Porażki w jeździe konnej

/ 108 odpowiedzi
Koniara93


Moja znajoma jechała stępem na lonży nagle ślizg, ślizg, ślizg i pod brzuchem bo nikt wcześniej popręgu nie poprawił.

Kiedy czyściłam Parysa(srokaty kuc ze stajni w której jeżdżę) obwąchiwal mi toczek i nagle...

mało co nie usiadłam z wrażenia tak mocno uderzył mnie pyskiem (od góry) w głowę.

(2012/10/08 13:21)

kochamkonie123


Ja miałam dwa upadki.

Pierwszy był, jak ruda klaczka Gracja zagalopował i jednocześnie zrobiła ostry zakręt. Nie umiałam jeszcze galopować, ale stopy jakoś same mi wyleciały ze strzemion i spadłam. Bryczesy miałam brudne, ale na szczęście to było tylko to. Nawet siniaka nie było.

Drugi raz był niedawno, kiedy jechałam na bułanym Pedrosie. Mieliśmy pojedynczo galopować, ja byłam 2 w zastępie. Koń przede mną zaczął galop, a po jakiś 5 sekundach wystarczyła chwila nieuwagi, a Pedrosik zagalopował ze stępa. Na szczęście dogonił tamtego konia i zwolnił, a ja się utrzymałam. Potem instruktorka zaproponowała, żebym pojechała za pierwszym koniem, i we dwójkę robimy galop. Impet (koń za którym jechałam) przeszedł do kłusa, a Pedros zjechał do środka hali i zaczął cwałować. Utrzymałam się jakieś 2 okrążenia, ciągnąc za wodze i przechylając się to tyłu, ale wystarczył ostry zakręt i leżałam na ziemi. Miałam siniaka na tyłku i cały tydzień bolały mnie plecy. Na szczęście na hali pomocniczka instruktorki trenowała Grację, bo była nieposłuszna i od razu po upadku wzięła Pedrosa i zaczęła go uczyć manier. Nawet pod nią nie chciał się słuchać, ale jakoś się udało. Ja przez ten czas stępowałam na Gracji po środku hali z bólem w plecach. (2013/02/05 21:21)

Jadzia Bi


Na ostatniej jeździe dostałam MEGA spokojnego konia (strasznego leniucha ) co chwilę skręcał mi do innych koni po przekątnej ( byłam bardzo daleko od innych) i nic na niego nie działało on szedł do koni, a po 2 sek znowu był daleko za nimi chociaż popędzałam go łydą i batem,nawet instruktor się śmiał , i jeszcze raz spadłam z konia z kłusa  (2013/02/12 22:02)

NATALKA735


To była moja pierwsza jazda na letnim obozie. Instruktorka siodła konia itp. mówi do mnie, żebym poszła po toczek. Idę, idę i pytam się, jaki jest toczek na Missy(imię konia) ? Jak mnie upomniała, to myślałam, że się zapadne pod ziemię :)

 

 

 

(2013/04/28 18:09)

koniki90


mam pytanie bo jak ja próbuje zagalopować cofam łydke i nwm czy mam ją cały czas za popręgiem trzymać czy jak koń zagalopuje przywrócić "do normalności" (2013/05/06 08:42)

DOWNfall


Nie wiem,czy można to nazwać porażką,ale miałam kiedyś taką sytuację,że najeżdżałam na zwykłą stacjonatę(jakieś 70 cm,jak do odznaki),jadę pełnym galopem,już mam skoczyć,a tu zrobiłam coś źle i miałam podobno "Iście crossowe zatrzymanie!" i półgodzinną bekę ze śladów,które zostały po kopytach.Nie,nie szarpałam za wodze. (2013/06/08 12:16)

Malinoowa


BARDZO PROSZE O WYPEŁNIENIE ANKIETY :D

http://www.ankietka.pl/ankieta/130908/jezdziectwo-jako-forma-turystyki-kwalifikowanej-w-wielkopolsce.html (2013/12/19 19:56)

Etrah


Ostatnie miejsce w moich pierwszych zawodach <3 (2014/01/06 15:59)