Praca z narowistą klaczą i wałachem.

/ 7 odpowiedzi
1.Pierwszy problem to moja arabska klacz.W sumie mam 3 konie +1 kuc który już nie chodzi pod jeźdźcem.Z żadnym z nich nie miałam nigdy problemów choć dwa z nich układałam i ujeżdżałam sama.A z nią jest.Kupiłam ja od faceta który otwarcie przyznał się że podczas skoków bił ją batem po nogach.Dowiedziałam się również że klacz w ramach "zemsty" za przegrane zawody była na cały tydzień serparowna od innych koni i codziennie po 3 godziny jazdy.2 w karuzeli i jedną pod siodłem.Była również zagłodzona i wyraźnie zmaltretowana gdy do mnie przyjechała.Totalnie nie ufa ludziom.Gdy chcę ją osiodłać lub cokolwiek zrobić na czworoboku rzuca się na wszystkie strony i wierzga.Bata tylko raz próbowałam użyć ,ale po tak traumatycznych przeżyciach sprawia to tylko że cała się usztywnia i staje dęba(najczęściej przy tym ponosi).Była świetną skoczką , ale teraz na widok przeszkody, ba nawet cavaletki, cała oblewa się potem, chowa się za wędzidło i totalnie usztywnia kontakt.Ponosi. Wszystkie próby zwolnienia na nic.Jakbym szarpała za uchwyt zamocowany w ścianie.Wet ją sprawdzał i niby wszystko ok, ale przecież to nie jest normalne żeby koń uskakiwał w bok przed płotem, moją łydką(tak!) itp.Próbowałam przyzwyczajać ją do przeszkód spokojnie i powoli już od 3 miesięcy i nic.Zero.Próbowałam z nią join-up, ale jest niezwykle wytrzymała i uparta, więc za nic nie chce się poddać.W końcu to ja muszę przerwać, bo nie chcę żeby się powtórzyła sytuacja sprzed 4 tygodni(postanowiłam biegać za nią aż do skutku.Klacz po niemal 1,5 godziny poganiania była cała oblana potem, przerażona i tak zmęczona że niemal się przewróciła na ziemię).Co więc w takiej sytuacji zrobić?
2.Druga sprawa to wałach fryzyjski.Gdy jeżdżę na nim na oklep, samoistnie się zbiera i podciąga zad pod siebie, oraz podkurcza tylne nogi.Nie jest to zbyt wygodne, szczególnie podczas galopu.Jak to zniwelować?

Karinowata


Ja radzę przebywania z nią więcej czasu i nie tylko że do niej idziesz tylko na jazdę lecz musisz z nią nawiązać pewną więź . Tak nieszybko się nauczy że przeszkoda to coś złego . Powinnaś zacząć od drągów . Na początku połóź jeden drąg na ziemi i spróbuj z nią przejść. Jak sie zapiera nie ciągnij na siłę przechodź obok drągów . Jeżeli po paru lekcjach się tego nauczy zacznij to dokładaj więcej drągów (oczywiście za każdym razem gdy przejdzie pochwal ją , daj jej smakołyk . Myślę że gdy sie przyzwyczai do drągów to zacznij przechodzić w kłusie przez dragi ( oczywiście nie jedź na niej tylko pracuj z ziemi ) Po pracy z ziemi gdy nie będzie się wahała spróbuj jechać na niej i przejść drągi . Jeżeli przejdzie w stępie powtórz to pare razy a następnie przejdź do kłusu . Araby są narowiste z natury to ich taki symbol . Chodź z nią na spacery i spędzaj z nią dużo czasu . Po drągach spróbuj większych przeszkód na początek 30-50 cm . Myśle że ci się to przyda .Pozdrawiam (2014/12/17 16:51)

jestemzlasu


Czemu mam wrażenie, że te twoje konie to przynajmniej w części wytwór fantazji? Według profilu masz 15 lat, nie możesz być właścicielką koni, tym bardziej nie mogłaś ich kupić 2 lata temu. Arabkę masz podobno już co najmniej 2 lata - i co, żadnego postępu w tym czasie?
Goniłaś konia przez 1,5 godziny, tak, że prawie się przewracał? Zdajesz sobie sprawę, że to podchodzi pod znęcanie? Co trzeba mieć w głowie żeby wykonać coś takiego?
Wstaw film albo chociaż zdjęcie z tym fryzem, bo nie mogę sobie wyobrazić konia galopującego z zadem "podciągniętym pod siebie" i podkurczonymi tylnymi nogami. (2014/12/17 19:15)

weronika2001


Tak to właściwie moji rodzice są ich właścicielami, ale to ja się nimi zajmuję i na nich jeżdżę.I tak oprócz tego że klacz przez te 2 lata nie staje już dęba na widok człowieka, to nic nie ruszyła.
2.Po prostu jakby tylne nogi wraz z zadem podciąga pod siebie.Dosłownie jakby przysiadał na zadzie. (2014/12/17 19:52)

jestemzlasu


Przez dwa lata, jeśli nie ty, to twoi rodzice powinni się zorientować, że brakuje ci wiedzy i umiejętności do pracy z tą klaczą i potrzebna jest fachowa pomoc. Można też ją sprzedać. Albo puścić na łąkę z cielakami. 


A fryza do weterynarza. I póki co po prostu nie jeździj na oklep, a najlepiej w ogóle, bo wyraźnie coś mu przeszkadza w grzbiecie. I nadal chciałabym zobaczyć zdjęcia (a lepiej film, bo nadal nie potrafię wyobrazić sobie konia galopującego na podkurczonym zadzie) (2014/12/18 09:44)

milena3338


Jejku, wygląda na to, że masz bardzo poważny problem. Najlepiej zasięgnij pomocy fachowca, ale powiem Ci, że musisz zdobyć zaufanie tej klaczy i nauczyć ją od nowa ufać ludziom. Klacz była bardzo źle traktowana więc po pierwsze niech obejrzy ją weterynarz, a Ty dawaj jej dobrą paszę, regularnie oporządzaj i zapewnij opiekę na najwyższym poziomie. Dużo z nią przebywaj, pokaż jej, że jesteś przyjacielem i nie musi się Ciebie bać. Ganianie za nią, kiedy ucieka to najgorsze, co możesz zrobić. To sprawi, że będzie bać się Ciebie jeszcze bardziej. Zapewnij jej towarzystwo innych koni, to może jej pomóc. Kiedy klacz chociaż w pewnym stopniu Ci zaufa i pozwoli się oporządzić, rozpocznij z nią delikatną pracę na lonży. Odpuść sobie bata jeżeli się go boi. To może zniszczyć całą wcześniejszą pracę. Zaprzyjaźnij się z nią, stwórzcie więź. Klacz zapewne boi się przeszkód, ponieważ ma z nimi złe wspomnienia. Konie bardzo dobrze pamiętają traumatyczne przeżycia. Na początek połóż na ziemi jeden drążek i podprowadź do niego klacz z ziemi. Jeśli się przestraszy i ucieknie posłuchaj jej. Zataczaj z nią dla uspokojenia kółka wokół drążka, z czasem coraz mniejsze. Jeśli klacz pozwoli się podprowadzić do drążka daj jej go obwąchać i się z nim zaznajomić. Z czasem możesz przyzwyczajać ją do siodła i ogłowia, nie szarp jej na siłę. Chodźcie na spacery w ręku, pracujcie na lonży, aż będzie gotowa do przyjęcia jeźdźca. Ta droga będzie zapewne bardzo długa. Trzymam kciuki, żeby się udało! Co do wałacha myślę, że robi tak dlatego, że jako koń ujeżdżeniowy został nauczony dobrego podstawienia zadu, co jest bardzo pożądaną cechą! Jeśli jednak Ci to przeszkadza i jest Ci z tym niewygodnie, spróbuj go trochę rozluźnić. Wykonujcie ćwiczenia rozluźniające pod siodłem, chodźcie na spacery w ręku, często wypuszczaj go na pastwisko, rozluźnij go na lonży, długo rozprężaj przed jazdą. Możesz nawet kupić specjalną rękawiczkę do masażu i go nią masować. :) Powodzenia, mam nadzieję, że się uda! (2014/12/22 21:44)

misio


Na fryzie nie możesz jeździć na oklep.Klacz która była maltretowana nie powinna chodzić pod siodłem przez jakiś czas ale poprostu stpowinna się do ciebie przyzwyczajać musisz spędzać z nią dużo czasu musisz ją często czyścić i dawać jej marchewki i totalnie ją rozpieszczać napisałaś też że ujeżdżałaś dwa konie więc po długim czasie przerwy powinnaś ją ujeździć na nowo i ją trenować przejeżdżać przez nawet nie kawaletti ale zwykłe małe drążki daj jej powąchać drążki niech się przyzwyczaja przez to że była maltretowana trzeba wszystko zaczynać od nowa ale niech ona na początku będzie rozpieszczana i trenowana aż się przyzwyczai a potem ją ujeździj .  (2014/12/28 18:30)

Love Haflingers


Czy ten wałach wygląda wtedy jak ,,siedzący pies''? Jeśli tak to mogą być objawy ochwatu.
Objawy ochwatu:
,,Gdy chore są tylko przednie nogi, koń przyjmuje pozycję podobną do siedzącego psa'' (2016/02/20 13:44)

Gorąca piątka