Niezajeżdżony koń

/ 5 odpowiedzi
Czy można usiąść na oklep na niezajeżdżonym koniu? Chodzi o takie prowadzenie konia na uwiązie podczas gdy jakiś człowiek siedzi sobie na oklep na grzbiecie. Ale kiedy koń jest niezajeżdżony.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Ulungu


Konia o to zapytaj. Lato, jak co roku gruchnęła sprzedaż roczniaków, dwulatków. Widząc takie pytanie mam złe przeczucia.

Można na koniu który ma więcej niż 3 lata ale dziecka znajomych nie sadzaj bo może się to źle skończyć najpierw dla dziecka a potem dla konia. Wiesz oczywiście że niezajeżdżony koń to koń nieprzewidywalny i w związku z tym niebezpieczny bo nie ma odruchów i nawyków konia ujeżdżonego. Albo wyrwie spod jeźdźca jak rakieta albo nie zrobi kroku ciągnięty jak osioł.

Jako metoda na zajeżdżanie się sprawdzi, niech przy koniu będzie ktoś kto dobrze zna konia i jego reakcje. Jako metoda na wakacyjną przygodę nie bo co to za wakacje w gipsie. Samemu koniowi to nie zaszkodzi jeśli zadbacie by nie doznał urazu, psychika konia jest delikatna, i jeżeli jest w odpowiednim wieku.

(2015/07/24 18:22)

jestemzlasu


Można. Można też skakać z dachu albo dawać żyletki przedszkolakom do zabawy.
Istnieje pewna szansa, że nic się nie stanie. (2015/07/24 20:58)

Ulungu


Widzę właśnie po awatarze, i bez urazy ale dziewczyna nie wygląda mi na speca od zajeżdżania, podpisuję się pod postem jestemzlasu. (2015/07/24 23:20)

Honeonna


Wsiąść raczej by można, ale jest pewna szansa, że to będzie raz pierwszy i ostatni zarazem. Kiedy koń zobaczy, że coś strasznego chce wskoczyć mu na grzbiet, kiedy poczuje ciężar, kiedy poczuje łydki smyrające go po bokach, kiedy zauważy, że coś wielkiego i dziwnego siedzi mu na grzbiecie, kiedy poczuje, że coś z góry go dotyka choćby głaszcząc po szyi, kiedy usłyszy głos nie wiadomo skąd, kiedy będą mu, przerażonemu, ale skamieniałemu, kazali ruszyć z jeźdźcem na grzbiecie... Sama sobie oceń, na którym etapie koń spanikuje i wierzgnie, bryknie, pogalopuje do przodu, wespnie się albo położy na ziemi i czy jeździec po prostu spadnie, a koń ucieknie, czy też komuś stanie się coś poważnego oraz czy koń nabawi się poważnej traumy i będzie się naprawdę bał, kiedy ktoś zechce go normalnie, po ludzku zajeździć. 
Ale przynajmniej zapytałaś. ;) Koń nie rodzi się z wiedzą, że człowiek na jego grzbiecie nie jest groźny, trzeba mu to pokazać i nauczyć go, jak ma się zachować w takiej sytuacji. Jeśli tego konia nikt nigdy nie przekonał, że jeździec na grzbiecie jest ok, to naturalna reakcją będzie strach i chęć ratowania życia, czyli zrzucenie człowieka z grzbietu.  (2015/07/25 18:24)

frodobilbo


Nie, nie i jeszcze raz nie. Grozi to poważnym wypadkiem. Zajeżdżaniem konia musi zająć się fachowiec, ktoś, kto się naprawdę zna. Na 90 % młody koń w takiej sytuacji będzie się starał uciec lub zrzucić ( o ile da na siebie wsiąść). Może stanąć dęba, może się przewrócić. Dziewczyno, to nie zabawa, to naprawdę niebezpieczne. I nie dla tego, że koń jest wredny, tylko dla tego, że należy do takiego gatunku - kiedy się boi, to ucieka. (2015/07/28 19:36)