w de.. czy ukąszenie za kark, to niuans ze stulonymi uszkami, potem już wystarczy spojrzenie, i ogląda się takie idylliczne stadko o zach. słońca z pełnym podziałem ról / na linii : człowiek-koń, również zachodzi taka analogia inaczej nikt by go nie dosiadł../ u naturalsów" znamienne jest, że nie stosują wyraźnie klasycznych metod szkoły jazdy, tylko posługują się  tzw sznurkami..które też mają swoją moc perswazji. Tzw naturalne ustalanie hierarchii polega na kopiowaniu,,wzoru" ustalania hierarchii u zwierząt, tylko zmodyfikowane o pewne elementy jak np: nie kopanie się z koniem, z przyczyn oczywistych :)tak bym to w big skrócie ujęła.  (2014/08/15 10:55)

magia86


W systemie wartości konia na pierwszym miejscu jest bezpieczeństwo, na drugim poczucie komfortu. Konie się bardzo szybko uczą. Jedną z metod nauki wykorzystywaną w naturalu jest stwarzanie koniowi dyskomfortu, co skłoni go do poszukiwania komfortowej pozycji. Zwykle dzieje się to metodą prób i błędów. Napinasz linę, koń ciągnie w przeciwnym kierunku - nie odnalazł komfortu, próbuje więc podnieść głowę do góry- wciąż czuje nacisk kantara. Hmm - myśli sobie - może więc zrobię krok do przodu. Jest to dokładnie to, czego chcesz, więc momentalnie odpuszczasz linę, a koń błyskawicznie uczy się, że następnym razem dając tą samą odpowiedź na ten sam bodziec uzyska komfort. Jeśli po uzyskaniu prawidłowej reakcji, czyli kroku w przód nie odpuściłabyś liny tylko dalej wywierała stały nacisk, koń odczyta to jako fakt, że jego reakcja nie była prawidłowa (nie odnalazł dzięki niej komfortu) i będzie dalej kombinował. Kwintesencja metody stawiania koni w sytuacjach niewygodnych jest taka, że to koń sam wpada pożądane przez Ciebie rozwiązanie. 

A kwestia "chęci bycia z nami" to już zupełnie inna sprawa... (2014/08/16 11:52)

Kilimka1


I to w tym wszystkim chodzi.. klasycznie czy naturalnie, zwał jak zwał..minimum przemocy tj używania mocnej perswazji, chyba że w obronie własnej,.. to nie ma że boli..a maximum szukania drogi-zrozumienia. (2014/08/16 12:09)

karunia100


Powiem szczerze, że tak zwany "natural" to najzwyczajne wyłudzanie pieniędzy. Join up lub inne "magiczne" metody to jest to samo jak w jeździe angielskiej czy westernie. Wiem nie każdy się zgadza z tą opinią, ale też nie musi.A co do tego, że koń nie chce za nami iść, to jest wiele róznych sytuaji i zasady nie ma, ale tak jak piszesz nie ciągniemy konia za kantar cały czas, (koń i tak jest silnieszy od nas) wystarczy pociągnąć i odpuścić. Jeżeli po paru razach koń nadal stoi niezwruszony i na dodatek niespokojnie rozgląda się, to znak, że się czegoś boi i musimu mu dać czas na uspokojenie się. Jak mamy doczynienia z koniem "ty se szarp, a ja pożrę trawy" należy pociągnąć, odpuścić, klepnąć w łopatkę i pociągnąć. Koń ruszy. No tak naturalsi będą się kłucić: jak to?! klepnąć konia?!" ale jak mamy doczynienia z końmi ze stajni, na których dużo różnych osób jeźdźi- nie oczekujmy, że głaskaniem konisia i przepraszaniem za każdy oddech wypracujemy szcunek. (2014/08/29 13:15)

Fryzka


Ja kocham natural i jestem za nim całym sercem. W naturalu chodzi o to partnerstwo. Jeździec i koń muszą stanowić jedność. Chodzi o to by koń wiedział że z Tobą może czuć bezpiecznie. W żadnym wypadku nie chodzi o zadawanie bólu! Ty i koń musicie "dogadać się" pracować w harmonii tak by koń wykonywał wydanie przez Ciebie polecenia nie z przymusu czy bólu lecz z własnej woli :) (2014/08/29 18:31)