Praca z koniem wyścigowym

/ 9 odpowiedzi
Od dłuższego czasu opiekuję się klaczą po wyścigach. Kiedy do mnie przyjechała uspokoiła się i rozluźniła. Pod siodłem chodziła bajecznie! Jednak po jakimś czasie zaczęła być niespokojna, nerwowa. Podczas jazdy sztywnieje, a kiedy ją lążuję zaczyna chodzić jak nakręcona, trochę jak w karuzeli, nie reaguje na moje sygnały. Na ujeżdżalni bardzo szybko się rozpędza. Galopuje zawsze na jedną nogę- czy zagalopowanie jest na zakręcie czy po okręgu.Dodatkowo jest złamana w szyi:( myślałam żeby jeździć z wypinaczami. Myślicie, że to dobry pomysł aby ją trochę wyprostować i złapać równowagę? Jak osiągnąć galop z innej nogi (przenoszę ciężar ciała i lekko naciskam na wodzę)? Czy robię to źle? help...
dodka89


Mam ten sam problem, w tym że ja się opiekuję ogierem i mam zapewne dużo mniejsze doświadczenie co do koni niż Ty. Jak go lonżuję to rzeczywiście kłusem to chodzi jak nakręcony i skraca sobie zawsze jedną część koła nie wiem czy to normalne czy on tak tylko ma, a przy galopie owszem zagalopuje, ale jest tak z tego zadowolony że nagle wyrywa mi cwałem i efekt jest taki że lonża z moich rąk jest wyrwana. Druga sprawa pod siodłem bez lonży (bo na lonży nie ma z tym problemu) nie potrafię nim kierować stępem ok, kłusem zrobię woltę jakiś czas chodzi ładnie a potem jakby nagle przestał się słuchać nie reaguje na łydkę ani na wodzę. I jest jeszcze problem z tym iż jest zgięty na zewnątrz koła jeśli chodzimy w lewo w prawo tego nie zauważyłam muszę się przyjrzeć. Myślałam że to jest związane z tym, iż na torze wyścigowym zazwyczaj biegną w lewą stronę ale to wtedy powinien w odwrotną stronę chyba się wyginać.  (2014/03/24 13:33)

rumel


Nie mam takich koni i nie miałam - ale z Waszej relajcji wynika jedno: Wasi podopieczni mają niespożytkowana ilość enegii i doskonałą formę/kondycję fizyczną - konsekwencją jest to co jest...
Dwie rzeczy na które mamy wpływ to odpowiednie menu i odpowiedni trening. W kwestii menu - na pewno przydałby sie wet taki od koni /nie od piesków pokojowych/ bo nie chodzi o zagłodzenie konia tylko zbilansowanie diety, aby zabrać nieco "bomb energetycznych" bez szwanku dla zdrowia. Co do treningi - na pewno osoba trenująca konie, które chodzą na torach.
Co do ogiera - jeszcze jednym czynnikiem pozostaje okoliczność: czy ten ogier kryje, czy nie - jeżeli nie - tym gorzej i dla niego i dla Ciebie ... (2014/03/25 10:25)

dodka89


No właśnie nie kryje. A dlaczego gorzej ? Jakoś nie jest ani agresywny ani nie ogierzy w stajni stoi z dwiema klaczami pociągowymi ale na wybiegu zawsze jest sam. (2014/03/25 13:37)

rumel


Z racji tego, że nie kryje ma jeszcze więcej energii, którą musi skanalizować i uzewnętrznić - nie musi to być tzw. "opierzenie"  czasami jest pęd do dominacji, którą podpowiada mu instynkt. Bycie samcem to w naturze ciągła walka, w warunkach "sztucznych" surogatem tej walki powinna być praca.  To co napisałaś o jego poczynaniach na lonży to nic innego jak próba uwolnienia się i robienia wszystkiego "po swojemu". (2014/03/25 20:38)

SrokatyArab


Jaki jest sens trzymania ogiera, który nie jest przeznaczony do reprodukcji i to w dodatku ewidentnie problematycznego?
I dlaczego osoby które nie mają pojęcia o prawidłowej pracy z koniem zabierają się za "opiekę" nad końmi trudnymi/zepsutymi/młodymi/z problemami? To najgorsze połączenie z możliwych.

Rada jest bardzo prosta - powierzyć te zwierzaki komuś doświadczonemu (oddać w trening, zatrudnić trenera, czy  osobę do pomocy, która zna się na rzeczy), inaczej problemy tylko będą się pogłębiać.
Ogiera wykastrować. (2014/03/26 13:21)

rumel


SrokatyArabie - z tym kastrowaniem  to nie nalezy się od razu rozpedzać... znam wiele ogierów, które nawet nie kryjąc regularnie, gdy są prawidłowo wykorzystywane i żywione - to wspaniałe konie, wręcz niezastąpione - odważne i dzielne, a ich atutem pozostają wręcz niewyczerpalne pokłady energrii. Jednak zgadzam się co do zasady - jeżeli to nie jest tylko czasowa przerwa i właściciel nie ma zamiaru używać konia jako reproduktora - jego "ogierzy stan" jest bez sensu... (2014/03/26 15:07)

SrokatyArab


Ja też znam super spokojne, niezwykle zrównoważone i bezproblemowe ogiery, które są ogierami tylko dla "widzimisię" właścicieli. Szkoda tylko, że pańciom, którym żal było wycinać jajka, nie żal było skazywać konia na wieczną walkę z hormonami i izolację od stada, które dla konia jest bardzo istotne, o ile nie najważniejsze.
Ale to trochę off top. (2014/03/26 16:37)

dodka89


Trochę wyjaśnię sytuacje koń formalnie nie jest mój. Mam możliwość jazdy na nim. Właściciel kupił go bo inaczej trafił by do rzeźni. Póki nie zaczęłam na nim jeździć i go lonżować to tak naprawdę nie robił nic. Właściciel wręcz się cieszy że ktoś przychodzi i z nim cokolwiek robi. Nie mogę kogoś zatrudnić do konia który nie jest mój, a własnej kasy też na to nie mam. Może i to rzeczywiście tak wygląda osoba nie doświadczona zabiera się za układanie konia ciężkiego. Szczerze mówiąc nie mam zamiaru zrobić krzywdy koniu ani fizycznej ani psychicznej po przez złe ułożenie i nie mam zamiaru eksperymentować i sprawdzać swoich umiejętności i bawić się w zaklinacza koni skoro nie mam o tym zielonego pojęcia. Dlatego jestem tutaj na tym forum i zarejestrowałam się na tym portalu aby czegokolwiek się dowiedzieć od osób doświadczonych, może problem który wydaje mi się ciężki nie jest w cale tak poważny. A może właśnie się dowiem czegoś ciekawego co wcale nie będzie wymagało dużego doświadczenia i będę mogła coś zmienić sama. (2014/04/04 13:36)

Merlin


dodka89 napisz może co to za rasa, jak dawno koń biegał na torach, jego wiek oraz co i w jakich ilościach dostaje do żłobu?

napisz także o swoich umiejętnościach jeździeckich, jak często jeździsz i czy masz wolną rękę na prowadzenie tego konia, a wtedy może będziemy mogli ci jakoś pomóc ;) (2014/04/04 21:32)

Gorąca piątka