Nie mam swojego konia!!!

/ 41 odpowiedzi
użytkownik14321


nie nie wiedziałam wszystkiego ale miałam już doświadczenie bo moja siostra dostała ponad pół roku prze de mną konia i w sumie czasami chciałam zrezygnować. Teraz mam 13 lat. W sumie to tytuł tematu wygląda dziecinnie i to być może było przyczyną mojego 'naskoku' ;) (2010/11/14 20:01)

użytkownik14321


a po za tym dziewczyna kupując konia powinna wiedzieć, że koń sam nie powinien być i powinien mieć choćby towarzystwo kucyka ;) Wiec kupując jednego powinna kupić dwa ;) (2010/11/14 20:03)

moni1100


kuc to najmniejszy problem :P

a po za tym niedopisala

ale zakup konia to powazne decyzje i bardzo trudna praca (2010/11/14 21:21)

moni1100


troche mni irytuje ''obiecal zrebaka'' tzn. ze chcialas zrebaka? to nieodpowiedzialne gdy mialas stycznosc z konmi tak ja pisalas, nawet na doroslego konia masz dosc male doswiatczenie bo prowadzanie koni za linke to male, lub frajda z hodowcami

moje domysly z twoich postow

kon nie krowa, tymbardziej ogiery! krowie doswiatczenie nie zastapi konskiego (2010/11/14 22:09)

MaYaY


heh ale polska to nie stany, gdzie na kazdy ranczo musi byc koń dla mieszkańców..... kon to też obowiazek (2014/08/01 22:48)

Konikowapani9


hucuły są średnimi końmi od około 134 cm do 145 cm w kłębie . Są końmi bardzo wytrwałymi i można je trzymać cały rok pod gołym niebem (w zagrodzie )Są silne mądre i potrafią pokochać człowieka. Mogą ciągnąć wozy w parę lub w pojedynkę. I nadają się pod siodło bo mogą nosić na grzbiecie aż 120 kg a na takiego konia to bardzo dużo.Ale przez to że mają słabo zarysowany kłąb muszą mieć podogonie . Zazwyczaj są łagodne i spokojne  a także bardzo cierpliwe.Są rasą która jest odporna na choroby. 



                                             Jeżeli potrzebujesz więcej informacji to pisz                                             śmiało.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                      Tekst: Konikowapani9 (2014/08/18 19:47)

Eqinestra


Kto ci powiedział,że powinna kupić dwa konie?! Jak będzie się nim zajmować,w zupełności jeden wystarczy. :O (2014/08/25 13:38)

patrycja64


Mhm , czytając wypowiedzi innych zgadzam się tylko z Eqinestra.

Bzdurą jest to że jeśli kupujesz jednego konia to od razu musisz kupić drugiego. Większej bzdury nie słyszałam. Kupując konia musimy pamiętać że koń to nie zabawka na miesiąc tylko na długi czas . Musimy tej istocie poświęcić większość swojego wolnego czasu. Co innego kiedy kupujemy konia ale zaczyna nam nie starczać dosyć dużo czasu. W tedy dzierżawimy go z kimś lub dokupujemy właśnie drugiego konia . Nie musi być koniecznie koń .może to być kuc, osiołek lub koza. Konie to duży obowiązek i duże wydadki . Niestety konie to jedne z droższych do utrzymania zwierząt.

(2014/10/16 15:36)

jestemzlasu


Naprawdę? A doczytałaś, że ten koń miałby stać bez innych koni? Z krowami? Dalej nie słyszałaś większej bzdury?Bzdurą jest to, że człowiek zapewni koniowi odpowiednie towarzystwo. Albo krowa czy koza. Nikt nie każe kupować dwóch koni naraz, o ile ten jeden będzie trzymany w towarzystwie innych koni - w pensjonacie, w stajni u sąsiada, gdziekolwiek. Jak człowiek miałby zastąpić koniowi stado? (2014/10/16 19:27)

patrycja64


Wyobraź sobie że da się ... (2014/10/17 19:19)

SrokatyArab


Patrycja64, twój wpis nie pierwszy raz budzi kontrowersje... Mam wrażenie, że jesteś zbyt pewna siebie, jeśli chodzi o swoją wiedzę jeździecką i to niezbyt słusznie. Pogadaj z profesjonalistami, poczytaj o prawidłowym chowie koni i podaj choć jeden dowód (źródło inne niż twoje prywatne zdanie, lub zdanie innych laików, czy przesadnie "nawiedzonych") na to, że człowiek w pełni może zastąpić koniowi towarzystwo innych koni.
To jest właśnie bzdura, a twoja własna opinia ma się nijak do rzeczywistości. (2014/10/18 01:32)

kasia-zak


Pół roku temu kupowałam swojego pierwszego konia i nawet przez moment mi nie przyszlo do glowy aby kipic jednego.. wzielam z jednej stajni 2 sztuki.
jedna z klaczy okazala sie zbyt zlosliwa w stosunku do mlodszej kolezanki ( kopala ją , gryzła, nie pozwalała się zbliżać do wiaty itp... ja tylko leczylam rany młodej  klaczce.zamienilam agresorkę ja na arabkę- konia spokojnego ale to arab wiec z powerem, grzeczną , ułożoną itp. jednak arabeczka nie przywykła do towarzystwa tylko 1 konika i gdy biore mlodziaka na nauke, ta biedna biega zrozpaczona, nerwowa i rży rozpaczliwie. Na wiosnę będzie trzeci konik mloda arabka, aby ta, która zostaje, nie stresowała się za bardzo.
i tez sama sie zajmuję się końmi i serio potrzeba na to masę czasu. zwykłe rozczyszczenie koni, które spędzają 24/24 na wolnym wybiegu to dobra godzina-półtora na glowę. wyczesanie,sprawdzenie nóg, kopyta, pielęgnacja ew ranek, szczotkowanie grzywy ogona i wyjęcie chwastów. jak kończę to padam nie raz na pysk a tu jeszcze jezdzic trzeba. arabka nie musi jezdzic kazdego dnia, czy 4 razy w tygodniu, ja wystarczy na lonzownik wrzucic i pol godziny pracy jej wystarczy, aby zachowac forme ( ma 18 lat ) poza tym razem biegają po padoku, więc biegają kiedy chcą i jak chcą, ona jest podsiodłem raz -dwa w tygodniu maks, bo jazda na niej to sama przyjemnosc :)
a mloda musi byc min 2 razy pod siodlem moze byc czesciej ale krocej, ale jest po naukach, wiec utrwalamy.
no i tak min 3 godziny gdzy tylko je czyszcze i karmie do ... gdy robimy calosc :))
jak sobie pomyślę,że miały by być rozmnażane, to nie miałabym już czasu chyba na nic.. a tu male dzieci i firma i inne obwiazki..a konie żyją bardzo długo... zawsze można sprzedac, ale ja nie bylam w stanie sprzedac mlodej. Kocham je jak dzieci a i do zlosliwej klaczki moge zajechac w odwiedziny, bo jezdzi w zaprzyjaznionej stajni :)

wiec czasu ,czasu i jeszcze raz czasu potrzeba, aby ogarnąć zwierzaki nie mając pomocy (2014/10/18 11:18)

patrycja64


SrokatyArab , nie wiem czy jest ktoś z profesjonalistów kto też tak sądzi jak ja ale wiem jedno . Ja z moim koniem spędzam więcej czasu niż ktokolwiek kogo znam . Zliczając czas jaki spędzam z moim koniem dziennie wynosi około 15 godzin . Idę do szkoły, wracam , jem obiad i idę na dół do mojego pupila . Traktuje mnie jak przywódcę stada . Nie będę się rozpisywać o tym jak on reaguje jak od niego odchodzę i jak do niego przychodzę bo tego nie da się opisać to magia . To tak jak byś był złączony z koniem sprężyną . Gdy odchodzisz ona się wydłuża ale jest tak silna że jak się cofniesz ona ciągnie cię do drugiego jej końca .Napisałeś że jestem zbyt pewna siebie . Taka już jestem i się nie zmienię , byłam uczona obcowania z koniem pod okiem bardzo dobrej osoby . Może nie jest ona sławna ale według mnie jest gwiazdą wśród obcowania z końmi . Nauczyła mnie jak rozmawiać z tymi istotami bez słów . I nigdy , z jakimkolwiek koniem bym się nie spotkała żaden nie położysz uszu do tył . Żaden nawet nie spróbował mnie podgryzać . Wiem że to może wszystko głupio brzmi i wgl . Jestem pewna tego co robię i w moich przypadkach to działa . Może nie działa u innych ale u mnie tak . Fakt , przyznam że profesjonalistą w jeździectwie nie jestem ale jeśli chodzi o hodowlę koni wiem bardzo dużo . (2014/10/18 14:37)

SrokatyArab


Jeśli faktycznie u ciebie jest tak jak piszesz i koń jest taki szczęśliwy to mi nic do tego (choć  i tak twierdzę, że byłoby mu lepiej gdyby miał końskie towarzystwo, a ciebie traktuje jak stado bo nie ma wyjścia, nie mając kontaktu z innymi końmi), ale na litość boską nie pisz, że koniom w ogóle nie potrzebne jest stado, a człowiek w pełni może je zastąpić. Udzielanie takich rad jest bardzo niebezpieczne, bo na świecie jest mnóstwo nieodpowiedzialnych osób, które skazują konie na samotność. Tobie się z koniem układa - super, ale kolejne 1000 osób bardzo skrzywdzi zwierzaka trzymając go samego. Oddzielanie konia od stada jest oderwaniem od jego naturalnego środowiska życia, ogranicza wiele naturalnych zachowań i nawyków.
Osobiście na ładnych kilkaset koni, z którymi miałam do czynienia znałam jednego, który faktycznie źle czuł się w stadzie, nie był akceptowany, ani nie akceptował innych koni i najlepiej odnajdował się  w odosobnieniu. Ale to był jeden jedyny przypadek, pozostałe kilkaset bez towarzystwa byłoby bardzo nieszczęśliwe.
Jeszcze co do twojej pewności siebie - nie jest to zła cecha, dobrze, że wiesz czego chcesz i starasz się jak najlepiej dbać o swojego konia, ale nie możesz zamykać się na rady innych. Musisz nauczyć się przyjmować krytykę, poszerzać swoją wiedzę i zdobywać doświadczenie, bo kiedy ograniczysz się tylko do własnych przekonań i intuicji możesz nawet nie zauważyć, kiedy popełnisz błąd, który będzie dla ciebie, a przede wszystkim dla konia bardzo przykry w skutkach. Intuicja, dobre podejście i budowanie więzi są ważne, ale bez fachowej wiedzy można bardzo łatwo skrzywdzić konia, nawet kochając go nad życie.

dopisek: Zastanawia mnie jeszcze jakim cudem spędzasz z koniem 15 godzin dziennie. Śpisz z nim w boksie? Super, że koń cię szanuje i słucha, ale czy to aby na pewno wystarczy? Co z czasem kiedy jesteś w szkole? Nie odrabiasz lekcji, nie masz żadnych zajęć dodatkowych ani znajomych? A jak poznasz chłopaka i się zakochasz? Będzie cały wolny czas spędzał z tobą i koniem na pastwisku? Chyba, że masz zamiar zrezygnować z życia prywatnego i zawodowego i całkowicie poświęcić się koniowi, w przeciwnym razie niestety skazujesz konia na długie godziny samotności.
(2014/10/18 15:30)

kasia-zak


Patrycja
a dałas kiedykolwiek szanse swojemu podopiecznemu na odnalezienie sie w stadzie? skąd mozesz wiedziec, ze nie potrzebuje konskich towarzyszy?
nikt nie podwaza tego, ze dobrze zajmujesz sie koniem, tylko jestem ciekawa, bo wmaszwiasz nam , ze kon jest szczesliwy... skoro nie dostal innej szansy to musi sie cieszyc z tego, co ma..
i sadze, ze to Ty jestes bardziej szczesliwa niz ten kon.
kon-zwierzę stadne ( stado-grupa osobnikow tego samego gatunku )
takie jest moje zdanie. (2014/10/18 16:16)

patrycja64


Srokaty Arab:

Mieszkam w domku i koło domu mam zaraz stajnie i pastwisko . Odrabiam lekcje i chodzę do szkoły i mam czas na spędzanie czasu u konia. Chłopak nie jest mi potrzebny do szczęścia . Mam trzy konie a nie jednego ( zapomniałam dopisać) . Mam jednego u siebie natomiast dwa są w Rydzynkach ( nie ważne dlaczego) . Wiem że życie to nie bajka i nie zawsze wszyscy zgadzają się z moim zdaniem. Wiem że nie mogę zamykać się tylko na swoją wiedzę a wręcz odwrotnie bo , bardzo lubię przyjmować wiedzę na temat koni :) . Dzięki za radę i te inne ale nie musicie wszyscy się rzucać z krytykowaniem mnie . Jak widzicie że jedna osoba napisała to co trzeba to nie musicie pisać drugi raz tego samego :D . Nie musicie mnie pouczać ...

(2014/10/19 14:03)

Gorąca piątka