Pomóżcie mi odzyskać życie...

/ 6 odpowiedzi

  • konto usunięte

Nie jeżdżę już rok czasu z powodu słabej sytuacji finansowej. Z dnia na dzień cierpię coraz bardziej (przecież wiecie, że jazda konna uzależnia)... I tylko konie trzymały mnie przy życiu. Próbowałam znaleźć inną pasję, omijać konie, ale nie wyszło. Bardzo chcę znowu jeździć, ale nie mam za co... Jestem niepełnoletnia, nikt nie powierzy mi zajmowania się stajnią w zamian za jazdy. Pomóżcie mi, proszę.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

SrokatyArab


Ale że jak mamy ci pomóc? Mamy Ci pieniążki na konto wysyłać, żebyś mogła sobie jeździć? To ja też poproszę. Jestem strasznie biedna i smutna i zawsze marzyłam o swoim rumaku. Numer konta podam zainteresowanym.

A tak serio jeśli faktycznie tak bardzo cierpisz i nie widzisz sensu życia, pomyśl o udaniu się do specjalisty. Powiedz o swoich problemach rodzicom, albo psychologowi, może coś poradzą, ale nie próbuj wyłudzać pieniędzy szantażem i braniem na litość naiwnych, bo to bardzo nie ładnie. (2015/02/10 15:15)

Honeonna


Jeśli naprawdę poza końmi nic nie trzyma Cię przy życiu, to masz bardzo poważny problem. Serio. I on się sam nie rozwiąże, nawet jeśli jeszcze w tym tygodniu anonimowy darczyńca opłaci Ci jazdę na pięć lat do przodu. Myślę, że powinnaś zastanowić się nad tym, bo może się okazać, że brak koni to tylko najbardziej widoczny powód tego, jak się czujesz. Jeśli byś chciała, możesz na pewno porozmawiać ze szkolnym psychologiem-nie spotkałam szkoły, w której porada by była płatna dla uczniów, a świadomość, że jakiś przyjaźnie nastawiony dorosły wie o Twoich problemach, może bardzo pomóc. Psychologowie i pedagodzy są też zwykle odpowiedzialni za stypendia socjalne i naukowe i orientują się w tych tematach.
Ja jestem w sytuacji lepszej niż większość ludzi na świecie, bo moja rodzina nigdy nie przechodziła trudności finansowych na tyle poważnych, żeby trzeba było obciąć dzieciom hobby. Gdybym jednak nagle wpadła w poważne kłopoty finansowe, wykorzystywałabym wszystkie bezpłatne możliwości (jest ich trochę), żeby wciąż dowiadywać się więcej o koniach. Uczyłabym się zaciekle, żeby dostać stypendium za wyniki w nauce albo postarałabym się o socjalne. I nawet jeśli na konie uzbierałabym całe zero złotych albo jeździła raz na kwartał, bo nie miałby mnie kto zawieźć, to rozpłakałabym się, a potem postanowiła, że cokolwiek teraz się dzieje, jest tylko etapem i WŁAŚNIE WRACAM DO KONI, a po drodze żyję w innych obszarach i chcę w nich żyć jak najbardziej komfortowo się da. 
Jeśli Ci zależy, pokieruj swoim życiem tak, żeby za rok, kilka, kilkanaście lat móc samemu realizować tę pasję. W to wlicza się też ogarnięcie ważnych spraw w swoim życiu, odpowiedzenie sobie na parę pytań, rozwiązanie problemów możliwych do rozwiązania. I to jest najlepszy sposób, w jaki to TY możesz sobie zorganizować pomoc SAMA i z ludźmi, którzy Cię ZNAJĄ. Na internetowym forum dla dzieci nie dostaniesz lepszej porady ani pomocy. (2015/02/10 18:19)

Niki2004


Ale że jak mamy ci pomóc? Mamy Ci pieniążki na konto wysyłać, żebyś mogła sobie jeździć? To ja też poproszę. Jestem strasznie biedna i smutna i zawsze marzyłam o swoim rumaku. Numer konta podam zainteresowanym.

A tak serio jeśli faktycznie tak bardzo cierpisz i nie widzisz sensu życia, pomyśl o udaniu się do specjalisty. Powiedz o swoich problemach rodzicom, albo psychologowi, może coś poradzą, ale nie próbuj wyłudzać pieniędzy szantażem i braniem na litość naiwnych, bo to bardzo nie ładnie.

Zgadzam się z Tobą (2015/02/27 13:16)

izapyza


Nie sądzę, zeby jej chodziło o wysyłanie pieniedzy, nie wiem na co jestescie tacy zlosliwi. Jak jestes niepełnoletnia, to musisz szukac gdzie sa jazdy dla chetnych w zamian za prace, pomoc przy hipoterapii, itp. Studiuj ogłoszenia, mozesz dawac sama, pytac prywatnych włascicieli koni czy nie chca luzaka, alu tu juz musialbys dobrze jezdzic.  (2015/03/07 19:51)

1106


skąd jesteś ? (2015/04/03 12:34)

Ulungu


Każdy ma w życiu coś takiego, co chciałby mieć, ale z jakiegoś powodu nie ma. Ktokolwiek teraz "czarodziejską różdżką" sprawi, że rozwiążesz ten problem  bez swojego starania ten popsuje ci życie. Niepełnoletnia też ma wiele sposobów na zrealizowanie takiego marzenia a wirtualnie nikt ci nie pomoże. Nikt też za ciebie nie wsiądzie w autobus i nie przepyta właścicieli okolicznych stajni, kto szuka pomocnika choćby na okres wakacji. Nawet na ulotkach czy wyprowadzaniu psów sąsiadów dasz radę zarobić sobie na jazdę ale trzeba chcieć.W czym dokładnie oczekujesz że ci pomożemy? Że wyślemy pieniądze pocztą? Co druga dziewczyna marzy o siodle i rumaku, lub chociaż o lekcjach jazdy, ale to nie znaczy że obcy ludzie powinni stanąć na głowie i te marzenia pospełniać bo każdy ma własne marzenia do pospełniania. Zawsze jest ktoś kto potrzebuje osoby potrafiącej jeździć i zajmować się koniem. I zawsze jest gdzieś ktoś kto akurat nie ma na to sił lub czasu. Wystarczy znaleźć taką osobę i się z nią dogadać. (2015/04/03 19:15)

Gorąca piątka