pies do koni

/ 5 odpowiedzi
Cześć, Che kupić sobie psa, ale takiego z którym będę mogła jeździć z koniem w teren. Czy wiecie o jakiś rasach, które są w miarę do tego predysponowane? Szczerze mówiąc to też nie chce cały czas martwić się o to czy pies nie ucieknie, albo czy nie będzie agresywny w stosunku do innych. Będę wdzięczna za pomoc!
Hrenna


Trudno określić, ale to wszystko zależy od wychowania.Jeżeli pies od małego bd przy koniu, bd posłuszny itd, to nie widzę problemu, żeby nawet zwykłego mieszańca szczeniaka ze schroniska wziąć, tylko trzeba dobrze wychować. No i nie brać mieszanki z huskym w tym wypadku, bo to no różnie, ja np. swojego huskiego mogę puszczać w lesie i on przybiegnie, a inny właściciel huskiego nie może go puścić, bo od razu mu zwieje. Ale np. taki owczarek? Albo zwykła mieszanka, no mówię kwestia wychowania, ale jak na moje tak czy siak pies powinien mieć kaganiec w razie czego w trakcie terenów. (2014/05/15 15:52)

rumel


.
/.../ wszystko zależy od wychowania./.../

 zgadzam się - dodając jedynie, że chodzi o wychowanie zarówno psa, jak i konia - większość moich koni nie znosi psów i juz klacze przekazywały tą "irytację" źrebakom - specjalnie nie korygowałam tego, bo mieszkam na polu, blisko lasu - pałętające się psy to niestety norma i prawdziwa plaga - dlatego moje konie przepędzają je aż miło jeżeli jakiś zaplącze się na padok. Byłoby więc dobrze, gdyby te zwierzaki też polubiły wspólne tereny,a przynajmniej tolerowały swoja obecność. (2014/05/16 11:29)

koniara544


Pierwszy lepszy burek ze schroniska, najlepiej młody, by go wychować w zgodzie z końmi - reszta zależy od wychowania :) (2014/05/16 14:36)

SrokatyArab


Skoro ma być to towarzysz do wypraw terenowych, uważam, że wybór odpowiedniej rasy jak najbardziej ma znaczenie. Z pewnością musi to być pies odpowiednich rozmiarów, najlepiej z naturalną potrzebą dużej ilości ruchu. Wiadomo, że nie może być to mały kanapowiec, ani pies rasy z częstymi problemami zdrowotnymi jak np. choroby stawów. Może warto się rozeznać w rasach stworzonych właśnie w celu towarzyszenia koniom podczas leśnych wypraw, gonitw i polowań. Tu właściwie zalicza się większość ras myśliwskich np. posokowce, beagle, pointery, wyżły, i inne gończe. Celowałabym raczej w tym kierunku, z burkami ze schroniska jest taki problem, że nigdy do końca nie wiadomo co z nich wyrośnie. (2014/05/16 16:23)

rumel


Widzisz SrokatyArabie tonie ma takiego prostego przełożenia w praktyce - wyżły, harty i wszystko to-to co lata na polowaniu zazwyczaj jest bardzo ruchliwe i pobudliwe - dlatego przy polowaniach "psiarnia" nie szła razem z "konnymi". Jak wspomniałam - moje konie psów nie znoszą, ale wyżły miały u nich najgorzej, bo każdy inny - nawet te pałętające się kundle rozumiały, że maja ustąpić i zmykać, a wyżeł? A skąd! Przecież trzeba się postawić - jednego głupiego szczeniola kiedyś dosłownie spod kopyt wyciągnęłam, bo przypłaciłby to życiem :/ jednak co do wielkości i kondycji oraz upodobania długich dystansów - jak najbardziej - kiedy czytałam twój wpis - już widziałam jak "york" czyn inne takie-tam dyrda po krzaczyskach próbując dogonić konia w galopie :D (2014/05/18 08:16)

Gorąca piątka