Nie mam swojego konia!!!

/ 41 odpowiedzi

  • konto usunięte

A co sądzicie o mojej sytuacji: Mam gospodarstwo, rodzice hodują krowy, a ja nie mam własnego konika :( 12 ha to chyba wystarczająco dużo miejsca i dla krów i dla jednego konia. Jak wokoło byli hodowcy to chociaż miałam frajdę, bo przychodziłam pomagać przy źrebakach, a teraz wszyscy je sprzedają, bo hodowla się nie opłaca. Nawet miałam możliwość kupna, a w zasadzie wymiany byczka na ogierka, ale rodzice byli niechętni. Tata obiecuje mi źrebaka od 10 lat (tj. odkąd sprzedał naszą kobyłkę), a teraz mówią, że kupię sobie jak dorosnę. Ja już nie chcę czekać :(
tala1992


jak nie chcą powiecmy dac dużp pieniędzy można wykupić z rzeźni albo z fundacji, jak na moje to mogłabyś ieć własnego konia :) troche dziwne ze nie chcą, tacy są rodzice, moja mama sie nie zgadza na psa :( (2010/08/20 18:11)

MaryJane


Poprostu z nimi porozmawiaj z nimi... Konikowi trzeba by bylo zrobic domek, weterynarz, kowal, siodło, ogłowie... to kosztuje. Zajmowac sie nim... A jak Ci sie np. znudzi albo zrobisz sobie krzywde ? Może też o to chodzi... No i kon to jednak nie krowa :-) (2010/08/20 18:41)

użytkownik14642


No tak. Możliwe, że myślą że mi się znudzi. Jak ostatnio poruszyłam ten temat to mama powiedziała, że zgodzi się na hucuła. Nie wiem co o tym sądzić. Kucyki są wredne, to fakt, ale słyszałam że one są dosyć spokojne, dobrze wykorzystują paszę i są odporne na wahania temperatury. Może dlatego mojej mamie się spodobały. Ale ja bym chciała większego konia. A może przystać na propozycję kucyka? Może ktoś miał doświadczenie lub kontakt z hucułami? Jakie one są naprawdę? (2010/08/21 14:57)

Epoka


Mój tata kiedyś miał hucuła i prowadził na nim hipoterapie . Moim zdaniem są to dosyć spokojne koniki, idealne do hipoterapii, świetne do oprowadzanek. Podobno "Jak ruszysz hucuła to innego konia też ruszysz". Więc dla osób początkujących myślę, że hucuł odpada. No to tak jak piszesz hucuły wszystkim się najedzą (nasz służył jako swojego rodzaju "kosiarka" na łące). (2010/08/21 15:57)

Olka96


Ja na Twoim miejscu poprosiłabym o większego konia a jeśli już nic a nic byś nie mogła wskórać to bym wzięła tego hucuła. A poza tym każdy koń ma inny charakter. Poszukaj jakiegoś spokojnego (2010/08/21 17:49)

Olka96


A poza tym są jeszcze inne rasy koni które nie są wymagające (2010/08/21 17:50)

użytkownik14780


Dlaczego nie chcesz hucułka? :) Tylko dlatego, że nie jest wystarczająco duży? Jeśli by bardzo Ci zależało na tym, żeby mieć własnego konia, to cieszyłabyś się nawet z hucuła. 12 ha to fakt, bardzo dużo. Ja, gdybym miała dom i własna matka zaproponowała by mi konia, a ZWŁASZCZA hucuła to chyba bym się poryczała z radości :) Ale niestety, mieszkam w bloku, więc jest niemożliwe, abym miała konia :/ Jeśli chodzi o konie huculskie to mam z nimi kontakt, bo w stadninie, w której jeżdżę są same hucuły i mnie się na nich jeździ świetnie :) Są towarzyskie, ciekawskie urocze, jednym słowem PRZE KOCHANE. :D Moim zdaniem zgódź się na hucuła, rodzice Ci go kupią i gdy zobaczą, że dobrze sobie radzisz i nie nudzi Ci się to może kupią Ci następnego tylko teraz takiego, jakiego sama byś chciała :) Pozdrawiam i powodzenia! (2010/08/24 15:55)

Ranissimo


A może adoptuj... To będzie za darmo. Ale drugą sprawą jest miejsce, w którym koń będzie mieszkał, a trzecia jest to, ze koń to zwierzę stadne i będzie mu smutno samemu... (2010/08/30 13:03)

Qniara


No jeden koń pewnie będzie się czuł samotnie.

Nigdy nie jeździłam na hucułach ale słyszałam że to bardzo przyjazne i spokojne koniki:) Do tego wytrwałe i odważne, przecież chodzą Ścieszki Huculskie:)))

(2010/09/01 13:48)

Pantii333


Jak mama ci powiedziała że się zgodzi na hucuła to i tak masz szczęście... Jeździłam na Hucułach i Są bardzo fajne mało bo małe ale zawsze konie a poza tym hucuł to ni kucyk... Tylko trochę większe... Ale i tak są fajne... (2010/09/01 14:10)

użytkownik14642


Przystanę jednak na hucułka. Wiecie czy może gdzieś na Mazowszu nie ma ktoś do sprzedania? (2010/09/02 16:24)

kiniak


Czy ja dobrze rozumiem że chesz trzymać jednego?? Konie to zwierzęta STADE!! Niby drugiego konia może zastąpić koza inne zwierze, ale ja nie miałabym sumienia!! Ile masz lat?

Nie wiem jakie masz doświadczenie, ile umiesz ile nie, czy potrafisz współpracować z koniem ... Ale kupno konia to jest odpowiedzialność a nie frajda. Pomijając koszta utrzymania konia trzeba wziąść pod uwagę pracę przy nim, nad nim. 

Pomimo, że hucuły to konie niesprawiające zbyt wielu problemów one równierz mają instynkt stadny!! 

Czasami lepeij odpuścić, nauczyć się najpierw obchodzenia z koniem a później w przyszłości myśleć o własnym koniu. Koń zajmuje mnustwo czasu to nie jest piesek, kotek, świnka morksa czy nawet krowa. 

Rodzice bardzo rozsądnie podchodzą do sprawy. Musisz przemyśleć wszytskie za i przeciw, plusy i minusy, to ze w wakacje jesteś uwiązana, to że nie pójdziesz do kina bo koń potzrebuje nowego sprzętu i trzeba odłożyć pieniądze i wiele wiele innych

               ... Życie ... 

(2010/09/02 17:15)

użytkownik14642


Doświadczenia mam o koniach spore. Wiem dobrze że koń to zwierzę stadne i rodzice chcą zakupić stado zarodowe (ogier + 2 klacze), bo do hucułów są dopłaty. Nie wiem co sobie o mnie pomyślałaś. Wprawdzie mam tylko 16 lat, ale SAMA wychowuję cielaczki, byki (duże!), jałówki i krowy też doję od 8 roku życia. Plus wywalanie obornika i karmienie, układanie dawek żywieniowych dla krów w różnych okresach laktacji i okresie zasuszenia. Prawda koń to nie krowa. Ale ja mam duże doświadczenie. Jak miałam 5 lat to już wyprowadzałam z dziadkiem duże kobyły na łąkę. I to nie tak że dziadek prowadził, a ja szłam za nim. Sama je prowadziłam za linkę (do kantara nie sięgałam). Później już tych koni nie miałam. Za te wszystkie lata sumiennej pracy w gospodarstwie rodzice zgodzili się kupić mi kucyki, za to, że nie biegam za chłopakami po wsi (w ani przy mieście nie mieszkam), nie chodzę do kina, itp. 365/366 dni w roku jestem w domu (nie wliczając szkoły, wypadów na miasto czy do kościoła). W wakacje zawsze byłam "uwiązana", a tak to miałabym chociaż frajdę z pojeżdżenia na kucyku. Nawet jeśli chodziłoby o jednego konika, to kiedyś opiekowałam się starą kobyłką jednego pana. Była samotna, a kiedy przyprowadzałam ją na pastwisko do moich cieląt to jakoś smutno jej nie było. Jeżeli koń potrafi zaakceptować człowieka jako swoje stado (a potrafi) to prędzej zaakceptuje i krowę.Psy, koty i świnki morskie są dla mnie upierdliwe.... (2010/09/05 15:45)

kiniak


Yhy no to widzisz tego, że to ma być stado zarodkowe, niedoczytałam albo ty nie napisałaś.

Nie rzecz w wieku bo można mieć 50 lat i bark odpowiedzialności, doświadczenia w tej dziedzinie.

Widać że jesteś osobą pracowitą, sumienną ale z tego co piszesz obycie z koniem miałaś kilka dobrych lat temu -chyba ze znowu źle zrozumiałam. 

Nie wiem na jakiej zasadzie chcesz na tym koniu jeździć, czy poprostu chasać po łąkach czy coś bardziej pod sport - ale myślę że dla zwykłej przyjemności. 

Miałaś zapewne styczność z końmi pociągowymi, wiec nawet lepeij że będą to hucuły- może i nie zimnokrwiste no ale tym bardziej  nie gorącokrwiste konie które jednak mają inne charaktery i inne upodobania czy to żywnościowe czy inne (wiadomo dopłaty z UE są równierz pomocne przy hodowli). 

Co do tego, że koń może stać sam i nic mu się nie dzieje się nie zgodze. Oczywiście koń powinien traktować człowieka jako swoje stado -konia alfe- ale ty nie będziesz z nim biegać po pastwisku, brykać, a tym samym zabierasz mu w ten sposób część jego natury. 

A to, że inni trzymają konie w samotności (czyt. bez drugiego konia) nie oznacza, że powinno się iść w ich ślady. Jako rozsądny człowiek nalezy wybrać NAJLEPSZĄ opcję dla swojego towarzysza a nie BYLE JAKĄ, byle by była. Pozdrawiam i nie odbieraj mojej wypowiedzi złośliwie. Ja poprostu wole więcej napisać niż później mieć wyrzuty że na coś nie zwróciłąm uwagi, przeszłam obok czegoś obojętnie a że dużo w życiu widziałam (a jestem rok od ciebie starsza) to wiesz ... :)

(2010/09/06 21:01)

użytkownik14642


Nie no z mojej strony też był błąd, bo nie pisałam o stadku. Dlatego szukam hodowcy z mazowieckiego, bo bliżej będzie mi dojechać, lub mniej zapłacę za transport... (2010/09/07 19:15)

użytkownik14341


Jeżeli masz zamiar kupić stadko to ok. Mi się wydaje że konie ci się nie znudzą ( to jest coś co się nie nudzi ). To ile masz lat nie mówi czy możesz mieć konia czy nie. Ja mam 12 lat i mam konia. Chodzi o to czy będziesz się nimi opiekowała. No ale jeszcze stajnia, siodła, ogłowia i to wszystko jednak mało nie kosztuje. Nie wiem ile budowa stajni kosztuje, bo ja swojego konia trzymam tam gdzie jeżdżę, ale za boks też nie mam tanio. Wiem, że wszystkie inne akkceosria Cię troche wyniosą wszczególności, że kupujesz pare koników.

Powodzenia. Oby Ci się udało uprosić rodziców.

(2010/09/12 17:51)

MaryJane


Mariolcia XDX miedzy warszawą, a wołominem jest stajnia w której hoduja hucuły przejeżdzałam obok raczej mało tam mają miejsca, ale gdybyś chciała moge dać jakieś namiary. (2010/09/12 18:49)

karusia


nom rodzice powinni kupic ci tego hucuła. mpja kumpela ma taką sytuacje że ma 30ha i ma 6 koni po 170cm około. (2010/10/02 22:49)

użytkownik14642


Tak, tak, tak. Bardzo proszę o jakieś info o tej stadninie z hucułami! (2010/10/03 15:05)

użytkownik14872


Ja również mieszkałam na wsi i dokładnie 8 lat temu gdy mialam 14 lat dostałam klaczkę dwuletnią, jednak towarzystwo krów jej nie wystarczało i stała się agresywna w stosunku do innych koni, dopiero jakieś 5 lat temu miałam szczęście i pewien rolnik chciał kupić od nas krowę ale nie miał pieniedzy więc zaoferował zamianę na kobyłkę małopolską i teraz mam dwie wspaniałe szkapy. Co do hucułów, pracuję w jednej stajni pod Giżyckiem właśnie z hucułami i są fajniutkie, bardzo wygodne ale żeby na nich poskakać  czy poszaleć w terenie trzeba mieć już trochę doświadczenia bo są uparte. A dopłaty są na konie huculskie, małopolskie, śląskie i PKZ. Ale nie wystarczy kupić dwie klacze i już z głowy  -nie, nie -każdy koń wpisany do programu ras zachowawczych do 7-go roku życia musi zaliczyć próbę wytrzymałościową. Hucuły muszą zaliczyć np. "ścieżkę huculska" -jeśli koń jej nie zaliczy to zostaje wyrzucony z programu i nie dostaniesz na niego dopłat.

(2010/10/03 15:35)

użytkownik15253


 

poprosi spokojnie rodziców o konia a jak nie to moze chodzi z brak srodków bo masz miejsce ale jeszcze do konia trzeba kupic siodło ogłowie i rózne inne rzeczy potrzebne dla konia

(2010/10/18 16:23)

użytkownik14321


tylko, że z koniem to nei jest tak hop siup i powiesz 'kup mi konia' to Ci kupują. Koń to nie chomik, że dasz jeść i pójdziesz. Też tak myślałam, że będzie łatwo, ale dostałam w dupę (za przeproszeniem) do domu wracam po 17, wywalam obornik, noszę wodę, ściele, daje jeść no i jeżdze na nich bo to też ważne, zastanów sie czy jesteś gotowa aby kupić konia bo to nei zabawka ;) (2010/11/14 17:39)

moni1100


dragonowa

mariolcia juz napisala ze jest pracowita, i pomaga przy krowach (a ta praca jest 100razy gorsza niz praca przy koniach tzn. obornik jest ... no comment, zapach tez i nie masz tej samej przyjemnosci, bo konia odchody sa latwe to posprzatania, porzyteczne w ogrotku[male ilsoci] i nie sa tak obrzydliwe jak krowie, i konie to konie przyjemnosc z pracy jest :)

jak rodzice zobacza jak sie zajmujesz huculami moze za rok lub dwa zgodza sie na wiekszego konia

nie wiem jakie masz doswiatczenie, jak jezdzisz ale nie wnikam bo kazdy wie co i jak z posiadaniem konia, a po za tym jest duzo informacji na ten temat, ksiazki, interet fora, blogi - warto poczytac, jak masz insturktora to spytaj sie o ten pomysl albo tych hodowcow koni o ktorych wspominalalas

a i poczytaj o tych dodacjach!

kiedys gdzies slyszalam o hodowcy huculow w nowym duninowie (zalew wloclawski)

z kad dokladnie jestes? (2010/11/14 18:20)

użytkownik14321


Ale my mamy ponad 400 sztuk trzody chlewnej i myślisz, że ja nie pomagam? :) Znam takie kwiatki które mówią, że chcą konia a potem sprzedają je na rzeź bo nie umieją sobie z nim poradzić dlatego jestem 'surowa'  (2010/11/14 18:25)

moni1100


czy ja o tobie cos mowiam, tylko powiedzialam ze mariolciaXDX mowi ze jest pracowita i wspomnialam ze opieka nad koniem jest przyjemniejsza niz praca przy krowach

ja nic nie mowilam ze ty pomagasz czy nie!

jak kupowlas konia to jaka bylas? wiedzialas wszystko wszysciutko? nie bylo prawdopodobienstwa ze ci sie znudzi ze sobie nie poradzisz? ile masz lat?


non stop sie uczymy (2010/11/14 18:59)

Gorąca piątka