Problem z rocznym ogierem.

/ 5 odpowiedzi
Zauważyłam,że mój ogierek boi się głośnych pojazdów typu tir czy traktor.Problem w tym,że kiedy ja go głasku głasku :] i przejedzie obok samochód to on staje dęba.Znaczy się on zrobił mi tylko raz taki numer bo mam go od 4 dni.I kiedy tak zrobił wystraszyłam się i uciekłam a on pobiegł za mną.ALE chodzi o to,że nie wiem co zrobić następnym razem gdy koń stanie dęba bo podchodzi do mnie i wymachuje głową nie kładzie uszu ale widać,że się boi i nie wiem jak go uspokoić :[ Karać go nie będę bo się gorzej będzie bał.
Proszę nie pytajcie mnie dlaczego mam rocznego ogiera :] + jest to konik polski.
Ulungu


Kto ci do gwinta sprzedał rocznego, i to OGIERKA? I czy miał aktualne badania psychiatryczne? Sprzedający, nie koń oczywiście. Jak masz go od paru dni to nie będzie od razu wychowany i nauczony. To nie jest ogier, to źrebię! Jeśli się boi, biegnie "za mamą". Skoro jako nowa mama pokazałaś mu, że w sytuacji stresowej (w jego świadomości na widok pojazdu) uciekłaś, to zrobił dokładnie to samo bo jest przekonany, że musi się uczyć zachowań od ciebie. I w tym momencie będziesz miała konia, który w najlepszym razie sprawi problem z douczeniem do ruchu ulicznego, bo już w wieku źrebięcym załapał odruchy od "mamy".
Fachowcy przestrzegają przed kupnem źrebiąt nie z zazdrości że ktoś może je mieć, ale dlatego że nieumiejętnym podejściem można konia skrzywić na całe życie.
Do odczulenia konia na nietypowe dźwięki pomaga hałasowanie przy stajni i nagroda za brak reakcji. Koń koniecznie musi wtedy widzieć, że to ty jesteś źródłem tego hałasu, lub gdy nie jesteś, że stoisz spokojnie i nie zwracasz na nie uwagi. I pokazywanie koniowi bo to świetni obserwatorzy że się na to w ogóle nie zwraca uwagi. Pamiętaj że koń na twoją ucieczkę zareagował tak, że uznał, że ty przestraszyłaś się tych samochodów, a nie jego. I że pokazałaś mu, co robić w takiej sytuacji.
Kup sobie poradnik na temat stadnego zachowania koni, i skonsultuj się z doświadczonym hodowcą, zanim w dobrej wierze i z nieświadomości zrobisz z konia agresywne przerażone zwierzę nadające się tylko na kabanosy. I pamiętaj, że konia typu Konik Polski, który będzie miał złe maniery, lęki i nieodwracalne braki wynikające z błędów wychowawczych przyjmą ci tylko na rzeź bo nikt nie kupi go by z takim koniem pracować od nowa. Musisz się skonsultować i nauczyć. Koń musi być godny zaufania. Jeśli zauważy w tobie reakcje paniczne, sam będzie panikował, uważając że tak właśnie należy. Nieokazywanie koniowi lęku (jakiegokolwiek) jest jedną z podstawowych zasad przy wychowywaniu konia. Koń lubi sprawdzać. Jeśli za którymś razem zauważy, że twój lęk nie był spowodowany niczym zewnętrznym ale nim samym, możesz mi wierzyć że sprawdzi dokładnie i do końca, na ile ten lęk da sie wykorzystać. Sprawdzi, na ile jesteś jego mamą, na ile kolegą, na ile przewodnikiem stada, a na ile poniewieradłem do gryzienia i ganiania po padoku. Pamiętaj, podjęłaś się opieki nad przedstawicielem trudnej rasy. Konie zimnokrwiste, kuce, koniki polskie, mają silniej rozwiniętą tendencję do ciągłęgo weryfikowania uwarunkowań pozycji stadnej. Innymi słowy, gdy konia wlkp, mlp, "złamiesz" albo nauczysz posłuszeństwa, możesz się po nich spodziewać tzw prób pozycji tylko w sytuacji, kiedy same wyraźnie zauważą z twojej strony niedociągnięcia lub słabość, a przede wszystkim lęk, i też nie zawsze. Najczęściej koń raz ułożony po prostu będzie do później starości uznawał twoją wyższość, a ew krzywdy wykona jedynie w sytuacjach zagrożenia bądź nietypowych. Sprawa ma się inaczej u tych w typie "niskich, włochatych, umięśnionych". One potrafią być złośliwe, eksperymentują, na pewno wykazują więcej inteligencji ale też są przez to trudne. Można się po nich spodziewać w zupełnie nieoczekiwanym momencie zmian charakterologicznych.

Podsumowując, bo napisałam duży blok tekstu a niekoniecznie możesz wyłapać po co. Musisz cały czas pokazywać że rządzisz. Za duża agresja spowoduje z kolei wzrost agresji u nich, agresji w ogóle ci nie polecam ale musi mieć cały czas zaznaczane, że ty rządzisz. I broń boże żadnego strachu. Choćbyś miała mieć pełne pory, zawsze okazuj stoicki spokój a uskakuj tylko kiedy to jest niezbędne. Żadna panika, ucieczka, nerwowe ruchy. Pamiętaj że koń obserwuje każdy twój gest. Wszystkie rasy koni zbliżone do naturalnych, dziko występujących, mają silniejszą potrzebę ustalania hierarchii i będą to robić przy każdej możliwości, dlatego uważa się tego typu konie nieraz za nieobliczalne i dlatego ludzie wolą pod siodło rasy nieco bardziej udomowione. Oczywiście, każdego konia można ułożyć na doskonałego i godnego zaufania towarzysza, ale nie każdego tą samą metodą. Trzeba po prostu wiedzieć że charakterologicznie rasy koni bardzo się różnią. Ludzie widząc małego konika utożsamiają go z czymś słodkim i niewinnym. To tak jakby uznać że lis jest bezpieczniejszy od psa bo ma puchaty ogon.

Poza tym, skoro boisz się źrebięcia to co zrobisz jak koń urośnie i wyrobi mięśnie? Z czubka drzewa chcesz go karmić a marchewki podawać na kiju? Nie zrozum mnie źle, piszę to żebyś sobie poradziła z tym koniem i miała fajnego kompana, a nie towarzysza którego będziesz traktować jak gniazdo szerszeni. Najlepiej popytaj hodowców podobnych ras jakie stosują metody na układanie tych zwierząt. Jedno co ci życzę, to żebyś miała konia o spolegliwym charakterze, to w takim układzie zrobisz wszystko z nim bo to też od tego zależy. (2015/03/21 09:35)

Szary Pielgrzym


Anno , wielu hodowców nie rozczula się nad sprzedawanymi końmi ani nad przyszłymi właścicielami koni . Liczy się zysk , nie sentymenty .



Daria , źle się stało że kupiłaś źrebaka nie mając żadnego doświadczenia z końmi . Znajdź trenera , instruktora , doświadczonego hodowcę który pomoże Ci wyszkolić konia . Samodzielne szkoląc konia prawdopodobnie go zepsujesz , tak młode konie bardzo łatwo można popsuć i o ile nie znajdzie się doświadczona osoba która zdecyduje się odrobić konia , taki koń trafia do rzeźni .

Poniżej masz listę książek które mogą Ci się przydać .


Hordyńska ewa , o koniu i jeździe konnej .


Werner storl , szkolenie młodego konia .


Andrzejewski Tadeusz , zrozumieć konia .


Gerd heuschmann , gdyby konie mogły krzyczeć .


Porady dziadka masztalerza .


Pamiętaj jednak że te książki nie uczynią z Ciebie specjalisty od koni i najważniejsza jest praca z doświadczoną osobą .

Życzę powodzenia .

(2015/03/21 22:33)

Ulungu


Ja na pewno będę regularnie sprawdzać w temacie jak idą postępy. Wybacz, nie chciałam dziewczyny przestraszyć ale mam wyobraźnię i potrafię sobie wyobrazić jak wygląda praca niedoświadczonego ze źrebięciem.


Chcę powiedzieć Darii na zachętę, że praca z młodym koniem ma też swoje plusy bo jest to koń którego można "pod siebie" nauczyć dosłownie wszystkiego. Dobrze by było, gdyby ktoś w okolicy miał inne młode konie, to przebywając z nimi i bawiąc się ogierek nauczy się w jakimś stopniu swojej siły i konsekwencji nieszanowania zasad stadnych.

Dario, teraz przykra wiadomość. Zainwestuj w bata. Zaznaczam, ze nie jestem zwolenniczką bicia, wręcz przeciwnie. Da się konia wychować bez nadmiernego stresu. Ale bez uświadomienia mu, że człowiek jest silniejszy, można wychować tylko nieświadomego kopytnego zbrodniarza. Moje konie traktują bat jak wskazówkę, nie jak przestrogę ale każdy z nich przynajmniej raz po zadzie dostał. Inaczej koń będzie jak rozkapryszony gigantyczny trzylatek zgniatajacy gąsienice by zobaczyć jak fajnie im flaczki wychodzą. To inteligentne i kontaktowe zwierzęta, ale inteligencję trzeba w nich obudzić i pokierować bo inteligencja to nie zasady ani powściagliwość, tylko umiejętność porównania przyczyn i skutków.


Wzywając pierwszy raz kowala, wezwij kogoś kto pracował z bardzo młodymi końmi i ma cierpliwość by pokazać i koniowi i tobie na czym to polega. Konsekwencje przestraszenia i zniechęcenia konia do robienia lub czyszczenia kopyt są opłakane a zwierzę dobrze nauczone za młodu (które się nie zraziło do tego) będzie fantastycznie współpracować. Wybierz kowala ktory ma dobrą opinię wśród hodowców.Najlepszym rozwiązaniem jak mówi Szary Pielgrzym jest nie pytanie ludzi w sieci ale pytanie kto faktycznie bezpośrednio może ci pokazać jak zajmować się koniem. Ludzi ktorzy konie hodują i z nimi pracują a nie ludzi którzy chodzą sobie pojeździć bo mogą spędzić 10 lat w siodle a nie wiedzieć którędy koń zjada marchewkę. (2015/03/22 10:40)

misio


Ty jeździsz konno i od kiedy bo jeżeli nie to jeszcze gorzej o i taka rada zanim kupisz konia to sprawdz jego rasę bo ty kupiłaś sobie konika polskiego! Koniki polskie nie są spokojne to jest bardziej dzika rasa ale na pewno nie jest dla początkujących. One nie rosną zbyt duże ale jednak ja jeździłam u takiego pana na koniku polskim moja siostrę prawie zwalił na lonżybo ten pan nas wsadził na lonże a ja doświatczony jeździec koń mi się spłoszył setki razy no ale cóż no dobra chyba ten pan wiedział że się spłoszy ale powiem szczerze nie chciała bym mieć konika polskiego wo gule na nim jeździć bez ląży taki konik jest dla doświatczonych albo dla lubiących ryzyko chyba że ktoś sobie go tak wytrenuje żeby on się płoszył mniej choć troche no ale powiem szczerze po coś sobie tego konia kupiła bo ja nie rozumiem i źrebaka rocznego konia tego nie rozumiem czym bardziej kto go potem ujeździ masz jakieś wo gule zagrody, chociaż cię trochę rozumiem też będę kupować klacz ona ma dwa lata z ujeżdżeniem nie problem moja siostra też kupuje konia no ja mam na razie kucyka no on jest mojej mamy no i go sobie kupiła no i co moja trzecia siostra co ma pięć lat miała na nim jeździć i co kucyk staje dęba galopuje kiedy nie ma ktoś go prowadzi on galopem i ciągnie ciebie jak wóz no i mama ma tyle z tego kucyka Lukasa a co do mnie chodzi to jak mama zrobi porządnie zagrody to go jej wytrenuje może coś da się jeszcze uratować. (2015/03/30 15:56)

Hrenna


Misio, twoja wypowiedź jest tak bezsensowna i niepotrzebna na tym forum, że naprawdę...Nie trzeba jeździć konno, żeby mieć wiedzę o koniach i pracy z nimi, doświadczenie.Koniki polskie to bardzo fajna i inteligenta rasa dla inteligentnych ludzi, cóż wykluczasz się z tego grona, przykro mi, bo ciebie "doświadczonego jeźdźca" konik polski zrzucił i od razu są be i wgl... Gratuluję braku inteligencji i jakiegokolwiek doswiadczenia z końmi ;).
A koleżance co założyła wątek, nie mam nic do powiedzenie, bo koleżanki juz się wyżej wyczerpująco wypowiedziały, a jedynie mogę trzymać kciuki i życzyć powodzenia :) (2015/03/30 16:54)

Gorąca piątka