Problem z wodzami u początkującego jeźdźca

/ 6 odpowiedzi
Witam. Mam taki problem. Od dwóch miesięcy ja i mój 9-letni synek Jasiu uczymy się jazdy konnej. Na razie ćwiczymy kłus anglezowany, pełny siad, półsiad, i generalnie to, co nam każą instruktorki. Ostatnio jednak Jasiu ma stały problem z wodzami. po dwóch trzech kółkach końmu ucieka na mniejszy ślad, a Jasiu mimo że skraca wodze, to za chwilę znów ma je luźne. zauważyłem e nie przytrzymuje wodzy kciukiem, poradziłem mu zeby spróbował, ale martwi mnie to, bo Jasiu płacze że "konie go nie słuchają". ćwiczyliśmy sobie w stępie prowadzenie wodzami po całym padoku, zawracanie itepe, i było dobrze, ale jak ćwiczymy na dużym śladzie to notorycznie Jasiowi luzują się wodze. Poradźcie coś!
hshorsespop


A czy jeździ w rękawiczkach? Jeżeli wypadają mu wodze z rąk to można spróbować kupić takie rękawiczki które mają wzmocnienia tam gdzie leżą wodze. Ja jeźdżę w nich i mi osobiście nie wypadają wodze (no chyba że sama je puszcze ;) ).
Można też spróbować robić różne ćwiczenia żeby wzmocnić uchwyt i to nie tylko na koniu żeby pracowały w jeździe troche więcej ręce np. slalomy. (2016/10/17 17:52)

tomenicus


Ma rękawiczki. Ale odnośnie ćwiczeń to racja - rozmawiałem z instruktorką i ma mu zrobić dzień ćwiczeń z wodzy, a także z kierowania łydkami. Dzięki za odpowiedź :-). (2016/10/18 08:47)

hshorsespop


Nie ma sprawy. Życzę powodzenia :-) (2016/10/18 12:34)

MalwinaL


Nie wiem, jak wygląda to w przypadku Jasia, ale wiem że wielu jeźdźców po prostu "zapomina" o zamykaniu ręki, którą podzas jazdy podświadomie otwiera. Najlepszym ćwiczeniem wydaje mi się danie mu monet/kamyków do rąk i kazanie "pilnować", żeby te nie wyślizgnęły mu się. Na początku może iść mu trochę opornie (zalecam pracę na lonży, podczas której w 100% skupi się na swoim ciele), ale z czasem zamykanie ręki "wejdzie mu w nawyk". 

Z drugiej strony, piszesz, że koń Jasia często skręca na "inny ślad". Myślę, że może pomóc mocniejsza praca zewnętrzną wodzą oraz wewnętrzną łydką. Wydaje się to dość paradoksalne, ale właśnie podczas "utrzymania konia" na odpowiednim śladzie, zewnętrzna wodza pełni kluczową rolę. 

Radzę się jednak nie przejmować takimi błędami - początki jeździectwa są trudne dla każdego, a sytuacje gdy koń "nie słucha się" wbrew pozorom wcale nie są takie żadkie. Jaś nie ma się więc niczym przejmować - taki stan "niemocy" dotknął każdego - nawet największego - jeźdźca. 
Życzę powodzenia,
Malwina (2016/10/18 18:35)

tomenicus


MalwinaL Miałaś rację, wczoraj instruktorka mu to samo wypatrzyła, otwiera rękę i wtedy zewnętrzna wodza się luzuje, a konik wówczas się nie słucha Jasia, bo Jasiu ciagnie za luźną wodzę... To nie styl western w koncu ;-). trochę mu wczoraj lepiej poszło, a już się martwiłem, bo Jaś się naprawdę przejął. Instruktorka powiedziała, że czasem jak dziecko juz poczuje się w miarę pewnie na koniu to zapomina podstaw - na początku kurczowo trzymał wodze, (krótko dosyć lonżował), potem jak już zaczęło mu ładnie iść to sobie pofolgował. Ale obaj jesteśmy pilnymi uczniami, ;-) to może jakoś pójdzie ;-)
Pozdrawiam
Tomek (2016/10/19 08:38)

MalwinaL


W takim razie bardzo się cieszę i życzę powodzenia:) (2016/10/19 19:09)