Postęp, postęp !

/ 2 odpowiedzi
W ile czasu Wy opanowaliście samodzielny stęp, później kłus a następnie galop ? :)
ja osobiście dokładnie, to jeździłam 6 razy kłusem na lonży, a że jazdy trwają pół godziny, opanowanie anglezowania zajęło mi łącznie 3 godziny. Później instruktor wypuścił mnie na samodzielny stęp, po czym miałam jeszcze 2 lekcje kłusa na lonży i wypuścili mnie najpierw na koral (lonżownik) na pierwszy samodzielny kłus. Potem jeździłam tak około 4 lekcje na bardzo spokojnym koniu kłusem po całym padoku i instruktorka "wsadziła" mnie na szalonego konia na samodzielny kłus, nad którym ja- początkujący jeździec zapanować nie umiałam. Ścisnęłam go łydami i wypchnęłam biodrami, po czym koń zaczął galopować i przeskoczył cavaletti na ukos, robiąc dość wysoki skok. Ja nie umiejąc skakać, wtedy podskoczyłam na koniu, nie wiedząc że powinno skakać się w półsiadzie :). Przez kilka następnych lekcji nikt nie odważył się wsadzić mnie na innego konia niż konia który jest prawie idealnie ułożony. Do tego tylko galopowałam na lonży :D. Później miałam na tym koniu jazdę, a że dostał trochę za dużo owsa na śniadanie, był niemiłosiernie niewyżyty i gdy na nim kłusowałam, wciąż wyrywał mi do galopu. Wtedy instruktor do mnie powiedział, żebym spróbowała zagalopować. no to ja ścisnęłam wewnętrzną łydę jak to mi on tłumaczył i galopuję :) uczucie nie do opisania. Na ostatniej lekcji instruktorka mi już zaufała i posadziła mnie na cudownego konia, na którym chyba jeździ mi się najlepiej, i ufam mu bezgranicznie.
Niestety, jeszcze nigdy nie spadłam z konia. Dlaczego niestety? bo tradycja mówi, że gdy spadniemy z konia, stajemy się jeźdźcami. Oczywiście nikt chyba nie chce spaść i połamać sobie karku ;)
Teraz wy możecie się pochwalić, ile czasu zajęło wam opanowanie wszystkich tych chodów końskich :)
Hrenna


Widzę koleżanko, że niewiele wiesz i zapewne masz o swojej jeździe i zdolnościach wielkie mniemanie, że o Boże jak ja już super jeżdżę, ale nie przejmuj się, chyba każdy tak miał ;). Uczymy się całe życie ani ja jeżdżąca już no dobre 5 lat, i moja kumpela jeżdżąca 17 lat nie uważamy, żebyśmy super opanowały cokolwiek. Zapamiętaj sobie jedną rzecz, uczymy sie całe życie i niejeden koń, nawet po 30 latach jazdy nie wiadomo jak profesjonalnej, może Cię zaskoczyć :) (2014/07/30 15:19)

Quidditch


Z opisu wydaje mi się, że nie opanowałaś dobrze jeszcze żadnego z tych chodów ;)
Ale przyznam, że pierwszy galop jest cudowny :D
Pamiętam jak na 2 czy 3 lekcji miałam chwile galopować i szczerze powiem, że było to niesamowite.  Najpierw musiałam cały czas dawać koniowi łydkę bo był dość uparty i jechał takim  strasznie szybkim kłusem (nie wiem jak się utrzymałam bo miałam nie aglezować xD) i jak nagle przeszedł do galopu wydawało mi się to dużo prostsze i przyjemniejsze od kłusa xD
Niestety zrezygnowałam z tej stajni bo instruktorka nie miała żadnych uprawnień i każdy mi tą stajnię odradzał, no i można było też nabrać złych nawyków.
Byłam gdzieś tak na 14/15 jazdach więc jeszcze nie galopuje, ale mam się uczyć tego od następnej jazdy :D (2014/07/30 18:10)

Gorąca piątka