problem z kłusem

/ 12 odpowiedzi
Cześć. Mam taki problem ze jak jade klusem anglezowanym to co siadam w siodło i dotykam konia łydkami to wpada mi noga za głęboko w strzemię. Jezdze juz 10 miesiecy galopuje juz na duzej hali ale gdy jezdzilam indywidualnie to wszystko mi wychodzilo nawet klus bez strzemion a teraz gdy jezdze w zastepie to gdy jade bez strzemion cala się usztywniam i prawie spadam. Niewiem na czym to polega ze zawsze mi wychodzilo a teraz tez w galopie nie umiem się rozluznic w pelnym siadzie i podskakuje a uwiezcie ze nawet tyłka od siodla nie odklejalam  i bardzo dobrze mi to wychodzilo ateraz w grupie to tylko w połsiedzie w galopie jezdze. Pomocy powiedzcie dlaczego tak pogorszyla mi sie jazda nawet nie rozpoznaje nogi w klusie tylko w galopie. A juz po paru jazdach umialam rozrozniac nogi czy dobra czy zła.  Od poczatku jezdze raz w tygodniu regularnie ani jednej jazdy nie odpuściłam. Pomocy!!!

ozehowa


Noga ci wypada przy dodawaniu łydki co krok (co z resztą nie powinno być potrzebne) bo pewnie będąc spięta zakleszczasz się nogami i trzymasz kolanami a nie masz odpowiedniego oparcia na strzemionach. Musisz jakby spłynąć i usiąść głęboko w siodle tak by rozłożyć ciężar na siedzisko i strzemiona. W jeździe konnej trzeba bardzo dużo czasu i wyklepania godzin na końskim grzbiecie, także nie łam się. Skup się na rozluźnieniu a może właśnie aż tak bardzo na tym nie skupiaj ;) Po prostu o tym nie myśl i daj się ponieść, złap rytm a jazda stanie sie przyjemnością. Pilnuj prawidłowego dosiadu i oparcia na strzemieniu i powinno być dobrze. (2014/04/22 11:40)

Hrenna


Pamiętaj, pięta w dół :), jak napisała koleżanka wyżej może to też wynikać z tego, że podczas popędzania konia podkurczasz nogi, i pamiętaj, żeby cały czas konia nie popędzać, bo się odczuli na Twoją łydkę :). To, że Ci gorzej wychodzi to jest pewnie stres, bo jest więcej osób i zapewne nie chcesz być najgorszą w grupie i chcesz, żeby być jak najlepszym, a tu jest pies pogrzebany :). Jeżdżąc konno nie powinno się na siłę być jak najlepszym, bo nie tędy droga, pamiętaj też tak na zapas :D. Rozluźnij się, poproś o jazdy indywidualne co jakieś załóżmy 2 tyg, bo tak to instruktor nie poświęca Ci wystarczającej ilości uwagi. A jazda w galopie w półsiadzie to tylko droga na skróty, bo przecież ten galop w pełnym siadzie tak czy siak trzeba zrobić. Dla przypomnienia: jak sprawdzić czy kłusuję na dobrą nogę -> jeżeli WEWNĘTRZNA przednia noga konia jest w górze, to Ty musisz akurat siedzieć, jak jest wewn. noga przednia na ziemi to wstajesz :), proste prawda? :) . W jeździe konnej zawsze przychodzi czas, właśnie po okresie, gdzie niedawno zaczęlismy jeździć, idzie nam super, no coraz lepiej, a potem dupa, czujemy się jak całkowicie początkujący, którzy nic nie potrafia zrobić, chyba każdy tak miał :), nie przejmuj się i nie poddawaj, rozluźnij się itd, itd :)Mam nadzieję, że pomogłam, pozdrawiam  :) (2014/04/22 13:14)

natalia30


Dziekuje za odpowiedzi napisze jeszcze ze rodzice zamiast mnje chwalic jak cis mi wyjdzie na koniu to chwala inne dzieci z grupy i przez to wlasnie chce byc najlepsza ale to i tak nic nie pomaga. Przez to wlasnie sie stresuje no i mi nie wychodzi nic. (2014/04/22 14:02)

siskiss


Dziekuje za odpowiedzi napisze jeszcze ze rodzice zamiast mnje chwalic jak cis mi wyjdzie na koniu to chwala inne dzieci z grupy i przez to wlasnie chce byc najlepsza ale to i tak nic nie pomaga. Przez to wlasnie sie stresuje no i mi nie wychodzi nic.



dobrze rozumiem ? Twoi rodzice chwalą inne dzieci, a ciebie że tak to nazwę olewają ? O.o (2014/04/22 16:18)

natalia30


Tak właśnie tak jest nie wiem jak to zmienic ale tak od zawsze bylo rodzina mi mowila ze wszyscy maja hobby , pasje a ja nie no to zaczelam jezdzic. Teraz to kocham a rodzice tego nie rozumieja ponizaja krytykuja babcia tak samo. Przez to na kazdej jezdzie barszo sie staram i wlasnie tym bardziej mi to nie wychodzi. Nie wiem czy mozna jeszcze w tym pomóc? (2014/04/22 18:03)

siskiss


Tak właśnie tak jest nie wiem jak to zmienic ale tak od zawsze bylo rodzina mi mowila ze wszyscy maja hobby , pasje a ja nie no to zaczelam jezdzic. Teraz to kocham a rodzice tego nie rozumieja ponizaja krytykuja babcia tak samo. Przez to na kazdej jezdzie barszo sie staram i wlasnie tym bardziej mi to nie wychodzi. Nie wiem czy mozna jeszcze w tym pomóc?



a mogę zapytać ile masz lat ? Bo muszę powiedzieć, że ja mam 19 i dosłownie spływałaby po mnie taka krytyka, ale może jesteś młodsza i za bardzo bierzesz do siebie ich krytykę ? Muszę w tym miejscu napisać, że moi rodzice byli przeciwko jeździe konnej i nadal nie pałają radością, tylko że teraz już jak im coś opowiadam, to bladego pojęcia nie mają o co chodzi, ale są zadowoleni, że coś mi się udało i może w sposób udawany, ale pokazują tę "radość". A na samym początku, było po co Ci to, itp., itd. Teraz muszę przyznać, że zaakceptowali to, aczkolwiek niczego nie chcą więcej wiedzieć, jak tylko  : " nie spadłaś ?", a niekiedy w ogóle jest cisza, jakbym przyszła po prostu z dworu, a nie siedziała w stajni 5-6 godzin  ;) Poza tym kilka razy wjechałam im na sumienie i jest spokój :D Może pogadaj z nimi jak to wszystko odbierasz, a całkiem możliwe, że zmienią swoje postępowanie. Moja rada brzmi następująco : Jeżeli to kochasz, to nie patrz na rodziców i ich krytykę, skup się na sobie, na pracy jaką musisz wykonać z koniem na danym treningu.
Nie wiem jak Ty, ale jak ja wsiadam na konia, to jestem tylko ja, on i instruktorka, która mnie uczy, a reszta ludzi za płotem, tzw. obserwatorzy (:D) mnie nie interesują. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam i przemyślisz moje słowa i naprawdę radzę pogadać z rodziną, żeby zmienili swoje nastawienie, bo kiedyś w przyszłości im to będziesz wypominać i się to na nich zemści !
Pozdrawiam  (2014/04/22 19:13)

natalia30


Ja mam 14 lat lat i bardzo mnie to boli ze innych chwala jeszcze robia to przy mnie  wogole nie pochwala mnie gdy im cos mówie o moich postepach krytykuja to ze chce zostac technikiem weterynarii ze to nie dla kobiety praca zmuszają mnie zebym poszla do biura zamiast wszystko robic zebym spełnila swoje marzenia. Ja jestem słabego charakteru i nie umiem tego zniesc ze tak mnie krytykuja.  (2014/04/22 19:52)

siskiss


no to właśnie to jest najlepszy powód do tego, żebyś z nimi porozmawiała i wyłożyła karty na stół ! :) (2014/04/22 20:35)

natalia30


Tylko ze oni wlasnie myslą ze nic złego nie robią tak mnie krytykujac i boje sie jak  zareaguje na taką rozmowe. Oni nie wiedza ze ja tak cierpie bo nie mam nikomu tego powiedziec. Próbuje to jakos zamaskowac ale w środku serce mnie boli. (2014/04/22 20:48)

Hrenna


Natalio, musisz z nimi porozmawiać, bo zapewne moze sobie Twoi rodzice nie zdają sprawy, a moze zdają, że są w tym momencie okropnymi rodzicami, serio. Jaki normalny rodzic tak sie zachowuje? Musisz im powiedzieć, wiem, że to będzie trudne, ale musisz.Ja rozumiem, że rodzic nie może uważać swoje dziecko za jeden wielki ideał, który wszystko potrafi i robi najlepiej, ale równocześnie taką samą zgrozą fatalną w skutkach jest właśnie takie zachowanie, wszyscy są lepsi, fajniejsi itd, tylko nie moje dziecko... Nie podoba mi isę to.Tylko rozmowa coś tutaj wniesie. (2014/04/22 21:17)

natalia30


Wiem tak juz jest od szkoly podstawowej musxe z nimi porozmawiac bo nie chce tak  dluzej zyc . Trzymajcie kciuki. !!! (2014/04/23 08:40)

siskiss


Trzymam kciuki i daj mi znać o efektach ! (2014/04/23 13:18)