Pierwszy galop ;)

/ 25 odpowiedzi
Hej ;)
Chciałabym się od was dowiedzieć jak to było z waszym pierwszym galopem? ;)
Bo ja jestem już dłuższy czas na etapie kłusa, ale jestem gotowa tak na poważnie zacząć galop ;)
Oczywiście już galopowałam, ale to było na oklep ;)
Wiem może się to wydać trochę dziwne ale kocham galopować na oklep;
W ogóle bezpiecznej czuję się siedząc bezpośrednio na koniu niż w siodle .
Czy to że galopowałam już na oklep pomoże mi się przemóc do galopu w siodle ?

Opowiedzcie o swoim pierwszym galopie ;)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

nostalgiaa


już pisałam ale wypowiem się jeszcze raz. dla Ciebie wszystko. xd
co do tego galopu na oklep to tak. to może Ci pomóc. jak sama wiesz jazda na oklep wzmacnia nasz dosiad. :)

mój pierwszy galop. hmm. to było coś świetnego. :) co prawda jeszcze nie wiedziałam jak galopować i wgl, ale ten galop był w terenie więc wiesz. :)
a moja pierwsza lekcja była w marcu na Rolandzie. :) najpierw miałam kłus ćwiczebny co było katorgą. xd
ale jak wyszłam na padok to już było super i zaczęłam galopować. a na sam koniec zaczęłam się ganiać z Palomą. xd (2010/11/11 16:08)

konikkasia


tak to pomoże ci się przem0c przjeścna galop w siodle chociaż po prze jazdę na oklep dużo ćwiczysz - w sensie utrwalasz sobie i łatwiej ci póżniej jezdzić w siodle - na początku będziesz pewnie podskakiwać ( obijać się o tylny łęk , nie utrzymywać sie w siodle ) ale nie martw się kilka jazd galopem , mocne trzymanie sie łydkami i juz będzie lepiej (2011/04/06 17:40)

konikkasia


mój pierwszy galop był super galopowałam w tedy na płaży tak jak już pisałam że troche podskakiwałam ale było super bardzo mi sie to poidobało to jest fejne i przyjemne

(2011/04/06 17:42)

Italika


Haha . Mój pierwszy galop to było poniesienie przez konia. Byłam w takim szoku, że nawet nie wiedziałam co się stało. :D A taki poważny galop to w terenie. Było zarąbiście. Galop był mocno  wyciągnięty, bo na czołowego poszedł najszybszy koń w stajni. A na padoku jeżdżę na koniu miękkim, który ma dosyć szeroki wykrok i nie wybija mnie zbyt mocno. A od tego czasu zakochałam się w galopie. Często galopuję. Tylko od czasu do czasu idę na lonżę w galopie, bez strzemion, żeby poprawić dosiad. ;) (2011/04/06 18:40)

korona2001


Mój pierwszy galop był w terenie - było .... supcioOczywiście ja na twoim miejscu pogalopowałabym na oklep żeby potem umieć w siodle dobrze usiąść w galopie :D (2012/05/01 20:33)

-koniara123-


Mój pierwszy galop , był zamierzony. W terenie, było kilka długich prostych. Nie wiedziałam jak dawać łydki, ale Kasia(instruktorka) mi wytłumaczyła. Była 1 czy 2 nieudane próby,ale jakoś wyszło. Ja jeździłam wtedy ok. 1,5 miesiąca. Ja też lubię galopować na oklep,ale na Lali , na Siwym nie. Siwy ma 180cm . i niewygodnie się w kłusie jedzie na oklep, a co dopiero w galopie. Lala ok. 158cm , każdy chód da się wysiedzieć. Myślę że z tym galopem w siodle dasz sb radę, na oklep czujesz się bezpiecznie, to myślę że w siodle też . ;P (2012/05/02 07:28)

Harika


Ja swój pierwszy galop miałam całkiem nie dawno na lonży ;) Na początku wydawało mi się że nie dam rady i spadnę XD ale potem było całkiem nieźle. Teraz wydaje mi się to całkiem fajne! ;P  (2012/05/13 14:51)

frygana4


najpierw miałam galop niekontrolowany xD Konie nam sie spłoszyły i mój hucułek z ostatniego w zastepie zrobił sie pierwszy ;> a taki normalny "pierwszy galop" to byl na starszym koniku i wyglądal pokracznie xD Diewczyna przedemna galopowała a ja staralam sie tylko nie spasc ;) (2012/07/04 21:15)

emolkaa


Mój pierwszy galop (tz zagalopowania na kilka foule) to była 10  jazda na lonży (w sumie "opanowałam" wszystkie chody po 12 jazdach i zaczęłam jeździć na padoku) . Na początku przesadnie odchylałam się do tyłu -pomogło. Na 11 jeździe było to już kilka kółek na mega miękkim koniu. Czułam się, jakbym płynęła ;) No ale to bylo ponad rok temu. Teraz najbardziej lubię galop w terenie lekko pod górę po polach. No i na oklep też super ^^ (2012/07/05 11:29)

użytkownik26307


Ja na pierwszym galopie byłam przerażona, myślałam, że zaraz spadnę. Było okropnie. Od ciągłego podskakiwania mocno bolał mnie kręgosłup. Dodatkowo miałam konia "nie do galopu" i na nim spadłam, bo spuścił głowę w dół. Na pierwszym galopie było to nic przyjemnego. Ale następnym razem galopowałam w półsiadzie i było cudownie <3 (2012/07/05 21:54)

agnieszkaaa561


wiesz pomoże ci napewno...i to bardzo dobrze że galopowałać na oklep bo to bardziej ćwiczy dosiad..ja tam lubię jeździć na oklep i nic nikomu do tego nawet mini zawody jechałam na oklep bo koń mi sie obtarł hehehehe :) (2012/07/06 14:15)

Ravenstein


Gdy byłam na długiej ścianie w kłusie, instruktorka przykazała mi kłus ćwiczebny i powiedziała, że w narożniku będzie zagalopowanie. Byłam zbyt podekscytowana, żeby się przejmować XD W narożniku zewnętrzną łydkę do tyłu, wewnętrzną do przodu, przyciśnięcie i hop. To było piękne... Teraz jak słyszę "zagalopowanie" to dla mnie normalka i jak sobie porównam te lekcje: z pierwszym galopem i obecne... Cieszę się że robię postępy. ;D (2012/07/13 20:22)

użytkownik24999


Mój pierwszy galop był na obozie 2011. Więc zaczynam galopować,pierwszy zakręt i ... Łup!;P
Wróciłam wkurzona , brudna od błota i obolała do pokoju . Nie dość ,że spadłam to gdy z nadzieją wędrowałam pod prysznic ,w łazience zastałam faceta:"Przyszedłem założyć dozownik mydła" i zakładał z godzinę-.-' ... . A taki udany galop ,był następnego dnia."Udany'" w formie leżenia na szyi;). Moje koleżanki patrzyły się na mnie i miały niezły ubaw :D . No cóż ale ja ,na tej szyi byłam w siódmym niebie... Ach dobre czasy;P. Jeżeli galopowałaś na oklep , to w siodle możliwe ,że będziesz miała lepszy dosiad. Możliwe dlatego ,że to zależy od tego ile razy galopowałaś na oklep . Wiadomo,że po jednym galopie na oklep nie zyskasz zaraz super,mega ,chiper dosiadu. Jak będziesz miała galopować w siodle to może za pierwszym razem poproś o odpięcie strzemion nie będziesz miała wtedy "podpórki" (tak jak na oklep:)) i może poczujesz się pewniej:).
                                                                       Powodzenia ^^
                                                                                      ZuzaKo2017  (2012/07/13 20:51)

Wiki123


Niestety ja swojego pierwszego galopu nie będę szczęśliwie wspominać xd

Byłam u mojej koleżanki,która ma kuca,mieszka w lesie,więc poszłyśmy w teren.Zapytałam się czy mogę sobie pokłusować.Zgodziła się.Dodałam łydkę,a koń ruszył dzikim galopem,może nawet cwałem xd Nie mogłam jej zatrzymać,nogi wypadły mi ze strzemion,było to w lesie,więc były dzrewa i walnęłam głową o dość grubą gałąz xd

Oczywiście kucyk grzecznie się zatrzymał dopiero przed swoim domkiem :)

Teraz jeżdże w stadninie i narazie jestem ''stęp-kłus'',ale kiedyś nauczę się galopu,tylko przez ten incydent w terenie trochę się boję galopu,po prostu boję się o te strzemiona,bo na lekcjach konie też często przechodzą mi do galopu,pamiętam jak instruktorka kazała przejechać mi drągi w kłusie,a koń ruszył galopem,oczywiście nie zrobiłam tego specjalnie,a moja instruktorka ''Drągi są ustawione na kłus,nie umiesz odróżnić galopu od kłusa?!''

I takich sytuacji było dużo,tylko boję się tego pierwszego,oficjalnego galopu.

(2012/07/14 18:26)

użytkownik19437


Ja w mojej pierwszej stajni długo kłusowałam. Instruktorka zawsze mi obiecała że jeszcze "kilka" lekcji i zaczniemy galop. Mijały miesiące a tu ciągle aby kłus. Instruktorka odeszła i nie było nikogo, więc zmieniłam stajnię. Tam na pierwszej lekcji również kłusowałam. Potem zjechałam do środka robiąc "mniejsze kółka" kłusem/stępem. Uważnie przyglądałam się osobom galopującym na ścianie. W pewnej chwili instruktorka po prostu zapytała czy chciałabym spróbować. Wytłumaczyła mi co i jak i heja. Nigdy nie zapomnę tego momentu. (2012/07/14 22:27)

Alaris


Raczej, bo jazda na oklep poprawia dosiad. Ale 1 nie był taki straszny. Był na 2 lekcji. Jechałam na wtedy 9-letnim wałachu rasy SP. Troszkę, odrobineczkę (choć jestem pewna na koniu) czułam się wtedy niepewnie. Ale potem to relaks,a tym bardziej w terenie. A tak w ogóle- ja akurat nie jestem dobra w galopie na oklep. Spadłam z 2 koni w galopie. (2013/02/10 12:27)

Jadzia Bi


Ja pierwszy galop miałam na lonży,kłusowałam gdy nagle pan przyspieszył konia i zaczęłam galopować,a jeśli chodzi o samodzielny to było dosyć nie dawno ,teraz jeszcze pan w czsie jazdy na lonżę ,żeby poprawić dosiad (2013/02/10 16:41)

Equator


Ja nawet nie pamiętam swojego pierwszego galopu bo było to bardzo dawno ale też było coś że trener przyśpieszył konia na lonży . (2013/02/10 21:15)

vanille


Mój pierwszy galop miał miejsce w terenie. Na spokojnej klaczy, która po prostu ruszyła za koniem przed nią. Bardzo miło to wspominam. Już wcześniej bardzo lubiłam konie i jazdę konną ale wtedy wśród drzew, w galopie, trzymając się grzywy poczułam się naprawdę szczęśliwa i pokochałam to co wcześniej tylko lubiłam :) (2013/02/10 23:31)

sarucha 10


Mój pierwszy galop był wspaniały. Koń ładnie zareagował więc wszystko poszło dobrze. (2013/03/19 13:59)

Xenon


Mój pierwszy galop był na ujeżdżalni. Wtedy się jeszcze nie uczyłam galopować, ale koń, na którym jeździłam zobaczył, że dwie inne osoby (które już świetnie jeżdżą i właśnie wróciły z terenu na swoich koniach i do nas dołączyły) zaczęły galopować, to on też zaczął. Ja tylko siedziałam i kurczowo trzymałam się wodzy i trochę grzywy. Taki super galop to przeżyłam kilka razy na obozie w zeszłym roku. Podczas wyjazdów w teren, galopowaliśmy w lesie. (2013/04/08 14:12)

użytkownik13426


Dawno to było, ale wciąż się z tego śmieję :D
W pewnym momencie nauki jazdy konnej miałam dość jeżdżenia tylko stępem i kłusem, a w stajni, w której jeździłam nie było szans, by szybko nauczyć się galopu. Pojechałam więc do zupełnie innej stajni na lekcję i tam w trakcie jazdy na pytanie "czy już galopowałaś" odpowiedziałam "Tak", no to instruktorka dała sygnał do galopu i koń zaczął galopować :) To było niezwykłe! Pomyślałam "NARESZCIE!" :D  Mimo iż od siodła odbijałam się jak piłka podobało mi się ;)) Potem na każdej kolejnej lekcji uczyłam się galopu od podstaw, bo od razu wyszło na jaw, że na tamtej pierwszej lekcji skłamałam ;P (2013/04/09 10:59)

Kara klacz


Mój pierwszy galop udany nie był. Właściwie wtedy nawet kłusa nie umiałam. Kazali mi jakieś cwiczenia, dotknij tylnego łęku, dosięgnij do uszu itd. Potem zatrzymałam konia, jak mi kazali. I nagle pojawił się wielki, straszny kot. Klacz mi zagalopowała, a ja oczywiście od razu na ziemi xd. Przynajmniej miękko było ;D (2013/07/26 10:29)

koniarka13


no więc to było tak
zdażyło się to niedawno bo w te wakacje 2013
stało to się w stajni agmaja galopowałam na erze małym koniu zaledwie 145 cm w kłebie pani agnieszka mi wszystko wytłumaczyła jechałam za taką dziewczynką nikolą i gdy zagalopowałam poczułam że mocno siedze w siodle ale odchylam się troszkę do tyłu świetne uczucie!!! (2013/08/13 14:01)

Marek


no więc to było tak
zdażyło się to niedawno bo w te wakacje 2013
stało to się w stajni agmaja galopowałam na erze małym koniu zaledwie 145 cm w kłebie pani agnieszka mi wszystko wytłumaczyła jechałam za taką dziewczynką nikolą i gdy zagalopowałam poczułam że mocno siedze w siodle ale odchylam się troszkę do tyłu świetne uczucie!!!

  (2016/03/03 15:43)

Gorąca piątka