Nauka ukłonu

/ 5 odpowiedzi
Od około roku pracuję naturalnie z 10 letnią klaczą sp. Koń jest bardzo mądry i chętny do współpracy. Jesteśmy po kursach L1 i L2, tak więc umiemy prawie wszystkie elementy z tych poziomów. Jednak od ostatniego szkolenia minęło już sporo czasu, a o wyjeździe na L3 na razie nie może być mowy. Nie chcę nudzić konia ciągłym ćwiczeniem chodów bocznych, ale nie jestem pewna, czy mój poziom wystarcza, by prosić o więcej. Tak więc, pytanie pierwsze brzmi: co mogę z nią ćwiczyć i jak? A drugie jest o ukłon. Fajnie byłoby nauczyć się czegoś nowego i efektownego ;-; Wiem, że ona chętnie to dla mnie zrobi, ale nie bardzo wiem, jak jej zakomunikować, że proszę o ukłon właśnie? Potrafi mi ktoś pomóc? Zaznaczam, że jestem przeciwnikiem karmienia koni z ręki, więc sposób ze smakołykiem na wstępie odpada.
jestemzlasu


A myślałaś o szkoleniu konia jeździecko? Wiesz, takt, rozluźnienie, kontakt i tak dalej. Wyrabianie mięśni potrzebnych do noszenia jeźdźca, czułości na pomoce, rozwijanie równowagi, siły, wytrzymałości. Takie tam.To może wam zając czas na jakieś, hmm... kilka lat? Kilkanaście? Nie będziesz się nudzić, ani ty ani koń.Chyba, że jazdy konnej nie ma w programie. Albo jest dopiero na L3. (2014/11/08 11:30)

martello


Oh, ale nad tym też pracujemy. Tylko że ona nigdy koniem sportowym nie będzie, bo ja nigdy nie chciałam, żeby była. I wolę pracować z ziemi, bo nam obu daje to więcej satysfakcji i szczęścia. Mimo tego mięśnie ma rozwinięte całkiem dobrze, to samo z równowagą i siłą. Pomoce, hmm... koń reaguje na najmniejsze nawet zmiany energii, więc chyba nie jest źle. Jasne, wiem, że możemy to wszystko doskonalić, ale ja nie widzę takiej potrzeby. Mam konia-przyjaciela, nasza relacja jest cudowna i właściwie jest dobrze jak jest. Potrzebuję nowych - ciekawych - wyzwań, żeby móc coś z nią robić, bo spędzanie nie wiadomo ilu godzin tylko na dzieleniu się przestrzenią może w końcu sprawić, że relacje uciekną. (2014/11/08 15:54)

kinga5781


Moją klacz uczyłam ze smakołykami:
1. Pokazujemy koniowi smakolyk i wkladamy mu między nogi . Koń będzie chciał go zjeść więc włoży glowę najpier będzie się przesuwał ale to nic dajemy wtedy gdy stoi w miejscu . Jeśli będzie się bardzo przesuwał możemy go postawić tak aby miał ogrodzenie za zadem i nie mógł się cofnąc . Ćwiczymy to kilka razy gdy koń już zrozumie o co chodzi .
2. Teraz bierzemy nogę konia jak do czyszczenia i wkladamy smakołyk między nogi gdy koń zacznie się po niego schylać przesuwamy jego nogę do tyłu i ćwiczymy to kilka razy aż opanuje to płynnie .
3. Najlepiej naukę rozlozyć na kilka dni po kilka powtódzeń dziennie aby koń się nie znudził . Mam nadzieję, że pomogłam :)  (2016/08/19 17:20)

kinga5781


Znam jeszcze kilka sztuczek jak byś chciała :)  (2016/08/19 17:21)