Obozy ze zdawaniem brązowej odznaki PZJ

/ 20 odpowiedzi / 2 zdjęć
Witam, jakie obozy ze zdawaniem brązowej odznaki PZJ możecie SZCZERZE polecić? Najważniejsze dla mnie jest, aby była miła atmosfera (wiem, że ludzie trafiają się różni, ale chodzi mi o prowadzących obóz), dobre przygotowanie do odznaki i duża zdawalność.
gwiazda43


www.obozykonne.com.plMoja instruktorka od zawsze 5am jeździ i poleca tą stadninę :D (2013/07/08 16:47)

gwiazda43


Sorki TAM zamiast 5AM :P (2013/07/08 16:48)

Galopper


A co sądzicie o KJ Wolica? (2013/07/12 19:15)

Koniara - Adzia


Dołączam się do pytania o kj Wolica. (2013/07/12 21:15)

Lola1Rocker


Ośrodek jeździecki Pegaz Dziemiany, jest super. :) Można zdać, są obozy, ferie .. ;]

(2013/07/14 00:44)

neferet


Wiem, że trochę późno , ale jeśli ktoś jet ciekawy  KJ Wolicy to zapraszam na priv. Ja zdałąm tam brąz rok temu i mam zamiar zdać srebro w przyszłym roku. (; (2013/08/05 15:08)

brapac


Moja córka była w te wakacje na III turnusie. Zadowolona. Zdała egzamin na brązową odznakę bez problemu. Chwaliła sposób przygotowania i instruktorkę. Małe grupy- ćwiczac do odznaki jeździły tylko we dwie. Konie dobrze ujeżdżone, chętne do skoków. Zmienili jej niestety konia w trakcie obozu z super na odrobinę bardziej wymagającego, ale dała radę mimo to. Towarzystwo też sobie bardzo chwaliła chociaż jadąc na obóz, nikogo nie znała. Jedynym mankamentem, jak dla mnie, były przymałe pokoje- niskie, nasłonecznione, bez żadnych szaf, jedynie szafki nocne. 4 osoby w pokoju, musiały więc trzymać większość rzeczy w walizkach. Dwie osoby w pokoju i byłoby super. Jedzenie takie sobie, mimo że firma prowadzi tez hotel z nastawieniem na wesela i  tego typu przyjęcia,  więc wydawałoby się,  ze potrafią dobrze, niekoniecznie drogo gotować. Była jeszcze wycieczka do aquaparku, wieczorne integracje więc wskaźnik cena/jakość kształtuje się na dobrym poziomie. Jak dla mnie, ale to bardzo subiektywne odczucie, po tym jak oglądałam tzw. pony games- może zbyt duże przyzwolenie ze strony instruktorów na podejmowanie  ryzyka, szczególnie przez młodszych i początkujących jeźdzców.  (2013/08/12 20:11)

Darius2115


Moja koleżanka była w Wolicy i bardzo, ale i to bardzo zadowolona ;) (2013/08/22 17:37)

Galopper


Dziękuję, ale już nie aktualne ;) Zrezygnowałam. Przeszłam na natural bo uświadomiłam sobie co koniowi robi wedzidło czy nawet siodło... (2013/08/24 10:09)

jestemzlasu


Hahaha... Uświadom nas, niedoinformowanych, co koniom robi siodło? Bo co "robi" wędzidło to już pewnie każdy widział na oszołomskich filmikach Nevzorova et consortes...                                                                                                                            (2013/08/24 10:24)

Galopper


Może ja nie będę Ci tłumaczyć, tylko obejrzyj sobie film dokumentalny ,,Ścieżka konia" ;) (2013/08/24 11:00)

jestemzlasu


Obejrzałam... Trochę mi szkoda godziny mojego życia. (Skąd wiedziałam, że skończy się na Nevzorowie?)
90% filmu to ładnie brzmiące ogólniki, banały i lanie wody ("Bądź jak liść na rzece").Wniosek końcowy jest taki, żeby nie jeździć konno, bo to koniom szkodzi. Tylko czemu pan N. jednak jeździ?Generalnie ciężko się z tym wnioskiem nie zgodzić. Jeśli chcielibyśmy uszczęśliwić wszystkie konie, to powinniśmy je wypuścić stadami na jak największe pastwiska i zostawić w spokoju. Ci państwo na filmie chcą uszczęśliwić głównie siebie, bo koniom nie jest potrzebna nauka sztuczek, gra w piłkę ani w ogóle kontakt z człowiekiem. Uszczęśliwić również przez zarabianie ciężkich pieniędzy na książkach, szkoleniach i prawieniu "prawd objawionych".Największym demagogiem jest w tym towarzystwie Nevzorov (Sportowcy uważają, że konie nie myślą - och doprawdy?). Może niech się wypowie na temat zapewnienia koniom podstawowych warunków bytowych - swobodnego ruchu na wybiegu i towarzystwa innych koni.
Rozumiem, że pod wpływem tego filmy rezygnujesz z jazdy konnej i będziesz tylko obserwować konie w naturze i biegać wraz z nimi z rozwianym włosem? Skoro tylko sprawi ci to satysfakcję, to jestem jak najbardziej za. (2013/08/24 13:20)

gniada98


Jeśli chodzi o Wolicę to nie do końca było tak fajnie jak ludzie mówią.Owszem można się dużo nauczyć- nie zaprzeczę, ale sposób uczenia można poprawić -więcej pozytywnych uwag i zrozumienia dla zmęczenia jeźdźca (instruktorka kazała po kilka razy powtarzać ćwiczenie, które za każdym razem wychodziło gorzej, bo byłam po prostu zmęczona, bo kondycja nie tak dobra jak myślałam). Atmosfera też całkiem fajna za wyjątkiem właściciela, który potrafił krzyczeć na dzieci za to że zadzwoniły do rodziców powiedzieć, że w pokoju w ogóle nie ma lampy i nie otwiera się okno. Zarzuty można mieć też co do chrztu jeździeckiego, bo nie uważam, że by wchodzenie do bajora i smarowanie się mułem po twarzy, picie wody z jednego wiadra i całowanie kucyka w kopytko to nie najlepsze pomysły. Jeżeli jest się na obozie odznakę można zdać bez problemu, ale jeśli przyjeżdża się z zewnątrz trzeba się liczyć z surowszą oceną i nie koniecznie miłym komentarzami egzaminatora- właściciela w przypadku popełnienia błędów lub oblania egzaminu.Ocena może być subiektywna, bo średnio lubię obozy i właściciel po zrobieniu awantury o telefon do rodziców nie przypadł mi do gustu, ale cóż. Tak ja to widzę i nie zamierzam mówić, że było super bo wszystkim się tam podoba.
ale się rozpisałam... :) (2013/09/01 17:53)

Koniara - Adzia


Podpisuję się pod tym, co napisała gniada98. Chociaż osobiście nie mam żadnych zarzutów co do treningu. Oczywiście, z racji tego, że byłam uczestnikiem obozu, moja opinia również będzie subiektywna, każdy ma swoje odczucia. Według mnie Kj Wolica jest świetnym miejscem do trenowania, jednak beznadziejnym organizatorem kolonii. Zacznę od tego, co pozytywne, czyli właśnie jazd - z konia schodziłam padnięta, ale można powiedzieć, że przepadam za nadmiernym wysiłkiem, więc mi to odpowiadało. Instruktorka była bardzo obiektywna, ogromnie angażowała się w naszą naukę, ponadto miała indywidualne podejście do każdego jeźdźca. Proponowała bardzo pomocne, skuteczne ćwiczenia, dobrze przygotowywała do odznaki za równo pod względem praktycznym jak i teoretycznym. Poza tym poświęciła mnóstwo wolnego czasu na oglądanie z nami filmików z jazd oraz analizę błędów. Konie dobrze ujeżdżone, dostosowane do poziomu uczestników. W kwestii treningu jest to jeden z najlepszych ośrodków w jakich byłam.

Sam obóz oceniam negatywnie. Aczkolwiek, można powiedzieć, że sama się na to zgodziłam, ponieważ wszystkiego spodziewałam się po samym zapoznaniu się z ofertą na stronie internetowej. Pierwszy wniosek przed pojechaniem na obóz - nie jest to miejsce dla młodzieży, a raczej dla małych dzieci. Jednak jechałam tylko i wyłącznie z myślą o treningu, w związku z tym, cudów nie oczekiwałam. Zbiórki, dyżury, plusy, minusy, kary, nagrody, zabawy integracyjne (oglądanie bajek -.-'), czyli czas zorganizowany niemal w 100%. Bolało mnie to, że pomimo 17 lat na karku musiałam w tym wszystkim uczestniczyć. Jednak nie będę zagłębiać się dalej we własne odczucia, ponieważ jak napisałam, sama się na to wszystko zgodziłam i teoretycznie nie powinnam narzekać. Niestety, jest kilka mankamentów o których warto wspomnieć i tu kieruję słowa do rodziców, ponieważ są rzeczy na które dziecko nie zawsze samo zwróci uwagę.
Po pierwsze dyżury. Nie mają nic wspólnego z przyjemną opieką stajenną. Owszem, nie powierza się dziecku karmienia koni, ale kreatywność organizatorów ograniczyła się do podania dzieciom miotły. Także, codziennie o 8, sięgało się po miotłę (złożoną z patyków, których długość nie przekraczała 1 m) i zamiatało się cały teren stajni (byle dokładnie).
Po drugie jedzenie. Jedna zupka chińska zawiera chyba więcej przypraw niż tam cały garnek zupy - woda. Nieświeże śniadania, często suchy chleb i wczorajsze pomidory (tzn, krojone dzień wcześniej przeleżały całą noc z lodówce i z powrotem na stół).
Poza tym, coś o czym nie wspomniano na stronie, czyli zmywanie po kolacji (po 2,3 osoby). Każdy raz w ciągu całego turnusu (raz, bo raz, ale kolejna godzina z życia wyjęta) zmywał po kolacji naczynia i sprzątał na stole. Mam na myśli wszystkie naczynia (po kadrze też) i cały stół przy którym jadło ok. 30 osób. 
Kolejna obozowa porażka - pokoje (do których nie mogliśmy iść przez hotel, w czystych butach też nie i po cichu też nie, obozowicz po prostu nie ma tego przywileju). Mało przestrzeni, brak szafy (były półki, ale na wysokości do której większość dzieciaków nie dosięga). Także w większości pokoi rzeczy leżały na ziemi i w torbach, co dodatkowo ograniczało przestrzeń. Co gorsza, nawet przy 35 stopniowym upale nie włączono nam klimatyzacji. W południe po prostu się rozpływałam, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Nie było miejsca żeby złapać jakąś ulgę po treningu, który kończył się w szczytowych godzinach słońca.
Do tego jedna, moim zdaniem karygodna sytuacja.
Moja koleżanka spadła z konia w terenie. Jak się później okazało, złamała wyrostek barkowy, o czym oczywiście nikt na początku nie wiedział. Jednak pomimo tego, że okropnie skarżyła się na ból, nie mogła ruszać ręką, prosiła o lekarza, usłyszała tylko, że jej przejdzie. Po prostu jedna z instruktorek sama oceniła szkody, stwierdzając, że to na pewno nie jest złamanie i nie ma potrzeby dzwonić po lekarza. Przez to dziewczyna pół nocy nie mogła spać, zwijała się z bólu i wróciła dzień wcześniej do domu. Ale po co robić sobie problemy ?

Dziwne, ale pomimo tego wszystkiego, wiem, że wiele dzieci było z obozu bardzo zadowolonych. Były nagrody za plusy i za każde małe osiągnięcie. Zabawy integracyjne zawsze im się podobały, poza tym na pewno każdy miło wspomina opiekunki. Wyrozumiałe i zdecydowanie z dobrym podejściem do dzieci. Wiadomo, że wiele z powyższych sytuacji nie zależało od nich. 

Przepraszam za długość wypowiedzi. Jestem jeszcze świeżo po obozie, więc chciałam w miarę dokładnie wszystko zobrazować. Dodam, że moim zdaniem obóz nie jest wart swojej ceny. Mogą sobie cenić jakość treningu, mogą chwalić sobie ogromną halę, piękny hotel i teren wokół niego (widok naprawdę robi wrażenie) lecz warunki które zapewniają obozowiczom nie są warte prawie 2000 zł. Byłam na wielu obozach, zawsze dużo tańszych i niby brakowało tak dobrego pierwszego wrażenia , czy ogromnych terenów, ale warunki zawsze były zdecydowanie lepsze. Do Wolicy warto jechać, ale TYLKO na trening :)

Pozdrawiam. (2013/09/02 10:25)

MalaMiss


Jeżdżę w SK Victor w Siedlcu pod Wrocławiem. Tam organizują obozy letnie i zimowe. Osobiście nie byłam na żadnym z nich, ale jeżdżę tam od ponad dwóch lat, więc wiem dokładnie jak to wygląda.
Ośrodek jest na prawdę duży i na wysokim poziomie, w dodatku cały czas się rozwijają. W te wakacje na hali położyli podłoże kwarcowe.
Stajnia również należy do tych sporych. Mają dużo koni, od tych na lonże po takie na zawody. Z pewnością znaleźliby dla ciebie odpowiedniego. Użytkowe ujeżdżalnie są dwie - jedna skokowa, na prawdę ogromna, druga zwykła, do ujeżdżania. Oczywiście jest jeszcze hala, o której wcześniej wspomniałam.
No i najważniejsze, trener. Zajęcia prowadzi Wiktor Rozpędek, który NA PRAWDĘ zna się na rzeczy. Jest wielokrotnym mistrzem Polski w Skokach przez przeszkody i jest trenerem I klasy. Pomijając tytuły, to gościu jest na prawdę spoko. Można z nim pożartować i powygłupiać się, ale również może Ci tysiąc razy wytłumaczyć to samo, a jeżeli dalej nie rozumiesz, pokaże Ci na koniu. Poważnie, Wiktor to anioł.
Inni instruktorzy są również w porządku, ale oni zazwyczaj prowadzą lonże. Normalne jazdy prowadzi Wiktor. Gwarantuje Ci, że po takich dwóch tygodniach obozu pod okiem tego trenera, zrobisz postępy.
No i przechodzimy do najgorszej rzeczy. Wszystko powinno Ci się podobać, ale pod warunkiem, że masz max 14 lat. Jeżeli jesteś starsza, to nie polecam. Bardzo dużo jest dzieci na takich obozach. Dzieci, mam na myśli 10 lat. Tak mniej więcej, tyle co na oko widzę, jak idą przez stajnię. Parę osób, szczególnie na tych zimowych obozach, jeździ na co dzień w SK Victor no i oni są trochę starsi, ale też nie przekraczają magicznego progu 3 gimnazjum :D
Jakiś czas temu, sama zastanawiałam się, czy nie pojechać na taki obóz, szczególnie jak chciałam zdawać Brązową Odznakę, żeby się lepiej przygotować. W końcu jazdy dwa razy dziennie po (chyba) dwie godziny, to całkiem sporo. No i jesteś cały czas przy koniach. Sprzątasz w stajni, dajesz im jeść, czyścisz itp. No ale przez wiek obozowiczów, nie zdecydowałam się. Jedyną osobą do rozmowy dla mnie byłby tylko opiekunowie i mój trener xd (mam 18 lat, a jak myślałam nad takim obozem miałam około 16).
Jak przyjeżdżasz, przydzielają Ci konia, zależnie od Twoich umiejętności, które oczywiście sprawdzają na początku. Jak już masz konia, to zajmujesz się nim. Czyścisz itp. Wiem, że po kolacji, trener sprawdza czystość w stajni,  konie itp. Zazwyczaj jest wtedy wesoło xd
Aha i jeszcze jedno. Pod koniec, których turnusów (najczęściej chyba pod koniec wakacji) jest organizowana Brązowa i Srebrna Odznaka, więc jeśli ktoś jest chętny, to można spróbować swoich sił.
Chyba wszystko... a nie. Na takich obozach, jest nauka lonżowania koni, woltyżerka, powożenie no i oczywiście wyjazdy w teren. no teraz już chyba wszystko xd
Mam nadzieję, że pomogłam i nie zraził Cię tak długi post. Zależało mi na tym, aby pokazać, że stajnie i wszystko, łącznie z trenerem (dla niego samego, gdybym tam nie jeździła, zapisałabym się na obóz xd)jest w bardzo dobrze zrobione. No tylko niestety musisz mieć max. 14 lat. Im będziesz starsza, będziesz się prawdopodobnie nudzić xd
(I nie chodziło mi tutaj o żadną reklamę! Chciałaś szczere opinie, to masz ^^)
Pozdrawiam ^^ (2014/03/03 19:03)

ranchopcim


SK RANCHO PCIM serdecznie zaprasza dzieci, młodzież oraz osoby dorosłe na obozy jeździeckie oraz weekendy w siodle ;)
Oferujemy:
- certyfikowany ośrodek jeździecki z odpowiednią infrastrukturą
- wykwalifikowaną kadrę instruktorów i wychowawców
- bezpieczne i wyszkolone konie
- świetne warunki zakwaterowania
- domową kuchnie- 4 posiłki dziennie
- po każdym turnusie możliwość przystąpienia do egzaminu na Odznaki PZJ ("Jeżdżę Konno", Brąz i Srebro)
- Obóz czerwcowy i wrześniowy- 2h jazdy konnej dziennie
i wiele więcej... ;)

Stadnina Koni Rancho Pcim
www.ranchopcim.pl
Pcim- woj. małopolskie
12 2748 882, 508 350 040
eugeniusz.z@poczta.fm


ZAPRASZAMY!

(2014/03/06 19:01)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

ventus


Stajnia Greskar Chełmno zaprasza na wakacyjne obozy konne w 2014 roku !

Zapewniamy m.in.:
*turnusy tygodniowe: 830 zł
*możliwość pobytu na 2 turnusach: 1600 zł
*3 posiłki dziennie
*2 godz. jazdy konnej
*zajęcia praktyczne i teorytyczne związane z jeździectwem
*małe grupy zajęciowe, dzięki czemu każdemu uczestnikowi poświeca się odpowiednią ilość czasu i uwagi
*zakwaterowanie w pokojach 3 I 4– osobowych na terenie monitorowanego internatu szkolnego z dostępem do świetlicy i boiska z placem zabaw
*możliwość przyjazdu z własnym koniem
*przygotowanie do egzaminu na brązową odznakę
* ubezpieczenie OC i NNW
*zgłoszenie wypoczynku do Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy
*miła atmosferę :)

*każdy uczestnik otrzyma koszulkę z logo stajni w prezencie!
*zgłoszenia przyjmujemy do 1 czerwca 2014 !

szczegółowe informacje: 660 883 073 marcela51@op.pl
www.stajniagreskar.jimdo.com (2014/03/10 10:43)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Carmelovelove


na prawdę godna polecenia stajnia to tylko Podkowa Gruszczyn ! Byłam tam, zdałam odznaki, na prawde profesjonalna obsługa.. Oprócz tego przemiła atmosfera, zadbane i chętne do pracy konie, przepyszne jedzenie, treningi pod okiem sędziego.. wszystko przebiega na prawde na wysokim poziomie bezpieczeństwa ! Każdy trener patrzy indywidualnie na danego jeźdźca.. na prawdę świetnie ! poza tym przepyszne jedzenie, ładne tereny, spokój.. :) więcej informacji możecie się dowiedzieć na ich stronie internetowej www.podkowagruszczyn.pl:)  (2014/03/12 18:59)

glastec


Zapraszam do "zdawania" egzaminu teoretycznego na brązową odznake PZJ online na naszej stronie http://www.huculki.com.pl/quizy-i-testy.html?task=quiz&quizId=2 (2015/03/11 09:22)

Gorąca piątka