Obóz Ranczo Pcim - moja opinia

/ 3 odpowiedzi

Witam!

W te wakacje byłam na obozie w Pcimiu i chciałabym wyrazić swoją opinię na temat tego miejsca. Jest to moja własna opinia, nikt nie musi się z nią zgadzać, najlepiej samemu pojechać i zweryfikować to, co jest napisane w Internecie. Przed zapisaniem się na obóz sama czytałam mnóstwo różnych opinii, jedni polecali, inni nie, ale na pewno pomogli mi zdecydować gdzie pojechać.

Jedzenie – było wspaniałe. Kucharki są tam naprawdę świetne, domowa kuchnia, na stołówce był dostępny kompot, herbata albo woda mineralna (w zależności od pory dnia). Śniadania i kolacje w formie szwedzkiego stołu, każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Warunki – ja spałam w pokojach nad stajnią i jedyne na co mogę narzekać to łazienka na korytarzu. Z tego co wiem to największe pokoje miały łazienkę dla siebie, ale na moim korytarzu było ok.12 osób i wszystkie na wieczór gnały do tej jednej łazienki. Poza tym ciepła woda była z bojlera, co jednak nie przeszkadza jeśli prysznic bierze się po jeździe (jest ciepła woda i unika się stania do 22:30 w kolejce). Pokoje naprawdę są ładne i czyste. Oprócz stajni można jeszcze spać w ośrodku, jest on 300m od stajni, tam też warunki bardzo dobre.

Treningi – ja byłam na sporcie i z treningów jestem całkiem zadowolona. Były skoki, ujeżdżenie na brąz, trochę jazdy na oklep, a nawet tereny jeśli uzbierała się grupa chętnych. Jeśli chodzi o to ostatnie to jestem dość wybredna i pcimowy teren nie spodobał mi się zbytnio, ale to kwestia gustu – jednemu się spodoba, innemu nie.

Przygotowanie do odznaki – do egzaminu podeszłam właściwie "na żywioł". W poniedziałek dowiedziałam się jakiego mam konia, we wtorek zostałam przydzielona do grupy, która nie zdawała odznaki (nie mam pojęcia dlaczego w ostatni dzień moja 'odznakowa' grupa została wymieszana...), a w środę zdawałam. Przyjechałam na obóz właściwie tylko po to żeby solidnie przygotować się do odznaki, a w praktyce to ćwiczyłam na koniach na których i tak nie zdawałam. Troszkę szkoda mi było jak po raz kolejny dostawałam dużego i gnającego do przodu konia na trening ujeżdżeniowy zamiast spokojnego kucyka "do pchania", na którym ostatecznie zdawałam.

Organizacja – tu kolejny minus i to spory. Z mojego punktu widzenia organizacja była fatalna. Godzina jazdy dziennie, a potem rób sobie co chcesz. Konie zazwyczaj od rana do popołudnia były na jazdach, a kiedy były w stajni nie powinno się im przeszkadzać. Można było iść na świetlicę, gdzie czasem były gry i zabawy zwłaszcza dla najmłodszych, były piłkarzyki, pingpong i kilka gier planszowych, ale jak długo można robić jedno i to samo? Jak ktoś się nudził to mógł także iść na maneż, siedzieć w pełnym słońcu i sprzątać kupy, co też na dłuższą metę nie było ciekawe. Większość życia obozowego odbywała się w ośrodku - posiłki, zbiórki, zabawy i inne. Tam też wisiały rozpiski jazd i plan dnia, często wywieszane o godzinie 21-22, przez co osoby nocujące nad stajnią musiały iść tam, sprawdzić kiedy jeżdżą i w ciemności wrócić do stajni, do pokoju. Tak samo rano, kiedy jeździłam o 8, musiałam iść o 7:15 na śniadanie (lub jeździć na czczo, co sensu nie ma), a o 7:30 być w stajni szykować konia na jazdę.

Mimo wszystko myślę, że będę ten obóz wspominać dość dobrze, poznałam ciekawych ludzi, czegoś na pewno się nauczyłam, a takie wyjazdy to kolejne doświadczenia. Moją opinią nie chcę nikogo urazić ani zniechęcić do przyjazdu do Pcimia. Na mnie nie zrobił on większego wrażenia i wątpię, że w najbliższym czasie tam wrócę, ale wiele osób jest bardzo zadowolonych i jeździ tam co roku w lato oraz w zimę. Zależy od gustu.

Mam nadzieję, że udało mi się przedstawić jak to wszystko wyglądało w praktyce i może w przyszłym sezonie komuś pomoże to zdecydować czy to obóz dla niego. Chętnie odpowiem także na wszelkie pytania.

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za poświęcenie chwili na przeczytanie opinii :)

Izek


To ja tylko króciutko, bo wdrażam się dopiero na forum ;) Ja wybieram się w tym roku do Jaszkowa. Słyszałam, że tam jest bardzo fajnie. Może za Pcimiem też miałaś okazję tam być?:) (2015/08/17 08:53)

Patison00


Nie byłam w Jaszkowie, ale może kiedyś też się tam wybiorę :) (2015/08/22 18:12)

dariakonska


zapraszam cię na obóz konny do stajni konsul
Najlepszy obóz konny będziesz miała w stajni konsul zakopane-kościelisko   

http://stajniakonsul.pl/pl/obozy-konne

Byłam w tym roku i jestem przeszczęśliwa nie wyobrażam sobie jechać gdzie indziej .Jeżeli chodzi o moją opinie to najlepszy pod słońcem niesamowite tereny dużo skoków (pomimo że to obóz rekreacyjny) super instruktorzy, opiekunowie, jedzenie no i konie, aż 3 godziny jazdy dziennie.
Dostajesz swojego konia pod opiekę później masz z nim sesję zdjęciową zobacz na fb tam niektóre dziewczyny wstawiają fotki- super fotograf. Ogólnie ten ośrodek ma bardzo dobrą opinie.

Nie jestem początkującą obozowiczką byłam na wielu innych obozach ale tym jestem zachwycona!!
nawet pod koniec obozu masz rajd 5 godzinny z dwoma postojami (2015/08/30 13:46)

Gorąca piątka