Rączki

/ 2 odpowiedzi
No więc, ostatnio miałam dwie jazdy, każda z innym instruktorem. Nauczają trochę inaczej pod pewnym względem i sprawia mi to niemało kłopotów, bo w końcu nie wiem, jak mam trzymać ręce. Oboje są dobrze wykwalifikowani i znają się na rzeczy, więc proszę o osąd Was.
Jeden, nazwijmy go Y, mówi, że ręce należy trzymać wręcz razem, czyli kciuk jednej niemalże dotyka kciuka prawej.
Kolejny, dajmy na to X, twierdzi, że z rękami trzymanymi razem nie da się nic zrobić i powinno się je układać na szerokości bioder.
Wybaczcie za niejasności, ale nie bardzo wiedziałam, jak to wytłumaczyć. Proszę o prostą opinię bez hejtów: jak wy je układacie?
Honeonna


Najważniejsze jest, żeby przedramiona, dłonie i wodze tworzyły prostą linię do wędzidła patrząc i z boku, i z góry, bez załamań. Dokładna odległość dłoni od siebie jest więc trochę zależna od konia, na którym jedziesz, np. na szczuplutkim arabku dłonie będą nieco bliżej siebie niż na muskularnym ślązaku z kawałem szyi. Bardzo blisko siebie-niedobrze, dłonie zupełnie na szerokość bioder-chyba nie do końca. Ja jeżdżę z czymś pomiędzy, ale to też zależy, co dokładnie chce się zrobić. Generalnie już raczej jest bliżej instruktor X, trzymanie dłoni prawie stykających się ze sobą to dla mnie dość dziwna rada.
Mi kiedyś "doświadczony instruktor" kazał "za karę" stępować przez całą jazdę, bo niby według niego trzymałam ręce źle, czyli normalnie kciukiem do góry zamiast położone poziomo z kciukiem do środka, także niestety trzeba zachować czujność w każdym przypadku. :)   (2015/05/31 21:19)

Gorąca piątka